10.04.05 Motor Lublin - Stal Rzeszów

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Łoptymista
Trener
Posty: 3909
Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
Lokalizacja: Lublin

#626 Postautor: Łoptymista » 11 kwietnia 2005, o 17:22

GRISZA pisze:Cóż znowu sie potwierdziło powiedzenie,że łaska kibica na pstrym koniu jeździ...


Raczej łaska pacanów. Ziółkowski nie zasłużył na gwizdy... Było mi przykro, ale Jackowi Z. nastrój szybko poprawili wasi zawodnicy.

Siwek Patataj

#627 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 17:23

Byłem, widziałem (niestety), ochłonąłem i mogę napisać co o tym wszystkim sądzę.

Gawrzyki, Siwki, Prezesi Sipmy i cała reszta działaczy!!!

To co się wczoraj wydarzyło... wcale mnie nie zaskoczyło!!! Tak po prostu przepracowaliście zimę!!! Taką opracowaliście strategię i takie są efekty tej strategii biznesowej. W niedzielę, na meczu z Grudziądzem będzie 2-3 tysiące widzów, deficyt w kasie klubowej i nerwowe rozglądanie się jak jechać dalej. Tak chcieliście, tak macie.

Porażkę typowałem w ciemno, ale porażkę honorową (w pierwszym typowaniu postawiłem 43-47 na Rzeszów, w drugim 41-49), a Wy dopuściliście do lania i gdyby nie pech nie wyszlibyśmy na własnym torzez z 30-tu punktów!!!

Co mi i innym teraz Gawrzyk z Harrym napiszecie? Głowa w piasek widzę od wczoraj i unikanie trudnych tematów.

--------------------------------
A teraz o samym meczu.
Niestety oglądałem go dopiero od IV biegu i nie widziałem tych ułańskich szarż Jeleniewskiego, o którego tak toczyłem tutaj bój. A szkoda, bo nie zobaczyłem Jeleniewskiego chyba w tym jedynym biegu, w którym cokolwiek znaczył na torze.

Jensen - mistrz świata juniorów??? Proponuję zamienić go na innego mistrza świata juniorów, kierunek wszakże mamy już wytrenowany (Zielona Góra i Dominiczak) i sprowadzić Dawida Kujawę. On też był mistrzem świata juniorów!!! Dałem mu na wyrost w prognozie 17 punktów, bo naprawdę komuś musiałem te punkty dać i nie chciałem chyba podświadomie, by w prognozie wyszło mi, że przegramy do 30-tu. Dalej obstaję przy twierdzeniu, że Jensen NIE ZASTĄPI Karlssona i ekipa Siwka "dała ciała" wypuszczając Petera.

Franków - używam zawsze tego samego określenia w stosunku do niego... "kloszard". I tak było, jest i pozostanie. Techniki brak, waleczności brak, odpowiedzialności brak, sumienności brak. Co on tu w ogóle robi w naszej drużynie? Byłem, jestem i będę przeciwnikiem korzystania z usług Frankowa. Wolę oglądać Kacpra Kępę niż tego "dziada".

Jeleniewski - gdzie te 10 punktów w 5 startach??? Gdyby nie pierwszy bieg (którego niestety nie widziałem :( ), jego zdobycz punktowa byłaby równie mizerna co całej reszty. "Jeleniowi" wyszedł tylko jeden bieg!!! I nie róbcie z niego bohatera, bo tak samo "dziadował" jak cała reszta. Uczciwie zdobył tylko 4 punkty!!! Udało mu się objechać tylko po razie: Barana, Rempałe i Śledzia. Poległ... nawet Miesiącowi!!!. To ma być lider??? Kolegom, którzy wierzyli tak w jego siłę proponuję mocno stuknąć się młotkiem w czoło.

Pietraszko - jedyny!!!, który walczył, który był jakimś jaśniejszym punktem na tym ciemnym niebie pod nazwą Motor Lublin. Uderzam się w pierś. Adam jedyny bronił honoru drużyny, mimo że był to jego debiut w barwach drużyny z koziołkiem na plastronie. Dziękuję. Anglia i objeżdżanie nawet angielskich "kelnerów" zaprocentowało. Nie zmieniam zdania, że jest to średni zawodnik, ale i tak był najlepszy z całej tej gromadki "profesjonalistów".

Piszcz - największe rozczarowanie. Nie umiem tego zawodnika rozgryźć. Wiem, że potrafi zdobywać punkty, ale czasami, tak jak wczoraj, odnoszę wrażenie że przed startem Piszcz zmienia płeć, bo zachowuje się na torze tak bojaźliwie jak "baba". Zawiódł na całej linii i określanie Tomka liderem jest absolutnie niedopuszczalne.

Dominiczak - co tu pisać? Nędza, nędza, nędza. Kolejny spektakularny transferowy sukces ekipy Siwka. Zamienił stryjek Bałabucha na Dominiczaka.

Kępa - o ile mnie mój Alzheimer nie zaatakował za mocno, to przypominam sobie, że czytałem tutaj już głosy niepoważnej gawiedzi, że Kacper będzie od razu punktującym zawodnikiem. Debiut w stylu Bajerskiego to nie był, ale i ja tego nie oczekiwałem. Bez oceny, bo takie debiuty jak w 1992 roku trafiają się raz na kilkanaście lat. Kacper, trenuj, trenuj, trenuj i wysadzaj z siodła tych Frankowów.

-----------------------------
Śledź - gdyby nie jedna wpadka, byłoby rewelacyjnie. Śledź zagrał Siwkowi na nosie. Odnoszę jakieś nieodparte przeczucie (ciekawe czy prawdziwe), że postawa Śledzia w ubiegłym sezonie była zdeterminowana przez postawę Siwka i podejmowane przez niego nierozsądne działania, zarówno względem samego zawodnika jak i całego klubu.
Przysłowie mawia, że "okazja czyni złodzieja", może więc Siwek stworzył taką okazję w ubiegłym sezonie, a Śledź ją tylko wykorzystał. Teraz widzimy, po przykładzie Marmy, że krótkie trzymanie "za pysk" Darka przynosi oczekiwane efekty. A Harry potrafi z Gawrzykiem tylko pisać swoje ludowe mądrości na Forum. Bo jeśli chodzi o działanie, to efektów w ogóle nie widać.

