Strona 1 z 220
Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 20:45
autor: Czarek
Czy wystartuje? Pod jaką nazwą? Optymalny II-ligowy skład? Jeśli pojedziemy to powinno być ciekawie: mecze z Krosnem, Grudziądzem, Opolem, a pewnie i arcyciekawy wyjazd do Krakowa.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 20:47
autor: Ge(L)o
Nie za wczesnie ?
Zaraz narabiemy 24 strony
choc z drugiej strony od czego jest forum, nie ?

Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 20:54
autor: Czarek
Ge(L)o pisze:Nie za wczesnie ?
A kiedy? Jeśli startujemy to już trzeba rozpocząć rozmowy z zawodnikami i podpisywać kontrakty. Do tej pory funkcjonuje lubelskie credo - czekać do lutego i braliśmy tylko to co zostało.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 20:59
autor: istred
W tamtym roku analogiczny temat został założony tylko 5 dni później

PS. Choć moim zdaniem najpierw należy rozliczyć/podsumować obecny sezon... albo zrobić to poprostu niezależnie w osobnym temacie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 22:32
autor: Koper
Czarek pisze:Czy wystartuje?
Mam nadzieje że tak.
Czarek pisze:Pod jaką nazwą?
Mam nadzieje, że wiadomo pod jaką nazwą

Czarek pisze:Optymalny II-ligowy skład?
Taki, z którego będziemy mogli korzystać i nie będzie jedynie wirtualny.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:07
autor: Cooper
Zrobmy w koncu do cholery cos na miare mozliwosci. Badzmy sobie w tej II lidze jak Krosno i bez zadnej napinki przejedzmy sezon bez dlugow. Czy to jakis problem? Czy zawsze musi byc zasada zastaw sie a postaw? Po frekwencji w tym roku jestem przekonany, ze w przyszlym roku jesli zawodnicy beda jezdzic walecznie "u siebie" nie bedzie problemu z publika. I to niekoniecznie tylko wtedy gdy bedzie walka o awans.
Klub potrzebuje przede wszystkim marketingu, budowania wizerunku, strategii dlugofalowej, a nie dzialania na lapu-capu i na przypal.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:18
autor: meesha
Cooper pisze:Klub potrzebuje przede wszystkim marketingu, budowania wizerunku, strategii dlugofalowej, a nie dzialania na lapu-capu i na przypal.
Czarnuchu, licze na Ciebie w tych kwestiach
pewnie i arcyciekawy wyjazd do Krakowa.
A co w tym ciekawego? Bylismy juz w tym roku
A tak w ogole to chcialbym delikatnie przypomniec, ze sezon 2009 jeszcze sie nie skonczyl

Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:24
autor: Cooper
Ja mam goraca glowe, z pomyslami moze i nie problem, gorzej z motywacja do realizacji niestety. Ale moze nadejda takie czasy, gdy wszyscy razem bedziemy mogli dolozyc cegielke do tego by ten nasz zuzel wspomoc. Oby jak najszybciej.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:39
autor: Ge(L)o
Trudno nie zgodzic sie z Cooperem. Tez wolalbym stabilna sytuacje finansowa klubu i jazde takimi zawodnikami na jakich klub aktualnie stac. Jak bedziemy dostawac becki na wyjezdzie to chyba nic sie nie stanie. Wezmy takich, ktorzy sa waleczni, a ogladanie ich na torze nalezy do przyjemnosci. Probujmy wygrywac u siebie, a jesli regulamin bedzie taki durny jak w tym roku, a kasa na to pozwoli dorzucmy dwoch dobrych napieraczy na playoffy i bedzie git.
W obecnym sezonie troche sie irytowalem brakiem zwyciestw w wielu meczach naszej druzyny i slaba jazda, ale przebolalbym to w nastepnym sezonie, jesli zakontraktowani zawodnicy nie byliby predestynowani do walki o awans i wykazywali na torze duzo walecznosci.
Niech bedzie paru Czechow (taki Hynek na przyklad pierwszy z brzegu), jacys Szwedzi, Dunczycy, paru mlodych Polakow (np. Bak, Zielinski, paru chlopakow z Tarnowa fajnie smigalo na lidze poludniowej, moze Knapp, Karol jak bedzie chcial zostac). I podstawowa sprawa : zadnych wirtualnych Angoli.
Tylko nie wiem jak teoretyczny brak zapowiedzi awnasu wplynalby na zainteresowanie sponsorow i na frekwencje. Bo na kase z miasta juz chyba tu nic nigdy nie wplynie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:48
autor: Cooper
Ja mysle, ze na madrych sponsorow bardziej powinno dzialac haslo "budujemy stabilny, dobrze zorganizowany klub na lata" a nie "walczymy o awans, jakos to bedzie".
