Czy przed sezonem można sie było spodziewać , że beniaminek będzie największą sensacją rozgrywek?
Chyba niektórzy nas nie docenili. Nasze miejsce w tabeli jest z pewnością zaskoczeniem, ale wciąż pozostaje niedosyt, bo mogło być jeszcze lepiej. Oddaliśmy punkt RKM-owi Rybnik, pechowo przegraliśmy w Gorzowie i Warszawie. Dodając te punkty bylibyśmy liderem z realnymi szasami na Extralige. Trudno, nie udało się i trzeba walczyć dalej.
Na jaki wynik stać drużynę TŻ-u?
Musimy wygrać dwa mecze u siebie, co zapewni nam pierwszą czwórkę.
Wiadomo, że inaczej się jeździ, jeżeli stawka jest wysoka. W drugiej czwórce dwa zespoły zdecydowanie odstają od reszty, mecze z nimi byłyby o przysłowiwą "pietruszkę". A tak najprawdopodobniej ekipy TZ-u i Unii Tarnów bedą rozdawać karty w walce o awans i baraże. Sytuacja jest komfortowa. Zakładany przed sezonem cel jest na wyciągnięcie ręki, w rundzie finałowej pojedziemy bez obciążeń i kibice będą mieli emocjedo końca.
Marzysz o startach w Extralidze?
Tego dowiecie sie z Tygodnika Żużlowego , bo juz nie mam siły przepisywać