Rafał Klimek
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Marta Półtorak pisze:Mam jeszcze w odwodzie juniora, który jest w stanie powalczyć. Na razie wolałabym jednak nie podawać jeszcze do publicznej wiadomości jego nazwiska. Powinno być więc trzech niezłych młodzieżowców. Wytworzy się między nimi rywalizacja i najlepsi zaprezentują się na torze w meczu.
Jeśli więc chodzi konkretnie o Klimka to już pozamiatane...
Czasem aż oczy bolą patrzeć, jak się przemęcza dla naszego klubu, prezes Półtorak Marta, naszego klubu „Marma”. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają jej szpilki. To nie ludzie – to wilki!
Åoptymista pisze:Nieprawda. Miejsce Rafala Klimka jest w klubie, ktora zlozy mu najlepsza oferte i stworzy najlepsze warunki do rozwoju jego talentu. Mam nadzieje, ze ludzie z jego otoczenie wybiora madrze.
Pozdro.
Brawo kolego,mądre słowa.
Ludzie,jeszcze tylko kilkanaście dni do końca stycznia,niedługo wszystkiego się dowiecie.
"Bez mózgowa,szowinistyczna,szarańcza,na internetowych forach" - Bartłomiej Czekański
www.wolinski.com.pl
www.wolinski.com.pl
nie ma co się oszukiwać, że Rafał to najlepszy lubelski junior... Kto chodził na mecze w ub seoznie to widział jak jeździł Rafał a jak Karol czy Maciek... Rafał odstaje sprzętowo od Polaka i Michaluka i nie ma co się oszukiwać, bo taka jest prawda. Jeśli odszedłby Rafał to niestety ale byłaby to duża strata... Niech mi ktoś powie, Czy Polak lub michaluk wygrali kiedyś bieg juniorski w meczu ligowym w swoim debiucie? Rafał tak i to niebyle kogo pokonał bo gorzowską parę...Z Kennethem będzie groźny na lubelskim torze, na wyjazdach to może być róznie...
- Jinxsior
- Junior
- Posty: 367
- Rejestracja: 17 lutego 2004, o 15:38
- Lokalizacja: Swindon/Lublin
- Kontakt:
Jesli ktos w tym klubie wybiega myslami poza nadchodzacy sezon, to zdaje sobie sprawe ze odejscie Rafala bedzie ogromna strata dla tego klubu. Jesli ktos w Lublinie chce inwestowac w Stachyre a nie w Klimka to rece mi opadaja, amatorow chyba mamy juz wystarczajaca ilosc.
Redgal napisz prosze ze takich informacji(Rafal podpisuje w Rzeszowie) nie bede musial czytac na tym forum.
Od samego poczatku bylem, jestem i bede zwolennikiem Rafala, i szlak mnie trafi jesli bede go musial ogladac w barwach innego klubu.
P.S
Ze sportowego pkt widzenia, jazda w najwyzszej klasie da mu swietna szkole jazdy i pozwoli stac sie jeszcze bardziej wartosciowym zawodnikiem.
Rafal, gdzie bys nie jezdzil zycze ci samych trojek i bezkolizyjnych biegow.
Redgal napisz prosze ze takich informacji(Rafal podpisuje w Rzeszowie) nie bede musial czytac na tym forum.
Od samego poczatku bylem, jestem i bede zwolennikiem Rafala, i szlak mnie trafi jesli bede go musial ogladac w barwach innego klubu.
P.S
Ze sportowego pkt widzenia, jazda w najwyzszej klasie da mu swietna szkole jazdy i pozwoli stac sie jeszcze bardziej wartosciowym zawodnikiem.
Rafal, gdzie bys nie jezdzil zycze ci samych trojek i bezkolizyjnych biegow.
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Odejscie Rafała niewatpliwie byłoby takim ukłuciem w serce kibica jak kiedys odejscie Darka Sledzia do Wroclawia (mowie za siebie oczywiscie ale pewnie nie tylko jest to moje odczucie). Wierze ze zarowno ze strony lubelskiego klubu jak i ze strony teamu Rafała do konca beda prowadzone rozsadne negocjacje zmierzajace do tego aby Rafał kontynuował swoja kariere w swoim rodzinnym mieście.
