Tż Sipma Lublin-Start Gniezno 64 - 26
Wydaje mi się,że nawet sam Ojciec nie ma zamiaru nikogo ze składu wygryzać. On traktuje już żużel jako hobby, nie ma zamiaru na tym sporcie już zarabiac, a chyba tym bardziej do niego dokładać(dlatego też sprzęt ma jaki ma), ma całkiem inna pracę z której sie utrzymuje. Teraz jeździ sobie bardziej dla rekreacji niż po to aby rywalizować z naszymi innymi seniorami, bo wie ze i tak nie ma juz szans aby z nimi wygrywać. Czas Jurka Mordela w Motorze Lublin dobiegł końca, chwała mu za to wszystko co zrobił dla naszego klubu, ale chyba nadszedł już czas by powiedziec sobie dość i myślę że on sam jest tego świadomy, bo gdyby było inaczej wydaje mi się,że jego treningi i sprzęt wyglądałyby całkiem inaczej.
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2004, o 11:16 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.
Ty czy ja na jego miejscu gryźlibyśmy tor zębami
Tylko czym Mordel mialby gryzc ten tor? Jaki on ma sprzet, jakie w tym kierunku poczynil inwestycje? Ile razy mial okazje sie poscigac przed tym meczem...
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie (mecz na torze najtrudniejszego rywala) gdy tak naprawde niewiele wskazuje an to ze w ogole kiedykolwiek wystapi w meczu.
A skoro tak jest to z jakiej racji ma jechać ze Startem i nabijać punktówkę?
Dlatego jak pisze... ja sie nie odnosze tutaj do tego czy powinien jechac czynie. Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku. Jezlei ktos przed meczem stawial ze tak przygotowany do sezonu zawodnik na takim torze z takim rywale ma zdobyc jakies punkty to rozumiem ze uwazal iz jedziemy tam po zwyciestwo i nic mniej?
Ale wracajac juz do meczu z Gnieznem. Jezeli juniorzy maja sprzet ktory pozwoli im ukonczyc wszystkie biegi to niech ktorys z nich jedzie. Stefani juz pokazal sie z dorej strony wiec nie ma sensu go tutaj brac. Jelen jako senior a Dawid + ktos jako juniorzy.
sting126 pisze:Scream pisze:sting126 pisze:Scream pisze:Nie oszukujmy sie ze Mordel jakby chcial to by sie pokazal i wypchnalby kogos ze skladu
A Szymek Balabuch jakby chcial to by w Gorzowie wygryzl ze skladu Hliba...
![]()
Taki maly sarkazmsorry jak poczules sie urazony, pozdrawiam.
Nie tak latwo mnie urazic
mikas pisze:Wydaje mi się,że nawet sam Ojciec nie ma zamiaru nikogo ze składu wygryzać. On traktuje już żużel jako hobby, nie ma zamiaru na tym sporcie już zarabiac, a chyba tym bardziej do niego dokładać(dlatego też sprzęt ma jaki ma), ma całkiem inna pracę z której sie utrzymuje. Teraz jeździ sobie bardziej dla rekreacji niż po to aby rywalizować z naszymi innymi seniorami, bo wie ze i tak nie ma juz szans aby z nimi wygrywać. Czas Jurka Mordela w Motorze Lublin dobiegł końca, chwała mu za to wszystko co zrobił dla naszego klubu, ale chyba nadszedł już czas by powiedziec sobie dość i myślę że on sam jest tego świadomy, bo gdyby było inaczej wydaje mi się,że jego treningi i sprzęt wyglądałyby całkiem inaczej.
Dokladnie... i ciezko go winic za taka sytuacje i wymagac zeby pojechal lepiej do Knappa, Frankowa czy SLedzia.
Tylko czym Mordel mialby gryzc ten tor? Jaki on ma sprzet, jakie w tym kierunku poczynil inwestycje? Ile razy mial okazje sie poscigac przed tym meczem...
