Rozumiem, że można się czepiać prezesa o różne rzeczy od tego, że poprzedni sezon zakończył z długiem (co przy deklarowaniu "jaki to nasz klub wypłacalny nie jest" uważam za największą porażkę), nie załatwił większego wsparcia sponsorów, braku założenia S.A. , beznadziejnej sytuacji szkółki, wypowiedzi prezesa ,itd, itp...
ale...
Insynuowanie, że prezes specjalnie pozbył się Miśkowiaka i Borowicza, bo taką miał strategie uważam za niedorzeczne, żeby nie powiedzieć dostadniej - debilne. Po pierwsze, żeby się jakiegoś zawodnika "pozbyć" trzeba mieć z nim podpisaną umowę na dany sezon, a czy nam się podoba czy nie większość umów w żużlu podpisywana jest na rok ( i to nie tylko w złym Lublinie). Zawodnik przed sezonem jest "wolnym strzelcem" i sam wybiera z jakim klubem podpisze kontrakt. Nie trzeba być wybitnym ekonomistą czy też matematykiem, żeby stwierdzić, że budżet Gdańska na poziomie ok. 5mln (o Tarnowie nie wspominając) jest "nieco" wyższy od naszego . Zawodnicy poprostu wybrali oferty, które były dla nich korzystniejsze finansowo. Również żałuje, że w naszym klubie nie podpisali Miśkowiek, Stachyra czy też Borowicz. Jednak co miał zrobić nasz klub? Przebić oferte Gdańska (Tarnowa) obiecując wirtualną kasę?
Robert Miśkowiak
Re: Robert Miśkowiak
Tylko co musiał odrobić w Lublinie. Formę i wyniki czy straconą kasę z poprzednich sezonów?

Re: Robert Miśkowiak
keram pisze:Tylko co musiał odrobić w Lublinie. Formę i wyniki czy straconą kasę z poprzednich sezonów?![]()
moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego
Re: Robert Miśkowiak
Ale po co ta gadka o trenerze? Skoro powiedział publicznie że zostaje na next sezon to zostaje...
Re: Robert Miśkowiak
potężny dzwon ...
-
Speedway-Mati
- Zawodowiec
- Posty: 1240
- Rejestracja: 19 stycznia 2006, o 08:53
- Lokalizacja: Lublin
