Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Top topów XXI w. to mecz z Portugalią w Polsce za Beenhakkera.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Leo to był gość. On na serio miał średnich piłkarzy. Potrafił wmówić Bronowickiemu, że może zatrzymać Cristiano.
Kadra nieporównywalnie słabsza od aktualnej, ale serducho zostawione na murawie.
Kadra nieporównywalnie słabsza od aktualnej, ale serducho zostawione na murawie.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
http://www.90minut.pl/news/342/news3427 ... otoru.html
Budowanie stabilnych struktur trwa. Pewnie Nikitovic jest winny że klub zarobił 6mEUR, a budżetu na transfery gotówkowe nie bylo
Budowanie stabilnych struktur trwa. Pewnie Nikitovic jest winny że klub zarobił 6mEUR, a budżetu na transfery gotówkowe nie bylo
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
No niestety, na tę chwilę Motor to jedna z najgorszych, o ile nie najgorsza drużyna w lidze. Nic z tego nie będzie jeśli chodzi o sensowną przyszłość. Może się utrzymają na końcu, ale nadal to będzie brak jakiegokolwiek rozwoju. Jedynym ratunkiem jest sprzedaż klubu komuś, kto bardziej rozumie inwestycje w drużynę piłkarską. I nie mówię tu o modelu Widzewa.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Jedynym ratunkiem jest sprzedaż klubu komuś, kto bardziej rozumie inwestycje w drużynę piłkarską.
Zdanie adresowane do jednego z najbogatszych Polaków, który zbudował majątek o wartości blisko 6 mld zł
...wypowiedziane przez internautę, który jakimi sukcesami inwestorskimi może się pochwalić? :)))
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ale chyba nie na piłce nożnej ten majątek zbudował, na tym polu jest raczej w plecy ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Wprowadził klub do Ekstraklasy, z której ligi? 3? Kilkanaście lat temu w tym klubie nie było pieniędzy żeby rachunek za wodę zapłacić. Dzisiaj jest to stabilny klub grający na najwyższym poziomie rozgrywkowym i robiący historyczne dla tego miasta wyniki.
Biznesowo człowiek ogarnia znakomicie i ma na tym polu ogromne sukcesy.
Pouczanie go zatem przez nieopierzonych internautów, którzy - jak zakładam - nie mają żadnych sukcesów na żadnym z tych pól - ani w prowadzeniu jakiegokolwiek klubu, albo w ogóle w zarządzaniu czymkolwiek, wygląda przekomicznie :)
Łatwo się wydaje czyjeś pieniądze. Przecież je ma.
Biznesowo człowiek ogarnia znakomicie i ma na tym polu ogromne sukcesy.
Pouczanie go zatem przez nieopierzonych internautów, którzy - jak zakładam - nie mają żadnych sukcesów na żadnym z tych pól - ani w prowadzeniu jakiegokolwiek klubu, albo w ogóle w zarządzaniu czymkolwiek, wygląda przekomicznie :)
Łatwo się wydaje czyjeś pieniądze. Przecież je ma.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Tak, zdecydowanie masz rację. Historyczny wynik, wprowadzenie klubu do Ekstraklasy itd., wszystko się zgadza.
Ogólnie to krytycy Jakubasa nie widzą albo nie chcą widzieć zmian w Motorze. Jeszcze niedawno emocjonowali się meczami z Wólczanką Wólka Pełkińska i nie marzyli o meczach z Legią czy Lechem. A Motor był wrzodem na dupie miasta, które musiało ciągle dosypywać sporą sumkę do półamatorskich kopaczy jeżdżących grać po okolicznych wsiach.
