Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
podobno ma być zdrowy, bez złamań ani tym podobnym, tylko łuk brwiowy rozcięty
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Liczyliśmy na to, że tor będzie zdatniejszy do jazdy. To jest zabijanie żużla. Taki żużel jaki tu był, to coś podobnego do tego co było w Lublinie. Jeżeli te kluby myślą o tym, żeby jeździć w pierwszej lidze, to sugerowałbym zrobić tor taki delikatnie przyczepny a nie pas.
U nas w Krakowie, chociaż zajmujemy ostatnie miejsce to jest ona jedna z najwyższych w drugiej lidze. Tam robimy tor delikatnie przyczepny. Taki jak powinien być tak naprawdę w żużlu. W tym momencie jeżeli jedziemy do Opola i tam jest też taki tor fajnie przygotowany to jesteśmy w stanie powalczyć. To samo od drugiej części spotkania w Pile. Taki tor jak był dzisiaj i jaki przeżyliśmy w Lublinie to zabijanie speedwaya. Ale jeżeli ktoś ma dostać wypłatę po awansie, to nie dziwię się, że robi wszystko, żeby wygrać za wszelką cenę. Kosztem nawet swoich zawodników, bo jeżeli przed zawodami równanie się odbywa na żądanie zawodników gospodarzy, to wszystko już wiemy o co chodzi.
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... speedway-/
Co on pier**li?!
Motor mocny
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Widera ma jakis dziwny kompleks na punkcie Lublina. Budzi sie w nocy po koszmarach o Lublinie.
Najpierw to:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... -bogdanki/
A dzisiaj znowu. Moze niech chlop skupi sie na swoim klubie.
Najpierw to:
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... -bogdanki/
A dzisiaj znowu. Moze niech chlop skupi sie na swoim klubie.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Może ma alergię na Lublin podobną do Adamsa bo mu wiszą kasę za sezon spędzony w Zdzichtexie 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:Wielu kibicow zaczelo rezygnowac z centralnego ogrzewania na rzecz piecow kaflowych.
Złote czasy dla zdunów idą
Sadychor pisze:I to wszystko w okresie letnich upalow
a Ty myślisz, że dlaczego tak gorąco jest?
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Desmo pisze:No to ładnie grabarze nie próżnują, jednak na serio chcą awansować.
od początku sezonu to wiadomo przecież. poza tym, my też możemy się ścignąć nawet z Gorzowem. ale po co?
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:nie wiem co komu szkodzi zrobic przyczepną zewnętrzną - tez mi bylo przykro patrzec jak się Karol męczy. W normalnych warunkach (np. z konca zeszlego sezonu) kroiłby wszystkich po szerokiej. Od kilku spotkań cos sie dzieje z torem.
Sorry. Wiem że to jad wszeteczny ale musze to wyjaśnić. To teraz wychodzą skutki błędów przy robieniu toru na wiosnę a właściwie nierobieniu na jesieni. Pomijając błąd po błędzie, po prostu dosypano dwa razy więcej glinki niż potrzeba. I teraz jak to się w końcu wymieszało to wiąże tak jak kort tenisowy. Na beton. Lanie wody ledwo pomaga. Na godzinę. A potem znowu beton...
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
to przemielić glebogryzarką w cholere i niech sie dzieje wola nieba
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
http://www.sportowefakty.pl/zuzel/2010/ ... j-ii-ligi/
Tomek Piszcz wsrod zawodnikow zastepowanych w rundzie finalowej. Otwiera sie bardzo ciekawa furtka dla trenera na mecze w ktorych nie bedzie mogl pojechac ktorys z Czechów.
Tomek Piszcz wsrod zawodnikow zastepowanych w rundzie finalowej. Otwiera sie bardzo ciekawa furtka dla trenera na mecze w ktorych nie bedzie mogl pojechac ktorys z Czechów.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Już to widzę jak ambitny sportowiec, który mimo kontuzji wyjeżdża na tor i ryzykuje własnym zdrowiem, zrezygnuje z miejsca w składzie i podeśle trenerowi L4..
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
To, niech ktoś mądry mi wyjaśni jak to się stało, że wśród zastępowanych zawodników nie ma Puszakowskiego, który według wielu źródeł ma najlepszą średnią w drużynie? 
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Spieszę wyjaśnić - średnie do ZZ są brane z bodaj trzech (albo "czteru") ostatnich kolejek, a nie ze wszystkich dotychczasowych meczów w sezonie. Puzon, jeśli sie nie mylę, dwa razy złapał "panę" w ostatnim czasie stąd jego średnia jest niższa niż innych zawodników, którzy natłukli punktów u nas z Opolem i Krosnem oraz na wyjeździe w Rawiczu 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Taką oto ciekawostkę znalazłem na rawickim forum:
Laysik: "Zagraniczni zawodnicy z Lublina ( Ci po dojsciu sponsora ) maja 800 euro za pkt. ;OOOOOO"
maciej_p: "nikt nigdy nie dowie się, jak w tej kwestii jest naprawdę, ale ja jestem przekonany, że na pewno nie mają 800 euro, bo takich pieniędzy za punkt (blisko 3200 złotych) przypuszczam, że nie zarabiają nawet chłopaki w co niektórych ekstraligowych klubach "
Laysik: "Informacja od czlowieka w zarzadzie Rawickim Ja tylko chcialem sie tym podzielic "
Chyba ciężko w takie rzeczy uwierzyć
... chyba że zamiast euro powinno być zł.
