Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Jest szefem. Ale obawiam się, że słabym i niezbyt lubianym. Teraz również niezbyt popularnym.
Czy to dobrze dla polskiego żużla? Tak o.
Czy to dobrze dla polskiego żużla? Tak o.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Nie jestem fanem Dobruckiego (nigdy nie byłem), mam też wątpliwości czy to dobry selekcjoner reprezentacji. Kilka razy zdarzyło mu się "przybucowić" charakterologicznie. Ale to nie zmienia faktu, że ktoś go mianował na to stanowisko i ktoś dał mu możliwość podejmowania decyzji - choćby najbardziej niepopularnych. Taki lajf.
Re: Żużlowe różności
rumburaquee pisze:Ślub i wesele to jestem w stanie uwierzyć i zwolnić. Ale paszport i wiza? To trochę niepoważne. No chyba że paszport miał być wręczany przez samego komendanta wojewódzkiego milicji a wiza przez króla Karola:)
"W trybie pilnym i na poduszkach" :)
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Ale to nie zmienia faktu, że ktoś go mianował na to stanowisko i ktoś dał mu możliwość podejmowania decyzji - choćby najbardziej niepopularnych. Taki lajf.
Ale my nie rozmawiamy o jego kompetencjach - bo te są oczywiste - tylko o tym, czy umiejętnie z nich korzysta. Patrząc na całe (zbędne moim zdaniem) zamieszanie - średnio.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Żużlowe różności
Analogicznie jak w przypadku stadionu żużlowego w Lublinie - masz wyjątkowy antytalent do wynajdowania "źródła/podmiotu" problemu. Jedynym winnym zamieszania jest Maciek. Nikt inny. Dobrucki nie mógł zachować się inaczej. A że za to oberwie - to raczej pewne.
- tezetomaniak
- Trener
- Posty: 5331
- Rejestracja: 12 lipca 2007, o 21:37
Re: Żużlowe różności
Cooper pisze:Plus teksty "wolałbym, żebyś mnie okłamał" etc.
Należy mieć na uwadze, że to jest wersja Janowskiego ;)
Re: Żużlowe różności
Która Dobrucki potwierdził z komentarzem, że zostało to wyrwane z kontekstu.
Dobrucki mógł postąpić inaczej, mógł powiedzieć kategoryczne nie. Natomiast PZM fatalnie to rozegrał wizerunkowo bawiąc się w przedszkole od razu po zdarzeniu. I kto wie, czy to również nie była decyzja trenera, ale tego się pewnie nie dowiemy
Dobrucki mógł postąpić inaczej, mógł powiedzieć kategoryczne nie. Natomiast PZM fatalnie to rozegrał wizerunkowo bawiąc się w przedszkole od razu po zdarzeniu. I kto wie, czy to również nie była decyzja trenera, ale tego się pewnie nie dowiemy
Re: Żużlowe różności
Decyzja była PZM i to wiemy ze 100% pewnością. Nawet jeśli ktoś się pytał Dobruckiego o zdanie, a pewnie się pytał, to ostatecznie do jacyś ludzie z PZM się zebrali w sobotę i podjęli taką, a nie inną decyzję.
...co swoją drogą też mnie dziwi i szukam dla niej wytłumaczenia. W sensie staram się zrozumieć co niby skłoniło działaczy do przyjęcia takiego, natychmiastowego trybu. Bo zgodzę się, że było to wyjście chyba najgorsze z możliwych.
Najsensowniej byłoby chyba przeprowadzić jakieś postępowanie wyjaśniające, wysłuchać wszystkich stron, zebrać dowody. To by sobie trwało, emocje by opadły. I wówczas można byłoby wybrać najbardziej optymalne rozwiązanie od wywalenia Janowskiego z kadry, po umorzenie całego postępowania i pogodzenie zwaśnionych stron.
