ermen pisze:Choć rozum podpowiada coś innego to wierzę, że nas to nie spotka i w Łodzi zremisujemy lub wygramy.
Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Nie rozumiem cytowania i emotki. Przecież remis daje nam awans.
Każdemu jego Everest...
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Niestety Łódź wygrała z Rawiczem 53-37. W Łodzi musimy wygrać!
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
moze jestem czlowiekiem małej wiary ale węszę porażkę i to kilkunastoma punktami
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Biedne Dymy, Burze, Jedrzejewskie. Gdzie one teraz beda ciulac za 400zl??
. Porazka wchodzi w gre, ale kilkoma punktami jesli juz. Karol wrocil. Baran, Puzon, Dryml, Sweetman z wykorzystaniem rezerw taktycznych i ZZ moga jechac 7 razy. W tamtym roku jeden Wlasow zrobil 22pkt. A przeciez wyzej wymienieni nasi zawodnicy sa lepsi. Typuje remis 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Jak mamy przegrać to ja wolę, żebyśmy dostali 12-16 punktami niż 2 czy 4 bo wtedy będzie większy żal. Łódź jest w gazie i nic już z tym nie zrobimy był cały sezon. Nie mamy nic do stracenia musimy jechać. Najwyżej w październiku będziemy jechać z Majcherem:). Z Zieloną Górą było blisko z Rybnikiem może się uda.
-
speedwayowiec
- Szkółkowicz
- Posty: 203
- Rejestracja: 20 czerwca 2010, o 12:39
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Widzów: ok. 500 (40 z Lublina)
Lublin jest wszędzie !
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
no niestety, zazwyczaj jest tak, że jak się spotykają dwie drużyny o tej samej sile rażenia, to wygrywa ta która jedzie na własnym torze. Też ostatnio w tej kwestii jestem człowiekiem małej wiary, no ale może będzie miłe zaskoczenie.
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Szkoda Adriana
. W skladzie Dryml Puszakowski ZZ Rymel Baran Kostro Sweetman to nawet z Rybnikiem dalibysmy rade. Trzeba takim uderzac na Lodz zamiast Rymela Tomek Rempala i tanio skory nie sprzadamy
. Mam nadzieje ze wszyscy maja silniki na twarde tory. Przydalby sie trening w bydgoszczy albo gnieznie, chyba wiekszych betonow nie ma. Ew. Miskolc.
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Adriana szkoda ale mamy dar od losu w postaci ZZ za Piszczyka. A Adrian jak juz pisalem kiedys meczyl sie w Lodzi okropnie, wiec jego absencję mozemy zniwelowac ZZ za Tomka.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Ostrożnie z tym darem losu. Słychac było, ze Piszcz na tyle sie obraził, ze ma nie zgodzić się na zz.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
- niespokojny
- Trener
- Posty: 6159
- Rejestracja: 11 września 2009, o 12:38
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Obrazil? Powinien sie przyzwyczajac do stawek 400zl za pkt 
Lepiej być najgorszym wśród najlepszych niż najlepszym wśród słabych
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
To on musi coś podpisywać? Jak to jest? Nie może być tak, że z/z zgłasza klub za Piszcza i tyle?
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
A zwolnienie lekarskie kto da? 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
No to będą jaja jak Piszczyk oleje tą sprawę kompletnie.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Ktoś kiedyś tam pisał, że wystarczy jakieś tam oświadczenie. Dlatego pytam.
Zwolnienie akurat to wystawić nie problem...

Zwolnienie akurat to wystawić nie problem...
