Motor Lublin w sezonie 2027
: 6 lipca 2026, o 09:26
Jako, że mamy ponad miesiąc sezonu ogórkowego pozwalam sobie założyć powyższy temat. Jak to w żużlu to już sezon przynajmniej przedłużania umów w pełni.
Żużel. Vaculik dostał pytanie o swoją przyszłość. Prezes Motoru ma ogromny dylemat
Martin Vaculik nie zachwyca w obecnym sezonie PGE Ekstraligi. Słowak podkreśla, że zamierza zrobić wszystko, by przekonać prezesa Jakuba Kępę do przedłużenia z nim kontraktu. Jak bowiem zaznacza, nie chce odchodzić z Orlen Oil Motoru.
Po sezonie 2026 klub z Lublina będzie musiał rozstać się z jednym z seniorów. Nieoficjalnie wiadomo, że decyzja jeszcze nie zapadła, bo prezes Jakub Kępa ma ogromny dylemat, kogo ostatecznie skreślić.
Najwięcej mówi się o odejściu Mateusza Cierniaka. Teoretycznie to on notuje w tym roku najsłabsze wyniki. W dodatku ma bardzo dobrą ofertę z Gorzowa, ale rozstanie wcale nie jest takie pewne. Z naszych informacji wynika, że Orlen Oil Motor ciągle bierze go pod uwagę. W ostatnich tygodniach 23-latek notował lepsze występy. Poza tym w sezonie 2027 Lublinianie będą startować w Tarnowie, co sprawia, że notowania Cierniaka jako wychowanka tamtejszego klubu zdecydowanie rosną.
Jeśli prezes Kępa zdecydowałby się ostatecznie na jego zatrzymanie, to odejść będzie musiał ktoś z trójki: Fredrik Lindgren, Martin Vaculik, Kacper Woryna. Skreślenie tego ostatniego wydaje się mało prawdopodobne, bo Motor zyskałby wiele możliwości przy koncepcji składu z trójką polskich seniorów. Klub mógłby wtedy postawić na juniora zagranicznego.
Jeśli chodzi natomiast o Lindgrena i Vaculika, to obaj mają trudne sezony. Szwed niedawno wrócił na tor po trudnej kontuzji i na razie trudno powiedzieć coś więcej o jego dyspozycji. Słowak długo zmagał się z dużymi problemami, ale jego ostatni występ w Zielonej Górze był już naprawdę obiecujący. Wybór nie jest zatem łatwy, a decydować mogą detale. Świadomy jest tego Vaculik, który na pytania o swojej przyszłości odpowiadał w ostatnim magazynie PGE Ekstraligi w WP SportoweFakty.
- Skupiam się na tym, co jest tu i teraz. Priorytetem nie jest teraz dla mnie przyszły rok. Chcę pokazać, jakim naprawdę jestem zawodnikiem i spełnić swoje własne oczekiwania. Nie ukrywam jednak, że czuję się w Motorze bardzo dobrze i na pewno zależy mi, żeby tu pozostać. Nie mam żadnego powodu do zmiany klubu - podkreślił zawodnik.
Vaculik nie chciał natomiast zdradzić, czy Motor złożył mu już ofertę przedłużenia współpracy. - Nie będę wchodzić w szczegóły. To sprawa między nami i nie będę o tym mówić publicznie. Teraz najważniejsze jest to, żebym był mocnym punktem drużyny - zaznaczył.
Warto również dodać, że po sezonie 2026 Motor będzie musiał przeprowadzić transfer na pozycję U24. Na ten moment głównym kandydatem pozostaje Adam Bednar z Gezet Stali Gorzów, ale Czech, który jest jednym z objawień tegorocznych rozgrywek, ma też propozycje z innych ekip. Przekonanie go do transferu nie będzie łatwe, ale Lublinianie liczą na sukces w negocjacjach.
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/12605 ... ny-dylemat
z tego by wynikało, że Vacul nie ma 2-letnej umowy ?
Żużel. Vaculik dostał pytanie o swoją przyszłość. Prezes Motoru ma ogromny dylemat
Martin Vaculik nie zachwyca w obecnym sezonie PGE Ekstraligi. Słowak podkreśla, że zamierza zrobić wszystko, by przekonać prezesa Jakuba Kępę do przedłużenia z nim kontraktu. Jak bowiem zaznacza, nie chce odchodzić z Orlen Oil Motoru.
Po sezonie 2026 klub z Lublina będzie musiał rozstać się z jednym z seniorów. Nieoficjalnie wiadomo, że decyzja jeszcze nie zapadła, bo prezes Jakub Kępa ma ogromny dylemat, kogo ostatecznie skreślić.
Najwięcej mówi się o odejściu Mateusza Cierniaka. Teoretycznie to on notuje w tym roku najsłabsze wyniki. W dodatku ma bardzo dobrą ofertę z Gorzowa, ale rozstanie wcale nie jest takie pewne. Z naszych informacji wynika, że Orlen Oil Motor ciągle bierze go pod uwagę. W ostatnich tygodniach 23-latek notował lepsze występy. Poza tym w sezonie 2027 Lublinianie będą startować w Tarnowie, co sprawia, że notowania Cierniaka jako wychowanka tamtejszego klubu zdecydowanie rosną.
Jeśli prezes Kępa zdecydowałby się ostatecznie na jego zatrzymanie, to odejść będzie musiał ktoś z trójki: Fredrik Lindgren, Martin Vaculik, Kacper Woryna. Skreślenie tego ostatniego wydaje się mało prawdopodobne, bo Motor zyskałby wiele możliwości przy koncepcji składu z trójką polskich seniorów. Klub mógłby wtedy postawić na juniora zagranicznego.
Jeśli chodzi natomiast o Lindgrena i Vaculika, to obaj mają trudne sezony. Szwed niedawno wrócił na tor po trudnej kontuzji i na razie trudno powiedzieć coś więcej o jego dyspozycji. Słowak długo zmagał się z dużymi problemami, ale jego ostatni występ w Zielonej Górze był już naprawdę obiecujący. Wybór nie jest zatem łatwy, a decydować mogą detale. Świadomy jest tego Vaculik, który na pytania o swojej przyszłości odpowiadał w ostatnim magazynie PGE Ekstraligi w WP SportoweFakty.
- Skupiam się na tym, co jest tu i teraz. Priorytetem nie jest teraz dla mnie przyszły rok. Chcę pokazać, jakim naprawdę jestem zawodnikiem i spełnić swoje własne oczekiwania. Nie ukrywam jednak, że czuję się w Motorze bardzo dobrze i na pewno zależy mi, żeby tu pozostać. Nie mam żadnego powodu do zmiany klubu - podkreślił zawodnik.
Vaculik nie chciał natomiast zdradzić, czy Motor złożył mu już ofertę przedłużenia współpracy. - Nie będę wchodzić w szczegóły. To sprawa między nami i nie będę o tym mówić publicznie. Teraz najważniejsze jest to, żebym był mocnym punktem drużyny - zaznaczył.
Warto również dodać, że po sezonie 2026 Motor będzie musiał przeprowadzić transfer na pozycję U24. Na ten moment głównym kandydatem pozostaje Adam Bednar z Gezet Stali Gorzów, ale Czech, który jest jednym z objawień tegorocznych rozgrywek, ma też propozycje z innych ekip. Przekonanie go do transferu nie będzie łatwe, ale Lublinianie liczą na sukces w negocjacjach.
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/12605 ... ny-dylemat
z tego by wynikało, że Vacul nie ma 2-letnej umowy ?