Lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A ja mysle, ze napisal o tym na swojej stronie tylko po to by podbic stawke w Krakowie, lub Pile.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Najwyższe stawki i jeszcze wypłacane zaraz po meczu? Czyli co, jednak da się na żużlu zarobić? Czy może Skrzydlewski kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia całkowitego?mustafa pisze:ponoć w Łodzi
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
moim zdaniem Skrzydlewski jest romantykiem, filantropem i jakimś megalomanem. Bo inaczej tego nie da się zrozumieć.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Torsen pisze:Najwyższe stawki i jeszcze wypłacane zaraz po meczu? Czyli co, jednak da się na żużlu zarobić? Czy może Skrzydlewski kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia całkowitego?
Nie sadze, zeby dalo sie na tym zarobic ale Skrzydlewski nie raz wspominal, ze on jako przykladny ojciec spelnia zyczenia swojej coreczki, wykladajac na ten cel duza kase.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
A skąd ten ciekawy wniosek?Najwyższe stawki i jeszcze wypłacane zaraz po meczu? Czyli co, jednak da się na żużlu zarobić? Czy może Skrzydlewski kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia całkowitego?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:A ja mysle, ze napisal o tym na swojej stronie tylko po to by podbic stawke w Krakowie, lub Pile.
Jeśli kontrakt niepodpisany to może coś jeszcze ugrać, bez względu w jakim klubie wyląduje. A czy Lublin jest mniej wiarygodny niż Piła czy Kraków? Nie wydaje mi się.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Który?istred pisze:A skąd ten ciekawy wniosek?Najwyższe stawki i jeszcze wypłacane zaraz po meczu? Czyli co, jednak da się na żużlu zarobić? Czy może Skrzydlewski kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia całkowitego?
Że najwyższe stawki? Ze słyszenia.
Że wypłacane zaraz po meczu? Z informacji powyżej.
Że da się na żużlu zarobić? Z tego, że pieniądze są wypłacane zawodnikom po meczu. Musi być jakaś nadwyżka, skoro wypłata nie zależy od frekwencji, opieszałości sponsorów, datków z miasta, czy skali odniesionego zwycięstwa.
Że Skrzydlewski kwalifikuje się do ubezwłasnowolnienia całkowitego? To alternatywa dla powyższego. Jeśli klub nie zarabia, a pomimo to wykłada pieniądze, to znaczy, że to jego prywatne pieniądze. A wykładanie w skali roku kilkuset tysięcy złotych na hobby / pasję świadczy albo o tym, że się jest Billem Gatesem, albo o tym, że ma się nie po kolei pod deklem i w jego własnym interesie należy uniemożliwić mu rozpirzanie jego własnego majątku.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Wiesz, picie piwa w knajpie tez jest bez sensu, skoro ze sklepu mozna miec 3 razy taniej. Kto powiedzial, ze Skrzydlewski chce na zuzlu zarobic? I dlaczego ma byc od razu nienormalny jesli nie zarabia?
Ostatnio zmieniony 27 grudnia 2009, o 16:51 przez Cooper, łącznie zmieniany 1 raz.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
zdaje sie, że on oprócz żużla ładuje jeszcze kase w inne kluby w Łodzi. Moze realizuje swoje (rodzinne) kaprysy. A ze go stac...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Po pierwsze Orzeł Łódź to stowarzyszenie, więc o zarabianiu nawet nie ma mowy.
Po drugie, ludzie którzy wykładają swoje pieniądze na cele charytatywne, na drogą reklamę, na prezenty (nawet te bardzo drogie) dla najbliższych /lub nie/ też się kwalifikują do ubezwłasnowolnienia?
Myślę, że firmy takie jak Perła, Centrochem czy nawet Redstar też nie zarobiły ani grosza na sponsorowaniu żużla. Ich właściciele też według Ciebie kwalifikują się do ubezwłasnowolnienia?
Po drugie, ludzie którzy wykładają swoje pieniądze na cele charytatywne, na drogą reklamę, na prezenty (nawet te bardzo drogie) dla najbliższych /lub nie/ też się kwalifikują do ubezwłasnowolnienia?
Myślę, że firmy takie jak Perła, Centrochem czy nawet Redstar też nie zarobiły ani grosza na sponsorowaniu żużla. Ich właściciele też według Ciebie kwalifikują się do ubezwłasnowolnienia?