Wyjaśnienia dla tej szybkiej procedury widzę dwa. Albo nie wiemy wszystkiego, albo działacze są głupi. Oba scenariusze dla mnie 50:50.
...co swoją drogą też mnie dziwi i szukam dla niej wytłumaczenia. W sensie staram się zrozumieć co niby skłoniło działaczy do przyjęcia takiego, natychmiastowego trybu. Bo zgodzę się, że było to wyjście chyba najgorsze z możliwych.
Najsensowniej byłoby chyba przeprowadzić jakieś postępowanie wyjaśniające, wysłuchać wszystkich stron, zebrać dowody. To by sobie trwało, emocje by opadły. I wówczas można byłoby wybrać najbardziej optymalne rozwiązanie od wywalenia Janowskiego z kadry, po umorzenie całego postępowania i pogodzenie zwaśnionych stron.
Wyjaśnienia dla tej szybkiej procedury widzę dwa. Albo nie wiemy wszystkiego, albo działacze są głupi. Oba scenariusze dla mnie 50:50.
Nic dziwnego. Kibice oklaskują zawodników, a działacze to - zwyczajowo - szkodniki i pasożyty (co czasami nawet pokrywa się z rzeczywistością :) ). Kibice są tak zapatrzeni w zawodników, że stawiają pomniki nawet takim, którzy chlali, lali żony i zniszczyli życie swoim dzieciom...Ale w sumie był czas się przyzwyczaić, że zawodnikom wybacza się największe dziadostwa a najgorsi są ZAWSZE działacze.
Re: Żużlowe różności
A nie dopuszczasz trzeciej możliwości? Zawodnik kilka razy podpadł i był na cenzurowanym. Może komuś się już ulało...
Re: Żużlowe różności
Dopuszczam. I w zasadzie również o tym napisałem.
1. Nie wiemy wszystkiego - czy był na cenzurowanym, czy komuś się ulało.
2. Są głupi - bo nawet gdyby powyższe było prawdą, to i tak taktycznie i wizerunkowo trzeba było to rozegrać zupełnie inaczej.
1. Nie wiemy wszystkiego - czy był na cenzurowanym, czy komuś się ulało.
2. Są głupi - bo nawet gdyby powyższe było prawdą, to i tak taktycznie i wizerunkowo trzeba było to rozegrać zupełnie inaczej.
Re: Żużlowe różności
Nie nam to oceniać - jeżeli będą konsekwentni zawsze można tą decyzję obronić argumentem działania prewencyjnego. Żeby w przyszłości innym nie przyszło do głowy żeby opuścić zgrupowanie z byle powodu. Wiem - staroświeckie i patetyczne ale naiwnie daję się nabrać na wypowiedzi sportowców (wszystkich dyscyplin), że występy z orłem na piersi to honor i nobilitacja. Kwestie niematerialne. Tak wiem - Maciek honorem rodziny nie wyżywi.
Re: Żużlowe różności
To kiedy sie ten biedaczyna Janowski dowiedział o slubie sponsora? Jak wyladowal na Malcie? Bez jaj. Wystarczyło wczesniej poinformowac Dobruckiego - trenerze chce jechac na zgrupowanie, ale w międzyczasie mam slub kolegi i sprawy urzedowe. Jak trener to widzi? Proste. Dobrucki jest jaki jest, ale jako trener kadry powinien miec jakis autorytet, bo na nastepnym zgrupowaniu zawodnicy beda chcieli opuscic zgrupowanie bo jest promka na czesci u Haja. Dziwnym trafem czemu nie zalatwial spraw urzedowych jak sobie z Pawlickim pojechal na rowery? Bo tu za panstwowe zgrupowanie to i mozna w ptaka poleciec.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4063
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Żużlowe różności
SGP redukuje czas między biegami z 2 minut do półtorej. Oby takie ruchy jak najszybciej w lidze.
Re: Żużlowe różności
dajmy po minucie, ileż to będzie oszczędności czasu! zacząłem oglądać żużel w latach 90 jako małolat, wtedy żużel to był żużel... to upadnie tylko kwestia czasu...
