Saint pisze:Jeśli prawda jest co wróble ćwierkają to Dominik nie taki krystaliczny jak wszyscy myśleli i to nie tylko wobec Kuby ale wobec kolegi, którego publicznie nazywał przyjacielem.
Ta, a zaraz się w sumie okaże, że ten Kubera to w sumie menda społeczna, kolegom piasek do baku sypał i w sumie dobrze, że odchodzi. Standardowa kolej rzeczy. Zawodnik odchodzi, wiec zaraz pojawiają się ploty, ze w sumie to i tak był "ch***y".
Jako, że moja firma ma siedzibę w Bydgoszczy, często tam bywałem i znam z tego miasta sporo osób. Po odejściu Przyjemskiego, po tamtejszym gronie tych bardziej zagorzałych i "kumatych" kibiców od razu pojawiły się plotki i ploteczki, ze ten Przyjemski i jego otoczenie, to bardzo toksyczni ludzie, ze nie da się z nimi pracować, że wszystko robią pod siebie, że wyrządzili w klubie więcej szkód niż było z nich pożytku, ze nie szanują kolegów i że w sumie klubowi wyjdzie to tylko na dobre. I kurde jakoś chyba Kanclerz ma inne zdanie, skoro rok w rok chce, żeby Wiktor wrócił.
asid73 pisze:Gwoli uzupełnienia bredni to zapomniany Pan Janek też coś ma do powiedzenia.
Uff, no to mnie uspokoiłeś. Teraz mamy pewność, że panowanie Motoru szybko się nie skończy ;) Dzieki Janek!