Żużlowe różności
Re: Żużlowe różności
Pozwolę sobie się nie zgodzić. Ruszanie się na starcie daje nieuzasadnioną przewagę i jest oszukiwaniem innych zawodników. Ścigać się powinni na trasie a ruszać równo, tak jak w każdym sporcie, w którym jest wspólny start.
Re: Żużlowe różności
Jeśli będzie do tego odpowiednią technologia to zgoda, ale jeśli zmiany mają być na już, to jedynym sensownym rozwiązaniem jest pozwolenie na ruchy pod taśma. Pokrzywdzony będzie ten, który ich nie zrobi lub zrobi, ale znajdzie się za blisko taśmy i zatrzyma się w ostatniej chwili. Natomiast nikt nie zostanie oszukany przez błąd sedziego
Re: Żużlowe różności
Obawiam się, że efekty będą podobne do tego co w tym sezonie oglądamy z torami. Było wielkie oburzenie, że komisarze betonują tory, a w tym sezonie, jak zaczęto pozwalać robić przyczepnie, to się okazało, że nie ma ścigania...
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Żużlowe różności
Obawiam się że jak wejdzie technologia to zrobi się jeszcze większy pierdolnik. Bedzie ostrzeżenie za ostrzeżeniem bo każdy w mniejszym czy większym stopniu robi jakiś ruch przed startem.
Re: Żużlowe różności
Te czujniki muszą mieć jakiś margines. Wiadomo, że jeśli zawodnik opiera tylne koło o wydrazona koleinę to minimalnych ruchów nie uniknie, tak jak biegacz szykujący się do startu nie przestanie oddychać.
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Obawiam się, że efekty będą podobne do tego co w tym sezonie oglądamy z torami. Było wielkie oburzenie, że komisarze betonują tory, a w tym sezonie, jak zaczęto pozwalać robić przyczepnie, to się okazało, że nie ma ścigania...
Tutaj akurat rozwiązanie jest bardzo proste i jest nawet niejedno.
Po pierwsze darować sobie skrupulatność. Jeśli widać, że zawodnik się ruszał - a w zasadzie motocykl nie stał nieruchomo - to powtarzać, dawać kartki i wykluczać. Ale nie doszukiwać się jakichś mikroruchów. Widać - wykluczać, nie widać - jedziemy dalej i nie przeglądamy startu klatka po kratce.
Jeśli natomiast chcemy być skrupulatni to wprowadzić technologie, ktorej przecież na rynku jest mnóstwo. Od banalnego rozwiązania z dwoma laserami, o którym wielokrotnie pisałem (nawet z pozostawieniem taśmy, żeby i tradycjonaliści byli zadowoleni), po wszelkie systemy zapożyczone z innych sportów, w których funkcjonują od lat. Mamy XXI wiek, mierzenie reakcji zawodnika jest na porządku dziennym, zatem tu naprawdę nie trzeba technologii z NASA zapożyczać.
Punkt startowy to zwolnienie taśmy i można mierzyć reakcję zawodnika. Jeśli się przyjmie, że "normalna" reakcja to powiedzmy 0,1 sekundy to każdy start szybszy to falstart. Albo dopuśćmy też wszystkie starty po zwolnieniu taśmy uznając, że niektórzy mają niesamowity refleks... kombinacji i możliwości jest mnóstwo, wystarczy chcieć.
Hela pisze:Temat startów, ruchów pod taśmą, mikroruchów, nierówno zwalnianej taśmy organizacyjnie jest rozwiązany.
Firma która realizuje transmisje na rzecz Canal+ stworzyła system który ma za zadanie wyłapywać wszelkie możliwe nieprawidłowości.
Ludzkie oko zastąpi system kamer oraz czujników. Dzięki temu ma być transparentnie, szybko oraz bez kontrowersji.
Epidemia oraz idące za tym obostrzenia i oszczędności wstrzymały wdrożenie które miało nastąpić w sezonie 2020.
Oby na jak najkrótszy czas.
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Żużlowe różności
To po co powołują ten zespół skoro mają gotowe rozwiązanie?