Max vel. Karlsson - co tu napisać? Takiego potrzeba nam stranieri. Zawsze uważałem Maxa za dobrego zawodnika, który tylko dziwnym zbiegiem okoliczności nie osiągnął tego do czego był predystynowany. Z jego trudnym charakterem też zapewne można sobie w odpowiedni sposób poradzić, a efekty są takie jakie są... komplet, bez najmniejszego wysiłku.

Rempała - zawodnik niedoceniany wciąż przeze mnie. Gdyby nie wpadka w III biegu, byłby komplecik. Brawo.

Baran - ułańska fantazja, okupiona upadkiem. Ale to jest "walczak". Zazdrościć Rzeszowowi należy takiego "krajowca". Mimo skromnej zdobyczy punktowej, występ oceniam dobrze.

Kuciapa - prawdziwy krajowy lider, porażka w XV biegu z Pietraszką ujmy na honorze nie przynosi. Wykonał wg mnie 130% normy.

Stachyra - tak jak zakładałem w symulacji, (3,2 i dalej zera). Wg mnie wykonał tyle ile powinien wykonać, a nawet z nawiązką, bo nie zakładałem że uda mu się "przewieźć" Piszcza. Uważam, że Dawid to raczej mierny junior, ale w obliczu tych personalnych strat, których doznaliśmy w zimie, wypuszczenie Dawida było jedną z większych głupot ekipy "cygarmana".

Miesiąc - na Dominiczaka wystarczy aż nadto. I to było widać. Na Jeleniewskiego też wystarczyło. Zrobił nawet więcej niż zakładałem (gdyby nie pech w I biegu).
--------------------------

Nawet ja, ostrożny w prognozach nie przypuszczałem, że taką nędzną postawą odbije się ten przespany zimowy okres. Było gorzej niż źle!!!
W zasadzie tylko dzięki pechowi Rzeszowa wyszliśmy z 30-tu punktów.

Działaczom po raz wtóry proponuję zastanowić się nad zasadnością podejmowanych działań. To nie jest ten kierunek, który powinniście obrać.
Pan Siwek tak jak potrafił niegdyś wyciągnąć lubelski żużel z zapaści, tak teraz obrósł w piórka i swoim brakiem rozsądku sprowadza ten klub na samo dno.

Różnica pomiędzy profesjonalizmem a "harcerstwem" była widoczna właśne w niedzielę. Rzeszów jest dla mnie 200% kandydatem do awansu i myślę, że polegnie w rundzie zasadniczej jedynie w Gorzowie i Ostrowie. Resztę mają wygraną, właśnie dzięki profesjonalnemu podejściu do tego co robią. To widać po organizacji, to widać po jednolitości strojów, po monolicie jaki stanowi drużyna, po działaniach decydentów, szczególnie po ich konsekwencji w dążeniu do obranego celu.

ukłony
lucki73

Dudi
Junior
Posty: 349
Rejestracja: 29 października 2004, o 09:28

#628 Postautor: Dudi » 11 kwietnia 2005, o 17:54

Lucki, Twoje analizy nie maja sobie równych, choć klepiesz to wszystko, co zostało juz 100 razy napisane. Ale to nic, błagam, nie rób więcej symulacji na następne mecze! Raz, że to nikogo nie interesuje jak przewidujesz przebieg spotkania, a dwa , ze masz wyjątkowo kiepską intuicję, lub brak rozeznania. Zadałem sobie fatyge i porównałem Twoje prognozy do rzeczywistości...Jasnowidzem, to Ty nie jesteś! Jensen 17 pkt, to jest najciekawsze... :lol:

Awatar użytkownika
volf
Posty: 108
Rejestracja: 10 marca 2005, o 11:45

#629 Postautor: volf » 11 kwietnia 2005, o 18:11

Tak sobie Bimmer mówisz,analizujesz i masz dużo racji ale po cholere Siwek mówił że bedzie super sprzęt jak nie ma na to pieniążków-pytanie retoryczne !!!

KrzyÅ›
Junior
Posty: 402
Rejestracja: 6 lutego 2004, o 10:20

#630 Postautor: KrzyÅ› » 11 kwietnia 2005, o 18:16

Lucki chyba dobrze nie obserwowałeś spotkania, gdyż Jeleń uległ Miesiącowi nie po walce tylko z powodu utraty mocy silnika. Byłem, widziałem i stanowczo się niezgadzam z tym co o nim napisałeś...

Siwek Patataj

#631 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 18:32

Dudi pisze:Lucki, Twoje analizy nie maja sobie równych, choć klepiesz to wszystko, co zostało juz 100 razy napisane. Ale to nic, błagam, nie rób więcej symulacji na następne mecze! Raz, że to nikogo nie interesuje jak przewidujesz przebieg spotkania, a dwa , ze masz wyjątkowo kiepską intuicję, lub brak rozeznania. Zadałem sobie fatyge i porównałem Twoje prognozy do rzeczywistości...Jasnowidzem, to Ty nie jesteś! Jensen 17 pkt, to jest najciekawsze... :lol:


Po pierwsze Dudi: dopiero wróciłem z Lublina, nie miałem dostępu do sieci, więc pozwól mi na wygłoszenie własnego zdania. Odmawiasz mi tego prawa?

Po drugie: piszesz, że NIKOGO nie interesują moje "typy". Pisz za siebie, Forum jest do swobodnego wygłaszania myśli, także moich. Więc pisał sobie będę tyle ile będę chciał.

Po trzecie: nie mam intuicji i mam brak rozeznania, bo przejrzałeś sobie moją symulację. To coś Ci pokażę:


Typowałem...................................było:

Franków.....8+2........................1+1
Jensen.......17...........................5
Pietraszko..7+1.........................10+2
Jeleniewski.1(w 2 startach!!!)......7+1 (w 6 startach!!!)
Piszcz.........9............................5
Dominiczak.1............................3 (dzięki defektowi Miesiąca!!!)
Kępa..........0............................2 (dzięki defektowi Miesiąca i Barana!!!)

