KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
-
Apocalips
- Zawodowiec
- Posty: 1498
- Rejestracja: 31 marca 2003, o 15:33
- Lokalizacja: Warszawa/Lublin
- Kontakt:
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Czyli ponad 4 tysiace ludzi bylo. Ladnie
Oby 3/4 przyszlo na nastepny meczyk.
"Bo serce bije mocniej niż pięści..." - Motor 1950 Lublin
Pozdrawiam - Apocalips
Pozdrawiam - Apocalips
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Do tego trzeba dodać podstawówki i młodszych, którzy wchodzą za darmo i których nie sposób policzyć. A przecież smyki zajmują fotelik tak jak dorosły. Szacunkowo wchodzi ich 20-30%.
Dlatego najbardziej prawdopodobną wersją jest 4500-4700 osób na stadionie. To najlepszy wynik od barażu 2004 i chyba najlepszy w grach zespołowych w Lublinie od tamtego czasu.
Ciekawe czy w końcu prezydenci to dostrzegą?

Dlatego najbardziej prawdopodobną wersją jest 4500-4700 osób na stadionie. To najlepszy wynik od barażu 2004 i chyba najlepszy w grach zespołowych w Lublinie od tamtego czasu.
Ciekawe czy w końcu prezydenci to dostrzegą?
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
harry pisze:Dlatego najbardziej prawdopodobną wersją jest 4500-4700 osób na stadionie. To najlepszy wynik od barażu 2004 i chyba najlepszy w grach zespołowych w Lublinie od tamtego czasu.
hmm we wrzesniu 2007 na meczu Motoru z Lechia Gdansk byly niezle tlumy, wg mnie przyszlo wtedy na stadion wiecej ludzi, niz w niedziele na zuzel
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Na piłkarkach tyle nie było . Nawet samochodów na parkingu była garstka!! w porównaniu do żużla.
Chyba że kibice na piłkarki to tylko z buta przychodzą z pobliskich osiedli
Chyba że kibice na piłkarki to tylko z buta przychodzą z pobliskich osiedli
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Trochę ochlonalem wiec pare zdan moge skrobnac bez ryzyka zawalu.
1.Nie czuje sie tak jak niektorzy osrany, obrzygany czy jeszcze cos. Ale zbrukany - juz tak.
2. Mimo wszystko mam nadzieje, ze Gawrzyk ma racje i chodzi tylko o kondycje, a nie o sprzet. W dwa tygodnie zaleglosci nie odrobia - ale do play offow, jesli zechca, jak najbardziej.
3. Wiem juz, co mnie niepokoilo w Sajfutdinowie - sprawdzilem - pojechal w barwach Bydgoszczy w jednym ze sparingow z Grudziadzem - 2 biegi - 5 punktow. Niby nikogo znacznego nie pokonal - Mroczke, Knappa i Woelberta (przegral z Brzozowskim), ale i tak wygladalo to niezle.
4. No i na deser Piszcz. Bkapusta z takim uporem udowadnia nam jego nieprzydatnosc, iz podejrzewam, ze ktos mu za to placi
. A na powaznie - nie upieram sie przy Tomku (choc naprawde chetnie bym go zobaczyl) ale nie zgadzam sie z argumentacja Bkapusty z dwoch powodow.
Po pierwsze. To nie jest tak, ze sredniak sredniakowi rowny zawsze i wszedzie. Sredniak moze miec sezon slaby, niezly lub sezon zycia. Wtedy nagle okazuje sie, ze sredniak ma srednia 2,3 pkt/bieg. Pare lat temu T. Tempala mial taki sezon w Rzeszowie. U nas na torze tez wyrabial straszne rzeczy, chyba tylko jeden punkt ktos mu urwal. Idac tym tropem - im wiecej sredniakow w kadrze, tym wieksza szansa, ze ktorys z nich bedzie mial sezon zycia. Wiem, ze to rozumowanie latwo doprowadzic do absurdu, ale licze, ze nie pojdziesz na latwizne.
Po drugie - Piszcz jest Polakiem. Ma byc trzech w skladzie. Klimek raz. Moze byc Maciek, ale nie wiem, co z jego sprzetem, a ponadto warto sprawdzac nasze nabytki mlodziezowe z zagranicy. Jesli ktorys z nich wypali w jednej trzeciej tak, jak Gustafsson, to bedziemy go nosic na rekach. Barana, poki co nie ma, nie wiadomo kiedy wroci i w jakiej dyspozycji. Wniosek - Tomcio i Jacus maja jak u Pana Boga za piecem - pewne miejsce w skladzie. Co prawda Gawrzyk pisze, ze Jacek nie chce powtorki 2006 i zrobi wszystko zeby wygrac, ale ja jestem obecnie na takim etapie, ze nie wierze mu jak psu (Rempale, a nie Gawrzykowi
) Jesli nie wpadl na pomysl, zeby przez zime troche popracowac, to ja nie mam o nim najlepszego zdania. Troche rywalizacji mu nie zaszkodzi.