Chyba że trzeba komuś premie wyplacic
Chyba że trzeba komuś premie wyplacic
Re: Żużlowe różności
Wszystko było dobrze do momentu w którym Demski i jego podopieczni zaczęli szukać dziury w całym i nadintepretowywać przepisy. Dla mnie przepis jest czytelny - zawodnik ma stać nieruchomo. Ponieważ jest to praktycznie awykonalne (z róznych powodów) nie popadajmy w obłęd i nie szukajmy mikroruchów po 30-krotnym zwolnieniu klatek powtórki tv. Jak zawodnik ewidentnie się czołga - dać ostrzeżenie. Ale jak się rusza ciało, a motocykl stoi - nie widzę problemu. Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę. Trudno - był sprytniejszy od sędziego. Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze: Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę.
Ale tylko pod warunkiem, że stał w ustalonej odległości od taśmy. Większość zawodników, jak tylko kierownik startu się odwróci, cofa się na większą odległość. Wtedy jest znacznie łatwiej nie dotknąć taśmy.
Gelo pisze: Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Tylko dlaczego karać wszystkich zawodników za to, że jeden się czołgał na starcie? Jeżeli chcemy zmniejszyć ilość falstartów, żeby nie przedłużać meczów, to idźmy drogą lekkiej atletyki i dawajmy za niezgodne starty od razu wykluczenie. Gwarantuje Ci, że nikt nie będzie się czołgał.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze:Wszystko było dobrze do momentu w którym Demski i jego podopieczni zaczęli szukać dziury w całym i nadintepretowywać przepisy. Dla mnie przepis jest czytelny - zawodnik ma stać nieruchomo. Ponieważ jest to praktycznie awykonalne (z róznych powodów) nie popadajmy w obłęd i nie szukajmy mikroruchów po 30-krotnym zwolnieniu klatek powtórki tv. Jak zawodnik ewidentnie się czołga - dać ostrzeżenie. Ale jak się rusza ciało, a motocykl stoi - nie widzę problemu. Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę. Trudno - był sprytniejszy od sędziego. Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Tego nie zrobią bo zaraz podniesie się krzyk, że trzeba schłodzić sprzęgło, coś tam dokręcić itp.
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Pozwolę sobie się nie zgodzić. Ruszanie się na starcie daje nieuzasadnioną przewagę i jest oszukiwaniem innych zawodników. Ścigać się powinni na trasie a ruszać równo, tak jak w każdym sporcie, w którym jest wspólny start.
To niech się każdy rusza jak mu się podoba, to nikt nie będzie miał przewagi. Dopóki nie zerwiesz/dotkniesz taśmy możesz jechać.
Re: Żużlowe różności
Ja w ogóle mam wrażenie, że całe środowisko zajmuje się trochę nie tym co potrzeba. Prowadzi się dyskusje o mikroruchach, analizuje się powtórki klatka po klatce, co jest dla zwykłego kibica po prostu nudne i niezrozumiałe, zamiast skupić się na kwestiach, które żużel uatrakcyjnią czyli przede wszystkim skrócą przerwy pomiędzy biegami, zwiększą walkę na torze czy dostarczą kibicom danych do analizy - prędkości maksymalnej zawodników, czasu poszczególnych okrążeń, może odległości pomiędzy zawodnikami... to co jest już od dawna normalnością w innych sportach, nie tylko motorowych. Może czas podyskutować o sposobie zraszania toru... może czas zrezygnować z archaicznej polewaczki, a zamontować systemy zraszania podobne do takich systemów co zraszają trawniki? Wówczas tor mógłby być zraszany nawet w trakcie 2-minutowej przerwy pomiędzy biegami, a system taki jest prosty jak budowa cepa.
