1/2 DMP Motor Lublin - Apator Toruń (13.09.2024 19:30 39:51)
: 8 września 2024, o 23:48
Zaczyna się już dyskusja o rewanżu i rozważania jak go rozegrać, wiec nie czekajmy z tematem.
Wszyscy wiemy jaki jest cel. 51 pkt. Cel trudny do zrealizowania, ale możliwy. Osobiście nie mam pojęcia jaki będzie wynik. Nie po tym, co się wydarzyło dzisiaj. Możemy spokojnie ujechać te 51, ale równie dobrze Apator może spokojnie te 40 obronić. Rok temu w ćwierćfinale zrobili 41, a bohaterem był Paweł Przedpełski strzelając 12 oczek. Jeśli w piątek powtórzy wynik, to nie ma tematu i możemy szykować się do batalii o 3 miejsce z Gorzowem.
Ogólnie ze strony Apatora sytuacja jest jasna. Lewandowski, Kawczyński i Heiselberg/Pedersen/Rowe maja być dostarczycielami punktów. Wiadomo, jaki defekt czy W zawsze się może zdarzyć, ale trzeba przyjąć założenie, ze podobnie jak dzisiaj, Apator jedzie ten mecz w czwórkę.
Dudek, Sajfutdinow i Lambert są w sztosie. Dużym sztosie i zakładamy, ze będą bardzo groźni. Niewiadomą jest właśnie Przedpełski, który paradoksalnie, przy Z5 jeździ...przyzwoicie. Mecz w RZ z tego sezonu mu nie wyszedł (0,0,0), ale we wcześniejszych spotkaniach zawsze te kilka punktów robił. Ale ok, nie ma sensu mówić o oczywistych oczywistościach, czyli, ze nasi musza wygrywać z Dudkiem, Lambertem i Emilem i ze muszą ograniczyć zdobycz Przedpełskiego do minimum. Nie będę pisać, ze musimy być spasowani, bo to jest oczywiste.
Jak pisałem w wątku z dzisiejszego meczu, starty naszych wyglądały ok. Spod taśmy wychodziliśmy nie najgorzej, kilka razy nawet na 5-1, czego nie dowoziliśmy. W Lublinie wyprzedza się trochę trudniej niż na MA, ale jednocześnie my nie słyniemy w tym sezonie ze zbyt bystrego rozgrywania pierwszego łuku. Wiec zrobienie toru, gdzie wyprzedzanie jest ciężkie będzie bronią obusieczną. Startujemy lepiej, ale jednocześnie gorzej radzimy sobie na pierwszym łuku.
Natomiast od strony taktycznej. U nas nie spodziewam się żadnych rewelacji. Pojedziemy żelaznym ustawieniem, czyli zaczyna Holder z Kuberą, w trzecim biegu mamy Zmarzlika z Lindgrenem, a najłatwiejszy numer (w teorii) dostaje Cierniak. Co wykombinuje Baron? To już dużo trudniej przewidzieć, bo próbował już kilku ustawień wyjazdowych w tym sezonie. Z U24 w biegach nr. 1 i 3, z Lambertem w biegach 1,3 i 4 i z Przedpełskim w biegach 3 i 4. Trudno zgadnąć, na co zdecyduje się tym razem. Ciężko też robić jakąs głębszą analizę. Właściwie jedynym pewniakiem jest Emil pod numerem 5.
Teoretycznie może zdecydować sie na U24 pod numerem 4, tak by już w 4 biegu mieć możliwość taktycznej. Ale wątpię, żeby podjął takie ryzyko. Raz, że ten U24 będzie musiał prawdopodobnie pojechać choćby jeden bieg, a dwa, baron będzie raczej grać tak, żeby na nominowane mieć choćby jedną taktyczną. Oczywiście o ile sytuacja pozwoli. Wiedząc, że bieg nr. 2 Apator prawdopodobnie przegra 1-5 (Baron musi to zakładać, nawet jeśli się to nie wydarzy), to mocniej obstawi bieg nr. 1, a mając w trzecim Emila, może sobie pozwolić na słabszego doparowego. Baron też wie, ze nasi nie kombinują ze składem i że w trzecim biegu bedzie najpewniej para Zmarzlik - LIndgren. Wiec to nam rysuje następujący układ ze strony Torunia:
1. Dudek
2. U24
3. Lambert
4. Przedpełski
5. Emil
6. Lewandowski
7. Kawczynski
U nas bedzie
1. Kubera
2. Cierniak
3. Holder
4. Lindgren
5. Zmarzlik
6. Przyjemski
7. Bańbor
To powoduje, że Apator ma na początek meczu dwa newralgiczne biegi: 2 i 4, które może przegrać 1:5. Ale jednocześnie ma bardzo mocne otwarcie w biegu nr. 1 (Dudek + Lambert vs. Kubera + Holder), a trzeci bieg zabezpiecza Emilem. Co więcej, takie ustawienie powoduje, ze do końca zawodów, w każdym biegu jedzie albo Dudek, albo Lambert, albo Emil. Wyjątkiem jest bieg 12. Do tego daje to dość bogaty wachlarz możliwości stosowania rezerw taktycznych za U24 lub Przedpełskiego gdy zajdzie taka potrzeba.
