Gelo pisze:Bedzie lepszy - ale tylko na normalnym sprzecie. W innym przypadku niech omija Lublin szerokim łukiem. ja równiez nie mam ochoty ogladać pana ś. z dyspozycją z ostatnich meczów. Liczę natomiast, ze darek zachowa się jak sportowiec a nie jak szmatławiec z krzywym ryjem
Po pierwsze - wątpię, aby Śledziowi zależało na rehabilitacji i dalszej jeździe w TŻ, więc dalsze dywagacje na ten temat oderwane są od rzeczywistości. Po drugie - odwieszenie Rybki dałoby zielone światło innym potencjalnym kombinatorom do podobnych zachowań i z tego punktu widzenia nie byłoby to najlepszym rozwiązaniem. Poza tym o ile mecz z Gdańskiem z tym zawodnikiem w składzie teoretycznie mielibyśmy jeszcze szansę wygrać, o tyle w przypadku spotkania z Rzeszowem prawdopodobnie znów byłaby powtórka z rozrywki, czytaj "kłopoty sprzętowe" i komentarz Śledzia, że po prostu wygrał lepszy. Być może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że zawieszenie Darka było wypadkową jego "dokonań' w kontekście ostatnich kilku meczy, a nie tylko wyjazdowego spotkania z Wybrzeżem, na którym - jak pamiętamy - pan Śledź nie raczył się pojawić. I że nie chodziło tylko o brak inwestycji w silniki. To ostanie wydarzenie jedynie postawiło kropkę nad "i" - mam nadzieję, że definitywnie. Ja również uważam, że Śledź jest BEZ PORÓWNANIA LEPSZYM zawodnikiem od Trumińskiego, ale jego przydatność dla zespołu w kontekście niektórych przyszłych spotkań wydaje się niestety wątpliwa. Jestem bowiem przekonany, że przynajmniej w ostatnim i przyszłym meczu z Rzeszowem Seba pojechałby lepiej niż Darek. A jak będzie naprawdę - zobaczymy. Nadzieja w tym, że Sebastian jest głodny żużla i tak naprawdę postawa w kolejnych meczach to dla niego być albo nie być w tym sporcie. W przeciwieństwie do Śledzia, który oficjalnie oficjalnie oświadczył, że kończyzakończył karierę, a z prawdziwym ściganiem tak naprawdę dał sobie spokój już jakiś czas temu. W odwieszenie Śledzia nie wierzę również z innego powodu. Takim krokiem kierownictwo klubu w oczach wielu kibiców, sponsorów i zawodników nadszarpnęłoby nieco swój autorytet, gdyż w ten sposób wykazałoby brak konsekwencji w działaniu. Ja osobiście jestem za utrzymaniem obecnego stanu, bo mam poważne wątpliwości, czy pan ś. wyrażając chęć dalszej jazdy w tym klubie zachowałby się jak prawdziwy sportowiec a nie " jak szmatławiec z krzywym ryjem". Kwestia baaaaaardzo dyskusyjna. Pozdrawiam.