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Ja w ogóle mam wrażenie, że całe środowisko zajmuje się trochę nie tym co potrzeba. Prowadzi się dyskusje o mikroruchach, analizuje się powtórki klatka po klatce, co jest dla zwykłego kibica po prostu nudne i niezrozumiałe, zamiast skupić się na kwestiach, które żużel uatrakcyjnią czyli przede wszystkim skrócą przerwy pomiędzy biegami, zwiększą walkę na torze czy dostarczą kibicom danych do analizy - prędkości maksymalnej zawodników, czasu poszczególnych okrążeń, może odległości pomiędzy zawodnikami... to co jest już od dawna normalnością w innych sportach, nie tylko motorowych. Może czas podyskutować o sposobie zraszania toru... może czas zrezygnować z archaicznej polewaczki, a zamontować systemy zraszania podobne do takich systemów co zraszają trawniki? Wówczas tor mógłby być zraszany nawet w trakcie 2-minutowej przerwy pomiędzy biegami, a system taki jest prosty jak budowa cepa.
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
to ja znowu zacytuje Hele:
Hela pisze:grzesieck pisze:
a co z fotokomorka na linii mety i automatycznym mierzeniu czasu?
Wydało mi się to zbyt oczywiste i dlatego umknęło z listy tematów :)
Ale tak, system mierzy również czasy oraz daje lepszą widoczność wjazdu na metę.
Ponadto daje dość dużo innych informacji przydatnych dla zawodników, trenerów, kibiców - np. wskazuje trajektorię jazdy, aktualną prędkość itp.
To może być początek ogromnej zmiany.
Do tej pory wszystkie zmiany w motocyklach były dokonywane na bazie opinii zawodnika ("za słabo", "przekręca" itp).
A teraz będą twarde dane, których wykorzystanie będzie zależało jedynie od wiedzy i umiejętności zawodników i trenerów.
Jeśli chodzi o jego wdrożenie to nie odpowiem bo nie wiem.
METHANOL ADVENTURE TEAM
Re: Żużlowe różności
Nawet jeśli, to jesteśmy pewnie co najmniej ze 2 sezony od wprowadzenia tego. Nikt nie zdecyduje się wprowadzić takiej rewolucji w Ekstralidze bez uprzednich testów. I to testów na szeroką skalę w trakcie zawodów. A takowe się nawet nie zaczęły. Do tego pewnie zakup sprzętu znów spadnie na kluby/właścicieli stadionu. Więc wątpię, by taki system wszedł wcześniej niż 2022 (i to optymistycznie patrząc).
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Żużlowe różności
To ja ponownie zapytam. Skoro jest system, który czeka tylko na wdrożenie, po co zbiera sie sztab ludzi, którzy do października będą zastanawiać sie jak te problemy rozwiązać?
Re: Żużlowe różności
Tak wiem, jest system w zasadzie gotowy tylko go nie mogą drożyć, bo epidemia...
Pomijając już wątpliwości, które budzi fakt, że system został "stworzony" przez podmiot, który zajmuje się czymś kompletnie innym tj. przygotowywaniem obrazu telewizyjnego, to mam wrażenie, że nikomu się nie spieszy żeby go w ogóle wprowadzić. Pomysł został odłożony na półkę, a my dalej dyskutujemy o mikroruchach pod taśmą oraz o tym kto był pierwszy na mecie, choć o tym drugim rzadziej, bo ścigania w tym sezonie jest jak na lekarstwo.
Dobrze, że już niedługo koniec sezonu, to przynajmniej sezon transferowy się zacznie, czyli ten jeden ciekawy miesiąc w roku ;)
PS. Kiedyś było modne tłumaczenie wszystkiego "bo przepisy unijne...", później "bo RODO...", a teraz "bo koronawirus...". Ciekawe jaka wymówka będzie następna :)
Pomijając już wątpliwości, które budzi fakt, że system został "stworzony" przez podmiot, który zajmuje się czymś kompletnie innym tj. przygotowywaniem obrazu telewizyjnego, to mam wrażenie, że nikomu się nie spieszy żeby go w ogóle wprowadzić. Pomysł został odłożony na półkę, a my dalej dyskutujemy o mikroruchach pod taśmą oraz o tym kto był pierwszy na mecie, choć o tym drugim rzadziej, bo ścigania w tym sezonie jest jak na lekarstwo.