Ale komicznie też wygląda argument, że chłop zna się na biznesie sportowym, bo zbudował majątek 6 mld zł. Przecież to dwie różne pary kaloszy. Majątek zbudował na czymś innym, tutaj raczej kasę wydaje :)
Ogólnie to krytycy Jakubasa nie widzą albo nie chcą widzieć zmian w Motorze. Jeszcze niedawno emocjonowali się meczami z Wólczanką Wólka Pełkińska i nie marzyli o meczach z Legią czy Lechem. A Motor był wrzodem na dupie miasta, które musiało ciągle dosypywać sporą sumkę do półamatorskich kopaczy jeżdżących grać po okolicznych wsiach.
Ale komicznie też wygląda argument, że chłop zna się na biznesie sportowym, bo zbudował majątek 6 mld zł. Przecież to dwie różne pary kaloszy. Majątek zbudował na czymś innym, tutaj raczej kasę wydaje :)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
istred pisze:Wprowadził klub do Ekstraklasy, z której ligi? 3? Kilkanaście lat temu w tym klubie nie było pieniędzy żeby rachunek za wodę zapłacić. Dzisiaj jest to stabilny klub grający na najwyższym poziomie rozgrywkowym i robiący historyczne dla tego miasta wyniki.
Biznesowo człowiek ogarnia znakomicie i ma na tym polu ogromne sukcesy.
Pouczanie go zatem przez nieopierzonych internautów, którzy - jak zakładam - nie mają żadnych sukcesów na żadnym z tych pól - ani w prowadzeniu jakiegokolwiek klubu, albo w ogóle w zarządzaniu czymkolwiek, wygląda przekomicznie :)
Zbyszek to Ty ? Daj sobie spokój, nie znasz się na tym.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
istred pisze:Wprowadził klub do Ekstraklasy, z której ligi? 3? Kilkanaście lat temu w tym klubie nie było pieniędzy żeby rachunek za wodę zapłacić. Dzisiaj jest to stabilny klub grający na najwyższym poziomie rozgrywkowym i robiący historyczne dla tego miasta wyniki.
Biznesowo człowiek ogarnia znakomicie i ma na tym polu ogromne sukcesy.
Pouczanie go zatem przez nieopierzonych internautów, którzy - jak zakładam - nie mają żadnych sukcesów na żadnym z tych pól - ani w prowadzeniu jakiegokolwiek klubu, albo w ogóle w zarządzaniu czymkolwiek, wygląda przekomicznie :)
Łatwo się wydaje czyjeś pieniądze. Przecież je ma.
Nie trzeba być piekarzem, żeby ocenić smak chleba. ;)
ZJ od początku mówił o tym, że chciałby, by Motor zarabiał na siebie. I tak, to jest słuszna koncepcja, ale raczej nie jest budowana w odpowiedni sposób. Najdroższe bilety w lidze, kiepska gra, brak zawodników, z którymi można się utożsamić w zasadzie (nie chodzi o wychowanków). Sport to taki biznes, że najpierw trzeba zbudować wyniki, a potem się zarabia. Deklarował walkę o puchary w 3 sezony, a nie robi w tym kierunku kompletnie nic. Podkreślam, to ON obiecał. Bez wyników na drogich biletach nie zbuduje sold-outów i co za tym idzie, bez wyników nie stworzy z Motoru "firmy", która sama się utrzymuje. Do tego potrzeba chociażby pieniędzy z wysokich lokat w lidze, a najlepiej z gry w Europie, a do tego jak wiemy jest bardzo daleko.
Chwała Jakubasowi za to, ze wprowadził klub do Ekstraklasy kilka lat temu, ale niestety od tego czasu jest stopniowo coraz gorzej. Pierwszy sezon fajnie, top 8, wesoła ekipa, ale zamiast pójść do przodu to sportowo jest coraz gorzej, czego przyczyną są nietrafione transfery dokonywane przy udziale chyba łącznie 3 dyrektorów sportowych i prowadzenie klubu po kosztach w porównaniu do reszty ligi, nawet nie mówię o tych najbardziej efektownych klubach. Nikt nie mówi, że Jakubas ma wydawać tyle co Pogoń, Widzew czy Wieczysta, ale przecież gołym okiem widać, że Motor z roku na rok jest coraz bliżej spadku a obecnie jest to jedna z 2-3 najgorszych ekip w lidze. Transfery znów wydają się być nietrafione, znów kolejny dyrektor sportowy stracił pracę, wcześniej pozbyto się dla wielu symboli Jakubasowego Motoru, czyli trenera Stolarskiego i Bartka Wolskiego. Nie wygląda to na klub prowadzony rozwojowo i ze specjalnie ciekawymi widokami na przyszłość.