To niech ma. Nikt z nas mu tego sprzętu nie zapewni. Albo jest zawodnikiem, od którego wymaga się punktów i który jest rozliczany z wyników albo jeździ dla przyjemności. Skoro tak, niech ściga się z panami z Głuska, a my uznajmy ten rodział za zamkniety i nie debatujmy czy powinien pojechać ze Startem czy nie.
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie
A właśnie, że można, a nawet trzeba. Mordel to nie jest raczkujący szkółkowicz, tylko zawodnik z kilunastoletnim stażem. Skoro nie od niego, to od kogo wymagać?
Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku.
A kto jest temu winien? Ja, ty, dyrektor, toromistrz?
Jezlei ktos przed meczem stawial ze tak przygotowany do sezonu zawodnik na takim torze z takim rywale ma zdobyc jakies punkty to rozumiem ze uwazal iz jedziemy tam po zwyciestwo i nic mniej?
Nikt mu nie bronił przygotować się lepiej. Inni jakoś sobie radzą, albo przynajmniej próbują. Ja liczyłem nie tyle na punkty, lecz na to, że cokolwiek pokaże. Co pokazał, wiemy wszyscy. I nikt oprócz niego nie jest temu winny. A wynika to z delikatnie mówiac lekkiego podejscia do sportu.
Gelu pociales moja wypowiedz a to byla jedna z tych wypowiedzi ktora do ciecia nie jest
Jezeli zawodnik szanse na jakikolwiek wystep ma wielkosci bledu statystycznego to trudno wymagac zeby ladowal kase w sprzet, ktory najprawdopodobniej bedzie stal w garazu i sie kurzyl. Czy Mordel stara sie przekonac ze jezdzi na powaznie a nie dla przyjemnosci? Chyba nie.
ja nie debatuje czy powinien jechac z Gnieznem czy nie, tylko o kwestie patrzenia na jego wynik w meczu z Gdanskiem
Tutaj wyrwales kilka moich slow ktore rzeczywiscie zmieniaja calkowicie sens.
Czy w klubie ktokowliek wymagal aby w tym sezonie Mordel byl caly czas przygotowany w 100% do prawdziwego sciagnia? Jestem ciekawy, ale podejrzewam ze nie. Zeby byc gotowym trzeba zainwestowac spore pieniadze (a patrz wyzej) zeby byc w formie trzeba ciagle sie scigac (i nie chodzi o kilka kolek w pojedynke). Jezeli nikt nie dawal mu gwarancji na jakiekowliek starty to nie dziwi ani troche ze jego sytuacja wyglada tak a nie inaczej.
Na pewno wiesz o co mi dokladnie chodzilo w tym wszystkim. Te kilka slow same w sobie nie wyrazaja tego co chcialem napisac
Ale kto sobie radzi? Piszcz? Sledz? Knapp? Frankow? W jakiej oni sa sytuacji a w jakiej Mordel.
Gelu nie stawiaj w jednym rzedzie wymagan Mordela i wspomniana czworke.
W Gdansku nie mial kto jechac to wzieli Mordela. I na pewno nei po to aby dzieki temu wygrac mecz, ani aby zaostrzyc konkurecje w skladzie... tylko po to ze zostal jedynym ktory mogl pojechac, a klub to kosztowalo tyle co i nic.
To niech ma. Nikt z nas mu tego sprzętu nie zapewni. Albo jest zawodnikiem, od którego wymaga się punktów i który jest rozliczany z wyników albo jeździ dla przyjemności. Skoro tak, niech ściga się z panami z Głuska, a my uznajmy ten rodział za zamkniety i nie debatujmy czy powinien pojechać ze Startem czy nie.
Jezeli zawodnik szanse na jakikolwiek wystep ma wielkosci bledu statystycznego to trudno wymagac zeby ladowal kase w sprzet, ktory najprawdopodobniej bedzie stal w garazu i sie kurzyl. Czy Mordel stara sie przekonac ze jezdzi na powaznie a nie dla przyjemnosci? Chyba nie.
ja nie debatuje czy powinien jechac z Gnieznem czy nie, tylko o kwestie patrzenia na jego wynik w meczu z Gdanskiem
Cytat:
Nie mozna wymagac od zawodnika aby byl w kazdej chwili gotowy na wielkie sciganie
A właśnie, że można, a nawet trzeba. Mordel to nie jest raczkujący szkółkowicz, tylko zawodnik z kilunastoletnim stażem. Skoro nie od niego, to od kogo wymagać?
