https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/10292 ... rtowefaktySrogo się tam dzieje na Wybrzeżu. Już sama ucieczka wszystkich zawodników pomimo wstępnych deklaracji śmierdziała finansowym szambem klubu. Teraz jak widać jest jeszcze gorzej.
Największą kontrowersją jest jednak nałożenie na zawodnika nieco ponad 52 tysięcy złotych kary za spadek w rankingu o pięć miejsc. W zeszłym sezonie zakończył zmagania na 14. miejscu ze średnią 1,951 punktu na bieg, a w tym sezonie zdobywał średnio 1,869 pkt/bieg.
Ostatecznie większość zaległości trafiła na konto zawodników 31 października zaledwie kilkanaście minut przed północą, czyli regulaminowym terminem spłaty zaległości. Drobna złośliwość ze strony klubu to nic, w porównaniu do tego, że w tej transzy zostały spłacone faktura wystawione przez zawodników choćby w... maju, czyli pięć miesięcy wcześniej.
Pytanie czy to jest całe wynagrodzenie, czy kontrakty sponsorskie już dawno przestały mieć znaczenie. Dziwię się, że po takich akcjach ktoś z 1. Ligi z górnej jej półki zdecydował się tam podpisać kontrakt. Bo przecież MJJ, Mads Hansen, Keynan Rew i Klindt to bardzo poszukiwani w 1. Lidze zawodnicy.
A co do kolegi:
Kargolo pisze:Niepopularna opinia - Paweł Miesiąc w Lublinie.
3 awanse, w tym historyczny powrót do Ekstraligi i utrzymanie w niej, efektowna jazda, stawianie się czołówce światowej.
No dobra, nie ikona, nie legenda, ale dla mnie facet jest bohaterem. Jak trzeba było to zdobywał masę ważnych punktów, na przykład półfinał z Ostrowem w 2017, gdzie mało brakowało, a droga do sukcesów zostałaby zamknięta już na samym starcie.
Podzielam Twoją opinię w całości. Jak dla mnie w żużlu dzisiejszym to była jedna z nielicznych takich historii, praktycznie jak z filmu. Zapomniany właściwie zawodnik robi furorę w 3 kolejnych klasach rozgrywkowych, potrafi w elidze, końca stawki wyjść na 1. miejsce, odbija pozycję Zmarzlikowi na trasie, a dwa lata wcześniej rywalizuje z Rawiczami i Opolami.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.