Podstawowe pytanie to skąd wiesz jakie będa przepisy za rok, skoro nikt jeszcze nie ma o tym zielonego pojęcia na czele w GKSŻ

Takie Twoje domysły to wiesz gdize można sobie wsadzić
Po drugie to jeśli mamy walczyć o awans to potzreba nam pewnego juniora który polskie tory juz poznał a nie leszcza, który miałby się w naszym klubie uczyć dopiero żużla, więc Pavlica skreślam już na wstępie i 100 razy wole i Tomicka i Messinga a Pavlic niech sie uczy jeździć w Krośnie albo w drugiej lidze. Jak sie nauczy to możemy go wtedy brac za rok albo dwa jak już jakiś poziom będzie prezentował. Pavlic wchodzi w rachube tylko w momencie gdy nie będzie kasy i będziemy musieli walczyć o utrzymanie ( jak dla mnie całkowity koniec żużla w Lublinie to bzdury) i na lepszych, objeżdzonych juniorów nas nie będzie stać.
Po trzecie to najpierw Pavlic musi zasygnalizowac że zaczyna traktowac żużel poważnie, bo skąd wiadomo że np. za rok nie ma tam u siebie jakiejs matury czy innych waznych egzaminów w szkole i jego jazda w Polsce nie skonczy sie tak jak w tym sezonie
