Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

Wiadomość
Autor
ezbeg
Trener
Posty: 3494
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#301 Postautor: ezbeg » 3 października 2026, o 23:13

Złośliwy powie, że za dużo grałem w Football Managera (grałem no i co).
Jakubasa nie chce gonić. Z dziadostwa Motor wyciągnął. Przynajmniej finansowo. Nie było stałej kroplówki od miasta.
Zrobiono rewolucje. Pożegnano wielu zawodników, tylko że ci co przyszli nie są lepsi. Łęgowski marnie. Bereszyński tak sobie. Aiko miał moment z Pogonią, a tak to szału nie ma. Pavlotic cienko. Zawodnik z Komorów bez szału. Popa stracił miejsce na rzecz Tratnika. Najlepszy z przychodzących transferów to wypożyczony Łukoszek. Niby to transfery. Czasem tak się zdarza, że nie wychodzi. Ale zazwyczaj to nie jest tak, że cały zaciąg nie stanowi różnicy w stosunku do tych co odeszli. Też ktoś ich dopasował do zespołu. Teraz i brak dyrektora sportowego. Normalnie posada gorąca niczym trener w Polonii Warszawa za czasów Wojciechowskiego. Gdzieś coś nie gra, jednak wierzę w utrzymanie. Mając w pamięci niedawne mecze z Cosmosem Nowotaniec czy Jutrzenką Giełbutów muszę wierzyć.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7659
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#302 Postautor: istred » 6 października 2026, o 08:38

Nie wiem czemu miała służyć ta próba poniżenia Krzyczącego. To było trochę słabe.
Ależ ja absolutnie nie miałem na celu poniżenia nikogo. Cytat był tylko odpowiedzą na stwierdzenie, że Jakubas nie zna się na inwestowaniu (w sport). Sam nie mam żadnych sukcesów w inwestowaniu, stąd krytykowanie pod tym względem Jakubasa sprowadzałoby mnie do poziomu eunucha z tego znanego powiedzenia. Jeszcze wąsa powinienem przy tym podkręcić i łyk piwa wziąć.

Krzyczący - mierzysz, swoją miarą. Ja emocjonalnie jestem związany jedynie z drużyną mojego syna, na resztę staram się patrzeć chłodno, z pewnym obiektywizmem. Oczywiście kibicuję Motorowi, tak samo jak siatkarzom z Lublina. Jednak o jakimś większym emocjonalnym zaangażowaniu trudno mówić. Nawet na ich meczu nigdy nie byłem. Natomiast staram się kiedy mogę oglądać mecze w TV. Jakubasa nawet na żywo nie widziałem.

Ja mam to do siebie, że staram się kibicować ludziom z jakąś wizją i celem, do którego dążą. Nawet jeśli ten cel jest dla większości niezrozumiały (wtedy staram się go zrozumieć, a nie podważać). Dla Motoru to wygranie losu na loterii, że taki człowiek jak Jakubas się zainteresował tym klubem i chce z nim coś dobrego zrobić. Dzięki temu mnóstwo ludzi może pasjonować się Ekstraklasą kolejny rok. Trzeba to docenić, a nie obsmarowywać właściciela po kilku nieudanych meczach.

Vaiakai, bardzo ciekawa analiza. Trudno się w sumie nie zgodzić z tym co piszesz. Mi jest się trudno wypowiadać na tematy ruchów personalnych, bo nie znam powodów i okoliczności tych decyzji, ale również zauważam i zgadzam się z tym, że tych zmian jest trochę za dużo.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4860
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#303 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 6 października 2026, o 13:13

Istred, w porządku, tylko po co były te personalne wrzutki w moją stronę wcześniej? Dyskutowaliśmy o Motorze, o Jakubasie a w pewnym momencie zacząłeś pisać ad personam, co w moich oczach wyglądalo jak frustracja. Ja się dziwię po prostu takiemu bezkrytycznemu spojrzeniu, biorąc pod uwagę to, w jakim kierunku zmierza Motor, być może znów do 1. Ligi.

istred pisze:Ja mam to do siebie, że staram się kibicować ludziom z jakąś wizją i celem, do którego dążą. Nawet jeśli ten cel jest dla większości niezrozumiały (wtedy staram się go zrozumieć, a nie podważać).