Re: Żużlowe różności
dokładnie, nie ma to jak mecze po 3,5 godziny, "dys ys spidłej" 
Re: Żużlowe różności
Z tamtego żużla to dobry był tylko zapach i dźwięk motocykli. Natomiast włączając z archiwum JAKIKOLWIEK mecz z tamtego okresu - nie da się na to patrzeć i czar tych lat prysł, patrząc z perspektywy czasu.
A że żużel upadnie i to kwestia czasu to oczywiste. Ale jakiego czasu ? 5 lat ? 10 ? 30,50 ?
Za dzieciaka mecze po 3,5 godziny nie przeszkadzały, bo żużel niedzielny to było coś na co się czekało 2 tygodnie od ostatniego domowego meczu. Święto.
Teraz, będąc już dziadersem, nie da się tak funkcjonować z żużlem trwającym 3 godziny.
A że żużel upadnie i to kwestia czasu to oczywiste. Ale jakiego czasu ? 5 lat ? 10 ? 30,50 ?
Za dzieciaka mecze po 3,5 godziny nie przeszkadzały, bo żużel niedzielny to było coś na co się czekało 2 tygodnie od ostatniego domowego meczu. Święto.
Teraz, będąc już dziadersem, nie da się tak funkcjonować z żużlem trwającym 3 godziny.
Re: Żużlowe różności
Faktycznie, relacje wideo z zawodów z lat 90 brutalnie weryfikują ówczesny żużel. To były bardziej kąpiele w błocie i walka o przetrwanie, niż ściganie z przeciwnikami. Trudno mi teraz uwierzyć, że się tym pasjonowałem.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
Ramian1 pisze:dajmy po minucie, ileż to będzie oszczędności czasu! zacząłem oglądać żużel w latach 90 jako małolat, wtedy żużel to był żużel... to upadnie tylko kwestia czasu...
Gdyby dzisiaj żużel wyglądał jak w latach 90-tych, to tej dyscypliny już od wielu lat nie byłoby na sportowej mapie. Mógłbyś się co najwyżej emocjonować wyścigami jakiś amatorów na torze w Przemyślu
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
Ge(L)o pisze:Teraz, będąc już dziadersem, nie da się tak funkcjonować z żużlem trwającym 3 godziny.
To nawet nie chodzi o to, że jesteś dziadersem.
Po prostu obecnie jest mnóstwo ciekawszych opcji niż siedzenie tak długo na stadionie. Samych meczów żużlowych możesz obejrzeć z 7 czy 8 od piątku do niedzieli. Na tygodniu transmisje z Anglii, Szwecji, Danii. Mnóstwo kanałów, transmisji z innych dyscyplin sportowych, filmy i seriale na życzenie... Jeśli żużel ma nie upaść to trzeba się dostosować i szukać oszczędności czasu, kondensacji emocji.
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
Re: Żużlowe różności
Skrócenie tego typu przerw to będzie na pewno lekki cios dla teamow. Mniej czasu na przygotowanie motocykla, zmian ustawień itp. Teraz takie czasy że każdy jest zabiegany. Ja na stadionie się nie nudzę. Choć też wiadomo musi człowiek kombinować aby na mecz pójść bo kiedyś liga była w niedzielę a teraz to jest także w piątki. Mi bardziej to przeszkadza ale już się do tego przyzwyczaiłem.
W Lublinie i tak ludzie dłużej siedzą przed zawodami pod stadionem niż na zawodach i nie znudziło im się to.
W Lublinie i tak ludzie dłużej siedzą przed zawodami pod stadionem niż na zawodach i nie znudziło im się to.
Mistrzowie Polski sialalalala :-) 22' 23' 24'
Re: Żużlowe różności
kdsz pisze:Faktycznie, relacje wideo z zawodów z lat 90 brutalnie weryfikują ówczesny żużel. To były bardziej kąpiele w błocie i walka o przetrwanie, niż ściganie z przeciwnikami. Trudno mi teraz uwierzyć, że się tym pasjonowałem.
