Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6132
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
To zalezy czy Proctor dostal cos na przygotowanie do sezonu. Bo jesli nie to takie podejscie jest jak najbardziej sluszne. Piszczowi tez mozna by pomoc swoja droga.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3909
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
swoja droga uwazam, ze taki zasluzomy kibic jak ja tez zasluguje na pomoc. chcialbym nowe mieszkanie i wczasy na Bali
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Ty jesteś chorągiewka a nie kibic i nie zasługujesz na mieszkanie. A fe 
niespokojny napisał(a):
Sprawka to człowiek mentalnie z jakiegoś starego, skrajnego PGRu na zadupiu. Kononowicz kuźwa.
Sprawka to człowiek mentalnie z jakiegoś starego, skrajnego PGRu na zadupiu. Kononowicz kuźwa.
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
niespokojny pisze:To zalezy czy Proctor dostal cos na przygotowanie do sezonu. Bo jesli nie to takie podejscie jest jak najbardziej sluszne. Piszczowi tez mozna by pomoc swoja droga.
Jeśli chodzi o dodatkowe premie jak ta dla Proctora to nie uważam tego za zły pomysł, na pewno będzie to mobilizujące dla niego i całej drużyny. Co do Piszcza to ewentualnie zakupiłbym motocykl kompletny i pozostawił w posiadaniu klubu, użyczając Piszczowi na zawody. Mimo wszystko pompowanie kasy w samego Piszcza jak na razie nie ma większego sensu.
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
tym bardziej, ze Piszcz uwaza, ze sprzed ma bardzo dobrze przygotowany i nie ma pojecia dlaczego trener nie daje mu szansy
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
grzesieck pisze:tym bardziej, ze Piszcz uwaza, ze sprzed ma bardzo dobrze przygotowany i nie ma pojecia dlaczego trener nie daje mu szansy
ups....
Najbardziej nie ufam jednak nodze Piszcza, sprzęt można kupić - zdrowia niestety nie.
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Celem jest awans, do uzyskania którego jeszcze długa droga i wiele pracy. Dziwi mnie wypowiedź Sprawki, który zachowuje się, jakby zwycięstwo w Opolu było ostatnim meczem po wygraniu którego już mamy awans. Druzyna z Opola nie jest faworytem. Jeśli wygramy w Ostrowie czy Pile, to będzie coś, a póki co - wykonaliśmy pierwszy kroczek! Niedzielnego zwycięstwa nie można określić, jako jakiś spektakularny sukces.
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
Łoptymista pisze:swoja droga uwazam, ze taki zasluzomy kibic jak ja tez zasluguje na pomoc. chcialbym nowe mieszkanie i wczasy na Bali
To ja domagam sie wsparcia dla najstarszych (stazem) aktywnych forumowiczow. Kazdy z rocznika 2002 powinien dostac samochod.
Póki stać mnie będę szalał,
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
I zdrowia nie żałował,
Każda dama ma cenę,
Trzeba po prostu pytać,
A nie czaić się z kwiatami.
Re: Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
login pisze:Celem jest awans, do uzyskania którego jeszcze długa droga i wiele pracy. Dziwi mnie wypowiedź Sprawki, który zachowuje się, jakby zwycięstwo w Opolu było ostatnim meczem po wygraniu którego już mamy awans. Druzyna z Opola nie jest faworytem. Jeśli wygramy w Ostrowie czy Pile, to będzie coś, a póki co - wykonaliśmy pierwszy kroczek! Niedzielnego zwycięstwa nie można określić, jako jakiś spektakularny sukces.
Może sukces nie jest spektakularny na miarę bezpośredniego awansu, ale taka radość świadczy o tym...że musiało być cieplutko w klubie...i na szczęście wszyscy odetchnęli z ulgą