bartexs tylko weź pod uwagę, że każdy powinien znać swoje miejsce w szeregu. Mimo całej sympatii dla Rafała - do tej pory nie osiągnął on w żużlu kompletnie niczego. Natomiast od początku są problemy z dogadaniem się z jego ojcem. Marcinkowski kiedyś zachowywał się podobnie, miał talent, nawet pokonał będącego wtedy w wyśmienitej formie Rickardssona, tylko co z tego. Rafał jest dużym talentem, ale jego doradcy muszą zrozumieć, że dla działaczy liczy się przede wszystkim dobro klubu, jeśli nie są w stanie sprostać wymaganiom papy Klimka to nie będą robić nic na siłę. Wiem, że Maciek prezentuje niższy poziom, ale z nim żadnych problemów nie było. Wie na co sobie pozwolić, natomiast Rafał (a właściwie nie on, tylko jego team) mimo niewiele większego dorobku sportowego, od samego początku drze koty z klubem. Widzisz talent to nie wszystko, jesli nie ma się charakteru do sportu, a zamiast trenować wymaga się Bóg wie czego, to niestety kończy się tak jak Marcinkowski, który ze względu na trudny charakter przestał się rozwijać i dziś nie jest zbyt wartościowym zawodnikiem. Jeśli papa Klimek nie zrozumie, że dla Rafała czas na zarabianie dużych pieniędzy nadejdzie za 3-4 lata, a teraz musi jak najwięcej jeździć i zbierać doświadczenie to obawiam się że skończy podobnie jak Alan.
Zgadzam się z papim. Mnie natomiast okropnie dziwi że Rafałem wszyscy sterują, wywiady to nie z Rafałem tylko z jego ojcem widać, na forum też ma swojego "menago", jeśli słychac jakies awantury to zawsze papa Rafała-klub. Ja rozumiem że Rafał jest niepełnoletni ale zapewne nie tylko ja chcielibyśmy poznać i jego spojrzenie na obecną sytuacje.
jeśli Rafał odejdzie to obawiam się, że do klubu, który mu stworzy cieplarniane warunki - takie jakich domaga się jego team. A rozpieszczenie 17-latka, który w sporcie ma zerowy dorobek nie może przynieść nic dobrego. Musi się przyzwyczaić że tu nic za darmo nie dostanie, a żeby coś osiągnąć musi zacząć dużo jeździć, narazie dla samej satysfakcji i rozwoju. Za kilka lat jak już będzie ukształtowanym zawodnikiem będzie mógł stawiać warunki, bo narazie nie widzę ku temu żadnych podstaw.
Gawrzyk pisze:mów za siebie.
Tylko nie obgryzuj paznokci z nerwów i niepewności czy nie ucieknie. To sie nazywa "niedzwiedzia przysługa". A prawda jest taka, że sprawa Klimka jest dla klubu marginalna. Mamy poważniejsze zmartwienia - brak porządnego obcokrajowca, brak wartościowych seniorów krajowych. To czy Klimek zostanie czy nie - ma dla drużyny znaczenie na poziomie 2 punktów w meczu. To nie na nim bedzie spoczywała walka o utrzymanie. Tak więc jego przynależność klubowa powinna interesować jego samego i jego team. Od początku uważalem, że wszystko co sie dzieje wokół Rafała jest robione od tyłu. Jest szum, podbijanie bębenka, wykłocanie w mediach - wszystko tylko nie jazda. Trzeba cos najpierw pokazać na torze, zeby podgrzewać atmosfere gdzie bedzie jezdził i kiedy podpisze. Ja w kazdym badz razie patrze na to ze spokojem i nie daje sie wciągać w tworzenie napięcia. Zostanie - dobrze, nie zostanie - też nie bedzie tragedii.
Ja się nie spodziewam po występach Rafała cudow, ale warto zatrzymac go w Lublinie. Nie za wszelką cenę, nie za bajonskie sumy, ale na realnych warunkach.
Ale przecież cały czas o tym mówie. Całe przedsięwziecie nie jest warte tego żeby się trząść jak galareta na mysl że Klimek moglby podpisać w Rzeszowie. Bycie lepszym od Michaluka i Polaka nie oznacza jeszcze, że jest sie dobrym żużlowcem. Dlatego do normalnych warunków i nie bajońskich sum dorzuć jeszcze w swoim i działaczy imieniu zapewnienie, że zdajecie sobie sprawę, że nawet jak odejdzie, to oprócz żalu nic wielkiego się nie stanie. I nie uczestniczcie w kreowaniu wirtualnej rzeczywistości. Pomożecie chłopakowi jak nie będziecie go rozpieszczać, wmawiać, że jest najlepszy na świecie i że cały świat sie kręci wokół niego. Są tacy co robią to z nawiazką. Nie dawajcie się wciągać w te gierki.
Pozostanie Rafala w naszej druzynie byloby dobrym ruchem biorac pod uwage perspektywe lat przyszlych. Nie zawsze liczy sie tylko tu i teraz. Choc akurat Gelo chyba jest wyznawca tej teorii 
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Cooper pisze:Pozostanie Rafala w naszej druzynie byloby dobrym ruchem biorac pod uwage perspektywe lat przyszlych. Nie zawsze liczy sie tylko tu i teraz. Choc akurat Gelo chyba jest wyznawca tej teorii
Nie bądzmy naiwni - skoro bez wyników nie podpisuje się kontraktu ze swoim macierzystym klubem to co będzie jak te wyniki się wreszcie pojawią? O jakiej perspektywie lat przyszłych mowa? Jak tylko Klimek zacznie coś jechać łyknie go Wrocław czy inny Tarnów i tyle bedzie z naszej długowzroczności i perspektywicznego myślenia.

