niespokojny pisze:ravajas pisze:Nie stać nas na pół stadionu, bo rujnujemy się na cudze wojny. Ta dziura budżetowa się nie wzięła znikąd.
Oh, a co mają powiedzieć np. Francuzi, Brytyjczycy, Włosi czy Hiszpanie? Od nich wojna daleko a rujnują się kwotowo bardziej niż my. Może trzeba im powiedzieć, żeby przestali? Przecież my ewentualnie nie będziemy prosić nikogo o łaskę. Wyślemy Rafała Borowskiego z szablą na koniu aby przegonił moskali.
Rujnuje nas 5% pkb rocznie wydawanego na czołgi, apache, Fy, armatohaubice, patrioty i inne uzbrojenie. Ale pomarańczowy kazał więc trzeba. Aby się bronić przed humanitarnym Putinem, który wcale nie chciał tej wojny i zawsze chce pokoju. A to przecież to największy przyjaciel polskiej prawicy, więc pewnie ma rację.
W jaki sposób zwiększa to szanse na remont stadionu w Lublinie?