Tutaj wyrwales kilka moich slow ktore rzeczywiscie zmieniaja calkowicie sens.
Czy w klubie ktokowliek wymagal aby w tym sezonie Mordel byl caly czas przygotowany w 100% do prawdziwego sciagnia? Jestem ciekawy, ale podejrzewam ze nie. Zeby byc gotowym trzeba zainwestowac spore pieniadze (a patrz wyzej) zeby byc w formie trzeba ciagle sie scigac (i nie chodzi o kilka kolek w pojedynke). Jezeli nikt nie dawal mu gwarancji na jakiekowliek starty to nie dziwi ani troche ze jego sytuacja wyglada tak a nie inaczej.
Cytat:
Chodiz mi wylacznie zeby nie pisac ze Mordel sam sobie jest winien bo zawalil mecz w Gdansku.
A kto jest temu winien? Ja, ty, dyrektor, toromistrz?
Na pewno wiesz o co mi dokladnie chodzilo w tym wszystkim. Te kilka slow same w sobie nie wyrazaja tego co chcialem napisac
Kod: Zaznacz cały
Nikt mu nie bronił przygotować się lepiej. Inni jakoś sobie radzą, albo przynajmniej próbują. Ja liczyłem nie tyle na punkty, lecz na to, że cokolwiek pokaże. Co pokazał, wiemy wszyscy. I nikt oprócz niego nie jest temu winny. A wynika to z delikatnie mówiac lekkiego podejscia do sportu.Ale kto sobie radzi? Piszcz? Sledz? Knapp? Frankow? W jakiej oni sa sytuacji a w jakiej Mordel.
Gelu nie stawiaj w jednym rzedzie wymagan Mordela i wspomniana czworke.
W Gdansku nie mial kto jechac to wzieli Mordela. I na pewno nei po to aby dzieki temu wygrac mecz, ani aby zaostrzyc konkurecje w skladzie... tylko po to ze zostal jedynym ktory mogl pojechac, a klub to kosztowalo tyle co i nic.
Rzadko udzielam sie na tym forum, ale moje zdanie jest następujące:
1. skład krajowy czyli bez atilli,
2. żaden Mordel i Trumiński - ten rozdział jest już skończony (ew. mecze towarzyskie i trunieje indywidualne i to za darmochę),
3. Jeleń jako senior (bo tak go trzeba już traktować),
4. Dawid + drugi junior, który to już problem Janusza S.
Skład:
9. Śledź
10. Franków
11. Knapp
12. Jeleniewski
13. Piszcz
14. Stachyra
15. Wrona ???
1. skład krajowy czyli bez atilli,
2. żaden Mordel i Trumiński - ten rozdział jest już skończony (ew. mecze towarzyskie i trunieje indywidualne i to za darmochę),
3. Jeleń jako senior (bo tak go trzeba już traktować),
4. Dawid + drugi junior, który to już problem Janusza S.
Skład:
9. Śledź
10. Franków
11. Knapp
12. Jeleniewski
13. Piszcz
14. Stachyra
15. Wrona ???
-
Gość
Każdy wie dobrze czym dysponuje Gniezno , mecz można rzec z góry wygrany ! Dziwi mnie tylko to że wszyscy traktują ten mecz tak poważnie.
Nadal sie upieram że powinien pojechać Mordel , a dlatego że powinien odjechać choćby jeden mecz w sezonie (na własnym torze) to co zrobił przez tyle lat dla Lublina zasługje na ten jeden mecz.Koniec kariery nadszedł , mógłby " ostatni raz " pokazać się lubelskim kibicom , bo pewnie już takiej szansy nie otrzyma " e-liga w zasięgu " !!!
Nie wiem czemu tez coniektózy uparli się na tego Stefaniego , dlaczego niby on miałby jechać ? co on takiego zrobił dla Lublina ?
