No tak, zaczalem tylko czytac relacje z tego meczu i zobaczylem, ze zrodlem
jest strona oficjalna klubu, wiec mialem pewnosc, ze zaraz bede zmuszony
skomentowac. Nie mylilem sie, dlugo nie czekalem. Zdazylem przeczytac dwa
akapity i czas na sprostowanie.
> (...) a walkÄ™ o
> trzecie miejsce toczyli Adam Pietraszko i Rafał Wilk. (...) "Focus" nie
zamierzał odpuszczać i na
> ostatnim wirażu zaatakował od krawężnika wychowanka rzeszowskiej
> Stali. Wilk upadł, mimo, że Pietraszko był o długość motocykla
> przed nim.
I tu wlasnie ironicznie sie zasmialem! Przeciez Wilk przez cala prosta
prowadzil, Pietraszko wykorzystujac wieksza predkosc wszedl pod niego i
lekko go tracil. I w tym momencie Wilk pojechal prosto w bande. Autor tekstu
najwyrazniej nadinterpretuje przepis o dyktowaniu kierunku jazdy. To, ze
ktos kogos wyprzedzil nie oznacza bynajmniej, ze moze robic, co chce.
Pietraszko wyprzedzal, uderzyl Wilka i zostal slusznei wykluczony.
> Druga kontrowersyjna sytuacja miała miejsce w biegu trzecim.
> Jadącego na drugiej pozycji Tomasza Piszcz uderzył Paweł Baran.
> Uderzenie było na tyle silne, że lublinianin z trudem utrzymał się
> na motocyklu, a w przednim kole wyłamane zostały szprychy. Sędzia
> nie dopatrzył się przewinienia wychowanka tarnowskiej Unii, więc
> wyścig zakończył się wygraną TŻ Sipma Lublin 4:2.
I tu mam mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie Baran wjechal na
ogromnej predkosci w kolo Piszcza, ale z drugiej warto by bylo spojrzec
(mecz bedzie na Pulsie) na trajektoria jazdy "Piszczyka". Wyraznie scial on
od zewnetrznej do kraweznika widzac, ze jedzie tamtedy Baran.
> W powtórce dobrze wystartował Dominiczak. Jednak na pierwszym łuku
> został ewidentnie potrącony przez Śpiewanka. Wychowanek ZKŻ Zielona
> Góra stracił kontrolę nad motocyklem i upadł.
A tu bym sie zgodzil. Choc sedzia widzial lepiej, wiec autorytatywnie nie
bede sie wypowiadal. Co do slusznosci decyzji mam jednak sporo watpliwosci.
A tak swoja droga, Jan Banasiak bedzie jutro w Lublinie. Po takich opiniach
lublinian na temat sedziowania (wiekszosc powtarzala, ze przegrali tylko
przez sedziego), bedzie mial jutro ciezkie zycie.
Krosno - Lublin 50:40
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Kibic z Lublina o imieniu Robert pisujacy na tym forum pod nickiem "Sprawiedliwy" wkleil na pzld artykul z naszej stronki o meczu w Krosnie, oto jaka otrzymal odpowiedz od Macieja Kedziora:
moze i miał co najmniej raz racje ale dolicz Dominiczak upadł na pierwszym łuku i bieg powinien być przerwany a ten idiota co zrobił ?? Piszcz też został "zfaulowany" i co ?? miał w dupie sędzie a Jensen nic nie zawinił ale wykluczony został...wcale mu sie nie dziwie ze sie wkórwił i poszedł do sedziego zapytac ile trzeba zapłacic zeby wygrać mecz... nie mówie że byśmy wygrali ale gdybyśmy przegrali w pełni uczciwie to powiedziałbym że byliście lepsi w tej sytuacji tak nie powiem....
;]
Pozwolicie, że się wypowiem na temat tych sytuacji.