No chyba, że komuś pasuje położenie Motoru, w którym właściciel świadomie prowadzi drużynę po kosztach i daje to w efekcie walkę o utrzymanie do końca, jak to było w tamtym sezonie i wiele wskazuje na to, że i będzie również w tym.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Ale komicznie też wygląda argument, że chłop zna się na biznesie sportowym, bo zbudował majątek 6 mld zł. Przecież to dwie różne pary kaloszy. Majątek zbudował na czymś innym, tutaj raczej kasę wydaje :)
Ja nie twierdzę, że zna się na biznesie sportowym. Ja się nie znam i nie mam kompetencji żeby to oceniać. Mogę oceniać tylko efekty, a te są takie, że wyciągnął klub z poziomu półamatorskiego, wprowadził do ekstraklasy i wykręcił w najlepszy sportowy wynik w historii.
Wiem też, że każdy biznes, także sportowy powinien na siebie zarabiać (w rozumieniu - nie przynosić straty). Na każdym poziomie. Nie zgodzę się, że trzeba władować w klub X pieniędzy i awansować do europejskich pucharów żeby zacząć zarabiać. Bzdura. Oznaczałoby to, że poza 4-5 klubami, reszta biznesu sportowego jest nierentowna. No... nie chce mi się w to wierzyć ;) Jakby Jakubas szukał okazji żeby "wydawać" to by sobie Lambo kupi (i to nie tego żużlowca), albo jacht. Więcej przyjemności i mniej zaangażowania.
Sportowo jest coraz gorzej? Ale to chyba nie Jakubas gra... przynajmniej tak mi się wydaje. Było wiele klubów, do których przychodził milioner, ładował kasę i jak mu się znudziło to zabierał zabawki i szedł bawić się gdzie indziej. Nawet w europejskich pucharach grali. Dziś już tych klubów nie ma. Amica i Groclin się nazywały. Wieczystą spotka ten sam los - prędzej czy później pójdzie w niepamięć, bo nie ma potencjał żeby na stałe być wśród kilkunastu-kilkudziesięciu najlepszych klubów. I Motor też bez najmniejszego problemu mógłby ten los podzielić. Wystarczy, że Jakubas zabierze swoje zabawki. Nakupowanie piłkarzy też nie działa - przykład Legii i Widzewa z zeszłego sezonu, które ledwo się utrzymały.
Stąd uważam, że bardzo słusznie robi Jakubas chcąc zbudować coś co będzie działać jak on z klubu odejdzie (czytaj - klub będzie na siebie zarabiał). Nawet kosztem wyniku sportowego.
Dlatego obwinianie Jakubasa, który wyciągnął ten klub z niebytu, że Motor nie gra w pucharach (skoro kiedyś tam obiecał :))) ) i nie kupuje wartościowych piłkarzy (z czym akurat się nie zgadzam, ale nie widzę sensu dyskutowania), jest absurdem poziomu Monty Pythona.
Realnie miejsce Motoru na piłkarskiej mapie Polski jest co najwyżej w połowie Ekstraklasy. Bo co niby przemawia za Motorem? Nic. Historia? Na co najwyżej drugą (z nazwy "pierwszą" ligę). Wikipedia podaje, że to jest 33. klub w Polsce pod względem osiągnięć. Czyli ogon drugiej ligi. Miasto? Wielkościowo (liczba ludności) 9. miejsce. Bogactwo? No, Lublin ani region, zbyt bogate nie są... Stadion? Pod względem pojemności 16 msce (pewnie kilka miejsc wyżej odejmując Narodowy, Śląski czy Skrę). Wpływy do budżetu? 15 miejsce w Ekstraklasie. Realnie patrząc to obecne miejsce Motoru to ogromny sukces i trzeba to docenić, bo być może nie potrwa długo.