No ale to wszystko spekulacje i nie ma chyba w tym momencie sensu wchodzić w szczegóły. Jak ogłoszą składy we wtorek, to możemy się bawić w szczegółowe analizy poszczególnych biegów
Wszyscy wiemy jaki jest cel. 51 pkt. Cel trudny do zrealizowania, ale możliwy. Osobiście nie mam pojęcia jaki będzie wynik. Nie po tym, co się wydarzyło dzisiaj. Możemy spokojnie ujechać te 51, ale równie dobrze Apator może spokojnie te 40 obronić. Rok temu w ćwierćfinale zrobili 41, a bohaterem był Paweł Przedpełski strzelając 12 oczek. Jeśli w piątek powtórzy wynik, to nie ma tematu i możemy szykować się do batalii o 3 miejsce z Gorzowem.
Ogólnie ze strony Apatora sytuacja jest jasna. Lewandowski, Kawczyński i Heiselberg/Pedersen/Rowe maja być dostarczycielami punktów. Wiadomo, jaki defekt czy W zawsze się może zdarzyć, ale trzeba przyjąć założenie, ze podobnie jak dzisiaj, Apator jedzie ten mecz w czwórkę.
Dudek, Sajfutdinow i Lambert są w sztosie. Dużym sztosie i zakładamy, ze będą bardzo groźni. Niewiadomą jest właśnie Przedpełski, który paradoksalnie, przy Z5 jeździ...przyzwoicie. Mecz w RZ z tego sezonu mu nie wyszedł (0,0,0), ale we wcześniejszych spotkaniach zawsze te kilka punktów robił. Ale ok, nie ma sensu mówić o oczywistych oczywistościach, czyli, ze nasi musza wygrywać z Dudkiem, Lambertem i Emilem i ze muszą ograniczyć zdobycz Przedpełskiego do minimum. Nie będę pisać, ze musimy być spasowani, bo to jest oczywiste.
Jak pisałem w wątku z dzisiejszego meczu, starty naszych wyglądały ok. Spod taśmy wychodziliśmy nie najgorzej, kilka razy nawet na 5-1, czego nie dowoziliśmy. W Lublinie wyprzedza się trochę trudniej niż na MA, ale jednocześnie my nie słyniemy w tym sezonie ze zbyt bystrego rozgrywania pierwszego łuku. Wiec zrobienie toru, gdzie wyprzedzanie jest ciężkie będzie bronią obusieczną. Startujemy lepiej, ale jednocześnie gorzej radzimy sobie na pierwszym łuku.
Natomiast od strony taktycznej. U nas nie spodziewam się żadnych rewelacji. Pojedziemy żelaznym ustawieniem, czyli zaczyna Holder z Kuberą, w trzecim biegu mamy Zmarzlika z Lindgrenem, a najłatwiejszy numer (w teorii) dostaje Cierniak. Co wykombinuje Baron? To już dużo trudniej przewidzieć, bo próbował już kilku ustawień wyjazdowych w tym sezonie. Z U24 w biegach nr. 1 i 3, z Lambertem w biegach 1,3 i 4 i z Przedpełskim w biegach 3 i 4. Trudno zgadnąć, na co zdecyduje się tym razem. Ciężko też robić jakąs głębszą analizę. Właściwie jedynym pewniakiem jest Emil pod numerem 5.
Teoretycznie może zdecydować sie na U24 pod numerem 4, tak by już w 4 biegu mieć możliwość taktycznej. Ale wątpię, żeby podjął takie ryzyko. Raz, że ten U24 będzie musiał prawdopodobnie pojechać choćby jeden bieg, a dwa, baron będzie raczej grać tak, żeby na nominowane mieć choćby jedną taktyczną. Oczywiście o ile sytuacja pozwoli. Wiedząc, że bieg nr. 2 Apator prawdopodobnie przegra 1-5 (Baron musi to zakładać, nawet jeśli się to nie wydarzy), to mocniej obstawi bieg nr. 1, a mając w trzecim Emila, może sobie pozwolić na słabszego doparowego. Baron też wie, ze nasi nie kombinują ze składem i że w trzecim biegu bedzie najpewniej para Zmarzlik - LIndgren. Wiec to nam rysuje następujący układ ze strony Torunia:
1. Dudek
2. U24
3. Lambert
4. Przedpełski
5. Emil
6. Lewandowski
7. Kawczynski
U nas bedzie
1. Kubera
2. Cierniak
3. Holder
4. Lindgren
5. Zmarzlik
6. Przyjemski
7. Bańbor
To powoduje, że Apator ma na początek meczu dwa newralgiczne biegi: 2 i 4, które może przegrać 1:5. Ale jednocześnie ma bardzo mocne otwarcie w biegu nr. 1 (Dudek + Lambert vs. Kubera + Holder), a trzeci bieg zabezpiecza Emilem. Co więcej, takie ustawienie powoduje, ze do końca zawodów, w każdym biegu jedzie albo Dudek, albo Lambert, albo Emil. Wyjątkiem jest bieg 12. Do tego daje to dość bogaty wachlarz możliwości stosowania rezerw taktycznych za U24 lub Przedpełskiego gdy zajdzie taka potrzeba.
No ale to wszystko spekulacje i nie ma chyba w tym momencie sensu wchodzić w szczegóły. Jak ogłoszą składy we wtorek, to możemy się bawić w szczegółowe analizy poszczególnych biegów