Nie... zakaz obowiązuje tylko przez rok, zatem już po roku można byłoby śmiało zgłaszać klub bez długówRozstrzygnięcie - po dwóch, trzech latach, a w tym czasie cisza na stadionie przy Al. Zygmuntowskich...
Proces miałby sens tylko wtedy, gdyby miał szansę się zakończyć, a wyrok uprawomocnić przed startem rozgrywek. Po tym czasie stałby się bezprzedmiotowy, chyba że klub chciałby jakiegoś odszkodowania dochodzić, ale to jeszcze większa abstrakcja