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Takie firmy jak Perla, czy Redstar to i bez sponsoringu dobrze by sobie radzily. To sa znane marki i watpie, zeby ktos sie przerzucil np z Lecha na Perle tylko dlatego, ze wspiera ona jego klub.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
W reklamie nie zawsze chodzi bezposrednio o zwiekszenie sprzedazy. Wazne sa tez kwestie wizerunkowe, rozpoznawalnosc marki itp. Ale to sa rzeczy tak oczywiste, ze az szkoda o nich pisac...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ja o tym ubezwłasnowolnieniu napisałem trochę półżartem i sądzę, że to oczywiste. Nic mi do tego, jakie są zachcianki Skrzydlewskiego i jemu podobnych oraz w jaki sposób osoby te swoje zachcianki realizują. To problem ich rodzin, a nie mój.
Z drugiej strony, takie osoby psują rynek i powinny być raczej trzymane z daleka od sportu, bo to jest normalny dumping, czyli mechanizm antyrynkowy. Dopóki są ludzie gotowi wywalać miliony złotych na zabawę w żużel, dopóty większość klubów będzie miała kłopoty zarówno przy kontraktowaniu zawodników, jak i przy wypłacaniu im należności, a przede wszystkim przy uzyskiwaniu licencji. To się powinno "samo" finansować, a nie przez dobrego wujka. Dobry wujek w jednym mieście sprawia, że wszystkie miasta muszą płacić więcej niż mają.
Co do zarabiania, chodziło mi o nadwyżkę przychodów nad kosztami i taka sytuacja w stowarzyszeniu jest jak najbardziej możliwa (i często pożądana). Stowarzyszenie przeznacza tak rozumiane zyski na cele statutowe, a celem klubu żużlowego prowadzonego w tej formie jest uczestnictwo w rozgrywkach. Widzisz jakiś problem w tym, by takie stowarzyszenie, prowadzące klub żużlowy, miało nadwyżkę i przeznaczało ją na wydatki tego klubu? Bo ja nie. Jeśli dobrze pamiętam, to wykluczone jest tylko wypłacanie kwot z zysku członkom stowarzyszenia.
Z drugiej strony, takie osoby psują rynek i powinny być raczej trzymane z daleka od sportu, bo to jest normalny dumping, czyli mechanizm antyrynkowy. Dopóki są ludzie gotowi wywalać miliony złotych na zabawę w żużel, dopóty większość klubów będzie miała kłopoty zarówno przy kontraktowaniu zawodników, jak i przy wypłacaniu im należności, a przede wszystkim przy uzyskiwaniu licencji. To się powinno "samo" finansować, a nie przez dobrego wujka. Dobry wujek w jednym mieście sprawia, że wszystkie miasta muszą płacić więcej niż mają.
Co do zarabiania, chodziło mi o nadwyżkę przychodów nad kosztami i taka sytuacja w stowarzyszeniu jest jak najbardziej możliwa (i często pożądana). Stowarzyszenie przeznacza tak rozumiane zyski na cele statutowe, a celem klubu żużlowego prowadzonego w tej formie jest uczestnictwo w rozgrywkach. Widzisz jakiś problem w tym, by takie stowarzyszenie, prowadzące klub żużlowy, miało nadwyżkę i przeznaczało ją na wydatki tego klubu? Bo ja nie. Jeśli dobrze pamiętam, to wykluczone jest tylko wypłacanie kwot z zysku członkom stowarzyszenia.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:W reklamie nie zawsze chodzi bezposrednio o zwiekszenie sprzedazy. Wazne sa tez kwestie wizerunkowe, rozpoznawalnosc marki itp. Ale to sa rzeczy tak oczywiste, ze az szkoda o nich pisac...
Nie, no racja racja. Tak jak pisalem wyzej, z reklama czy bez, te firmy i tak beda rozpoznawalne.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Ale to jest co innego! Reklama, potrzebna czy nie, jest zakupioną i wykonaną usługą. A ładowanie prywatnej kasy przez hobbystę jest jak drukowanie pieniędzy przez państwo.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jego kasa i kikomu nic do tego co z nia robi.
Richie Faulkner:
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Good morning Poland! You were fuckin unreal last night!You blew the roof off!! It was an honor to play for you all.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
RadeKas pisze:Jego kasa i kikomu nic do tego co z nia robi.
exactly
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Troche sie chyba zapiekliles i zapedziles. Albo naczytales za duzo Begga i innych:)
Skrzydlewski dajac kase na klub, tez kupuje usluge - jazde zawodnikow.