Śledź..........8+1........................10+2
Max............11+1......................12
Rempała.....6+3........................12+1
Baran.........10...........................2+1 (gdyby nie defekty byłoby 8+1!!!)
Kuciapa......5+1.........................12+1
Stachyra.....5 (3,2,0,0,0)............5+1 (3,2+,-,0)!!!
Miesiąc........2+1........................1 (byłoby 3+1 gdyby nie defekt!!!)

ostatecznie: 43:47.....................33:57

To jest złe typowanie??? Nie rośmieszaj mnie. Symulacje będę robił, bo mnie to bawi, bez względu na to czy Tobie się to podoba czy nie, i czy uważasz je za wartościowe czy za beznadziejne.

Gdzie się pomyliłem? Na pewno w stosunku do Jensena (zaznaczałem że dawałem mu punkty na "wyrost"), ale takiego blamażu nie spodziewał się chyba nikt. Więc nie uważam że przynosi mi to ujmę.
Pomyliłem się w stosunku do Frankowa, bo okazałem się... hurraoptymistą. Podobnie zresztą jak w przypadku Piszcza.
Niedoceniłem Kuciapy. A cała reszta....oceń sobie sam :) :) :).

lucki73

PS. Do Krzysia: a co mnie, Ciebie i innych kibiców obchodzi, że Jeleniewskiemu słabł silnik? Ja przyznam, że nawet tego nie zauważyłem. Może rzeczywiście zbyt dokładnie przyglądałem się, ale na torze jest jeszcze 2 innych zawodników, więc nie sposób dostrzec wszystkiego.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#632 Postautor: rob7 » 11 kwietnia 2005, o 18:33

Bimmer, a może w klubie nikt nie chce strategicznego sponsora który owszem wyłoży kasę ale bedzie też wszystko kontrolował, wprowadzi swoich ludzi do zarządu, może GTW na gdzieś lubelski żużel i wygodnie jest tkwić w tym co jest, trochę kasy od drobnych sponsorów, trochę od Sipmy trochę od Perły tylko to krótka piłka bo największym sponsorem są kibice /ub.sezon około 700 000zł/ i jak się zniechęcą to w klubie za metanol nie będzie czym zapłacić

meesha
Trener
Posty: 7685
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#633 Postautor: meesha » 11 kwietnia 2005, o 18:49

lucki73 pisze:Do Krzysia: a co mnie, Ciebie i innych kibiców obchodzi, że Jeleniewskiemu słabł silnik? Ja przyznam, że nawet tego nie zauważyłem. Może rzeczywiście zbyt dokładnie przyglądałem się, ale na torze jest jeszcze 2 innych zawodników, więc nie sposób dostrzec wszystkiego.
Lucki, bądź więc konsekwentny i nie dopisuj przy Baranie "gdyby nie defekt..." bo co mnie, Ciebie i innych kibiców obchodzi, że Baran miał defekt :roll:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Siwek Patataj

#634 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 19:01

Bimmer pisze:Lucki. Albo mi się wydaje, albo wszem i wobec tłumaczysz ludziom, że lepiej być pięknym, zdrowym i bogatym, niż brzydkim chorym i biednym. Innymi słowy, że lepiej mieć na prowadzenie drużyny 3 mln do dyspozycji niż 1 mln. Czy nie to nazywasz właśnie frazesem?


Bimmer, przy całym moim szacunku do Twojej osoby muszę napisać, że w tej kwestii nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Powód jest prosty i oczywisty: ja jestem kibicem, nie naznaczonym partykularnymi interesami "głównego" sponsora. Ty, mimo że zaprzeczasz temu wszem i wobec, podświadomie choćby reprezentujesz interesy "Sipmy" i skażony jesteś myśleniem L.Kępy.

Bimmer pisze:Moim zdaniem, nie ma szans na utworzenie profesjonalnej organizacji sportowej na lubelszczyźnie. Żeby zgromadzić konkretne środki konieczna jest konkurencja (potencjalnych) sponsorów. Tymczasem u nas istnieją dwa-trzy prywatne, dobrze prosperujące, duże przedsiębiorstwa, z czego większość jest kompletnie niezainteresowana tym sportem. SIPMA S.A. jest monopolistą i chyba nikt nie oczekuje, że będzie ona zwiększać swoje zobowiązania na rzecz Klubu, tym bardziej, że w opinii jej prezesa Klub ten nadal nie uporządkował kilku ważnych spraw. Te zaś prawdopodobnie nie mogą zostać uporządkowane przez społeczników. Zatrudnienie profesjnalnej kadry doprowadziłoby natomiast do upadłości w ciągu kilkunastu miesięcy. To jest błędne koło.


I sam potwierdzasz to, o czym ja piszę od dłuższego czasu: pozwolenie SIPMIE na taką formę sponsoringu naszej drużyny powoduje, że żaden inny "duży-możny", nie jest zainteresowany sponsorowaniem w większym wymiarze Motoru.

Nie bardzo rozumiem: piszesz, że w opinii Prezesa Sipmy (L.Kępy) klub nie uporządkował nadal kilku ważnych spraw. Chciałbym wobec powyższego zapytać: kto jest Prezesem TŻ Sipma Lublin? Czy to nie ta sama osoba? To jak to jest: sam nie potrafi uporządkować "burdelu" i sam to dostrzega i z tego powodu nie chce dalej inwestować jako Prezes Sipmy? Przecież to paranoja, o której piszę od 0,5 roku, a Ty starasz mi się wmówić, że to co ja widzę na biało jest czarne. Przecież powyższymi swoimi słowami w końcu przyznajesz mi rację, że jest to paranoja, by L.Kępa był zarówno prezesem klubu jak i prezesem "głownego ponoć" sponsora.

Bimmer pisze:Jedyne, na co nas stać, to prowadzenie "rozsądnie ryzykownej" polityki personalnej, jaka jest prowadzona od początku TŻ. Do tej pory niemal wszystko się udawało, nawet wbrew logice. W tym roku dobra passa się skończyła, ale nie dlatego, że ktoś coś spieprzył. Passa ta mogła się równie dobrze skończyć rok temu i dwa lata temu, bo działania prowadzono w sposób identyczny.


To co my widzimy jest tylko tym, co chcecie nam pokazać, "chcecie" jako włodarze klubu, czy też jako reprezentanci sponsora tytularnego.

