Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Zaczynam dusić się w tym kraju - to forum jest uosobieniem polskości - sami niezadowoleni, niedopieszczeni, nieprzekonani. Co by się nie zrobiło - źle. Dochodzę do wniosku że lepiej rzeczywiście nic nie robić - nie bedzie się wtedy obiektem powszechnego marudzenia. Do roboty nie ma nikogo, ale krytykować - najlepiej anonimowo - cała gromada.
Ale żeby było na temat - nie sądzę żeby Świst cieszył się z tego że nie pobrudził kevlaru. To jest jego zawód - nie jedzie, a więc nie zarabia. Mówi bardzo mądrą rzecz, której niestety nie ma w dzisiejszej kurierowej rozmowie, czego bardzo żałuję. Pan Piotr twierdzi, że nasz tor nie nadaje się do jazdy i że od początku sezonu zawodnicy nie mogą doprosić się równiarki. Rzecz w tym, że jest w klubie grono osób (nie precyzuje o kogo chodzi), któremu zależy na tym, żeby tor był dziurawy, wręcz cieszą się jak ktoś sie przewróci. Swist mówi, że on lubi jazdę w kontakcie, może "wejść pod zawodnika" lub pojechac krótko za jego kołem - ale musi mieć pewność, że będzie to bezpieczne. Tak myślą też inni zawodnicy, co ma wpływ na jakosc widowiska. Nasz tor wypacza sens speedwaya. Twisty sądzi, że jezeli tor nie będzie normalny - na batach od Zielonej sie nie skończy.
Ale żeby było na temat - nie sądzę żeby Świst cieszył się z tego że nie pobrudził kevlaru. To jest jego zawód - nie jedzie, a więc nie zarabia. Mówi bardzo mądrą rzecz, której niestety nie ma w dzisiejszej kurierowej rozmowie, czego bardzo żałuję. Pan Piotr twierdzi, że nasz tor nie nadaje się do jazdy i że od początku sezonu zawodnicy nie mogą doprosić się równiarki. Rzecz w tym, że jest w klubie grono osób (nie precyzuje o kogo chodzi), któremu zależy na tym, żeby tor był dziurawy, wręcz cieszą się jak ktoś sie przewróci. Swist mówi, że on lubi jazdę w kontakcie, może "wejść pod zawodnika" lub pojechac krótko za jego kołem - ale musi mieć pewność, że będzie to bezpieczne. Tak myślą też inni zawodnicy, co ma wpływ na jakosc widowiska. Nasz tor wypacza sens speedwaya. Twisty sądzi, że jezeli tor nie będzie normalny - na batach od Zielonej sie nie skończy.
Ehh Torsen zepsułes zabawe
a właśnie znalazłem fragment wypowiedzi Harrego której nie mógł znaleźć Pokemon i chciałem dopytac o co chodzi
Pokemon specjalnie dla Ciebie:
viewtopic.php?p=112524#112524
Pokemon specjalnie dla Ciebie:
harry pisze:Grzecho na ostatni bieg załozył 61 na tył i dopiero to jakoś pojechało.
viewtopic.php?p=112524#112524
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Gawrzyk pisze:Pokemon pisze:Moim zdaniem od toru jest toromistrz a nie np. harry, który ostatnio za dużo interesuje się np. tym, że któryś tam z zawodników pojechał na oponie 61 ShockedPokemon pisze:Dzięki mikas![]()
To harry już nie tylko toromistrz ale i mechanik?![]()
![]()
![]()
Ile masz lat?
Tak z ciekawości pytam.
Pewno 61
A Ty kogo masz na avatarze. Tak z niepokojem pytam.
-
VWmaniak
Gelo pisze:Ale żeby było na temat - nie sądzę żeby Świst cieszył się z tego że nie pobrudził kevlaru. To jest jego zawód - nie jedzie, a więc nie zarabia. Mówi bardzo mądrą rzecz, której niestety nie ma w dzisiejszej kurierowej rozmowie, czego bardzo żałuję. Pan Piotr twierdzi, że nasz tor nie nadaje się do jazdy i że od początku sezonu zawodnicy nie mogą doprosić się równiarki. Rzecz w tym, że jest w klubie grono osób (nie precyzuje o kogo chodzi), któremu zależy na tym, żeby tor był dziurawy, wręcz cieszą się jak ktoś sie przewróci. Swist mówi, że on lubi jazdę w kontakcie, może "wejść pod zawodnika" lub pojechac krótko za jego kołem - ale musi mieć pewność, że będzie to bezpieczne. Tak myślą też inni zawodnicy, co ma wpływ na jakosc widowiska. Nasz tor wypacza sens speedwaya. Twisty sądzi, że jezeli tor nie będzie normalny - na batach od Zielonej sie nie skończy.
To jest tylko wymówka pseudo zawodowca. Świst chce bezpiecznie przejeżdzić sezon i coś tam do portfela wrzucić , bo "emerytura" już blisko.Fakt iż równy tor to bezpieczeństwo. Ale wielu zawodnikom to nie przeszkadza i nie szukają wymówek w stanie toru (vide np.Walasek, Tomicek, Knapp). "...dobry koń i po błocie pójdzie..."
Także potrzeba nam na przyszłość zawodników profesjonalnych, ambitnych, odważnych i walecznych. A niestety emeryci tego do tej pory nie pokazali.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Gawrzyk pisze:Nie wiem. JacyÅ› partyzanci angielscy.
Jak anonimowi partyzanci to niech dalej siedza w lasach. Na zdroffie.
A jesli chodzi o kol. Pokemona to pogubil sie ze swoimi wyjasnieniami jak Frankow z przelozeniami w meczach w Lublinie. Ilosc postow nie idzie w parze z jakoscia i zalecilbym odpoczynek od pisania na forum.
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Gawrzyk pisze:Mylisz siÄ™ Apocalipsie.
To zdjęcie z toru Glasgow Tigers.
Jak nie wierzysz to polecam http://www.glasgowspeedway.co.uk/galler ... pic009.jpg
Faktycznie, dopiero po powiększeniu widać, że to jednak nie jest plastron Stali. W takim razie są to jacyś angielscy partyzanci
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips

