Jak Sprawka złożył rezygnację to świętowania i wiwatowania nie było końcaNoo, to ciagle niezadowolenie ze wszystkiego to zlooooo...
Zdecydowanie inaczej. I to, że nie wykładają tych środków z własnej kieszeni ma tutaj kluczowe znaczenie.A ze stowarzyszeniem KMŻ Lublin to jest inaczej?
Też je powołali konkretni ludzie i to jest "ich klub". Ci konkretni ludzie lub ich następcy go utrzymują przy życiu gromadząc na to środki ( to że sami w 100% go nie finansują nie ma znaczenia), szukając sponsorów i podpisując z nimi umowy, składając wnioski o dotacje z miasta i je otrzymując itd.
Inaczej jest, gdy ktoś jest finansowany zewnętrznie - wypadałoby się rozliczyć z tej kasy i trzeba mieć świadomość, że jest się na czyjejś łasce - a inaczej jeśli ktoś finansuje się sam i nie widzi potrzeby liczyć się z kimkolwiek, zgodnie z zasadą "kto bogatemu zabroni".
Widzisz chyba różnicę pomiędzy zabawą za czyjeś pieniądze, a zabawą za swoje