- jeśli się jest najgorszym seniorem, w najlepszej drużynie, to o "trójki" i "dwójki" trudno (zakładając, że drużyna przeciwna, to nie sami kelnerzy),
- w przypadku Pawła pomoc taktyczna może nie zdać się na nic, jeśli będzie patrzył na buty na starcie i kolega mu nie pomoże, wywożąc przeciwników w płot
- pomoc techniczna (fakt, tutaj łatwiej jest "jechać" w profesjonalnym klubie)
- co do motywacji, to w zasadzie psychologia mówi, tak jak piszesz
W przypadku Pawła uważam, że więcej punktów robiłby w Lublinie. Presja związana z poczuciem, że jest się najsłabszym w zespole, może (w zależności od charakteru) być przyczyną słabszych wyników, a nie jedynie czynnikiem motywującym do "lepszej formy".