Ktoś napisał że Mordel miał swoją szanse w Gdańsku - śmiechu warte !!!
to nie zawodnik na taki mecz !!!!
Nadal sie upieram że powinien pojechać Mordel , a dlatego że powinien odjechać choćby jeden mecz w sezonie (na własnym torze) to co zrobił przez tyle lat dla Lublina zasługje na ten jeden mecz.Koniec kariery nadszedł , mógłby " ostatni raz " pokazać się lubelskim kibicom , bo pewnie już takiej szansy nie otrzyma " e-liga w zasięgu " !!!
Nie wiem czemu tez coniektózy uparli się na tego Stefaniego , dlaczego niby on miałby jechać ? co on takiego zrobił dla Lublina ?
Ktoś napisał że Mordel miał swoją szanse w Gdańsku - śmiechu warte !!!
to nie zawodnik na taki mecz !!!!
Jezeli zawodnik szanse na jakikolwiek wystep ma wielkosci bledu statystycznego to trudno wymagac zeby ladowal kase w sprzet, ktory najprawdopodobniej bedzie stal w garazu i sie kurzyl. Czy Mordel stara sie przekonac ze jezdzi na powaznie a nie dla przyjemnosci?
Ale masz rację - chcę Cie tylko przekonać, że to nie klub jest winny temu, że Jurek nie ma gwarancji startów, tylko on sam. Nikt mu drogi nie zamyka - byłby lepszy od innych, zapewne by jeździł. Na szczęście skończyły sie czasy dostawania miejsca w składzie za zasługi.
Czy w klubie ktokowliek wymagal aby w tym sezonie Mordel byl caly czas przygotowany w 100% do prawdziwego sciagnia? Jestem ciekawy, ale podejrzewam ze nie.
Ale czy klub musiał czegoś wymagać? To Jurek miał udowodnic że jest na tyle dobry, że powinien jezdzic. Nie udowodnił, jadą lepsi i tyle. Nikt łaski nikomu robić nie będzie.
Zeby byc gotowym trzeba zainwestowac spore pieniadze (a patrz wyzej) zeby byc w formie trzeba ciagle sie scigac
Trzeba. Mógł zainwestować, mógł się ścigać. Z tego co wiem nie było żadnych zakazów.
Jezeli nikt nie dawal mu gwarancji na jakiekowliek starty to nie dziwi ani troche ze jego sytuacja wyglada tak a nie inaczej.
Jeszcze raz powtórze - to że nie miał gwarancji startów zawdziecza tylko i wyłącznie sobie. Ja na miejscu kierownictwa również nie udzieliłbym mu żadnych gwarancji, bo niby na jakiej podstawie. Klub i tak wyciągnął do niego rękę, dajac mu szansę udowodnienia przydatności.
Ale kto sobie radzi? Piszcz? Sledz? Knapp? Frankow? W jakiej oni sa sytuacji a w jakiej Mordel. Gelu nie stawiaj w jednym rzedzie wymagan Mordela i wspomniana czworke.
Oczywiście, że stawiam wymagania na równi. Inaczej być nie może. Jurek nie jest świętą krową, żeby go trzymać pod kloszem. Zna nasz tor lepiej od Frankowa i to już powinno być kapitałem. Będzie dobry, znajdą się sponsorzy i będzie miał miejsce w składzie. Ale niestety nie jest i dlatego jest w gorszej sytuacji niż pozostali.
W Gdansku nie mial kto jechac to wzieli Mordela. I na pewno nei po to aby dzieki temu wygrac mecz, ani aby zaostrzyc konkurecje w skladzie... tylko po to ze zostal jedynym ktory mogl pojechac, a klub to kosztowalo tyle co i nic.
Niezupełnie tak było. Jurek wcale nie był jedyny. Był Sebek, Bzulo, którzy pojechaliby z takim samym skutkiem. Może straszakiem był słabym dla innych, ale chyba najmocniejszym z dostępnych.
major pisze:Rzadko udzielam sie na tym forum, ale moje zdanie jest następujące:
1. skład krajowy czyli bez atilli,
2. żaden Mordel i Trumiński - ten rozdział jest już skończony (ew. mecze towarzyskie i trunieje indywidualne i to za darmochę),
3. Jeleń jako senior (bo tak go trzeba już traktować),
4. Dawid + drugi junior, który to już problem Janusza S.
Skład:
9. Śledź
10. Franków
11. Knapp
12. Jeleniewski
13. Piszcz
14. Stachyra
15. Wrona ???
Ja sie pod tym podpisuje!