Ale ja również! Tylko, że Jakubas nie jest w Motorze drugi, a szósty rok. I ciężko mi dojrzeć jakiś schemat budowania klubu, struktur, oprócz schematu regularnych zwolnień dyrektora sportowego. Jeśli ktoś przez tyle czasu nie pokazuje żadnych efektów swojej wizji, to raczej ciężko go za to chwalić

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7659
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#304 Postautor: istred » 6 października 2026, o 14:30

Nie dogadamy się, bo patrzymy na dwie różne rzeczy. Ty patrzysz i oceniasz przez pryzmat wyniku sportowego. Dla mnie wynik sportowy jest kwestią drugorzędną i wypadkową wielu okoliczności. Ważniejsza jest dla mnie organizacja i trwałość projektu, szczególnie w tym konkretnym przypadku, gdzie Motor jest - w mojej ocenie - na etapie wieku dziecięcego. Dla mnie naturalną rzeczą jest, że w sporcie są sukcesy i porażki, zdarzają się awanse, ale też spadki. Sukcesem jest to, kiedy spadek oznacza jedynie kolejny etap rozwoju (taki krok wstecz, skutkujący wyciągnięciem wniosków), a nie jest równoznaczny z końcem projektu.
Nie oceniam też tego miesiąc do miesiąca czy rok do roku, a w istotna jest dla mnie perspektywa kilku lat. I patrząc kilka lat wstecz widzę jak długą drogę przebył ten klub. Dla mnie to jest dowodem na to, że projekt się rozwija (a nie rok do roku wyższe miejsce w tabeli, bo tak w sporcie się zwyczajnie nie da). Organizacyjnie, finansowo ale sportowo również.

Czy jest idealnie i wszystkie decyzje są trafione? Na pewno nie. O tym bardzo ciekawie napisał Vaikai. Chętnie poznałbym jednak zdanie drugiej strony tj. właściciela, w formie na przykład jakiegoś wywiadu, w którym wytłumaczy swoje decyzje. Choć też trzeba brać poprawkę na to, że w mediach o wielu rzeczach powiedzieć nie można.

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4860
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#305 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 6 października 2026, o 15:06

Ale przecież ja też poruszałem kwestie organizacyjne. Jedną z najważniejszych osób w strukturach klubu jest dyrektor sportowy. Ta posada jest rotowana dosłownie co kilka miesięcy i to samo w sobie nie daje żadnej stabilności w budowaniu klubu. Zmieniony został także trener, który zrobił najlepsze miejsce w historii, a potem w trudnych okolicznościach utrzymał klub. Za niego przyszedł Misiura, który z lidera po pierwszej rundzie nawet nie utrzymał się na miejscu pucharowym na koniec sezonu.

Piszesz o trwałości projektu, ale żeby projekt był trwały, potrzebuje fundamentów. Te zostały jednak zburzone przed obecnym sezonem i drużyna zaczęła być budowana od podstaw. Skauting, a w zasadzie chyba jego brak (to też ważna część struktur klubu!) skutkuje tym, że nie zostali sprowadzeni lepsi następcy tych, którzy odeszli.

ezbeg
Trener
Posty: 3494
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#306 Postautor: ezbeg » 6 października 2026, o 17:05

Jakubas na początku sezonu miał wywiad w Kanale Sportowym. Można posłuchać o jego decyzjach.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5466
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#307 Postautor: Kargolo » 13 października 2026, o 10:41

Motor w końcu z trzema punktami, szkoda byłoby stracić punkty po takiej drugiej połowie. Dobre 45 minut do oglądania.
Rony może dać naprawdę dużo tej drużynie.
Oby teraz za ciosem. Sorry Śląsk, ale bez sentymentów, po kolejne 3 oczka :)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4860
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#308 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 13 października 2026, o 14:29

Tak, ważne trzy punkty w kontekście kolejnej przegranej Rakowa i Wieczystej w zaległym. Oby ta przerwa kadrowa spowodowała, że zawodnicy się dotarli w końcu.

Awatar użytkownika
kdsz
Trener
Posty: 4902
Rejestracja: 1 kwietnia 2003, o 02:47

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#309 Postautor: kdsz » 17 października 2026, o 15:20

Gol dla Śląska to wicemistrzostwo świata. Byłoby mistrzostwo, gdyby piłka, przed wpadnięciem do siatki, odbiła się jeszcze od słupka.
W. Komarnicki: "Nie chcę mówić o kulisach, bo się wstydzę, ale tak było"

KrzyczącyK1b1c
Trener
Posty: 4860
Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#310 Postautor: KrzyczącyK1b1c » 17 października 2026, o 16:48

W końcu Motor zaczyna punktować i jest oddech nad strefą spadkową.