Laysik: "Zagraniczni zawodnicy z Lublina ( Ci po dojsciu sponsora ) maja 800 euro za pkt. ;OOOOOO"
maciej_p: "nikt nigdy nie dowie się, jak w tej kwestii jest naprawdę, ale ja jestem przekonany, że na pewno nie mają 800 euro, bo takich pieniędzy za punkt (blisko 3200 złotych) przypuszczam, że nie zarabiają nawet chłopaki w co niektórych ekstraligowych klubach "
Laysik: "Informacja od czlowieka w zarzadzie Rawickim Ja tylko chcialem sie tym podzielic "
Chyba ciężko w takie rzeczy uwierzyć
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A moze 800czk
Tak serio to moze byc stawka za przyjazd na mecz.
Tak serio to moze byc stawka za przyjazd na mecz.
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
ta plota o 800 ojro krazyla tez po lbn
niestety to bzdura
nie jestesmy az tak bogatym klubem
niestety to bzdura
nie jestesmy az tak bogatym klubem
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jak to "niestety" ??
Uważasz, że to byłoby normalne gdybyśmy tyle płacili za punkt?
W II lidze?? Proszę Cię...
Uważasz, że to byłoby normalne gdybyśmy tyle płacili za punkt?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A co w tym złego, jeśli byłoby nas na to stać?
To, że jesteśmy w II lidze oznacza, że nie możemy dobrze zapłacić zawodnikom?
Jeśli tyle byśmy płacili i mieli przy tym płynność finansową i nie zaniedbywane byłyby inne sprawy (marketing itp) to oznaczałoby tylko, że jesteśmy potęgą pod względem finansowym, a to chyba dobra wiadomość, nie?
To, że jesteśmy w II lidze oznacza, że nie możemy dobrze zapłacić zawodnikom?
Jeśli tyle byśmy płacili i mieli przy tym płynność finansową i nie zaniedbywane byłyby inne sprawy (marketing itp) to oznaczałoby tylko, że jesteśmy potęgą pod względem finansowym, a to chyba dobra wiadomość, nie?
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Manitou pisze:Jak to "niestety" ??
Uważasz, że to byłoby normalne gdybyśmy tyle płacili za punkt?W II lidze?? Proszę Cię...
skoro mielibysmy tyle kasy, a w skladzie gosci godnych takiej biegopunktowki to czemu nie?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gdyby nas było stać to nic w tym złego. Źle gdybyśmy naszym obecnym ogórkom tyle płacili.istred pisze:A co w tym złego, jeśli byłoby nas na to stać?![]()
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
dokladnie - takie sumy to rozpieszczanie.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
istred pisze:A co w tym złego, jeśli byłoby nas na to stać?![]()
To, że jesteśmy w II lidze oznacza, że nie możemy dobrze zapłacić zawodnikom?
Jeśli tyle byśmy płacili i mieli przy tym płynność finansową i nie zaniedbywane byłyby inne sprawy (marketing itp) to oznaczałoby tylko, że jesteśmy potęgą pod względem finansowym, a to chyba dobra wiadomość, nie?
Zazwyczaj takie płacenie klubu posiadającego płynność finansową trwało do czasu. Później jest płacz i opowiadanie jak to dążymy do zabijania żużla. Przykładów nie trzeba daleko szukać. W najnowszym Tygodniku Żużlowym jest świetny - Marian Maślanka, który jak miał płynność dzięki Złomreksowi potrafił płacić więcej niż wspomniane 800 euro. A teraz mówi, że nie tędy droga. To samo przerabiali we wszystkich innych czołowych klubach - gdy była koniunktura nikt nie liczył się ze złotówkami. Jak się skończyła to wszyscy uważali, że to droga do nikąd i potrzeba zmian.
Pytanie na koniec. Myślicie, że angielskich promotorów nie stać na to, aby płacić zawodnikom takie stawki jak w Polsce? Pewnie, że stać. Więc dlaczego nie płacą? Ano z prostej przyczyny. Oni jako właściciele klubów muszą dbać o własną kieszeń. Nie przepłacają i więcej trafia do ich kieszeni. A u nas? Prezesi liczą na splendor, honory, wizyty w zakładach pracy
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Hela pisze: A u nas? Prezesi liczą na splendor, honory, wizyty w zakładach pracy. Zarabiają na tym tylko żużlowcy.
u nas prezesowskie zycie jest taktowane od kadencji - do kadencji. A w wielu przypadkach liczy sie ta jedna jedyna, ktora jest przyslowiowymi 5 minutami. Jak nie zablysniesz w ciagu nich, to mozesz reszte zycia byc w cieniu.. Wiec sie dziala w imie starej polskiej zasady ekonomicznej: A! Co bedzie!
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Dobre. Ale bardziej pasuje staropolskie "zastaw się, a postaw się" 
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!