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:49
autor: meesha
Tylko nie wiem jak teoretyczny brak zapowiedzi awnasu wplynalby na zainteresowanie sponsorow i na frekwencje. Bo na kase z miasta juz chyba tu nic nigdy nie wplynie.
Nijak by nie wplynal. Ludzie majacy troche pojecia o tym sporcie zorientuja sie na ile faktycznie stac dany sklad zawodnikow. Pozostali nie czytaja Sportowych Faktow i lamentow prezesa czy dyrektora. Jesli interesuja sie zuzlem to na pierwszy mecz i tak przyjda. Jesli zobacza na tym meczu walke i zaangazowanie naszych to przyjda tez na nastepny. Bez wzgledu na otoczke "okoloklubowa"...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:55
autor: Koper
Cooper pisze:Ja mysle, ze na madrych sponsorow bardziej powinno dzialac haslo "budujemy stabilny, dobrze zorganizowany klub na lata" a nie "walczymy o awans, jakos to bedzie".
Jeśli natomiast co parę lat bedzie sie zmieniać skrót literowy tworzący nazwę klubu: LKŻ/TŻ/KMŻ itd. to trudno mówić o budowaniu marki stabilnego klubu na lata, a myślę że to również jest istotne w pozyskiwaniu sponsorów...
Zarzynanie się żeby osiągnąć awans za wszelką cenę tylko zwieksza prawdopodobieństwo, że w kolejnych latach jesli w ogole drużyna będzie przystąpować do rogrywek to pod innym akronimem jako nazwą klubu...szczególnie w przypadkach kiedy drużyna takiego awansu jednak nie będzie osiągać.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 7 września 2009, o 23:56
autor: kilar
Rymela wziac i dac mu gwarancje startow. Kiedys wzieto Stefaniego (nie wiem, czy on mial jakas ilosc meczow zagwarantowanych), ale wiadomo bylo, ze na druga lige jest kozak i wprowadzil nas do 1 ligi. Jak dla mnie nie ma co eksperymentowac wsrod zawodnikow zagranicznych. Mozna zakontraktowac przeciez jednego porzadnego, ktory bedzie solidnie punktowal i ktory przede wszystkim bedzie jezdzil. Nie wirtualnie jak Complin, Lahti.
Zaznaczam, ze mi nie chodzi o to, by za wszelka cene awansowac, tylko pozbyc sie tego BK i odjechac sezon bez takich kwiatkow jak to bylo w tym roku, czy za czasow Kasinskiego.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 00:05
autor: InDorka
Ge(L)o pisze: troche sie irytowalem brakiem zwyciestw w wielu meczach naszej druzyny i slaba jazda, ale przebolalbym to w nastepnym sezonie
Teraz, w obliczu niewiadomej co bedzie w przyszlym roku wielu kibicow powie to samo co TY.
W przerwie bezzuzlowej w 08 kazdy marzyl o warkocie silnikow, nie o konkretnej lidze czy awansach.
A przypomnij sobie jakie byly przykre wpisy w trakcie sezonu.
Teraz w strachu, ze moze byc cisza na Zygmuntowskich godzimy sie na wszystko, a po pierwszej wpadce zaczna sie rady - ten na silownie, ten wypad bo nie robi kompletow w kazdym meczu, trener do wymiany , zarzad do chrzanu tarcia...itp itd
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 01:00
autor: Sledzio
W nazwie klubu powinien być MOTOR, a pierwsze literki np KMŻ można zmienić. Ale nazwa MOTOR powinna mimo wszystko być, a nie co nowy klub to nazwa z kosmosu.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 08:01
autor: Lublin_Fan
No to dochodzimy do rzeczy oczywistej jeszcze przed sezonem. Napinka na awans byla bez sensu. Trzeba bylo obiecac walke w kazdym meczy i budowanie klubu a nie od razu awans. Druga kwestia: kadra zlozona w wiekszosc z wynalazkow zza granicy musi finalnie dac d***. Pomijam Piszcza bo to nieco bardziej zlozony problem (trzeba bylo kontraktowac go przed Angolami a nie w srodku sezonu)
Nalezaloby zakontraktowac przede wszystkim Polakow i to zanim podpisza 50 kontraktow w obcych ligach a obcokrajowcow traktowac jako uzuplenienie. W drugiej lidze wlasnie to sprawdza sie od kilku sezonow.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 08:52
autor: harry
Taa, a najlepszym przykładem Miskolc i Łódź.
A Piszcz to podpisał kontrakt w Anglii gdzieś koło 18 grudnia jak jeszcze klub nie myślał o kontraktowaniu chyba nikogo.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 09:22
autor: Lublin_Fan
harry pisze:Taa, a najlepszym przykładem Miskolc i Łódź.
Popatrz na sklady druzyn, ktore w ubieglych dwoch latach zajely pierwsze i drugie miejsca. W drugiej lidze oplaca sie jazda swoimi + najlepiej jeden lub dwoch solidnych obco. A Lodz to czterch solidnych Polakow wspartych prawdziwie przydatnymi obcokrajowcami. U nas wlasnie tych obcokrajowcow zabraklo.