Na tej "rozsądnej ryzykownej" polityce personalnej wychodzimy tak jak widać. Zobaczysz co będzie w niedzielę, jaka będzie frekwencja po (nie daj boże) kolejnej porażce w Krośnie. Dopiero zobaczysz co się będzie działo, jeśli wpływy w biletów za niedzielny mecz będą na poziomie ok. 50000 niższe. A będą. Zobaczymy jak "super-działacze" taką dziurę budżetową załatają.

Pisałem, że zeszłoroczny wynik sportowy to fuks, fuks, fuks, fuks, fuks. To mnie prześmiewaliście. A ja dostrzegałem, że przy tym profesjonaliźmie, musiał to być fuks, bo z pewnością nie była to pochodna zaangażowania i wiedzy. Dzisiaj sam przyznajesz, że wszystko się udawało nawet "...wbrew logice..." Bimmer, ja to widziałem jesienią i zimą, to robiliście ze mnie wariata.

A na wariackich papierach to właśnie działa klub. W końcu ta passa musi się skończyć, jak w kasynie. Nie da się wygrywać szczęściem przez cały czas.

Bimmer pisze:Nigdy nie będzie sportu na wysokim poziomie tam, gdzie nie ma bogatych przedsiębiorstw, a ludzie rezygnują z chodzenia na mecze po podwyższeniu ceny biletów, czy programów o cenę jednego taniego piwa - czyli tam, gdzie ludzie są biedni.


Sport żużlowy w Lublinie może być, może być nawet na e-ligowym poziomie. Potrzeba jednak:

- "harcerzy" typu Siwek wymienić na profesjonalistów, managerów z wykształcenia i zawodu, dla których pozyskanie finansów od sponsorów nie będzie zadaniem przekraczającym ich możliwości. Nie wiem kim z zawodu jest dyr. Siwek, ale na pierwszy rzut oka widać, że managerem to on nie jest. Wybacz, ale ślusarz czy psycholog nie będzie tak się znał na finansach jak... finansista.

- zerwać tą zabójczą dla klubu umowę sponsorską z Sipmą i przenegocjowanie jej tak, by klub nie był permanentnie "dojony" poprzez dawanie reklamy za psie pieniądze i był klub był konkurencyjny dla innych sponsorów, czy to w regionie czy też w kraju.

- utworzyć sportową spółkę akcyjną, której sposób finansowania będzie zgodny z finansowaniem spółek prawa handlowego i która będzie miała w pełni transparentne finanse. Zobaczyłbyś, ile taki prosty krok byłby w stanie zrobić dla dobra lubelskiego żużla i pozyskania wartościowych sponsorów, którzy wiedzieliby że są współwłaścicielami spółki, którą finansują,

- zatrudnić w drodze konkursu osoby które pełniłyby funkcje osób odpowiedzialnych za: finanse, PR, reklamę, marketing i promocję, wynik sportowy.

Brzmi ładnie, prawda? Brzmi niewiarygodnie, prawda? A dlaczego brzmi niewiarygodnie???
Bo...Siwek, Kępa i "Gawrzyki" musieliby... podać się do dymisji. A obserwując megalomanię tych panów przekonany jestem, że tak łatwo nie zrezygnują i nie ustąpią pola tym, co wiedzieliby jak należy zarządzać firmą (tego Kępie zarzucić nie można, ale ja widzę wciąż konflikt interesów, któremu ty z całą siłą zaprzeczasz - obłęd!!!), bądź byłoby to w ich interesie (tutaj przytyk właśnie pod adresem Kępy). Dzisiaj to jest ich prywatny folwark i póki media ich nie skarzą, póty będą pazurami bronić foteli w klubie. Ale to już niedługo, przekonany jestem.

Dzisiaj w uproszeniu sytuacja w klubie wyglÄ…da tak:
- klub nie jest niczyją własnością,
- skoro klub nie stanowi niczyjej własności... nie trzeba o niego specjalnie dbać,
- skoro klub nie stanowi niczyjej właśności, przeto nikogo nie można pociągnąć do odpowiedzialności za jego złe wyniki i sportowe i finansowe, bo nawet jak zechcesz pociągnąć Siwka i spółkę do odpowiedzialności i postawisz im "zarzuty", to oni powiedzą "... mam to w dupie, róbcie teraz sobie sami..." I ma do tego prawo, bo ani mu nikt nie płaci pensji ani nie musi tego robić, bo nie ponosi ŻADNEJ oppowiedzialności służbowej, co najwyżej moralną i etyczną, ale w dzisiejszych czasach "honor" to pojęcie, które odeszło do lamusa wraz z migracją ludności wiejskiej do miast i dodrukowywaniem biletów NBP.

I piszę w kółko to samo od pół roku, Ty w kółko mi odpowiadasz twierdząc, że mamy sytuację patową. Mamy, bo mamy takie "charaktery" w klubie i mamy takie czasy, że prędzej da ktoś sobie zniszczyć reputację, niźli ustąpi ze stanowiska, które przynosi mu chwałę (w jego pojęciu) i splendor. W okresie międzywojennym jeden z drugim przy takich porażkach biznesowo "strzeliłby sobie w łeb" i usunąłby się z pola widzenia.

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#635 Postautor: rob7 » 11 kwietnia 2005, o 19:29

pozostaje mi się zgodzić z Lucky'm zarząd który się pomylił podaje się do dymisji lub jest odwoływany /fakt dawniej to ludzie honoru w łeb sobie strzelali/
przed sezonem uważałem że należy dać szansę zarządowi może koncepcja zatrudnienia pięciu równych seniorów i wyposażenia ich w dobry sprzęt jest słuszna. Dzisiaj okazuje się że nie ma ani zawodników
ani sprzętu /nie ważne u kogo się kupuje tylko co sie kupuje/ więc GTW powinna odejść bo skończy to się jak w Gnieżnie

Gość

#636 Postautor: Gość » 11 kwietnia 2005, o 19:32

Lucki nie ośmieszaj sie już bo aż szkoda mi Ciebie , no chyba że lubisz robić sobie wstyd! :D :D :D
Nie masz u kibiców Motoru żadnego szacunku (twoje poagaduszki są dobre ale takich typków jak WojtekF) to tyle ............

dobranoc Lucki.

Siwek Patataj

#637 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 19:40

Hollywood pisze:Lucki nie ośmieszaj sie już bo aż szkoda mi Ciebie , no chyba że lubisz robić sobie wstyd! :D :D :D
Nie masz u kibiców Motoru żadnego szacunku (twoje poagaduszki są dobre ale takich typków jak WojtekF) to tyle ............

dobranoc Lucki.


