Wysyp idiotów na stadionie

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Tomal
Posty: 40
Rejestracja: 11 kwietnia 2003, o 10:53
Lokalizacja: Lublin

#76 Postautor: Tomal » 7 czerwca 2005, o 10:49

InDorka pisze:Mylicie podstawową sprawę. Nie pochwalam cwaniaków,"okradajacych " klub ale rozumiem ,że ktoś za darmo może schować sie pod moim parasolem.I tylko tyle.



Pod parasolem - jak najbardziej. Ale na krzesełku pod dachem - już nie.

p. s. dziękuję za nie wrzucenie mnie do worka (psy ogrodników nie lubią siedzieć w workach)

p. s.2 A może, patrząc na Twój nick i odczytując go po angielsku, należałoby wnioskować, że siedziałaś wewnątrz budy sędziowskiej? :)

yo
"Najtazsim Hriehom Je Nepit Dobre Pivo"

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#77 Postautor: mikas » 7 czerwca 2005, o 10:51

Czarek tu własnie chodzi o schowanie sie przed deszczem pod dachem a nie o wchodzenie na sektor bez biletu. Dokładnie o to chodzi, bo ludzie w zamiarze nie meili wejścia na trubyne kryta po to żeby okraśc czy wikiwać klub(tak jak to robią powiedzmy skaczący przez płot aby wejsc na stadion) a jedynym ich celem w tym momencie było nie zmoknięcie i nic więcej. Nie wiem dlaczego nie widzicie różnicy miedzy schowaniem sie przed deszczem a wejsciem z premedytacją na stadion czy na trybune za darmo?? Przecież to są dwie całkowicie inne sytuacje.Co za różnica czy ludzie chowaja się przed zamieszkami na stadionie czy jak pada deszcz. Dla przykładu dla małego dziecka nie ma to zadnej rożnicy bo w jednej i drugiej sytuacji może ucierpieć(dostać powiedzmy kamieniem lub z drugiej strony przeziębic się i rozchorować gdy wcześniej całe przemoknie).
Czyli rozumiem,że według Waszego myślenia jeśli Łoptymista pozwolił mi schronić sie pod jego parasolem to ja powinienem mu zapłacić za to,bo to on kupił wcześniej parasol a ja kupiłem sobie tylko czapke i kurtke i powino mi to wystarczyć(teoretycznie można się z tym zgodzić bo takie prawa rynku,ale czy napewno na tym ma to wszystko polegać??). Jeszcze Łoptymiste moge zrozumić, bo przezemnie on maił mniej miejsca pod parasolem i cały nie mogł sie pod nim schować, ale ludziom z krytej nikt nie utrudniał schowania sie przed deszczem.
I bądzcie bardziej elastyczni, bo wchodzenie bez biletu na stadion czy na trybune "na krzywy ryj" bez powodu, należy potępiać,ale gdy moknący ludzie chcą tylko schowac sie tam przed deszczem nie powinno byc dla nikogo wielkim problemem.
Ostatnio zmieniony 7 czerwca 2005, o 10:53 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
Cooper
Trener
Posty: 8643
Rejestracja: 4 maja 2004, o 16:33
Lokalizacja: Made in Poland

#78 Postautor: Cooper » 7 czerwca 2005, o 10:52

Tomal pisze:p. s.2 A może, patrząc na Twój nick i odczytując go po angielsku, należałoby wnioskować, że siedziałaś wewnątrz budy sędziowskiej? :)


Nie wiem, jak Indorka, ale sa tacy co sie tam schowali :twisted: :D Niech sie sami wypowiedza, jak bylo, bo cos od niedzieli milcza :wink: :D Fajnie race wygladaly? :D
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)

Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]

Manitou
Kadrowicz
Posty: 1718
Rejestracja: 25 marca 2004, o 13:45
Lokalizacja: 081//022
Kontakt:

#79 Postautor: Manitou » 7 czerwca 2005, o 11:10

mikas skoro ludzie poszli pod dach żeby się schronić przed deszczem to dlaczego zdecydowana większość została na trybunie krytej jak już przestało padać :?: Poza tym przykład z parasolem Łoptymisty nie jest tu moim zdaniem na miejscu, bo parasol jest prywatną własnością Łoptymisty, a stadion jest miejski.