Ostatnio zmieniony 1 października 2026, o 14:59 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
istred pisze:Realnie miejsce Motoru na piłkarskiej mapie Polski jest co najwyżej w połowie Ekstraklasy. Bo co niby przemawia za Motorem? Nic. Historia? Na co najwyżej drugą (z nazwy "pierwszą" ligę). Wikipedia podaje, że to jest 33. klub w Polsce pod względem osiągnięć. Czyli ogon drugiej ligi. Miasto? Wielkościowo (liczba ludności) 9. miejsce. Bogactwo? No, Lublin ani region, zbyt bogate nie są... Stadion? Pod względem pojemności 16 msce (pewnie kilka miejsc wyżej odejmując Narodowy, Śląski czy Skrę). Realnie patrząc to obecne miejsce Motoru to ogromny sukces i trzeba to docenić, bo być może nie potrwa długo.
A potem przychodzi Jagiellonia i się śmieje z takich zestawień.
A jeśli nie chcemy iść w fenomeny jak Jaga, to w obecnej sytuacji nawet top 8 (środek tabeli) jest czymś totalnie nierealnym. Po prostu Motor kadrowo mocno odstaje od tej połowy. Natomiast, jeśli Jakubas jest takim ogarniętym biznesmenem (w to nie wątpię), to dlaczego każdego roku wycenia ceny biletów nieproporcjonalnie do poziomu sportowego?
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Jagiellonia w Ekstraklasie gra od 2007 roku. Motor od 2024...
Jagiellonia w pierwszych trzech latach zajmowała kolejno miejsca: 14, 8 i 11. Motor: 7 i 12.
Zgadzam się, że Jagiellonia to całkiem dobry wzór do naśladowania dla Motoru. Jednak trzeba też pamiętać, że organizacyjnie Jagiellonia jest w zupełnie innym miejscu niż Motor. Być może właśnie dlatego, że w Ekstraklasie gra, nie od dwóch a dwudziestu lat.
Hipokryzją jest narzekanie, że właściciel nie chce nakupować piłkarzy, a jednocześnie narzekać na ceny biletów.
Jakubas w jakimś wywiadzie stwierdził, że generalnie w Polsce ceny biletów są niedoszacowane. Kwestia oceny. Pamiętam natomiast jak 20 lat temu przebywałem w Wielkiej Brytanii i chciałem pójść na mecz lokalnego klubu piłkarskiego. Grali wtedy chyba na 3 poziomie rozgrywkowym. Bilety kosztowały 20 funtów. Minimalna stawka godzinowa wówczas wynosiła ok. 5,5 funta i sporo osób na niej pracowało.
W Polsce dzisiaj stawka minimalna to ok. 30 zł.
Jagiellonia w pierwszych trzech latach zajmowała kolejno miejsca: 14, 8 i 11. Motor: 7 i 12.
Zgadzam się, że Jagiellonia to całkiem dobry wzór do naśladowania dla Motoru. Jednak trzeba też pamiętać, że organizacyjnie Jagiellonia jest w zupełnie innym miejscu niż Motor. Być może właśnie dlatego, że w Ekstraklasie gra, nie od dwóch a dwudziestu lat.
Bo cen biletów nie wyznacza poziom sportowy (rozumiejąc w ten sposób, że klub, który jest wyżej w tabeli powinien mieć droższe bilety), tylko szereg innych elementów od zainteresowania kibiców, po politykę klubu.Natomiast, jeśli Jakubas jest takim ogarniętym biznesmenem (w to nie wątpię), to dlaczego każdego roku wycenia ceny biletów nieproporcjonalnie do poziomu sportowego?
