meesha pisze:Jest też taka maksyma - "umów należy dotrzymywać". Skoro Dariusz tego nie zrobi to może niech się Jarosław wypowie czy zawsze się wszyscy sponsorzy wywiązywali z umówionych kwot. Przypuszczam, że wątpię...
Nie ma człowieka dwa dni a tu już prawie rewolucja. No to sie robi nieciekawie. Trochę to przewidziałem ale jest chyba jeszcze szansa na jakieś wpływy z miasta na pomoc w zadłużeniu?
Bo jak nie to będzie bardzo cienko.
Co zaś się tyczy niewywiązywania się z umów, to na przestrzeni tych siedmiu lat, to pamiętam w zasadzie tylko jednego, który nie wpłacił umówionej sumy. Zacny człowiek przeniósł się do Krainy wiecznych Łowów ( i tam pewnie upolował swojego upragnionego białego misia), firma padła i to nie było za bardzo sensu ściagania tych pieniedzy.
Jeżeli zaś chodzi o opieranie budżetu na obietnicach to gratuluję pomysłu. Ja raz uwierzyłem najbliższemu koledze, że załatwi 1 mln zł na sezon 2007 i .... było po klubie po roku. Szkoda gadać.