P.S.: Płacić Łoptymiście nie musisz, ale piwo powinieneś mu postawić :lol: :wink:

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#80 Postautor: mikas » 7 czerwca 2005, o 11:27

Manitou, może obawiali się,że zaraz znowu zacznie lać i dlatego tam zostali :wink:
Stadion był akurat w tym czasie wynajmowany przez klub i to klub decydował czy wpuścic ludzi na trybune gdy zaczeło padac czy nie. Jeśli powiedzmy dyrektor miałby coś przeciw temu to powinien nakazać ochronie nie dopuszczenie do takiej sytuacji :twisted: W tym czasie klub decydował jak "właściciel" kto może siedzieć na trubunie i nikt nie podjął interwencji aby ludzi na trubune nie wpuścić czy później z trybuny usunąć, co oznaczało że "właściciel" wyraża zgode na taką sytuację :twisted:

P.S. A piwo Łoptymista miał dostać tak jak i Ty dostałeś po meczu, ale niestety nie mógł sie z nami wybrać tego dnia aby dokładnie omówić mecz, jednak napewno Go piwko nie ominie i nie będzie stratny :wink:
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#81 Postautor: Czarek » 7 czerwca 2005, o 11:32

Nie chodziło o samo schowanie się przed deszczem, bo większość cwaniaczków została tam do końca meczu.
To że ktoś pozwolił Ci schować się pod parasolem to jego wola i ewentualne opłaty załatwiajcie między sobą, a z tego co wiem klub i kibice którzy zapłacili za miejsce na trybunie głównej zadowoleni nie są.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#82 Postautor: mikas » 7 czerwca 2005, o 11:50

Czarek pisze:Nie chodziło o samo schowanie się przed deszczem, bo większość cwaniaczków została tam do końca meczu.
To że ktoś pozwolił Ci schować się pod parasolem to jego wola i ewentualne opłaty załatwiajcie między sobą, a z tego co wiem klub i kibice którzy zapłacili za miejsce na trybunie głównej zadowoleni nie są.

Jeśli klub z tego powodu nie jest zadowolony to już sprawa klubu,że nie potrafił przy pomocy ochrony należycie zabezpieczyc dostępu do krytej trubuny. Widac nie wyciągneli wniosków po meczu z Gorzowem kiedy również mnóstwo ludzi schowało sie przed deszczem na tej trybunie.Każdy normalnie myślący człowiek gdy stoi na ulicy i zaczyna padac deszcz a on nie ma parasola, chowa się pod najbliższym dachem aby nie zmoknąć. Jest to całkowicie normalne zachowanie człowieka,więc pretensji do ludzi za to mieć nie można jeśli wczesniej pozwoliło im sie na wejscie na trybune i schowanie przed deszczem. Klub może być niezadowolony jedynie ze swojego nieudolstwa w zabezpieczeniu wejścia na krytą trybune.

Już koncze tą dyskusję, przedstawiłem swoje zdanie na ten temat i wystarczy.

P.S. Przepraszam Czarek za usunięcie z Twojego postu cytatu mojej wypowiedzi,niechcący pomyliłem przycisk "cytuj" z "edytuj" :oops: Na szczeście całą Twoją wypowiedź udało mi sie zachować.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#83 Postautor: Czarek » 7 czerwca 2005, o 12:09

mikas pisze:Każdy normalnie myślący człowiek gdy stoi na ulicy i zaczyna padac deszcz a on nie ma parasola, chowa się pod najbliższym dachem aby nie zmoknąć. Jest to całkowicie normalne zachowanie człowieka,więc pretensji do ludzi za to mieć nie można jeśli wczesniej pozwoliło im sie na wejscie na trybune i schowanie przed deszczem. Klub może być niezadowolony jedynie ze swojego nieudolstwa w zabezpieczeniu wejścia na krytą trybunę.