Dobrze, że już niedługo koniec sezonu, to przynajmniej sezon transferowy się zacznie, czyli ten jeden ciekawy miesiąc w roku ;)
PS. Kiedyś było modne tłumaczenie wszystkiego "bo przepisy unijne...", później "bo RODO...", a teraz "bo koronawirus...". Ciekawe jaka wymówka będzie następna :)
Re: Żużlowe różności
Dobromir pisze:Gelo pisze:Wszystko było dobrze do momentu w którym Demski i jego podopieczni zaczęli szukać dziury w całym i nadintepretowywać przepisy. Dla mnie przepis jest czytelny - zawodnik ma stać nieruchomo. Ponieważ jest to praktycznie awykonalne (z róznych powodów) nie popadajmy w obłęd i nie szukajmy mikroruchów po 30-krotnym zwolnieniu klatek powtórki tv. Jak zawodnik ewidentnie się czołga - dać ostrzeżenie. Ale jak się rusza ciało, a motocykl stoi - nie widzę problemu. Podobnie nie widzę problemu jak zawodnik wstrzeli się w taśmę. Trudno - był sprytniejszy od sędziego. Z pewnością należy wprowadzić zakaz przerw między powtórką wyścigu, ukrócić wybieganie tabunów mechaników na tor. Wyścig przerwany = od razu podjeżdżamy pod taśmę i jedziemy powtórkę.
Tego nie zrobią bo zaraz podniesie się krzyk, że trzeba schłodzić sprzęgło, coś tam dokręcić itp.
To trudno - jak nie dokręcił za pierwszym razem to zawodnik pojedzie na niedokręconym. Grzanie sprzęgła dotyczy wszystkich zawodników - więc równe szanse. Nie może być tak, że przerwy miedzy powtórkami są dłuższe niż między wyścigami.
Re: Żużlowe różności
A Artiomowi osoba ze stoperem w dłoni "ukradła" rekord toru we Wrocławiu.istred pisze:Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
Wydaje mi się, że testy systemu odbywały się już podczas meczów ubiegłego sezonu. Dobrucki chyba o tym wspominał. Poza oceną szybkości reakcji na starcie, mierzeniem czasów i analizą prędkości i linii jazdy, system miał również oceniać, czy taśma poszła równo. No właśnie - ciężko mi sobie wyobrazić żużel bez taśmy, ale w każdym sezonie mamy masę przerw spowodowanych problemami z maszyną startową. Konstrukcja prosta jak budowa cepa, a i tak wiecznie coś nawala. Raz nawet Hampel wygrał dzięki temu rundę SGP.
W. Komarnicki: "Zwykli ludzie łapali mnie za ręce i prosili, aby ratować Stal"
Re: Żużlowe różności
istred pisze:Ja w ogóle mam wrażenie, że całe środowisko zajmuje się trochę nie tym co potrzeba. Prowadzi się dyskusje o mikroruchach, analizuje się powtórki klatka po klatce, co jest dla zwykłego kibica po prostu nudne i niezrozumiałe, zamiast skupić się na kwestiach, które żużel uatrakcyjnią czyli przede wszystkim skrócą przerwy pomiędzy biegami, zwiększą walkę na torze czy dostarczą kibicom danych do analizy - prędkości maksymalnej zawodników, czasu poszczególnych okrążeń, może odległości pomiędzy zawodnikami... to co jest już od dawna normalnością w innych sportach, nie tylko motorowych. Może czas podyskutować o sposobie zraszania toru... może czas zrezygnować z archaicznej polewaczki, a zamontować systemy zraszania podobne do takich systemów co zraszają trawniki? Wówczas tor mógłby być zraszany nawet w trakcie 2-minutowej przerwy pomiędzy biegami, a system taki jest prosty jak budowa cepa.
Pomijam już zupełnie podstawową rzecz jaką jest ustalanie kolejności na mecie "na oko" - kompletne kuriozum w trzeciej dekadzie XX wieku
+1.