A akcja Hansa pod zegarem na Ermolence, na ostatnim łuku?
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
KrzyczącyK1b1c
- Trener
- Posty: 4063
- Rejestracja: 22 października 2019, o 17:11
Re: Żużlowe różności
Rusek pisze:Skrócenie tego typu przerw to będzie na pewno lekki cios dla teamow. Mniej czasu na przygotowanie motocykla, zmian ustawień itp. Teraz takie czasy że każdy jest zabiegany. Ja na stadionie się nie nudzę.
Niestety przy sporej liczbie powtórzonych biegów, jakie mamy w żużlu, to niestety ten czas się wlecze. Plus oglądanie kilkukrotnej jazdy ciągnika i polewaczki sprawiają, że mało jest żużla w żuźlu. Zbyt mało. Pierwsze równanie toru powinno być po 6-7 biegu, a wcześniej jedynie w skrajnych przypadkach, gdy warunki atmosferyczne rozwalają nawierzchnię. To samo właśnie z dwuminutową przerwą na start. Zmniejszanie czasu do półtorej minuty, a może nawet odrobinę krócej w przyszłości to krok w kierunku zwiększenia atrakcyjności dyscypliny.
Re: Żużlowe różności
kibicLBN pisze:kdsz pisze:Faktycznie, relacje wideo z zawodów z lat 90 brutalnie weryfikują ówczesny żużel. To były bardziej kąpiele w błocie i walka o przetrwanie, niż ściganie z przeciwnikami. Trudno mi teraz uwierzyć, że się tym pasjonowałem.
A akcja Hansa pod zegarem na Ermolence, na ostatnim łuku?
Starość, głowa a szczególnie pamięć już nie ta co kiedyś.
Mistrz, Mistrz, MOTOR MISTRZ!!!
Re: Żużlowe różności
Nie no kolego, takiej akcji nie było. Jednemu koledze się wydawało że coś takiego miało miejsce i utrwalał tę legendę
Niektórzy twierdzą, że za komuny było lepiej, nawet jeśli na telewizor który dla Belga czy Francuza był złomem, musieli pracować 2 miesiące, a teraz pracują tydzień na normalny. Mieszkania były, ale to szczegół że jak nie zapisałeś się do partii to czekałeś na nie nawet ponad 20 lat. A było lepiej bo po prostu był młody(a) i go w krzyżu nie łupało...
Niektórzy twierdzą, że za komuny było lepiej, nawet jeśli na telewizor który dla Belga czy Francuza był złomem, musieli pracować 2 miesiące, a teraz pracują tydzień na normalny. Mieszkania były, ale to szczegół że jak nie zapisałeś się do partii to czekałeś na nie nawet ponad 20 lat. A było lepiej bo po prostu był młody(a) i go w krzyżu nie łupało...
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
rumburaquee
- Zawodowiec
- Posty: 1097
- Rejestracja: 21 września 2021, o 10:32
Re: Żużlowe różności
kibicLBN pisze:Nie no kolego, takiej akcji nie było. Jednemu koledze się wydawało że coś takiego miało miejsce i utrwalał tę legendę![]()
Niektórzy twierdzą, że za komuny było lepiej, nawet jeśli na telewizor który dla Belga czy Francuza był złomem, musieli pracować 2 miesiące, a teraz pracują tydzień na normalny. Mieszkania były, ale to szczegół że jak nie zapisałeś się do partii to czekałeś na nie nawet ponad 20 lat. A było lepiej bo po prostu był młody(a) i go w krzyżu nie łupało...
Dokładnie, w pamięci wyświetlają nam się te fajne i miłe wspomnienia. Ale jak zobaczymy zdjęcia, filmy z tamtych lat..... To cóż kolorowo nie bylo