Każdy normalny człowiek chowa się pod dachem ogólnie dostępnym, niepłatnym i nie wtargnie np. do teatru, bo akurat pada deszcz. To, że miejsce jest słabo zabezpieczone to już inna sprawa.
OKAZJA CZYNI ZŁODZIEJA, ALE ZA KRADZIEŻ ODPOWIADA PRZED SĄDEM ZŁODZIEJ, A NIE OKAZJA.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
camel
Posty: 28
Rejestracja: 3 października 2003, o 09:49
Lokalizacja: lublin

#84 Postautor: camel » 7 czerwca 2005, o 12:24

Wyobraźmy sobie sytuację, że zaczyna lać z nieba, ludzie siedzący na t.głównej siedzą gdzie zajmuja połowę wolnych miejsc - no 3/4, a kobiety, dzieci, emeryci, inwalidzi, kombatanci i Ci inni którzy zmoknąć "nie mogą" stoja przed furteczką i błagają nieugiętego osiłka o schronienie się przed deszczem, nie o wejście gratis. On nieugiety nie pozwala więc Ci ludzie którzy podkreślam zmoknąc "nie mogą" ze stadionu wyjdą... więc można powiedziec że klub okradł ich - skoro miejsce było, a nie mozna było skorzystac, a z takiego skorzystania nikt nie traci. I dalej jestem przekonany, że te sytuacje, a nie incydenty nie są powodem do wszczynania jakiegokolwiek problemu i powinny jak najbardziej mieć miejsce. A zaznaczę, że nie co mecz pada deszcz, który może zadecydowac o przerwaniu jego, i nikt nie wstając rano w niedzielę z łóżka nie trzyma kciuków by w trakcie zaczęło lać i mógł się wcisnąc na trybunę gratis.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4358
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#85 Postautor: ravajas » 7 czerwca 2005, o 12:26

jas pisze:
a co do upadku Opolan, to jestem jakos dziwnie przekonany, ze jutro im nic nie bedzie. Czechowicz zalicza nieatakowany glebe przy minimalnej predkosci, kiedy Motorowcy sa hen, hen przed nim. za nim motor kladzie Sekula. przepraszam barzdzo, ale to nie byly upadki, ktore mogly zakonczyc sie kontuzjami. bylo to wyrachowane zagranie - 1szy bieg po przerwie spowodowanej opodami, niejako na probe. wg mnie mialo to na celu przekonanie sedziego, ze tor nie nadaje sie do jazdy i naklonienie go do przerwania zawodow.



ja stałem mniej więcej na szczycie pierwszego łuku i widziałem, że Czechowicz się uślizgnął, ale jadący za nim Sekula raczej położył się co najmniej z dwóch powodów:

- żeby przerwać bieg licząc na przerwanie meczu i zaliczenie wyniku,
- żeby nie wjechać w leżącego Czechowicza.

Pierwszego powodu nie komentuję, ale co do drugiego to jest w pełni zrozumiałe. Pamiętacie jak w ostatnim meczu ze Stalą Gorzów w sezonie 2003 w podobnej sytuacji przy wyjściu z pierwszego był Śledź? Miał pecha, ze za nim jechał nieopierzony wtedy junior Brzozowski, który przejechał mu motocyklem po klatce piersiowej bo nie wiedział co ma zrobić i nie umiał uratować sie ( i Śledzia) upadkiem kontrolowanym. Wtedy przecież "skasował" nam Śledzia na cały mecz i mecz ten przegraliśmy 3 punktami. Jeśli chodzi o ten aspekt, to całkowicie rozumiem zachowanie Sekuli.

pozdrawia:
Rafał Borowski

Awatar użytkownika
GRISZA
Szkółkowicz
Posty: 275
Rejestracja: 14 czerwca 2004, o 10:17
Kontakt:

#86 Postautor: GRISZA » 7 czerwca 2005, o 12:32

Arcyciekawy tytuł owego tematu skonił mnie do myśli ,która krążyła od dawna w mojej głowie. Przecież najwięcej jest ich w Tarnowie -ostatnio 13 tys... :lol: :lol: :lol:

Sorry za głupie skojarzenia ,ale nie mogłem sie powstrzymać... :wink:

Czarek
Trener
Posty: 5676
Rejestracja: 16 marca 2004, o 10:50

#87 Postautor: Czarek » 7 czerwca 2005, o 12:34

camel pisze:Wyobraźmy sobie sytuację, że zaczyna lać z nieba, ludzie siedzący na t.głównej siedzą gdzie zajmuja połowę wolnych miejsc - no 3/4, a kobiety, dzieci, emeryci, inwalidzi, kombatanci i Ci inni którzy zmoknąć "nie mogą" stoja przed furteczką i błagają nieugiętego osiłka o schronienie się przed deszczem, nie o wejście gratis. On nieugiety nie pozwala więc Ci ludzie którzy podkreślam zmoknąc "nie mogą" ze stadionu wyjdą... więc można powiedziec że klub okradł ich - skoro miejsce było, a nie mozna było skorzystac, a z takiego skorzystania nikt nie traci. I dalej jestem przekonany, że te sytuacje, a nie incydenty nie są powodem do wszczynania jakiegokolwiek problemu i powinny jak najbardziej mieć miejsce. A zaznaczę, że nie co mecz pada deszcz, który może zadecydowac o przerwaniu jego, i nikt nie wstając rano w niedzielę z łóżka nie trzyma kciuków by w trakcie zaczęło lać i mógł się wcisnąc na trybunę gratis.
pozdrawiam


Kupując zwykły bilet niejako zgadzasz się na przebywanie w takich warunkach. Jeśli chcesz wejść pod dach to musisz dopłacić. Jeśli ktoś wychodzi ze stadionu to jego problem. Klub go nie okradł, bo deszcz jest niejako wliczony w warunki, które zastajesz na trybunie odkrytej.
Dyktator forum: Czarek ban na tydzień, reszta ostrzeżenia.

Awatar użytkownika
Goblyn
Posty: 27
Rejestracja: 17 kwietnia 2005, o 11:26
Lokalizacja: Ciecierzyn

#88 Postautor: Goblyn » 7 czerwca 2005, o 12:34

Czarek pisze:Podsumowując - osoby, które wtargnęły bez biletu i pozwolenia na trybunę główną okradły klub (...)

Jeśli tak uważasz to zgłoś do prokuratury żeby się tym zajęła :wink: To oczywiście żart... Ale powiem Ci jeszcze jedno: wielokrotnie widziałem jak tzw. VIP "z dobroci serca" przywoływali na trybunę krytą sobie tylko znanych osobników (wiem, bo kilku siedziało przy mnie i jeden gość w gajerku ich zawołał mówiąc "chodźcie, tu są wolne miejsca" i oni sobie poszli... a nie mieli biletu na krytą... ) Więc co, po znajomości to można...

Pozdrawiam wszystkich walczących z nierównością klasową... :wink:
:-) TÅ» LUBLIN :-)

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4358
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#89 Postautor: ravajas » 7 czerwca 2005, o 12:36

kaar pisze: Slyszalem glosy za mna ( starszych kibicow, kolo 60.) ze kiedys taka sytuacja byla nie do pomyslenia - prawdziwy zuzlowiec do karetki byl wsadzany jak zaliczyl zgon, inaczej to byl dal niego dyshonor. pozdrawiam
[/quote]

potwierdzam: za gówniarza, jak byłem na meczu to pamiętam sytuację, gdzie zawodnik upadł i leżał na torze. wokół niego zbiegowisko. Nagle podjeżdża karetka, gość ją zauważa, po czym... wstaje i BIEGNIE (sic!) do parku maszyn!

pozdrawia:
Rafał Borowski

PS. A może ktoś pamięta czy to nie był Bałtrukowicz z GKM Grudziądz?

Awatar użytkownika
jas
Senior
Posty: 757
Rejestracja: 11 stycznia 2004, o 12:31
Lokalizacja: Lublin / Erie, PA
Kontakt:

#90 Postautor: jas » 7 czerwca 2005, o 12:48

ravajas pisze:
jas pisze:
a co do upadku Opolan, to jestem jakos dziwnie przekonany, ze jutro im nic nie bedzie. Czechowicz zalicza nieatakowany glebe przy minimalnej predkosci, kiedy Motorowcy sa hen, hen przed nim. za nim motor kladzie Sekula. przepraszam barzdzo, ale to nie byly upadki, ktore mogly zakonczyc sie kontuzjami. bylo to wyrachowane zagranie - 1szy bieg po przerwie spowodowanej opodami, niejako na probe. wg mnie mialo to na celu przekonanie sedziego, ze tor nie nadaje sie do jazdy i naklonienie go do przerwania zawodow.



ja stałem mniej więcej na szczycie pierwszego łuku i widziałem, że Czechowicz się uślizgnął, ale jadący za nim Sekula raczej położył się co najmniej z dwóch powodów:

- żeby przerwać bieg licząc na przerwanie meczu i zaliczenie wyniku,
- żeby nie wjechać w leżącego Czechowicza.