<ignore>

lucki73

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#638 Postautor: Shack » 11 kwietnia 2005, o 19:41

rob7 pisze:[b]pozostaje mi się zgodzić z Lucky'm zarząd który się pomylił podaje się do dymisji lub jest odwoływany


Rozumiem, ze ma odejsc zabierajac tym samym srodki, które inwestuje w klub. Przypominam ze w Lublinie --> zarzad to głowni sponsorzy. Wtedy po cichutku, powolutku rob7 i Lucki oworza swoje konta bankowa i zaczną pompować swoja kasiorke wskakujac na ich miejsce. Inaczej trzeba będzie zlikwidować klub.

Siwek Patataj

#639 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 19:54

Shack pisze:
rob7 pisze:pozostaje mi się zgodzić z Lucky'm zarząd który się pomylił podaje się do dymisji lub jest odwoływany


Rozumiem, ze ma odejsc zabierajac tym samym srodki, które inwestuje w klub. Przypominam ze w Lublinie --> [b]zarzad to głowni sponsorzy
. Wtedy po cichutku, powolutku rob7 i Lucki oworza swoje konta bankowa i zaczną pompować swoja kasiorke wskakujac na ich miejsce. Inaczej trzeba będzie zlikwidować klub.


Wyprowadzam Cię Shack z błędu, głównym sponsorem naszego klubu są KIBICE.

Liczyć chyba umiesz, więc przelicz sobie (wyliczenie tylko szacunkowe):
- 6 000 osób na mecz (średnio),
- 13 PLN za bilet (średnio),
- 12 meczy w sezonie (minimum)
co daje: 6000x13x12=936 000 PLN

Do tego dochodzą wpływy z programów:
- 1000 programów
- 5 PLN/sztuka
- 12 spotkań
co daje: 1000x5x12=60 000 PLN

co w sumie daje 996 000 PLN, więc bez mała milion.

Który sponsor tyle da?

I teraz odpowiedz sobie jeszcze na inne pytanie: o którego sponsora więc należałoby zadbać szczególnie?

Ktoś już napisał, że łaska kibiców na pstrym koniu jeździ. Póki nie zadba się o kibiców, póty ten klub nigdy nie wyjdzie ponad to co osiągnął do tej pory w ostatnich latach.

ukłony
lucki73

Awatar użytkownika
Gretzky
Posty: 106
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:09
Lokalizacja: Lublin

#640 Postautor: Gretzky » 11 kwietnia 2005, o 19:56

Krzyś pisze:Mam nadzieję, że czyta to Jarosław Siwek:

WIELKI DYREKTORZE I ZNAWCO SPEEDWAYA, PAMIĘTAJ ŻE WCZORAJ NAWET PRZYCZEPNY TOR BY CI NIE POMÓGŁ I ODPOWIEDZ LUDZIOM ILE KASY WYDAŁEŚ NA TEN SUPER SPRZĘT (ZWŁASZCZA DLA PISZCZA I FRANKOWA)? POWIEDZ LUDZIOM (O ILE CI JESZCZE W COKOLWIEK UWIERZĄ) JAKIM SPRZĘTEM W KROŚNIE BĘDZIE DYSPONOWAŁ JUREK MORDEL BO Z TEGO CO SŁYSZAŁEM (A ŹRÓDŁA MÓWIĄ PRAWDĘ) NA CHWILĄ OBECNĄ NIE MA ŻADNEGO. A POWAŻNĄ ROZMOWĘ TO PRZEPROWADŹ SOBIE Z GAWEŁKIEM, A OD TRENERA TO WARA!!!



jako suplement do postu Krzysia : moze tak dyrektorze zamontowac w kasach kasy fiskalne bo jakos ich niezauwazylem a z pieniazkow jakos trzeba sie potem rozliczyc zwlaszcza ze to my kibice w duzej mierze sponsorujemy ten klub

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#641 Postautor: Shack » 11 kwietnia 2005, o 20:01

Gretzky pisze:jako suplement do postu Krzysia : moze tak dyrektorze zamontowac w kasach kasy fiskalne bo jakos ich niezauwazylem a z pieniazkow jakos trzeba sie potem rozliczyc zwlaszcza ze to my kibice w duzej mierze sponsorujemy ten klub


Glupota niektorych przechodzi ludzkie pojecie. Czlowieku, nie potrzeba kasy fiskalnej bo bilety sa numerowane. Wiesz wogole ile kosztuje najbidniejsza kasa ??? Wiecej niz kalkulator co sobie do szkoly kupiles.

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#642 Postautor: Shack » 11 kwietnia 2005, o 20:04

To moze i ja Cie troche poprawie. Pewnie ktos bardziej zorientowany zaraz poda dokladna srednia ilosc kibicow, ale nie przypuszczam ze to bylo wiecej jak 4000

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#643 Postautor: rob7 » 11 kwietnia 2005, o 20:09

wypowiedź Shacka świadczy o braku wiedzy, tylko w małych firmach właściciel jest zarządem raczej zawsze zatrudnia się zarząd z konkursu
po drugie TŻ nie jest własnością Prezesa czy Dyrektora, po trzecie Sipma i inne firmy kupują reklamę nic nie dają za darmo i po czwarte dziwna sprawa że taka bieda w klubie a nikt nie chce odejść /z wyłączeniem zawodników/ i po ostatnie po opublikowaniu sprawozdań finansowych to się wszyscy przekonają że największe wpływy były z biletów

Siwek Patataj

#644 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 20:11

Shack pisze:
Gretzky pisze:jako suplement do postu Krzysia : moze tak dyrektorze zamontowac w kasach kasy fiskalne bo jakos ich niezauwazylem a z pieniazkow jakos trzeba sie potem rozliczyc zwlaszcza ze to my kibice w duzej mierze sponsorujemy ten klub


Glupota niektorych przechodzi ludzkie pojecie. Czlowieku, nie potrzeba kasy fiskalnej bo bilety sa numerowane. Wiesz wogole ile kosztuje najbidniejsza kasa ??? Wiecej niz kalkulator co sobie do szkoly kupiles.


