_piotrusss pisze:Istred w sumie to się zgadzam. Po prostu mając wybór wśród zawodników, którzy pozostali na rynku Andrzej wydaje mi się najpewniejszy. Taki Kudriaszow na każdym etapie kariery był zawodnikiem o klasę gorszym od Łotysza. Ten ma problemy w tym sezonie ogromne, ale zmiana środowiska i poziomu ligowego powinna mu pomoc, szczególnie że na powrót do normalnej dyspozycji ma jeszcze czas, do play-offów. Do tego dochodzi jednak wyraźnie niższy poziom ligowy, taki Jonsson w sumie nie błyszczy na arenie międzynarodowej, a jednak w naszej lidze jest liderem z prawdziwego zdarzenia. Kilka dobrych biegów i Łotysz może zapomnieć o problemach z początku sezonu. Myślę, że taki scenariusz jest dość prawdopodobny. Tutaj dochodzimy do tego o czym pisałem... Andrzej z ekstraligowym sprzętem i dobrą dyspozycją gwarantuje dużo więcej niż taki Kudriaszow, który jest po prostu słabszym zawodnikiem. Oczywiście mowa tutaj o sporcie, więc równie dobrze Kudriaszow może być w top5 a Lebiediew jechać na poziomie Mastersa.
Swietnie napisane, Rybnik zgarnal najlepszego goscia jaki byl do wziecia na rynku i koniec kropka. Wiem na prawde z pewnego zrodla, ze Lebediew ma zajebiste fury pod czterema literami. Kondycyjnie rowniez przygotowany jest swietnie, chlopak sie po prostu maksymalnie gotuje jak mu cos nie wyjdzie. Taki charakter, warto pomyslec o wspolpracy z psychologiem sportowym. Wystarczy popatrzec na Lotysza jak mu nie wyjdzie bieg, chlopak odrazu jest tak czerwony i wsciekly, ze czerwona twarz kulfona to przy nim pikus. Problem jest w glowie. Ja nie mam watpliwosci, 1-2 udane mecze i Lebediew odzyje. Jonsson rok temu prezentowal sie rowniez bardzo slabo, zeby nie powiedziec fatalnie, ale wystarczyly 2-3 udane spotkania i facet jedzie jak nakrecony. Ktos z was spodziewal sie, ze Batchelor bedzie krecil srednia prawie 2,7 ? Gwarantuje wam, ze Kangur nie ma pod soba nawet polowy tego co Lotysz. Mrozek, jak widac, chce zrobic wszystkim na zlosc i szybko wrocic do e-ligi i ma widocznie gdzies, ze jego chlopaki beda szli na noze. Liczy sie dla niego wynik i tyle. Jak to sie skonczy? nie wiem. Nasz klub (chyba) obral inna strategie i poki co jedziemy tym co mamy. Maja moj duzy kredyt zaufania, wiec jezeli uwazaja, ze z Mastersem i Miesiacem damy rade to niech tak bedzie. Szczescie im sprzyja. Tylko zadajmy sobie pytanie, jak nazywa sie miejsce w ktorym znajdziemy sie na wypadek powaznej konsuzji AJ-a? o to sie tylko martwie, ze w jakims mega zajebiscie wazym momencie rozwali nam sie Aj albo Lambo i wszystko pojdzie na marne. Bo nikt nie wmowi mi, ze pogonimy ROW w dwumeczu z Mastersem i Miesiacem w skladzie.
Mam tez pytanie do forumowych specjalistow od regulaminu, jak taki Torun zajmie miejsce 5-6 i skonczy sezon po zasadniczej to mozemy wyrwac od nich Przedpelskiego na play-off?