Pierwszego powodu nie komentuję, ale co do drugiego to jest w pełni zrozumiałe. Pamiętacie jak w ostatnim meczu ze Stalą Gorzów w sezonie 2003 w podobnej sytuacji przy wyjściu z pierwszego był Śledź? Miał pecha, ze za nim jechał nieopierzony wtedy junior Brzozowski, który przejechał mu motocyklem po klatce piersiowej bo nie wiedział co ma zrobić i nie umiał uratować sie ( i Śledzia) upadkiem kontrolowanym. Wtedy przecież "skasował" nam Śledzia na cały mecz i mecz ten przegraliśmy 3 punktami. Jeśli chodzi o ten aspekt, to całkowicie rozumiem zachowanie Sekuli.

pozdrawia:
Rafał Borowski


jak najbardziej sie zgadzam co do przyczyn uslizgu Sekuli (chociaz wg mnie dalby rade ominac Czechowicza). problemem jest jednak jego zachowanie po oym upadku i symuowanie kontuzji.
Srodmiescie zawsze z MOTOREM!!!

Awatar użytkownika
benim
Posty: 85
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 16:25
Lokalizacja: Lublin

#91 Postautor: benim » 7 czerwca 2005, o 13:22

mikas pisze:...Każdy normalnie myślący człowiek gdy stoi na ulicy i zaczyna padac deszcz a on nie ma parasola, chowa się pod najbliższym dachem aby nie zmoknąć. Jest to całkowicie normalne zachowanie człowieka...



czyli jestem nienormalna?? :evil: :wink: Bo nie zachowuje sie tak jak napisałeś??
nie chowam sie przed deszczem i nigdy tego nie robiłam i pewnie nie będę. niestraszny dla mnie deszcz szczególnie na meczu.

PS prośba do Łoptymisty:następnym razem weź kurtke przeciwdeszczową bo parasolem przysłaniałeś widoki. :wink:

a po drugie widzę że duża liczba forumowiczów to szkoci. czy coś sie stało złego że inni schowali sie przed deszczem pod dachem. moze są mniej odporni na takie warunki atmosferyczne. robicie z igły widły. a i tak jeśli taka sytuacja będzie miała znowu miejsce tzn. deszcz to i tak znajda sie osoby które skorzystają z opcji schowania sie pod dachem.i co?? pójdziecie i ich stamtąd wygonicie.
a wogóle przechodzicie klimakterium?? :wink: że tak marudzicie. zresztą szkoda gadać.

a co najważniejsze:
to jest forum żuzlowe i o tym powinno sie tu dyskutować.

Metalliczny
Senior
Posty: 755
Rejestracja: 10 sierpnia 2003, o 20:23
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#92 Postautor: Metalliczny » 7 czerwca 2005, o 13:29

Co do całej sytuacji z deszczem - ludzie wyluzujcie. Nie wiem co wam to przeszkadza. Samemu trzeba było iść. Ja się schowałem na czas deszczu, potem wyszedłem. Czy to oznacza że okradłem klub? Że postałem 30 min pod dachem? Do jasnej cholery, nie bądźcie śmieszni. Płace cholera jasna co mecz 11+5 (dla studenta to niemało) więc wychodzi mi że powinienem iść oddać 14 zł. Bo na krytą 25. Jestem złodziejem, pójdę do prokuratury. Naprawde robi się to żałosne.Jakoś nikt nie protestował żeby ludzie nie wchodzili, spiker nie mówił że nie wolno, ochrona nie wyrzucała. Proste - nikomu to nie przeszkadzało. Bo ci co weszli i takzapłacili za bilet więc mają prawo w spokoju pooglądać mecz. Takie jest moja opinia.

