meesha pisze:Nie to, żebym był "za", gdyż wręcz przeciwnie, jestem "przeciw"ale wedle tego posratatanego regulaminu jest tak:
**mecz o 18 - tor gotowy do jazdy o 17 - ok, wszyscy szczęśliwi i jedziemy "namase",
**mecz o 18 - zastrzeżenia do stanu toru o 17:59 - gospodarze mają minetę, tfu - minutę na przygotowanie go wedle zaleceń sędziego, jeśli zdążą to 12 tysia kary ("pacz" Grudziądz)
**mecz o 18 - gospodarze kończą przygotowanie toru o 18:01, albo o 18:59 - tak czy siak "w ciągu godziny od rozpoczęcia meczu" - kara 50 tysięcy, albo i dwieście ("pacz" Lublin).
I tak to niestety wygląda. Możemy sobie protestować jako klub (a nuż ktoś nagrał materiał wideło jak sędzia Substyk dopuszcza tor do meczu godzinę przed, a następnie ulega naciskom drużyny gości), albo możemy sobie protestować jako kibice i nie przyjść na następny mecz (jak to się mówi "zagłosować nogami").
Po tym co widać na meczach polskich żulowych lig wszelakich, a mówię tu o spadającej na łeb, tudzież (Eugeniusz) na szyję frekwencji, ludzie mają dosyć tej szopki i wypinają się żopą czy też rzycią do tego "czegoś"
Tak więc panowie działacze - więcej tego grrrówna, a tłumy was pokochają. Jego mać...
Wydaje mi się ze zapedziles się w tym uproszczeniu. Nie wyobrażam sobie bowiem sytuacji aby sędzia powiedział ze tor mu nieodpowiada na 1 minutę przed prezentacja i wówczas zarządził prace. Nie wyobrażam sobie również aby zrobil to na 30 minut przed prezentacja. Czas na to jest na godzinę przed prezentacja, wtedy gdy sędzia ma obowiązek odebrać tor. I wtedy jest sprawa jasna, albo ok i jedziemy zawody w czasie, albo nie ok i wtedy zarządza prace. Jeśli je zarządza to klub ma czas do godziny rozpoczęcia zawodow. Jesli tor jest nadal nieregulaminowy to organizator ma kolejna godzine. jesli sie wyrobi to jedziemy zawody ale wtedy jest kara od 50k do 200k. Jeśli minie godzina a tor nadal jest do kitu wtedy kara jest walkower.