Mimo, iż Gretzky już mnie tutaj kiedyś ocenił i sympatią do niego pałać nie powinienem (nieuzasadniona była Twoja krytyka Gretzky, zapewniam Cię), to jednak stanę w jego obronie, bo napisał z sensem.

1. Piszesz Shack, że bilety są numerowane. I co z tego? Dla kogo jest ta numeracja prowadzona? Wydaje mi się, że tylko dla włodarzy klubu i przekręt zrobić można w mig.

2. Kasa fiskalna wydaje się potrzebna, o ile nałożono by na klub obowiązek fiskalny. Póki klub jest stowarzyszeniem sportowym, póty takiego obowiązku nie będzie, a... szkoda.

3. Dlaczego szkoda? Bo wówczas nadzór nad finansami klubu spoczywałby po części na Urzędzie Kontroli Skarbowej. A taki bicz jak UKS nad głowami działaczy wymuszałby (oby) pełną transparentność i uczciwość.

4. Zakładając, że otwarte są 4 kasy z biletami, potrzeba byłoby zakupić 4 kasy fiskalne. Koszt tych kas to 4x900 PLN=3 600 PLN. Wydatek więc prawie żaden. VAT jest zwracany oczywiście.

Oczywiście bez obowiązku fiskalnego montowanie kas fiskalnych jest bez sensu, bo nie wprowadziłoby niczego nowego ponad te numerki drukowane na biletach. A szkoda, że taki obowiązek fiskalny na klubie nie ciąży, bo wtedy finanse byłyby przejrzyste i byłaby nad nimi kontrola prowadzona (przynajmniej teoretycznie) z zewnątrz.

ukłony
lucki73

Shack
Administrator
Posty: 1828
Rejestracja: 10 sierpnia 2002, o 20:45
Lokalizacja: Lublin

#645 Postautor: Shack » 11 kwietnia 2005, o 20:17

Przeciez to jest wymysl urzedu skarbowego, numeracja biletow albo kasy fiskalne. Takie mamy prawo o ile sie nie myle. Pozatym lucki skad wezmiesz kupe kasy przed sezeonem ? Jaki kibice przyniosa ja dopiero w kwietniu ?

fenoMeN

#646 Postautor: fenoMeN » 11 kwietnia 2005, o 20:21

Totalny balagan...shack i gawrzyk uwazaja ze jak jakis kolezka dal pare zlotych na klub to juz jest Bogiem i Carem zapominajac (jak slusznie zauwazyl teoretyk akademicki lucki) ze gro kasy wykladaja szarzy zwykli ludzie...Mam dosc waszego wymadrzania sie i obrazania innych, za wasza polityka stoi wczorajszy wynik...KOMPROMITACJA!!!A przyklad do nasladowania jest tak blisko...STAL RZESZOW...pelen profesjonalizm...super mocny obco, silni wyrownani krajowi , stabilna mlodziez...identyczne stroje, szybkie motory , wszystko poukladane...a my mamy Frankówa...gdyby nie focus (koles z II ligi!!!!!!!!!lepszy od pseudogwiazd typu piszcz i jensen) nie wyszlibysmy z 5 punktow...dajcie sobie spokoj z zuzlem dziewczyny (siwek,gawrzyk,franek,piszcz i reszta...) kariera clownow stoi otworem...

rob7
Senior
Posty: 896
Rejestracja: 12 sierpnia 2004, o 17:35

#647 Postautor: rob7 » 11 kwietnia 2005, o 20:21

a w innych klubach skÄ…d biorÄ…?

Awatar użytkownika
Gretzky
Posty: 106
Rejestracja: 20 lipca 2004, o 22:09
Lokalizacja: Lublin

#648 Postautor: Gretzky » 11 kwietnia 2005, o 20:22

Shack pisze:
Gretzky pisze:jako suplement do postu Krzysia : moze tak dyrektorze zamontowac w kasach kasy fiskalne bo jakos ich niezauwazylem a z pieniazkow jakos trzeba sie potem rozliczyc zwlaszcza ze to my kibice w duzej mierze sponsorujemy ten klub


Glupota niektorych przechodzi ludzkie pojecie. Czlowieku, nie potrzeba kasy fiskalnej bo bilety sa numerowane. Wiesz wogole ile kosztuje najbidniejsza kasa ??? Wiecej niz kalkulator co sobie do szkoly kupiles.



ja ciebie chlopcze nieobrazam wiec zamiast sie pienic mozesz spokojnie udzielic odpowiedzi na pytanie a nie pokazywac ze wychodzi tobie sloma z butow


ps. Lucky 73 mimo iz na niektore sprawy mozemy miec diametralne rozne spojrzenie najwazniesze abysmy sie szanowali i to powinno nam przyswiecac , choc moze czasem o tym zapominamy dajac sie poniesc emocjom.
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2005, o 20:37 przez Gretzky, łącznie zmieniany 1 raz.

Siwek Patataj

#649 Postautor: Siwek Patataj » 11 kwietnia 2005, o 21:24

Bimmer pisze:
lucki73 pisze:
Bimmer pisze:SIPMA S.A. jest monopolistÄ…

I sam potwierdzasz to, o czym ja piszę od dłuższego czasu: pozwolenie SIPMIE na taką formę sponsoringu naszej drużyny powoduje, że żaden inny "duży-możny", nie jest zainteresowany sponsorowaniem w większym wymiarze Motoru.

Ja niczego takiego nie potwierdzam, bo wcale nie uważam, że brak zainteresowania żużlem takiej np. Lubelli wynika z postanowień umownych zawartych przez TŻ i SIPMA S.A.


Załóżmy hipotetycznie, że SIPMA zapłaciła za prawo do części nazwy klubu kwotę... np. 300 000 PLN. Teraz załóżmy, że pojawia się nowy potencjalny sponsor tytularny, który chciałby zainwestować w klub kwotę np. 500 000 PLN. Chciałby "wejść" w nazwę klubu, ale jakże ma to uczynić, skoro nazwa klubu została już sprzedana za "psie" pieniądze?

Przecież to naturalne, że firma która chciałaby zainwestować w klub "duże" pieniądze (a nie oszukujmy się, SIPMA kupiła reklamę w nazwie klubu prawie "za nic" - porówując to do kwot, za które inne kluby sprzedały prawo do części nazwy) chciałaby także mieć określony pożytek z tego. A jakże może taki pożytek osiągnąć, skoro... już się dogadał pan Leszek Kępa (TŻ Sipma Lublin) z panem Leszkiem Kępą (SIPMA S.A.) i... ubili sobie całkiem intratny biznes.