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#93 Postautor: mikas » 7 czerwca 2005, o 13:34

Jeszcze mnie naszła taka mała refleksja. Wyobraźcie sobie,że w niedziele ochrona nie wpuszcza na krytą ludzi którzy chcą sie schronić przed deszczem.Oni stoja i mokną patrząc jak Ci co kupili bilet za 25zł mają koło siebie mnóstwo wolnych miejsc. Awantura teraz na forum byłaby straszna i bluzgi na kierownictwo klubu niemiłosierne.Nie dziwiłbym sie ludziom gdyby poczuli sie potraktowani przez klub jak jakieś zwierzęta. Z punktu widzenia bezwzględnego rynku i bezwzględnych zasad panujących w kapitaliźmie sytuacja niby normalna,ale ekonomia ekonomią, zyski z biletów zyskami ale trzeba też byc czasami cżłowiekiem a nie tylko liczyć każdą złotówke i nie miec dla ludzi za grosz wyrozumiałości.
Jestem pewien że klub wpuszczając wczoraj ludzi na trybune krytą podczas deszczu stracił mniej niż gdyby kazano ludziom moknąc na deszczu i patrzec na wolne miejsca na trybunie. Wtedy ludzi poczuliby sie potraktowani jak zwierzęta i napewno niejedna osoba czując sie traktowana w taki sposób więcej by na mecz nie przyszła,więc jednak może należy zastanowić sie czy lepsze jest trzymanie się kurczowo zasad i traktowanie ludzi w nienależyty sposób czy może jadnak warto czasami spojrzec na kibiców jak na ludzi i traktować ich nawet czasami troszke lepiej niż na to zasłużyli czy niz za to zapłacili. Napewno większośc z tych ludzi którzy w niedziele schronili sie pod dachem uznała że klub zachował sie fair i napewno wizerunek klubu w ich oczach troszkę sie poprawił.
Przerazają mnie ludzie którzy patrzą tylko na to ile to klub stracił albo mógł stracic a nie widzą w kibicach normalnego człowieka.

Benim nie jesteÅ› nienormalna,poprostu jestes bardziej odporna na deszcz :wink:

P.S. Również podoba mi się analogia do wpuszczania ludzi za darmo na stadion po wpuszczeniu tych, którzy nabyli wcześniej bilety i jest doskonałym zobrazowaniem sytuacji jaka nigdy nie powinna mieć miejsca.Tylko że moim zdaniem nijak ma się ona do sytuacji z niedzieli,gdy ludzie najnormalniej w świecie chcieli sie schowac przed deszczem. Nikt zanim zaczął padac deszcz na te miejsca się nie pchał mimo,że przeciez wcześniej też były wolne.

P.P.S. Teraz to już naprawde koniec mojego udzielania sie w tym temacie :wink:
Ostatnio zmieniony 7 czerwca 2005, o 13:47 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
ravajas
Trener
Posty: 4358
Rejestracja: 16 listopada 2003, o 16:11
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#94 Postautor: ravajas » 7 czerwca 2005, o 13:47

mikas pisze:Jeszcze mnie naszła taka mała refleksja. Wyobraźcie sobie,że w niedziele ochrona nie wpuszcza na krytą ludzi którzy chcą sie schronić przed deszczem.Oni stoja i mokną patrząc jak Ci co kupili bilet za 25zł mają koło siebie mnóstwo wolnych miejsc. :


ale w takim razie wyobraźmy sobie taką sytuację: stoisz na przystanku, duzo ludzi, nie zmieściłeś się do autobusu i ten odjechał bez Ciebie. Ulicą przejeżdżają jednak samochody, w których jedzie sam kierowca (każdy samochód ma 4 miejsca wolne), to też ładujesz się do takiego samochodu wbrew woli kierowcy tłumacząc mu, ze autobus Cię nie zabrał i Ciebie gówno to obchodzi bo Ty chcesz jehac i tyle?

