harry pisze:No ale w Rybolu ktoś postanowił poeksperymentować i zobaczyć co bedzie jak damy lokalnym gwiazdorom ochłonąć, pomyśleć, poprzestawiać silniki i złoić nam tyłki.
.
harry, jakie poeksperymentowac?!
rozumiem, ze zakladasz, ze niedobry kierownik z Lublina wraz z nieogarnietym trenerem na zlosc naszym zawodnikom oprotestowali u sedziego tor? Czy moze jednak zawodnicy, nawet po wygranych 2 biegach, narzekali na tor i chcieli/zadali zeby cos z nim zrobic, bo czuja, ze jest niebezpieczny? I co w takiej sytuacji wg Ciebie powinien zrobic trener? Stanac po stronie zawodnikow, czy wbrew ich odczuciom kazac im ryzkowac na dziurach?
Bo nie uwierze w scenariusz, ze zawodnik zjezdza z toru, po wygranym biegu, pokazuje trenerowi, ze tor OK, a trener biegnie do sedziego z pretensjami.
Co wiecej, po meczu w Lodzi, wszyscy kibice mieli olbrzymie pretensje, ze kierownictwo klubu nie reagowalo w zaden sposob na stan toru. Teraz zareagowali, moim zdaniem slusznie, szczegolnie jesli nasi zawodnicy tego oczekiwali, to jest lament wielki - bo niektrym wydaje sie, ze jak wygralismy 2 biegi na krzyz, to z automatu mielismy wygrane 15.
Co do samego ubijania - my zlozyzlismy protest, sedzia zarzadzil ubijanie, ale Rybnik juz dobrze wiedzial jak poubijac pod siebie i przy okazji polac gdzie trzeba, nie tylko na II luku. Stad pewnie nasze protetsy na to niefachowe ubijanie. Ale na tym specyficznym torze i tak to bylo bez znaczenia, bo cale zawody liczyl sie start i pierwszy luk. Dlatego wychodzi mi na to, ze jaki tor by nie byl, to i tak bysmy przegrali, bo nie przegralismy tego meczu przez tor! Przestanmy byc zalosni. Przegralismy, bo paru naszych jechalo w pierwszym luku jakby sila odsrodkowa dzialala na nich z jakas zdwojona moca.