Mecz z Gnieznem nalezy traktowac jako nagrode!Nagrode dla zawodnikow, za dobra postawe w sezonie przez co beda oni mieli okazje do podreperowania swego budzetu! Wiekszy budzet ciagnie za soba rowniez sprzetowe inwestycje i to powinno byc glownym kryterium przy ustalaniu skladu na ten mecz. Sledz, Knapp, Jelen Dawid czy Franek zarobione pieniadze zapewne zainwestuja w sprzet co odbije sie na ich lepszej jezdzie w dalszej czesci sezonu! A co zrobia z kasa Jurek czy Trumna? Przepija? Przehulaja?
Z ekonomicznego punktu widzenia wydatki z budzetu klubu winny sie przyczynic do wzrostu skutecznosci naszych zuzlowcow, a sentymenty nalezy odlozyc na bok!!!!!
Ale masz rację - chcę Cie tylko przekonać, że to nie klub jest winny temu, że Jurek nie ma gwarancji startów, tylko on sam. Nikt mu drogi nie zamyka - byłby lepszy od innych, zapewne by jeździł. Na szczęście skończyły sie czasy dostawania miejsca w składzie za zasługi
Ale czy klub musiał czegoś wymagać? To Jurek miał udowodnic że jest na tyle dobry, że powinien jezdzic. Nie udowodnił, jadą lepsi i tyle. Nikt łaski nikomu robić nie będzie
Calkowicie sie zgadzam i ani przez moment nie staram sie udowodnic ze jest inaczej. Zupelnie nie o to mi chodzi.
Klub na pewno doskonale wiedzial w jakies sytuacji jest Mordel gdy brali go do Gdanska. Jezeli uwazali ze na tym torze mogl wykrecic jakis wynik to jest to jakies nieporozumienie.
Ja wystep Mordela w Gdansku traktowalem jako taka ciekawostke... Nie liczylem na zadne punkty ani na nic.
A czy w sytuacji gdyby Mordel jednak zdolal wywalczyc 3-4 oczka (upadki, defekty, puntky na koledze z zespolu, itp, itd) to uwazasz ze nalezaloby go wstawic do skladu na rewanz w Lublinie?
Dla mnie by to nie mialo znaczenia... nie potrzebny byl mi mecz w Gdansku zeby wiedziec ze w skaldzie Mordel sie nei miesci i nie jest zawodnikiem ktory moze przydac sie obecnej naszej druzynie.
Zaprosili go na mecz, Jurek skorzystal bo widac ciagle lubi jezdzic i tyle... ani troche wiecej ani troche mniej. Od Sledzia, Piszcza, Franka i Knappa oczekiwalem punktow od Mordela nie.
Zna nasz tor lepiej od Frankowa i to już powinno być kapitałem. Będzie dobry, znajdą się sponsorzy i będzie miał miejsce w składzie. Ale niestety nie jest i dlatego jest w gorszej sytuacji niż pozostali
ale jezdzil na torze w Gdansku
Niezupełnie tak było. Jurek wcale nie był jedyny. Był Sebek, Bzulo, którzy pojechaliby z takim samym skutkiem. Może straszakiem był słabym dla innych, ale chyba najmocniejszym z dostępnych.
tak czy inaczej byl potrzebny ktos do "zapchania dziury" i tyle. Wszelkie sugestie ze ten mecz zdecyduje kto dalej bedzie w skaldzie nalezy schowac miedzy bajki!
jacur78 pisze:Sledz, Knapp, Jelen Dawid czy Franek zarobione pieniadze zapewne zainwestuja w sprzet
Calkiem niedawno byla tutaj dyskusja o inwestowaniu w sprzet przez naszych