Hipokryzją jest narzekanie, że właściciel nie chce nakupować piłkarzy, a jednocześnie narzekać na ceny biletów.
Jakubas w jakimś wywiadzie stwierdził, że generalnie w Polsce ceny biletów są niedoszacowane. Kwestia oceny. Pamiętam natomiast jak 20 lat temu przebywałem w Wielkiej Brytanii i chciałem pójść na mecz lokalnego klubu piłkarskiego. Grali wtedy chyba na 3 poziomie rozgrywkowym. Bilety kosztowały 20 funtów. Minimalna stawka godzinowa wówczas wynosiła ok. 5,5 funta i sporo osób na niej pracowało.
W Polsce dzisiaj stawka minimalna to ok. 30 zł.
Ostatnio zmieniony 1 października 2026, o 15:09 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
istred pisze:Jagiellonia w Ekstraklasie gra od 2007 roku. Motor od 2024...
Jagiellonia w pierwszych trzech latach zajmowała kolejno miejsca: 14, 8 i 11. Motor: 7 i 12.
Zgadzam się, że Jagiellonia to całkiem dobry wzór do naśladowania dla Motoru. Jednak trzeba też pamiętać, że organizacyjnie Jagiellonia jest w zupełnie innym miejscu niż Motor. Być może właśnie dlatego, że w Ekstraklasie gra, nie od dwóch a dwudziestu lat.
I warto dodać, że w sezonach 2010/2011 (wygrana w Pucharze Polski oraz Superpuchar Polski w sezonie 09/10) oraz 2011/2012 (za 4. miejsce w poprzednim sezonie) Jaga grała w eliminacjach do pucharów.
Ostatnio zmieniony 1 października 2026, o 15:11 przez KrzyczącyK1b1c, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Wspaniale. A w kolejnych latach zajmowali miejsca 10, 10 i 11.
...i tak możemy w nieskończoność, tylko jaki z tego wniosek? Żaden.
Ewentualnie taki, że na Jagielloni warto się wzorować. A przyglądając się Jagielloni... Nakupowała piłkarzy? Nie. Solidnie budowała fundamenty, żeby być tu gdzie jest. I buduje dalej żeby się w tym miejscu utrzymać. Podobnie Lech (choć tu potencjał jest trochę inny). Jeszcze nie tak dawno upadał. I też nie poszedł drogą bogatego właściciela co nakupował piłkarzy. Solidnie budował.
...i tak możemy w nieskończoność, tylko jaki z tego wniosek? Żaden.
Ewentualnie taki, że na Jagielloni warto się wzorować. A przyglądając się Jagielloni... Nakupowała piłkarzy? Nie. Solidnie budowała fundamenty, żeby być tu gdzie jest. I buduje dalej żeby się w tym miejscu utrzymać. Podobnie Lech (choć tu potencjał jest trochę inny). Jeszcze nie tak dawno upadał. I też nie poszedł drogą bogatego właściciela co nakupował piłkarzy. Solidnie budował.
Ostatnio zmieniony 1 października 2026, o 15:17 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
W sumie wniosek jest taki, że Jaga dosyć szybko osiągnęła krajowe sukcesy od wejścia do Ekstraklasy, nie mając przy tym porządnego stadionu (ten powstał dopiero w 2014) i jakiejś wielkiej bazy kibicowskiej. Potem trzymała się dosyć stabilnie około 10-11 miejsca szybko ugruntowując swoją obecność w Ekstraklasie. Motor Jakubasa póki co stąpa drugi sezon z rzędu po cienkiej linii utrzymania i spadku.
