$korzen$ pisze:Ja bym raczej zamienil Drymla z Mastersem. Lahti ma bardzo szybki silnik jak na warunki drugoligowe i trzeba byc wybidnie wrednym, zeby to negowac

na prostych idzie jak strzala. Niestety ze startami juz tak super nie jest - aczkolwiek jezeli tor na Gdansk bedzie przynajmniej podobny do tego co wczoraj, powinno byc juz lepiej. Masters dysponuje rowniez bardzo dobrym sprzetem, ale mial zdecydowanie lepszy moment startowy od Lahtiego.
Może i jakiś ma, w końcu za to mu się płaci, nie jest to zawodnik z gatunku półdarmowych. Jakoś na tle gdańskich silników nie błyszczał. Zależy od spasowania i rywala, Ales zrobił w Rawiczu rekord toru i komplet.
Na dzień dzisiejszy jednak Ales stoi gorzej sprzętowo od tej dwójki, gorzej też staruje.
Lahti i Masters są podobnie szybcy, przede wszystkim wydaje się że bardzo dobrze czują lubelski tor.
Fin idzie jak strzała bo robi prostą w odpowiednim momencie, przycina kiedy trzeba. Drugi mecz z rzędu ma NCD,
to też o czymś świadczy. Kangur też wszystko łapie, choćby po starcie w ostatnim biegu odsunął się idealnie tak żeby wyjechać pierwszym a perfekcyjny start to nie był.
Choćby dlatego warto ich zatrzymać na dłużej. Na PLŻ to chyba jedyni z obecnego składu którzy powinni być brani pod uwagę. Co do Mastersa to nie ma żadnych obiekcji, na razie Timo też nic nie odwalił a na ławę zareagował najlepiej jak można. Niezależnie od punktów w ich jeździe na tle drugiej ligi zdecydowanie widać tę jakość, szerokie wejścia, pełna kontrola, duży luz, nie ma szamotania po torze. Zresztą w jeździe Drymla też, sylwetka, ofensywna jazda zwłaszcza w ostatnim biegu, ale śpi na startach i koniecznie powinien na Wybrzeże mieć lepszy sprzęt.
Czyli minimum to co mają koledzy. Może dobrze że te mecze z Piłą i Krośnie mu nie wyszły, może myślał że na trupie przeleci drugą ligę. Myślę że może wrócić na poziom z Gdańska.
Sam w Rawiczu miał przetarcie które nie mogło być wykładnią ale byłem o niego spokojny,
Pojechał jak przystało na vicemistrza Aus.
Głogowski ma pewien komfort z obcokrajowcami. Wypalił Szwed i w razie czego mamy jednego więcej.
Wśród Polaków mamy jednego za mało, ale uważam że Mazur może punktować jak Pulczyński K,
nie stawiałbym go na równi z resztą, Jamroży może już nie myśleć o swojej karierze, Malitowski nigdy nie pokazał niczego godnego uwagi, a bliżniak był mocnym juniorem ale miał wtedy fantastyczny sprzęt na motoarenę, każdy leszcz by ujechał, Kus , Ząbik itd. Toruńscy fani są zgodni że on górował nad bratem tylko startami i furami, teraz to wychodzi.
Nie obawiam się Wybrzeża ale zawsze jest możliwe że spasuje się ktoś niezapowiedziany, jak Dolny.
Zorro i tak swoje zrobi. Krcmar nie przekonuje w tym sezonie ale chyba powoli wraca.
Jak wszyscy którzy wystrzelili na nowych rurach, Lahti, Porsing, Milik, Krcmar, Bech, Sundstroem, Michelsen czy Jamróg.
Nie wiem jak Oskar stoi finansowo ale na jego miejscu postarałbym się po starej klubowej znajomości zamówić silnik u Jacy który dobrze wie co trzeba mieć na lubelski tor