przciez on sam to powiedzial,ze na takim torze to jeszcze nie jezdzil.jego wystepy jak do tej pory czyli praktycznie caly sezon byly po nizej oczekiwan i mozliwosci, co nie zmienia faktu ze moim zdaniem Franek powinien zasilic nas w przyszlym sezonie bez wzgledu na to w ktorej lidze bedziemy
A po co nam taki zawodnik, któremu gdy popada na torze to jedzie jak szkółkowicz, albo nie obrażając... Marcinkowski ze Stachyrą razem?
Ja w niedzielę na torze widziałem różne klasy zawodników:
1. Klasa: Świst, Karlsson, Huszcza, Piszcz - oni od pierwszego biegu do ostatniego... jeździli tak samo. Dla nich "szklanka" na torze nie była straszna. Dlaczego? Bo oni ćwiczą, ćwiczą, ćwiczą, mają parę w łapach, a nie podnoszą tylko butelki do góry.
2. Klasa: Knapp, Okoniewski, Richardsson - trochę problemów mieli, ale sobie radzili, byli nieco wolniejsi, ale mokry tor też im specjalnej różnicy nie robił
3. Klasa: Franków, Trumiński, Kłopot - ... niby starzy wyjadacze, ale... mokry tor obnażył ich nędzę. Tak, nie boję się tego napisać wprost: cała trójka jest po prostu słaba, słabo wyszkolona technicznie, bez pary w łapach, nieporadna na mokrych torach.
4. Klasa: młodzieżowcy, ale tutaj też należałoby podzielić ich na dwie klasy:
- Suchecki i Jeleniewski - widać że są nieco bardziej doświadczeni i próbują jechać i im można wybaczyć, że nie mogli sobie poradzić, są jeszcze młodzi (choć Jeleniewskiemu to już nie powinno przystoić, ale jakoś moim zdaniem sobie radził i nawet nieźle mu to wychodziło, nie mam do niego absolutnie żadnych pretensji)
- Stachyra i Marcinkowski - dla mnie ten sam poziom czyli... żaden. Jak szkółkowicze. Stachyra powinien przemyśleć moim zdaniem, czy coś jeszcze jest w stanie w tej dyscyplinie osiągnąć. Niech mu ktoś w końcu da jakiegoś dobrego psychologa, bo widać u niego poważne blokady.
Mi na przyszły sezon taki zawodnik 3 klasy jak Franków.... w ekstralidze na pewno potrzebny nie jest. To jest zawodnik na średnią 1,100-1,200, która w dodatku podbijana byłaby przez występy na torze przeciwko słabeuszom (vide Kłopot, który punkty zaczął robić dopiero u siebie w play-offach, gdy do Grodu Bachusa zaczęli zjeżdżać outsiderzy e-ligi).
Ja także wiele spodziewałem się po Frankowie, ale... nie czuję po prostu ani jego związku z klubem, ani nie widzę jego progresji wyników, ani nie widzę zaangażowania, a na torze wygląda jak kloszard. To moje zdanie.
lucki73