W sumie to biorąc pod uwagę inflację, prawdopodobnie w 2010 roku Jaga więcej wydawała niz obecny Motor

istred pisze:Ewentualnie taki, że na Jagielloni warto się wzorować. A przyglądając się Jagielloni... Nakupowała piłkarzy? Nie. Solidnie budowała fundamenty, żeby być tu gdzie jest. I buduje dalej żeby się w tym miejscu utrzymać. Podobnie Lech (choć tu potencjał jest trochę inny). Jeszcze nie tak dawno upadał. I też nie poszedł drogą bogatego właściciela co nakupował piłkarzy. Solidnie budował.
W sumie to biorąc pod uwagę inflację, prawdopodobnie w 2010 roku Jaga więcej wydawała niz obecny Motor

Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Motor Jakubasa póki co stąpa drugi sezon z rzędu po cienkiej linii utrzymania i spadku.
2024/25 7 miejsce; 18 nad utrzymaniem i 12 pkt do pucharów
2025/26 12 miejsce; 5 pkt nad utrzymaniem i 7 do pucharów
Motor Jakubasa póki co stąpa drugi sezon z rzędu po cienkiej linii utrzymania i spadku.
Jakby nie było, fakty nie pasują do Twojej teorii. Równie dobrze można byłoby postawić tezę, że rok do roku Motor jest bliżej europejskich pucharów ;)
Szkoda, że nie "kupili" Lewandowskiego. Zarówno do Bayernu jak i do Barcelony poszedł za darmo.W sumie to biorąc pod uwagę inflację, prawdopodobnie w 2010 roku Jaga więcej wydawała niz obecny Motor
Dziękuję za dyskusję, idę żyć gdzie indziej ;)
Ostatnio zmieniony 1 października 2026, o 15:25 przez istred, łącznie zmieniany 1 raz.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Tylko, że fakty są takie, iż na 2 kolejki przed końcem ubiegłego sezonu Motor był bliżej spadku niż pucharów.
Dziękuję również ;)
Dziękuję również ;)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Na kilka kolejek przed końcem zarówno Legia jak i Widzew byli w 1 lidze, za to w połowie sezonu (czyli na bardziej zaawansowanej etapie niż obecny sezon) Wisła Płock była w eliminacjach Ligi Mistrzów i co w związku z tym?
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale ok :)
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
istred pisze:Ale komicznie też wygląda argument, że chłop zna się na biznesie sportowym, bo zbudował majątek 6 mld zł. Przecież to dwie różne pary kaloszy. Majątek zbudował na czymś innym, tutaj raczej kasę wydaje :)
Ja nie twierdzę, że zna się na biznesie sportowym. Ja się nie znam i nie mam kompetencji żeby to oceniać. Mogę oceniać tylko efekty, a te są takie, że wyciągnął klub z poziomu półamatorskiego, wprowadził do ekstraklasy i wykręcił w najlepszy sportowy wynik w historii.
I ja się z tym zgadzam, po latach beznadziei naprawdę doceniam aktualną pozycję Motoru w polskiej piłce.
Ale jednak wyśmiałeś krytyka dając argument z sukcesem Jakubasa w innej branży niż sportowa.
Nie wiem czemu miała służyć ta próba poniżenia Krzyczącego. To było trochę słabe.istred pisze:Jedynym ratunkiem jest sprzedaż klubu komuś, kto bardziej rozumie inwestycje w drużynę piłkarską.![]()
Zdanie adresowane do jednego z najbogatszych Polaków, który zbudował majątek o wartości blisko 6 mld zł![]()
...wypowiedziane przez internautę, który jakimi sukcesami inwestorskimi może się pochwalić? :)))
Pozdrawiam :)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4815
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
Generalnie zauważyłem Istred, że jesteś bardzo mocno emocjonalnie zwiazany z piłkarskim Motorem i projektem Jakubasa. Tylko przez to bardzo trudno się dyskutuje, bo to wychodzi tak:
Istred: - Jagiellonia może być dobrym wzorem, ale to zły przykład, bo gra 20 lat w ESIE
Rzeczywistość: - Jaga po 3 latach osiągnęła krajowy sukces i 2x zagrała w eliminacjach do pucharów, nie mając przy tym dobrej infrastruktury
Istred: - Jagiellonia nie wydawała pieniędzy
Rzeczywistość: - Jaga robiła transfery gotówkowe i to całkiem niezłe jak na tamte czasy
A poza tym pomijanie regularnych rewolucji na jednym z kluczowych stanowisk, jakim jest dyrektor sportowy i wycieczki personalne oraz docineczki. Dlatego też trudno merytorycznie rozmawiać.
