#163 Postautor: Sztyvny » 22 marca 2011, o 09:15
Ale co nas obchodzi, ze zagraniczne federacje moglyby zabronic swoim zawodnikom startow w Polsce? To ich problem. U nas sa kibice, u nas sa kluby placace gruba kase. U NAS SA SPONSORZY INDYWIDUALNI - o tym malo sie mowi, a jest to rzecz, ktora moglaby takich zawodnikow zabolec najbardziej. Gdyby taki Crump czy Sajfudinow stracili polskie firmy, ktore ich sponsoruja, to dopiero zaczeliby plakac.
Poza tym - mamy doskonaly przyklad co stanie sie z nawet najlepszym zawodnikiem zagranicznym, jesli nie bedzie jezdzil u nas w lidze. Chyba jakies 2 sezony temu zrobil tak owczesny mistrz swiata - Nicki Pedersen. Efekt? Problemy sprzetowe, kontuzje (spowodowane glownie tym, ze nie byl w stanie odjezdzac rywalom, tylko musial sie "szarpac" i w efekcie notowal grozne upadki). Gosc NIE UTRZYMAL SIE W GP. Mistrz swiata. A w naszej lidze odpuscil raptem kilka kolejek. Co byloby, gdyby nie jechal wcale?
Zreszta - straszyl wtedy, ze najwyzej pojedzie lige nizej (w Rzeszowie go przypisywano). I nie pojechal. A dlaczego? Bo stracilby sponsorow, ktorzy dawali kase tylko pod warunkiem jazdy w e-lidze.
Nie ma sie co bac o nasza lige - u nas zawodnikow jest sporo. Co roku pojawiaja sie mlodziezowcy, czesc z nich jest calkiem niezla. Jak wypadna obcokrajowcy, to taka luke szybko sie zalata. Ciekawe tylko, kim oni (i za co) zalataj luki u siebie.
Jesli chodzi o GP - ludzie, GP istnieje tylko u nas i tylko dzieki naszym kibicom. Wystarczy wlaczyc telewizor i popatrzec na trybuny, zeby zobaczyc, kto przynosi kase. Naszych sponsorow tez jest tam dosc sporo.
Jesli wyklucza nas z tego cyklu, to zakladamy Polish GP (a wczesniej oddzielna federacje, nienalezaca do FIM). 8 - 10 rund - wszystkie w Polsce (np. na kazdym stadionie e-ligowym). Bez oplat dla BSI kazdy klub odwalilby takie GP, ze mucha nie siada. I jeszcze by na tym zarobil.
I wtedy przesylamy zawodnikom zagranicznym prosta propozycje - mozecie jezdzic u nas w lidze i w naszym GP, ale musicie zmienic federacje na nasza i sie dostosowac. Dam sobie reke uciac, ze najlepsi bardzo szybko przekalkulowaliby, co im sie bardziej oplaca.