Kontrakt z Piszczem to wina klubu bo zbyt malo precyzyjny skoro jezdzil na zasadzie "widzimisie".
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 09:26
autor: harry
U nas było też czterech solidnych Polaków.
Tu nie ma zadnej zasady. Jak trafisz czerech "Aldenów" czy Gustafssonów to rozniesiesz w pył tych solidnych Polaków.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 09:35
autor: Lublin_Fan
No ja jednak widze zasade. Jak obco - to tylko na liderow. Aczkolwiek pamietajmy o jednej rzeczy. Sklad byl montowany bardzo pozno. Grunt, ze obejrzelismy ciekawy sezon.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 10:28
autor: Gelo
sklad byl bardzo dobry - jak na etap kiedy powstawal to wrecz niewiarygodnie dobry. mam obawy czy uda sie utworzyc podobny. Co do zasady i stawianie sobie celow. Jaka stabilnosc finansowa na wiele lat? jaka jazda Mistygaczem Bakiem i Stichauerem? Kibic placi za dobry produkt. kto przyjdzie na mecz jak na dzien dobry wtopimy u siebie z Rawiczem czy innym Opolem? Od antycznych czasow licza sie tylko zwyciezcy. Ideą sportu jest rywalizacja. Dlatego nie ma innej opcji jak jazda o awans.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 10:30
autor: Sztyvny
Jesli juz wystartujemy to mam nadzieje na nastepujacy sklad:
1. Jacek Rempala - podstawowy krajowy zawodnik
2. Karol Baran - wiadomo
3. Kiryl Filinov - Postawic na niego od poczatku, dac jezdzic i nie zmieniac, a bedziemy mieli widowiskowego i skutecznego zawodnika
4. Grzegorz Knapp - ten sezon w 1 lidze totalnie nieudany, wiec bylaby szansa go sciagnac. U nas zawsze jechal i walczyl. Podpisac bez zadnych gwarancji. Jesli zaskoczy moze byc bardzo solidnym zawodnikiem.
5. Zawodnik z papierami na prawdziwego lidera - Osobiscie widzialbym Dawida Stachyre. Ewentualnie jakis porzadny obcokrajowiec z konkretnym zapisem kontraktowym, wymuszajacym okreslona liczbe startow.
6. Obiecujacy junior krajowy
7. Porzadny junior zagraniczny
Wazne, zeby jeden z nich byl naprawde solidny. Drugi moze byc uzupelnieniem, ale takim, ktore rokowaloby na przyszlosc. Zadnego Klimka.
8. A. Messing / Hynek / Tomek Rempala / trzeci junior - uzupelnienie skladu
Dodatkowo z zawodnikow z ktorymi mozna bo poprobowac rozmow na mysl przychodzi mi Pawel Hlib. Chlopak stoczyl sie strasznie, ale pojechac potrafi. Po tym sezonie raczej nie zalapie sie do 1 ligi, wiec moze bylaby szansa sprowadzic go bez zadnych gwarancji.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 10:32
autor: Gelo
Knapp? Jak Grudziadz spadnie do 2 ligi to wszyscy obcokrajowcy rozejdą sie po Polsce. Beda budowac sklad na Staszku i wlasnie Knappie. Poza tym Grzesiek z kazdym rokiem jezdzi slabiej.
Moj wymarzony sklad na dzis - Rempałowie, Baran, Rymel, Stichauer, Kowalczyk, Sundstroem.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 10:43
autor: kilar
No sklad ciekawy, ale Kowalczyk to pewnie pojdzie lige wyzej jak nie 2.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
: 8 września 2009, o 10:56
autor: Sztyvny
Hm, faktycznie nie wzialem pod uwage kwestii spadku grudziadza. Pewnie dlatego, ze nadal mam nadzieje na bezposredni spadek ostrowa ktory w sportowej walce okazal sie slabszy.
Grzesiek faktycznie jezdzi slabiej z roku na rok, jednak trzeba pamietac, ze ten zawodnik preferuje przede wszystkim przyczepne tory do walki a wlasnie taki tor u nas jest, w przeciwienstwie do grudziadza. Zapytac nie zaszkodzi - jesli okaze sie, ze daloby rade podpisac kontrakt oparty na placeniu za zdobycz punktowa to sadze, ze warto probowac.
z Kowalczykiem bedzie ciezko, albo raczej drogo. Z innymi krajowymi juniorami ktorzy realnie dawaliby szanse na konkretne punkty pewnie tez podobnie. Dlatego moze warto byloby postawic na jakiegos perspektywicznego juniora krajowego i liczyc, ze wypali, a do tego dokompletowac solidnego mlodzika zza granicy. Tak czy inaczej, jeden porzadny junior byc musi.