Niestety, ale warto sobie uzmysłowić, że w ostatnich latach Ekstraklasa poszła mocno do przodu i regularne pomyłki transferowe mogą mieć w efekcie bardzo poważne skutki. Nie wiem tak naprawdę, kto z ostatniego okienka jest realnym wzmocnieniem względem ubiegłego sezonu. Chyba nikt. I jasne, robienie transferów bezgotówkowych samych w sobie nie jest niczym złym. Obecna Wisła Kraków jest zbudowana w znacznej większości z bezgotówkowych transferów. Natomiast jak widać, skauting w Motorze też jest mocno kiepski, co pewnie jest ściśle związane z wyżej wymienionym problemem, czyli z rotacją na poziomie dyrektora sportowego.
Tak na marginesie, to Barcelona zapłaciła za Lewego ok. 50 milionów euro. Przecież odszedł po awanturze publicznej z Bayernem, a nie po wygaśnięciu kontraktu.
Istred: - Jagiellonia może być dobrym wzorem, ale to zły przykład, bo gra 20 lat w ESIE
Rzeczywistość: - Jaga po 3 latach osiągnęła krajowy sukces i 2x zagrała w eliminacjach do pucharów, nie mając przy tym dobrej infrastruktury
Istred: - Jagiellonia nie wydawała pieniędzy
Rzeczywistość: - Jaga robiła transfery gotówkowe i to całkiem niezłe jak na tamte czasy
A poza tym pomijanie regularnych rewolucji na jednym z kluczowych stanowisk, jakim jest dyrektor sportowy i wycieczki personalne oraz docineczki. Dlatego też trudno merytorycznie rozmawiać.
Niestety, ale warto sobie uzmysłowić, że w ostatnich latach Ekstraklasa poszła mocno do przodu i regularne pomyłki transferowe mogą mieć w efekcie bardzo poważne skutki. Nie wiem tak naprawdę, kto z ostatniego okienka jest realnym wzmocnieniem względem ubiegłego sezonu. Chyba nikt. I jasne, robienie transferów bezgotówkowych samych w sobie nie jest niczym złym. Obecna Wisła Kraków jest zbudowana w znacznej większości z bezgotówkowych transferów. Natomiast jak widać, skauting w Motorze też jest mocno kiepski, co pewnie jest ściśle związane z wyżej wymienionym problemem, czyli z rotacją na poziomie dyrektora sportowego.
istred pisze:Szkoda, że nie "kupili" Lewandowskiego. Zarówno do Bayernu jak i do Barcelony poszedł za darmo.
Tak na marginesie, to Barcelona zapłaciła za Lewego ok. 50 milionów euro. Przecież odszedł po awanturze publicznej z Bayernem, a nie po wygaśnięciu kontraktu.
Re: Motor Lublin. Piłkarze i żużlowcy. Niegdyś jeden klub.
To że Jakubas wyciągnął klub i awansował do ekstraklasy nie podlega dyskusji. Ale dyskusji nie podlega również to, że ten zespół nie idzie sportowo w dobrą stronę. Mógłby wydać dziesiątki milionów i być w tym samym miejscu? Pewnie tak, ale mówienie o jakimś pomyśle i strategii gdzie zespół się po prostu rozpieprzyl do fundamentów to nie jest wizja. Taką wizje to może mieć kazdy
