Drogi Flintcie, pisanie z tobą to jak jazda z bejem a autobusie. Każdy robi dobrą minę do złej gry, pomimo, że czuje uciążliwy smród.
Lampart wypadł gorzej od Barana wczoraj, ale czego to dowodzi? Niczego. Tydzień wcześniej Lampart był lepszy na Węgrzech. Żeby nie było, moim zdaniem to zawodnicy na takim samym, przeciętnym poziomie. Z tym, że Lampart jest sporo młodszy.
Karol jeśli cię zna, to powinien ci sprzedać "liścia". Nikt mu takiej antyreklamy nie robi jak ty. Czasami twoje wpisy są zabawne, ale w kółko powatarzane te same teksty, zaczynają z czasam drażnić i irytować. Później robi się groteskowo i żałośnie.
Gdy pisałem na poważnie, chodziło mi o robienie z przeciętnego zawodnika Mistrza Świata lepszego m.in od Hampela, tylko na dużo gorszym sprzęcie. O wszystko obwinianie słabego sprzętu. A kto mu broni mieć lepszy? Wczoraj miał tak dobry sprzęt, że momentami go stawiało i rzucało po torze.
Kto Jest ogarnięty ten wie, że Baran jest dobry maksymalnie na drugą linię w I lidze. Przynajmniej do tej pory. Średnią wprawdzie wykręcił podobną do Lamparta, ale w śmiesznie okrojonej lidze, w tym dwa mecze z II ligowcami z Rawicza. Z Gnieznem i Grudziądzem, czyli drużynami na prawdziwie I ligowym poziomie, wypadał blado.
Wczoraj Karol świetnie wykorzystał znajmość toru i tego mu gratuluję. Choć z perspektywy szans Polaków w GP osłabia to naszą pozycję. Ale wywalczył to więc, należy się jak psu buda. Zobaczymy jak pojedzie za granicą przeciwko Covattim i innym wynalazkom. Chociaż jak dla mnie może i jeździć w GP. To by była miła niespodzianka
Reasumując. Skończ pajacować Flincie, a jak już musisz, to rób to subtelniej, bo robisz swojemu idolowi antyreklamę.