A z tym dumpingiem, ladowaniem prywatnej kasy i drukowaniem pieniedzy to lekka przesada:) Musisz przyjac do wiadomosci, ze na swiecie oprocz systemow sa rowniez emocje ludzi, ludzie bogaci i sklonni do mniej racjonalnego wydawania kasy (po co kupowac buty za 1000$ skoro mozna kupic za 50 zł?) itd. itp.
Klub to nie lokata w banku, ze jest przykazanie ze z kadzej wlozonej slotowki masz wyciagnac 1,10.
Skrzydlewski dajac kase na klub, tez kupuje usluge - jazde zawodnikow.
A z tym dumpingiem, ladowaniem prywatnej kasy i drukowaniem pieniedzy to lekka przesada:) Musisz przyjac do wiadomosci, ze na swiecie oprocz systemow sa rowniez emocje ludzi, ludzie bogaci i sklonni do mniej racjonalnego wydawania kasy (po co kupowac buty za 1000$ skoro mozna kupic za 50 zł?) itd. itp.
Klub to nie lokata w banku, ze jest przykazanie ze z kadzej wlozonej slotowki masz wyciagnac 1,10.
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
gorąco polecam panowie:
http://forum.sprawnymarketing.pl/
http://www.forum-bankowe.pl/
http://www.forum.ipo.pl/index.php?showforum=32
tu jest forum żuzlowe, temat: lubelski klub w sezonie 2010
http://forum.sprawnymarketing.pl/
http://www.forum-bankowe.pl/
http://www.forum.ipo.pl/index.php?showforum=32
tu jest forum żuzlowe, temat: lubelski klub w sezonie 2010
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Jest tylko taki maly problem, ktorego Ty nie chcesz zauwazyc - klub zuzlowy nie dziala w oderwaniu od rzeczywistosci, a na jego funkcjonowanie finanse i marketing maja niebagatelny wplyw 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:Dokladnie - Hynek tak - ale to kolejny typowy zawodnik drugiej linii. Jako uzupełnienie pary do lidera - super.
O ile temat Hynka jeszcze istnieje... to
Hynek wcale nie musi być zawodnikiem drugiej linii pod warunkiem, że nie zostanie tak jak w poprzednim sezonie wyszukany z naszej szerokiej kadry metodą prób i błędów, tylko od razu będzie nastawiony na jazdę w podstawowym składzie. Jest to młody i ciekawy zawodnik, którego forma idzie w górę i nie zaskoczy mnie jak w tym sezonie ten zawodnik okaże się solidnym drugoligowcem. Aby w naszym klubie... Tylko tak jak mówiłem z nastawieniem na regularną jazdę.
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
meesha pisze:Jest tylko taki maly problem, ktorego Ty nie chcesz zauwazyc - klub zuzlowy nie dziala w oderwaniu od rzeczywistosci, a na jego funkcjonowanie finanse i marketing maja niebagatelny wplyw
to niezwykle klawo w związku z tym
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Gelo pisze:meesha pisze:Jest tylko taki maly problem, ktorego Ty nie chcesz zauwazyc - klub zuzlowy nie dziala w oderwaniu od rzeczywistosci, a na jego funkcjonowanie finanse i marketing maja niebagatelny wplyw
to niezwykle klawo w związku z tym
Oj Gelu, typowa Twoja reakcja, jak nie wiesz co powiedziec na rzeczowe argumenty:)
Całe życie w drugiej lidze!- nieaktualne do odwołania :)
Gelo pisze:Żuk (którego nie krytykuję jako prezydenta miasta) [...]
Re: Lubelski klub w sezonie 2010
Cooper pisze:Gelo pisze:meesha pisze:Jest tylko taki maly problem, ktorego Ty nie chcesz zauwazyc - klub zuzlowy nie dziala w oderwaniu od rzeczywistosci, a na jego funkcjonowanie finanse i marketing maja niebagatelny wplyw
to niezwykle klawo w związku z tym
Oj Gelu, typowa Twoja reakcja, jak nie wiesz co powiedziec na rzeczowe argumenty:)
nie zadna typowa tylko ilez razy mozna powtarzac, ze jesteśmy kibicami a nie dzialaczami - marketing, reklama, statusy, finanse - to nie jest nasza działka. czy tak trudno to zrozumiec