-
kaaamisiak
- Posty: 146
- Wiek: 34
- Rejestracja: 22 sierpnia 2010, o 21:36
- Lokalizacja: Lublin
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Wystawić nie problem, ale Piszcz może go nie dać przecież i co wtedy? ;p
I chyba trochę nie rozumiem jego zachowania. Przecież musiał wiedzieć, że dzisiaj stawki miały być niższe, wątpię by dowiedział się dopiero, gdy się pojawił - chyba, że liczył na to, że jednak coś ugra i wypłacą mu całość. Poza tym - nie wiem czy z pełnymi stawkami zarobiłby więcej niż mu oferowali ;p
I chyba trochę nie rozumiem jego zachowania. Przecież musiał wiedzieć, że dzisiaj stawki miały być niższe, wątpię by dowiedział się dopiero, gdy się pojawił - chyba, że liczył na to, że jednak coś ugra i wypłacą mu całość. Poza tym - nie wiem czy z pełnymi stawkami zarobiłby więcej niż mu oferowali ;p
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Oczywiście,wiedzieli wszyscy.A niby po co pojawił się Mistygacz,a Lukas odpuscił pogoń ze Stralsundu 
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
jezeli tak jest to Piszcz aspiruje u mnie do przejecia "palmy pierwszeństwa" wsrod nieulubionych lubelskich zawodników, a ze nigdy specjalnie za nim nie przepadalem, tym bardziej bedzie mi łatwiej. Trzeba byc skrajnie bezczelnym zeby spadając z motocykla po dwoch okrazeniach jeszcze na cokolwiek się obrazac. Ja wiem - ma kontuzje. Ale skoro tak - niech lezy w szpitalu, a nie chce trzepac kasę na Szóstakach i Głowaniach. Dobrze powiedzial dzisiaj Baron - moze czas, żebysmy do polskiej ligi kontraktowali zawodnikow ambitnych a mniej biznesmenów. Kwestia ilu by ich zostało - po jednym na klub? A jak trzeba było 3 punkty przywiezc w Rawiczu to nie było komu.
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35137,8432 ... iasta.html
Wie ktoś jaki my mieliśmy budżet? Z wypowiedzi naszego prezesa wynika, ze duuuużo większy a coś mi się zdaje że 1,5 mln to było bez Bogdanki. Jak mogliśmy nie awansować wobec tego?
Wie ktoś jaki my mieliśmy budżet? Z wypowiedzi naszego prezesa wynika, ze duuuużo większy a coś mi się zdaje że 1,5 mln to było bez Bogdanki. Jak mogliśmy nie awansować wobec tego?
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Normalnie. Sport to nie sklep gdzie możesz sobie cokolwiek kupić. Historia zna jeszcze lepsze przypadki niż KMŻ. Był już taki prezes który zebrał megapaczke, zapowiadał, że nie przegra 60 kolejnych meczów. Okazało się, że szybko znaleźli się pogromcy. Był również taki prezes w zachodniej Polsce który zrobił sobie biznesplan, wszystko elegancko rozpisał, zapewnił sponsorów, nazwę z kilka członów i uważał, że to wszystko pozwoli na zdobycie tytułu mistrza Polski. Nie udało się. Był również prezes nad morzem, który miał budżet na poziomie aktualnych najlepszych drużyn i najlepszych zawodników w kraju. Miało być mistrzostwo, a skończyło się spadkiem z ligi. Dlatego powtórzę, żużel to nie sklep gdzie cokolwiek można sobie kupić.
Żeby krytyka była konstruktywna, należy przykre zdanie zakończyć pozytywnym akcentem.
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Na przykład: Jesteś wyjątkowym ch*jem, ale masz za to ładne buty!
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
bo wbrew bardzo powszechnej zwlaszcza w Lublinie teorii po torze nie jeżdżą banknoty tylko żużlowcy?
Re: Nasi drugoligowi rywale w sezonie 2010
Żużlowcy, którzy zarabiają za dużo banknotów, niewspółmiernie do sportowej klasy. Szczególnie jeden.
Kurcze, jak Lukas nie wygra nam baraży to będę miał na niego wyrąbane jak Gelo na Jelenia
i będę mu dokopywał przy każdej okazji.
Kurcze, jak Lukas nie wygra nam baraży to będę miał na niego wyrąbane jak Gelo na Jelenia
