papi pisze:6/11 to dalej większość ;)
Spoko, szczerze mówiąc to nie pamiętałem, że aż tyle rund było u nas.
papi pisze:6/11 to dalej większość ;)
Retrospeedway pisze:Przyjacielu kochany CKM moim eksperckim okiem gdyby nie było Madsena w Częstochowie tylko jakiś inny obcokrajowiec to Fredka jeździłby 1,5 lepiej.
Ja troszkę na psychologii sportu się znam,widać to gołym okiem.Ostatni mecz Lindgren pojechał sobie bez presji nie oglądając sie na nikogo strzelił komplet.

Flagg pisze:Chyba ze wczoraj, bo w niedzielę był z nim w parku maszyn ;)
Marcin0203 pisze:Czy ktoś słyszał o rozstaniu Mikkel'a z Momotem? Prawda to? Doszły mnie słuchy, że Momot wyleciał z teamu Mikkel'a.
Saint pisze:Marcin0203 pisze:Czy ktoś słyszał o rozstaniu Mikkel'a z Momotem? Prawda to? Doszły mnie słuchy, że Momot wyleciał z teamu Mikkel'a.
Ja slyszalem to samo od czlowieka dzialajacego w klubie, że po tym sezonie kończą współpracę
Kaman pisze:Saint pisze:Marcin0203 pisze:Czy ktoś słyszał o rozstaniu Mikkel'a z Momotem? Prawda to? Doszły mnie słuchy, że Momot wyleciał z teamu Mikkel'a.
Ja slyszalem to samo od czlowieka dzialajacego w klubie, że po tym sezonie kończą współpracę
Ostaf juz zaciera ryncee za info ;-)
No to ja Ci dodam jeszcze do tego. Ponoć dowiedział sie również, że wział za to niemały hajs na boku ;) A jak było naprawdę? Pewnie za kilka dni bedziemy mieli jaśniejszy obraz ;)Torsen pisze:To by się składało w całkiem logiczną całość. Ale w wyplątaniu się z prawidłowo złożonych podpisów raczej w żaden sposób nie pomoże.
PS Jak plotkujemy, to plotkujmy. Ja obstawiam, że Mikkel dowiedział się, że jego menago działał w podwójnej roli w sprawie jego przejścia do Czewy. Mówiło się przecież o tym głośno. A byłoby to skrajnie nielojalne postępowanie agenta, z pewnością usprawiedliwiające utratę zaufania do niego.
Flagg pisze:A co do podpisów. To nie ma umowy, której nie da sie zerwać. Pytanie tylko, czy sa chetni, żeby ewentualnie za taką woltę zapłacic niemale pieniądze :)
Torsen pisze:Jeśli kontrahent częstochowski (zapewne sponsor) nie zgodziłby się na rozwiązanie umowy za zapłatą jakiegoś sensownego odstępnego, tylko naliczył Michelsenowi karę umowną, zapewne zaporową, którą ktoś z Lublina zgodziłby się zapłacić, to Mikkel musiałby tę płatność wykazywać jako swój przychód, płacić od niego VAT i pewnie PIT (nie znam się i nie chce mi się szukać, ale kara umowna raczej nie jest kosztem podatkowym). Cały interes bez sensu.