Awatar użytkownika
kibicLBN
Trener
Posty: 7927
Rejestracja: 23 lipca 2009, o 21:47

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#311 Postautor: kibicLBN » 17 października 2026, o 16:51

I bardzo korzystny terminarz na najbliższe tygodnie
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5466
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#312 Postautor: Kargolo » 17 października 2026, o 18:09

I znowu byłby potężny niedosyt jakby nie udało się tych 3 punktów dzisiaj wycisnąć.
Brakuje skuteczności i wyrachowania, ale podtrzymuję zdanie, że personalnie skład jest mocniejszy niż w zeszłym roku. Stolarski zdobyłby z nimi z 6 oczek więcej do tej pory.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

ezbeg
Trener
Posty: 3494
Rejestracja: 14 listopada 2016, o 17:35

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#313 Postautor: ezbeg » 17 października 2026, o 19:34

Aczkolwiek w obronie zmieniło się tyle, żeby nic się nie zmieniło. Pierwsza bramka kryminał.
Ważne, że 3 punkty. Chociaż bramkarz Śląska prawie mecz życia.

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5466
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#314 Postautor: Kargolo » 17 października 2026, o 19:46

Oj druga bramka wcale niemniejszy wylew, Plavotić i Bartos rozwarli się przed murzynem jak Morze Czerwone przed Mojżeszem.
A Niemczycki faktycznie był dzisiaj świetny. O ile karny strzelony był bardzo słabo, to już dwie główki Czubaka to już były nie lada wyzwania. A i drugą jedenastkę miał przecież na dłoni.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8949
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#315 Postautor: Cooper » 19 października 2026, o 08:33

Kargolo pisze:Stolarski zdobyłby z nimi z 6 oczek więcej do tej pory.


A ile tam wycisnął w Widzewie?
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5466
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#316 Postautor: Kargolo » 19 października 2026, o 08:54

Mówisz o Łodzi, gdzie nawet bieganie psom szkodzi?
Widzew to aktualnie taka aleja psiego gówna, nic tam nie urośnie. Przypomina mi to aktualną sytuację z Ukrainą. W projekt pchane są duże pieniądze, które znikają i nie ma z nich pożytku ani widoków na przyszłość :)
Wiadomo, że tego nikt nie jest w stanie udowodnić, więc możemy się szczypać.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8949
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#317 Postautor: Cooper » 19 października 2026, o 09:06

Chodzi o to że tam też są "lepsi" piłkarze, niż w Motorze sezon temu.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Awatar użytkownika
Kargolo
Trener
Posty: 5466
Rejestracja: 26 sierpnia 2011, o 10:55

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#318 Postautor: Kargolo » 19 października 2026, o 10:00

Patrząc na wyczyny Świderskiego czy Wiśniewskiego mam wątpliwości.
Na pewno drożsi i popularniejsi. Ale czy aktualnie lepsi?
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7659
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.

#319 Postautor: istred » 19 października 2026, o 15:09

Kargolo pisze:Mówisz o Łodzi, gdzie nawet bieganie psom szkodzi?
Widzew to aktualnie taka aleja psiego gówna, nic tam nie urośnie. Przypomina mi to aktualną sytuację z Ukrainą. W projekt pchane są duże pieniądze, które znikają i nie ma z nich pożytku ani widoków na przyszłość :)
Wiadomo, że tego nikt nie jest w stanie udowodnić, więc możemy się szczypać.

Podobnie było niedawno z Legią, a obecnie jest w czubie Ekstraklasy. Widzew ma świetnych jak na Ekstraklasę zawodników. Tylko jeszcze trzeba z tych zawodników zrobić drużynę, a to już zadanie dla trenera. Vuković sobie z tym nie poradził. Stolarski to nie Papszun, żeby potrafił na szybko poprawić wyniki drużyny. Zobaczymy czy dostanie wystarczająco dużo czasu żeby jego praca mogła przynieść efekt. A właściciel Widzewa cierpliwości dużo nie ma ;)

Swoją drogą to jest ten moment żeby z pewnych obserwacji wyciągnąć wnioski. Jeszcze niedawno Motor "bronił się przed spadkiem", a głównym winowajcą był Misiura oraz brak jest jakościowych transferów przed sezonem. Dzisiaj ten sam Motor jest po dwóch zwycięstwach i totalnej dominacji nad Śląskiem, a dwaj nowi zawodnicy - Aiko i przede wszystkim Bourhane byli jednymi z najlepszych zawodników na boisku. Czasami po prostu trzeba mieć więcej cierpliwości i pozwolić pracować ludziom, którzy się znają na swojej profesji.
Z kolei ten wychwalany trener Stolarski ma spore problemy z naszpikowanym gwiazdami (jak na polskie warunki oczywiście) Widzewem.