Rozumiesz już, w czym jest problem???

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:Nie bardzo rozumiem: piszesz, że w opinii Prezesa Sipmy (L.Kępy) klub nie uporządkował nadal kilku ważnych spraw. Chciałbym wobec powyższego zapytać: kto jest Prezesem TŻ Sipma Lublin? Czy to nie ta sama osoba? To jak to jest: sam nie potrafi uporządkować "burdelu" i sam to dostrzega i z tego powodu nie chce dalej inwestować jako Prezes Sipmy? Przecież to paranoja, o której piszę od 0,5 roku, a Ty starasz mi się wmówić, że to co ja widzę na biało jest czarne.

Cały czas mylisz prezesa z kierownikiem, a ściślej obszar działania na dwóch skrajnie różnych szczeblach zarządzania.


Bimmer, skończmy już z tym "laniem wody". Mydlić oczy możesz tutaj tym, którzy nie znają sposobów funkcjonowania struktur w zarządzaniu. Leszek Kępa jest Prezesem spółki i to on odpowiada służbowo za poczynania swoje, swoich dyrektorów, swoich kierowników. I mimo, że negocjować będzie dyrektor marketingu czy jakiś inny managerski sipmowski urzędniczyna, to i tak pod umową sponsorską podpiszą się osoby upoważnione do reprezentowania spółki i wyszczególnione w KRS.

Zechcesz odpowiedzieć na pytanie, kto w imieniu SIPMA S.A. parafował umowę sponsorską?

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:Pisałem, że zeszłoroczny wynik sportowy to fuks, fuks, fuks, fuks, fuks. To mnie prześmiewaliście.

Wynik sportowy w I lidze żużla zawsze będzie "fuksem" przy budżecie ~1 - 1,5 mln. Można to nazywać w różny sposób, ja wolałem "intuicją", albo "zmysłem menedżerskim" :) i podkreślałem na każdym kroku rentowność klubowych inwestycji w ludzi. Czy to wada? Czy fakt, że przez lata osiągaliśmy "fuksem" lepsze wyniki od drużyn wielokrotnie bogatszych, należało wówczas piętnować i krytykować? Ja za każdym razem to podkreślałem, można sprawdzić. I dla mnie nie było w tym fuksa, pomimo, że element "losowy", a raczej "nie do końca przewidywalny", miał tu niebagatelne znaczenie. W końcu jednak intuicja zawiodła.


Chcesz prowadzić biznes w oparciu o intuicję??? No brawo. Mnie zawsze uczono, by każde przedsięwzięcie opierać na racjonalnych przesłankach, na stworzeniu odpowiedniego biznesplanu, na przewidywaniu, na analizie, na syntezie etc. A Ty mi prawisz, że Siwek miał intuicję :) :) :)

No i skończyła mu się ta intuicja i co dalej?

I odpowiadam bezpośrednio na Twoje pytanie: tak, było i jest to wadą, że osiągaliśmy "sukcesy" za pomocą intuicji. To tak jak z grą na giełdzie poniekąd: możesz mieć intuicję i będziesz zarabiał grube miliony, a później te miliony stracisz, bo intuicja Cię opuści. Zainwestujesz sobie w dobry papier i wyjdziesz z niego "na górce", bo podpowie Ci intuicja. A możesz zagrać bardziej rozsądnie, zdywersyfikować swój portfel, opracować strategię inwestycji, dokonać analizy rentowności danego papieru wartościowego i zagrać z głową, bez intuicji, osiągając mniejszy, ale pewny i długofalowy zysk.

Jak chcesz stawiać na intuicję, to... zatrudnij na stanowisko prezesa kobietę :) :) :), one ponoć intuicję mają najlepszą :) :) :)

I anegdotka z życia idealnie pasująca do przypowieści o "intuicji": pod moim blokiem w ubiegłym tygodniu otworzono fryzjera. Fryzjera... 12 (dwunastego!!!) w obrębie powiedzmy 0,5 kilometra kwadratowego!!! Z pewnością właściciel tego zakładu fryzjerskiego swoją działalność oparł na "intuicji", bo gdyby zrobił biznesplan to zobaczyłby, że ilość konkurencji w okolicy z góry skazuje go na porażkę. Moja "intuicja" mówi mi, że splajtuje szybciej niż wyremontował ten zakład. Ja wolę więc nie "intuicję", tylko wiedzę, wiedzę dotyczącą zarządzania.

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:ja to widziałem jesienią i zimą, to robiliście ze mnie wariata.

To chyba nie do mnie?


Tak Bimmerku, masz rację, to nie do Ciebie, tylko do tych którzy mają dość krótkie spojrzenie i 2 miejsce w tabeli przesłania im zdolność do racjonalnego myślenia.

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:Sport żużlowy w Lublinie może być, może być nawet na e-ligowym poziomie. Potrzeba jednak:

- "harcerzy" typu Siwek wymienić na profesjonalistów, managerów z wykształcenia i zawodu

A kto im zapłaci 5-10 tys miesięcznie?


Zaraz, zaraz. Gdzieś tutaj niżej piszesz, że "lubelskie" to słabo opłacany region i moja Warszawa przysłoniła mi zdolność do racjonalnego myślenia. W Lublinie na stanowisku managera średniego szczebla można zarobić 5 albo 10 tys. złotych? Z miłą chęcią powrócę w rodzinne strony.

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:dla których pozyskanie finansów od sponsorów nie będzie zadaniem przekraczającym ich możliwości.

Pozyskanie sponsorów tam, gdzie gospodarka kuleje, gdzie nie ma prywatnych przedsiębiorstw to zadanie przekraczające możliwości każdego. Jacka Welcha również.