Ludzie!!!!!! od deszczu są parasole! Wracając do sytuacji z deszczem: jeśli stoisz na ulicy i rozpoczyna sięburza to też ładujesz się komuś do chaty, bo nie chcesz zmoknąć? Klub WYRAŹNIE napisał: trybuna kosztuje 25 zł. I nawet gdyby tam ani jedna osoba nie siedziała, to i tak nie powinno się wpuszczac tam nikogo bez waznego biletu na krytą. Na mecz, oprócz długopisu trzeba wziąc też i głowę... nie zapominajmy o tym.

pozdrawia:
Rafał Borowski
:)

Awatar użytkownika
mikas
Trener
Posty: 3292
Rejestracja: 27 kwietnia 2003, o 15:01
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#95 Postautor: mikas » 7 czerwca 2005, o 13:57

Ravajas ale po co wykorzystywac jakieś porównania, skoro sytuacja jest jasna i prosta i żadne porównania zeby ją zobrazować nie są potrzebne.Do tego Twoje porównania są moim zdaniem zupełnie nietrafione. No ale miałem sie już nie wypowiadać w tym temacie,tym bardziej że ta dyskusja już do niczego nie prowadzi.Moje zdanie znacie i go nie zmienie, gdyż uważam je za jedynie słuszne :wink: i Wasze argumenty o kategorycznym przestrzeganiu zasad kosztem niewielkich ustępstw na rzecz moknących ludzi zupełnie do mnie nie trafiają :D
MOTOR LUBLIN
Obrazek

Awatar użytkownika
benim
Posty: 85
Rejestracja: 31 stycznia 2004, o 16:25
Lokalizacja: Lublin

#96 Postautor: benim » 7 czerwca 2005, o 14:01

ravajas pisze:
mikas pisze:Jeszcze mnie naszła taka mała refleksja. Wyobraźcie sobie,że w niedziele ochrona nie wpuszcza na krytą ludzi którzy chcą sie schronić przed deszczem.Oni stoja i mokną patrząc jak Ci co kupili bilet za 25zł mają koło siebie mnóstwo wolnych miejsc. :


ale w takim razie wyobraźmy sobie taką sytuację: stoisz na przystanku, duzo ludzi, nie zmieściłeś się do autobusu i ten odjechał bez Ciebie. Ulicą przejeżdżają jednak samochody, w których jedzie sam kierowca (każdy samochód ma 4 miejsca wolne), to też ładujesz się do takiego samochodu wbrew woli kierowcy tłumacząc mu, ze autobus Cię nie zabrał i Ciebie gówno to obchodzi bo Ty chcesz jehac i tyle?

Ludzie!!!!!! od deszczu są parasole! Wracając do sytuacji z deszczem: jeśli stoisz na ulicy i rozpoczyna sięburza to też ładujesz się komuś do chaty, bo nie chcesz zmoknąć? Klub WYRAŹNIE napisał: trybuna kosztuje 25 zł. I nawet gdyby tam ani jedna osoba nie siedziała, to i tak nie powinno się wpuszczac tam nikogo bez waznego biletu na krytą. Na mecz, oprócz długopisu trzeba wziąc też i głowę... nie zapominajmy o tym.

pozdrawia:
Rafał Borowski
:)




ale bzzdury opowiadasz i glupie symulacje zdarzeń przedstawiasz.

kiedyś pzrzytrafiło się tak że jechałam motocyklem i była straszna zlewa. zatrzymałam sie i poszłam do najbliższego zabudowania by sie schronic. gospodarze poczestowali mnie herbatą i wypuscli dopiero gdy przestało padac i nie kakzali mi za to płacić .
także kończę te głupie dyskusje bo do niczego madrego nie prrrowadzą.

żegnam i pozdrawiam

PS Ravajas a jeśli nadal Ci przzeszkadza sytuacja z dnia 05.06.05 to idź do Pana Siwka i złóz zażalenie

Awatar użytkownika
Prymus
Junior
Posty: 308
Rejestracja: 30 grudnia 2003, o 23:18
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#97 Postautor: Prymus » 7 czerwca 2005, o 14:05

ravajas pisze:Ludzie!!!!!! od deszczu są parasole! Wracając do sytuacji z deszczem: jeśli stoisz na ulicy i rozpoczyna sięburza to też ładujesz się komuś do chaty, bo nie chcesz zmoknąć? Klub WYRAŹNIE napisał: trybuna kosztuje 25 zł. I nawet gdyby tam ani jedna osoba nie siedziała, to i tak nie powinno się wpuszczac tam nikogo bez waznego biletu na krytą. Na mecz, oprócz długopisu trzeba wziąc też i głowę... nie zapominajmy o tym.