No właśnie... Obecny żużel jest bardzo mało atrakcyjnym sportem i my wszyscy oglądamy go chyba tylko z przyzwyczajenia. Piszę oczywiście o meczach innych zespołów. Problem polega na tym, że nie robi się zupełnie nic, co by powodowało, że ten sport stanie się bardziej atrakcyjny. Przecież fakt, że jest mało ścigania nie wynika z torów, tylko ze sprzętu. Mówił o tym Darek Sajdak. Obecnie jedziemy na limicie sprzętowym, a osiąganie tego limitu na konkretnym torze jest coraz trudniejsze. To powoduje, że przewaga gospodarza rozgrywek jest z tego powodu coraz większa, bo on już na początku meczu w tym limicie jest. Oczywiście o ile nie spadł deszcz lub ktoś nie zawalił przy przygotowaniu toru, co zdarza się coraz rzadziej. W sytuacji, gdy za skuteczność zawodnika w 80% odpowiada sprzęt, ta sytuacja jest wręcz patologiczna i tym powinni się zająć krawaciarze, a nie startami. Bo jak nie będzie ścigania na torze, to ten sport umrze w ciągu kilka lat czy starty będą równe czy nie.
Nie wiem co jest rozwiązaniem, bo to nie ja mam to wiedzieć. Ale nawet jeśli miałoby dojść do unifikacji sprzętu, a wynikiem tego miałoby być więcej ścigania, to ja jestem za.
Re: Żużlowe różności
Gelo pisze: Nie może być tak, że przerwy miedzy powtórkami są dłuższe niż między wyścigami.
Ja się zastanawiam w ogóle czy dla tempa meczu nie byłoby dobrze, żeby skrócić przerwy między biegami. Wystarczy minuta, ewentualnie jakiś przelicznik dla stadionów gdzie wyjazd z parkingu jest daleko od pól startowych. Ostatnio oglądając mecze ciągle widzę to kopanie w tor, uklepywanie kolein, wjeżdżanie w taśmę, wymachy rąk, poprawianie gogli, kręcenie przy lince sprzęgła... I tak przez dwie minuty, po to, by za chwilę pościgać przez 64 sekundy.
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Żużlowe różności
Juz kiedys o tym pisalem. W momencie gdy zawodnicy stoja pod tasma tor powinien byc zamkniety. W razie ewentualnej powtorki do zawodnika moze podejsc mechanik z dmuchawa I smarem. Zadnych regulacji. Sedzia od razu powinien wlaczyc czas 2 minut I wtym okresie decydowac o ostrzezeniu lub ewentualnym wykluczeniu. Przy dzisiejszej technologii 2 minuty to nie jest malo czasu.
Re: Żużlowe różności
https://sportowefakty.wp.pl/zuzel/895831/zuzel-bez-hamulcow-20-wielkie-plany-transferowe-motoru-bedzie-potega-na-scianie-
Wszechwiedzący Ostaff już szaleje. Wiedzę czerpie chyba z tego forum
Wszechwiedzący Ostaff już szaleje. Wiedzę czerpie chyba z tego forum
od 1988 tylko SPEEDWAY
Re: Żużlowe różności
Możliwe. Tylko Przema pominął :)
Re: Żużlowe różności
Emil za krąbrnego komandosa? proszę bardzo 
Re: Żużlowe różności
W ostatnich dniach doszło do bardzo ważnego spotkania, na którym władze Stali oświadczyły swojemu liderowi, że zgadzają się na zaproponowane przez niego warunki. – Już jakiś czas temu Bartek przedstawił nam swoje oczekiwania finansowe i dał czas do namysłu. Sytuacja finansowa klubu wygląda na tyle optymistycznie, że po dokładnej analizie, zdecydowaliśmy się zaakceptować propozycję Zmarzlika. Już teraz mogę zadeklarować, że zyski z wrześniowych turniejów Grand Prix w Gorzowie zostaną przeznaczone na podwyżkę dla naszego najlepszego zawodnika. Oczywiście, że nie doszło jeszcze do podpisania umowy, ale jesteśmy spokojni, że Bartek zostanie z nami – zdradza kulisy negocjacji, prezes Moje Bermudy Stali Gorzów, Marek Grzyb.
https://www.przegladsportowy.pl/zuzel/p ... ka/twgcpep