Chcesz mi powiedzieć, że "lubelskie" jest biedniejszym regionem niż np. "lubuskie", albo "podkarpackie"? Bez żartów proszę. Wszędzie jest krucho, i w Lublinie i w Rzeszowie i w Zielonej Górze. I w każdym z tych miast nie ma zbyt wielu firm skłonnych do inwestowania podczas gospodarczej recesji w sport. Ale innym się jakoś udaje, prawda? A dlaczego? Bo zaczynają od właściwej strony. Od porządków personalnych, od stworzenia właściwych struktur, w których będzie funkcjonował klub, od zadbania o głównego sponsora itd. itd. Tylko biedny Lublin nie potrafi. My zawsze tacy biedni jesteśmy i na swoją niemoc i brak wiedzy i umiejętności znajdujemy 1000 usprawiedliwień.

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:zerwać tą zabójczą dla klubu umowę sponsorską z Sipmą i przenegocjowanie jej tak, by klub nie był permanentnie "dojony" poprzez dawanie reklamy za psie pieniądze i był klub był konkurencyjny dla innych sponsorów, czy to w regionie czy też w kraju.

Można to zrobić w każdej chwili, ale obawiam się, że nie ma chętnych (i słusznie). Jak przyszło do głosowania nad nazwą, nie było głosu sprzeciwu.


A oni chociaż wiedzieli, w jakim głosowaniu biorą udział?

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:utworzyć sportową spółkę akcyjną, której sposób finansowania będzie zgodny z finansowaniem spółek prawa handlowego i która będzie miała w pełni transparentne finanse. Zobaczyłbyś, ile taki prosty krok byłby w stanie zrobić dla dobra lubelskiego żużla i pozyskania wartościowych sponsorów, którzy wiedzieliby że są współwłaścicielami spółki, którą finansują,

Po pierwsze, taki jest cel od początku. Po drugie, wcale nie jest to "prosty krok". Kłania się tu przede wszystkim kwestia stadionu, którego spółka taka chciałaby mieć jakieś prawo, choćby czasowe. Po trzecie, ciekawe, kto pokryłby kapitał zakładowy, co akurat byłoby pewnie najmniejszym problemem.


Problem z czym? Ze stadionem? Bimmer, na litość boga proszę. Najprostsze rozwiązanie, to wniesienie aportem stadionu do majątku spółki. Stadion jest miasta, więc miasto byłoby częściowym akcjonariuszem klubu. W czym problem?

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:zatrudnić w drodze konkursu osoby które pełniłyby funkcje osób odpowiedzialnych za: finanse, PR, reklamę, marketing i promocję, wynik sportowy.

Osoby, które wymieniłeś, to jakieś 30 tys miesięcznie. Najbidniej. Klub, tymczasem, ledwo wiąże koniec z końcem, a ściślej, w zeszłym roku (sportowo najlepszym w historii swego istnienia) końców nie związał.


30 tysięcy powiadasz? No nieźle musi Ci płacić L.Kępa, ale co się dziwić, skoro tak intratne interesy dla SIPMY ubija jako choćby reklama w nazwie klubu :) :) :)

A teraz trochę poważniej: 30 000 PLN to kwota którą osiągnąć można ze sprzedaży ok. 2 300 biletów miesięcznie. To teraz sobie policz, ile poprzez porażkę niedzielną ze Stalą straci klub. Wg moich szacunków będzie to minimum 39 000 PLN (frekwencja spadnie o 3 000 osób). Więc gdyby zatrudnić tych wszystkich ludzi, to: zatrudnienie znalazłoby kilka osób, klub działałby profesjonalnie, budżet klubu zaoszczędziłby w skali miesiąca min. 18 000 PLN (wszak w miesiącu są minimum 2 mecze). Rachunek prosty? Prosty. Chcieli zaoszczędzić na początku sezonu? To zaoszczędzili. Ale czkawką odbiją im się te POZORNE oszczędności już w niedzielę, po przeliczeniu wpływów z biletów. Jestem tego więcej niż pewien.

lucki73 pisze:
Bimmer pisze:I piszę w kółko to samo od pół roku, Ty w kółko mi odpowiadasz twierdząc, że mamy sytuację patową. Mamy, bo mamy takie "charaktery" w klubie i mamy takie czasy, że prędzej da ktoś sobie zniszczyć reputację, niźli ustąpi ze stanowiska, które przynosi mu chwałę (w jego pojęciu) i splendor.

Lucki, może Ty za długo w tej Warszawie siedzisz, bo nie dociera do Ciebie, że w Lublinie podstawowym problemem nie są ani charaktery, ani brak honoru, tylko przeraźliwy brak pieniędzy na rynku. Tutaj funkcjonują wyłącznie ciułacze, urzędy i dosłownie kilka firm, któe można policzyć na palcach jednej ręki. W Lublinie brak więc potencjalnych sponsorów, przez co sponsoring jest tani. Z zewnątrz nikt nie zainwestuje, bo po co, skoro społeczeństwo jest biedne i zastanawia się, czy iść na mecz w sytuacji, gdy ceny "poszły" o 3 zł.


Już napisałem, że nasz region nie różni się ani od rzeszowskiego ani od lubuskiego. To nie jest dla mnie wytłumaczenie. Jest wiele dużych firm, do których można "udrzać": Browary Lubelskie, Lubella, Bogdanka, Cukier Lubelski, Philip Morris, WSK Świdnik i wiele, wiele innych. Nie mniej niż w wymienionych wyżej regionach.

Problemem jest tylko to, że tak funkcjonujący klub nie jest atrakcyjny dla potencjalnych sponsorów. SIPMA działa jakby była właścicielem klubu, wszystko jest "partyzanckie", nikt za nic nie odpowiada, kibiców - głównych sponsorów klubu ma się w poważaniu, dyrektor klubu publicznie na forum robi z siebie pajaca i obraża swoich najbliższych współpracowników etc. I to są przyczyny, dla których nie ma zainteresowania ze strony sponsorów, a nie to, że firmy w lubelskim są biedne i biedni są mieszkańcy.

ukłoniki
lucki73

meesha
Trener
Posty: 7685
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#650 Postautor: meesha » 11 kwietnia 2005, o 22:04

Jak chcesz stawiać na intuicję, to... zatrudnij na stanowisko prezesa kobietę :) :) :) , one ponoć intuicję mają najlepszą :) :) :)
A ja tam bym się z tego nie śmiał 8) Nie dalej jak wczoraj gościła u nas drużyna, której prezesem jest kobieta a doradcą do spraw sportowych (czy jakoś tak) dla odmiany... też kobieta :P I ta drużyna pokazała nam miejsce w szeregu :? :roll:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...