A juz calkiem inna przykra kwestia jest zabezpieczenie tejze trybuny przed "nieproszonymi goscmi" poprzez odpowiednia ochrone w liczbie 1 ochroniarza :lol:

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
istred
Trener
Posty: 7564
Rejestracja: 27 stycznia 2004, o 20:38
Lokalizacja: Lublin

#98 Postautor: istred » 7 czerwca 2005, o 14:25

przyznam że na poprzedniej stronie przestałem czytać, napisze tylko swoje zdanie...

Osoby które siedziały na krytej trybunie zapłaciły za miejsce pod dachem. Czy jak spadł deszcz to je stracili ? Czy ktoś ich wygonił ? Nie. Zapłacili za miejsce i wygodnie na nim siedzieli przez całe długie zawody. Czy w cenie biletu na krytą jest wliczone to, że inni nie mogą wejść ? A może macie gdzieś siedzenie na krytej, a kupujecie droższy bilet tylko po to żeby popatrzeć że ktoś inny ma gorzej - moknie w deszczu, siedzi na betonie... :roll: ?
Dostaliście to za co zapłaciliście, a to czy klub jest okradany zostawcie osobom, które tym klubem kierują i są odpowiedzialne za finanse.
Zajmijcie siÄ™ sobÄ…, a nie innymi.

Awatar użytkownika
yamahaR1
Senior
Posty: 982
Rejestracja: 24 lipca 2004, o 20:43
Lokalizacja: LUBLIN

#99 Postautor: yamahaR1 » 7 czerwca 2005, o 14:25

benim pisze:kiedyś pzrzytrafiło się tak że jechałam motocyklem i była straszna zlewa.


Hmmm dziewczyna, która lubi żużel i jeździ na motocyklu, chyba się zakochałem :oops: :mrgreen: :wink:

Tomal
Posty: 40
Rejestracja: 11 kwietnia 2003, o 10:53
Lokalizacja: Lublin

#100 Postautor: Tomal » 7 czerwca 2005, o 14:28

ravajas pisze: Klub WYRAŹNIE napisał: trybuna kosztuje 25 zł. I nawet gdyby tam ani jedna osoba nie siedziała, to i tak nie powinno się wpuszczac tam nikogo bez waznego biletu na krytą.



I to jest fakt. Nikogo tam może nie być, a bez biletu nikt tam nie może wejść.
Porównanie z wpuszczaniem wszystkich za free po pierwszym biegu - bomba!

A co do tego, że ktoś napisał, iż klub sporo zyskał wpuszczając "rozpuszczalnych" pod dach: według mnie nie zyskał, tylko wykazał się nieudolnością organizacyjną. Bo albo tego sobie nie życzył i nie potrafił sprostać zadaniu, albo - jeśli rzeczywiście klubowi zależało na ochronie ludzi - powinien (przez spikera) grzecznie zaprosić ludzi pod dach; poinformować, że to tylko na czas przerwy, a potem wyprosić z trybuny. Zorganizować liczniejszą niż pojedynczą ekipę funkcyjnych i ponownie sprawdzić bilety, tak, by nie było wątpliwości, że ci którzy zostali, rzeczywiście mieli do tego uprawnienia.
I wszystko byłoby jasne: "cukrowi" przeczekali by śmiertleną nawałnicę, a krzesełkowym nikt by nie przeszkadzał podczas meczu. A tak - wyszedł jeden wielki bałagan i doszło do tego, że z 'trybuny vipów' poleciały na Trumińskiego bluzgi, groźby i chamskie odzywki.

Tak więc moim zdaniem klub nie tyle poprawił swoje public relations, co skompromitował się - wystawiając do cohcrony 10 metrowej przesrzeni jednego 'włóczykija'...
"Najtazsim Hriehom Je Nepit Dobre Pivo"