tezetomaniak pisze:Miesiąc przaktorzył jak Pedersen. Kontakt był, nie mam szans na punkty, kładę się i liczę na sędziego. 15 bieg również farsa.
Bardziej wyreżyserował niż przyaktorzył. Pewnie i tak by młodego wyrolował bo jest między nimi duża różnica umiejętności, ale myślałem że zrobi to później, bez takich sprytnych sztuczek jak zawężenie toru jazdy, bo gdyby młody był mądrzejszy toby go normalnie wyprzedził a Paweł wytracił tym trochę prędkości.
Ge(L)o pisze:Michelsen czapki z głów za wynik punktowy, ale dziwne gesty w stronę juniora swojej drużyny (i to jeszcze podczas biegu) mógłby sobie darować.
Wcale mu się nie dziwię. Miałby komplet. W ogóle to drużynowo bardzo słabo jeździmy.
Raz jeden przeszkodził MM, raz Griszy, a na deser Grisza potraktował MM. Duńczyk niedługo się zapłacze bo to nie pierwszy mecz w którym ma 3 albo co najmniej 2,5 rywala na torze. Akurat rywal był słaby ale trzeba to poprawić.
kibicLBN pisze:W 100% popieram. Niech zrobi swoje, a po sezonie jak zejdzie ze stawek można myśleć nad negocjacjami.
Grisza miał prędkość na 12-13 punktów. Pechowo/nierozważnie został wrzucony na Jasona. Raz przegrał, drugi raz nie dogonił, za trzecim zaryzykował i wpadł w taśmę (to był dobry moment na ryzyko bo Doyle był sam a skończyło się 4-2 dla nas), za czwartym już zupełnie zgłupiał i zrewanżował się na Mikkelu.
Szczęśliwie kretyn Substyk zapłacił Michelsenowi za ten wybryk.
Niemniej wszystkich innych torunian Grisza mógł przywozić spokojnie.
Punkty uciekły tutaj i przez brak zespołowej jazdy. Mogło być 55-57 nawet z 1-5 w ostatni biegu.
blajar pisze:Mikkel absolutnie niełapany, juniorzy doskonale.
Do Trofimova można mieć uwagi, za łatwo dał się zrobić Holderowi i skutecznie wybił Michelsenowi z głowy zjedzenie PUK-a a na pewno by to zrobił. Duńczyk jeździ kapitalnie, super poprawnie, nawet jak wiezie mniej punktów jak z Wrockiem. Przed sezonem wolałem Thomsena a gorzowski Dun w dwumeczu z Toruniem parodiował żużel, nasz pojechał wybitny mecz, jeden z lepszych występów gości w historii MA.
Flagg pisze: Czy Paweł mógł się utrzymać? Oczywiście, że mógł. Tylko po co?
Można też się zatrzymać i podnieść rękę w geście protestu :) Czasem działa.
To nie była oczywista sytuacja (na pewno nie na głowę takiego Substyka który zatrzymuje bieg 15),
ale kluczowy powinien być fakt, że Jack przycinał, a przycinając nie musiał się wynosić, mógł normalnie wyprzedzić Łełka. I tak był w lepszej sytuacji, więc albo się nie wynosić w ogóle albo zdjąć Miesiąca z bara ;), sztuką było to zepsuć. Oczywiście później Paweł położył się odpocząć z własnej woli.
Poza tym sytuacja miała miejsce już blisko linii startu więc to zwykle nie jest wyjście z łuku.
Przyznam się, że oglądając ten bieg już przeklinałem, bo Miesiąc zrobił bramę, wpuścił Holdera i jeszcze obalił się w zabawny sposób, więc obawiałem się wykluczenia.