Jeśli chodzi o Wilka to uważam, że sędzia postąpił słusznie i tak samo słusznie postąpił w kwestii Jensena, gdyż obie sytuacje były bardzo podobne. Krośnianie zostawili troszkę miejsca przy krawężniku, a Lublinianie próbując się wcisnąć faulowali. Natomiast w pełni się z Wami zgadzam odnośnie biegu z Dominiczakiem. Może tam nie doszło do jakiegoś strasznego kontatku między nimi, ale sędzia powinien powtórzyć bieg. Pomijając to chciałbym zauważyć, że kierownik startu podniósł do góry czerwoną chorągiewkę co oznacza przerwanie biegu, więc jeśli nie było zgody sędziego to powinien zostać zmieniony po tej interwencji. Odnośnie Pawła Barana to bałem się, że go sędzia wykluczy po biegu. Myślę, że gdyby się Piszcz (jeśli dobrze pamiętam) położył na torze to sędzia wykluczyłby Barana, bo sytuajca była bardzo podobna do tych dwóch pierwszych przeze mnie opisanych.
Pozdrawiam kibiców z Lublina
Jeśli chodzi o Wilka to uważam, że sędzia postąpił słusznie i tak samo słusznie postąpił w kwestii Jensena, gdyż obie sytuacje były bardzo podobne. Krośnianie zostawili troszkę miejsca przy krawężniku, a Lublinianie próbując się wcisnąć faulowali. Natomiast w pełni się z Wami zgadzam odnośnie biegu z Dominiczakiem. Może tam nie doszło do jakiegoś strasznego kontatku między nimi, ale sędzia powinien powtórzyć bieg. Pomijając to chciałbym zauważyć, że kierownik startu podniósł do góry czerwoną chorągiewkę co oznacza przerwanie biegu, więc jeśli nie było zgody sędziego to powinien zostać zmieniony po tej interwencji. Odnośnie Pawła Barana to bałem się, że go sędzia wykluczy po biegu. Myślę, że gdyby się Piszcz (jeśli dobrze pamiętam) położył na torze to sędzia wykluczyłby Barana, bo sytuajca była bardzo podobna do tych dwóch pierwszych przeze mnie opisanych.
Pozdrawiam kibiców z Lublina
kaar pisze:Halu_uche nie pisz ze z wykluczeniem Jensena bylo tak samo, jak z Pietraszko, bo to MY - kibice Lublina, mielismy najlepszy widok na ten luk i cala sytuacje. Jensen przejechal obok Krosnianina o dobry metr.
pozdr.
Jeśli będzie powtórka meczu w TV. To zwróćcie uwagę na deflektor Jensena i nogę Śpiewanka. Głowy nie daję, ale wydawało mi się, że jednak między tymi ... "elementami" był kontakt.
Co do biegu czwartego, to może dziwnie zabrzmi ale Dominiczak jest sam sobie winien. Jeszcze się chłopak nie nauczył żużlowego "cfaniactwa". Gdyby po upadku nie podniósł się z toru to bieg z pewnością byłby przerwany i powtórzony.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2005, o 11:56 przez Mrucky, łącznie zmieniany 1 raz.
O boze ludzie ile jeszcze bedziecie przezywac tak te decyzje sedziego, nic nie poradzicie na to, a udowadniacie tylko ze nie jestescie w stanie pogodzic sie z przegrana z "jakims" tam Krosnem. Przegrana boli, my to w Krosnie dobrze wiemy, bo na pewno jeszcze wiele razy w tym sezonie przegramy, ale nie mozna tego tak rozpamietywac i wszystkiego zwalac na sedziow. niektorzy to sie zachowuja jak male dzieci w piaskownicy, ktorym starszy kolega zburzyl babke z piasku.
Jesli jestescie naprawde od nas lepsi to i tak odrobicie ta strate u siebie i bonusik pojdzie do was, co jednak wcale nie jest takie pewne.
Jesli jestescie naprawde od nas lepsi to i tak odrobicie ta strate u siebie i bonusik pojdzie do was, co jednak wcale nie jest takie pewne.