Rzeklem
1.Nie czuje sie tak jak niektorzy osrany, obrzygany czy jeszcze cos. Ale zbrukany - juz tak.
2. Mimo wszystko mam nadzieje, ze Gawrzyk ma racje i chodzi tylko o kondycje, a nie o sprzet. W dwa tygodnie zaleglosci nie odrobia - ale do play offow, jesli zechca, jak najbardziej.
3. Wiem juz, co mnie niepokoilo w Sajfutdinowie - sprawdzilem - pojechal w barwach Bydgoszczy w jednym ze sparingow z Grudziadzem - 2 biegi - 5 punktow. Niby nikogo znacznego nie pokonal - Mroczke, Knappa i Woelberta (przegral z Brzozowskim), ale i tak wygladalo to niezle.
4. No i na deser Piszcz. Bkapusta z takim uporem udowadnia nam jego nieprzydatnosc, iz podejrzewam, ze ktos mu za to placi
Po pierwsze. To nie jest tak, ze sredniak sredniakowi rowny zawsze i wszedzie. Sredniak moze miec sezon slaby, niezly lub sezon zycia. Wtedy nagle okazuje sie, ze sredniak ma srednia 2,3 pkt/bieg. Pare lat temu T. Tempala mial taki sezon w Rzeszowie. U nas na torze tez wyrabial straszne rzeczy, chyba tylko jeden punkt ktos mu urwal. Idac tym tropem - im wiecej sredniakow w kadrze, tym wieksza szansa, ze ktorys z nich bedzie mial sezon zycia. Wiem, ze to rozumowanie latwo doprowadzic do absurdu, ale licze, ze nie pojdziesz na latwizne.
Po drugie - Piszcz jest Polakiem. Ma byc trzech w skladzie. Klimek raz. Moze byc Maciek, ale nie wiem, co z jego sprzetem, a ponadto warto sprawdzac nasze nabytki mlodziezowe z zagranicy. Jesli ktorys z nich wypali w jednej trzeciej tak, jak Gustafsson, to bedziemy go nosic na rekach. Barana, poki co nie ma, nie wiadomo kiedy wroci i w jakiej dyspozycji. Wniosek - Tomcio i Jacus maja jak u Pana Boga za piecem - pewne miejsce w skladzie. Co prawda Gawrzyk pisze, ze Jacek nie chce powtorki 2006 i zrobi wszystko zeby wygrac, ale ja jestem obecnie na takim etapie, ze nie wierze mu jak psu (Rempale, a nie Gawrzykowi
Rzeklem
Re: KMŻ Lublin - Orzeł Łódź 05.04.2009
Gawrzyk pisze:Chyba dawno nie widziałeś I ligi. To nie Orzeł był w pierwszoligowej dyspozycji, tylko Motor miał dyspozycję na środek tabeli ... ligi amatorów. Nie chodzi się na siłownię, nie trenuje na własnym torze (to już chyba tradycja) to i jest blamaż z drużyną, w której pojechało dobrze 2 i pół zawodnika.
ja dawno nie widzialem ale to co piszesz wydaje mi sie nieuzasadnione.
Asy drugiej ligi nie zrobili furory w Lublinie. Ani Franek (ostatni start podreperowal wynik ale wiadomo jak to wygladalo) ani tym bardziej Burza. Jak wypadli na ich tle Rempalowie?
Jest zlosc i wkurw***** ale nie popadajmy w skrajnosci.
Co jest nieuzasadnione? Na pewno dobrze zrozumiałeś moją wypowiedź?
"Joanna Skrzydlewska (prezes Orła Łódź): To nie było proste zwycięstwo. W mojej drużynie "jechało" tylko dwóch zawodników. Reszta spisała się słabo i nie do końca zasłużyliśmy na zwycięstwo. Wygraliśmy nie dlatego, że byliśmy w lepszej formie tylko dlatego, że przeciwnik był słaby."
Własnie o to mi chodziło. Orzeł pojechał swoje, tak jak w II lidze powinien jechać, a Motor był kompromitująco słaby. Pomijam już fakt, że tłumaczenie porażki brakiem Barana to dziecinada.