Wywiady z ludźmi lubelskiego żużla
"Dalej musimy podziękować całemu memu teamu za pomoc w żużlu w sezonie 2006"
to coÅ› jak: "temu Misiu" ?
to coÅ› jak: "temu Misiu" ?
pozdrawia:
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Rafał Borowski
http://www.fotografmieszkan.pl - fotografia nieruchomości na sprzedaż, wynajem. Flipy, mieszkania, apartamenty, lokale komercyjne, domy.
https://m.facebook.com/29dreamniner/?ref=bookmarks
Nie trza skanować...
http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3668621.html
Radzę szybko czytać bo Wybiórcza ma nieładny zwyczaj przenoszenia artykułów po kilku dniach do płatnego archiwum
EDIT:
Ehh, dopiero teraz zauważyłem, że tam nie ma całości tylko "zajawka", ale pewnie jutro-pojutrze sie pojawi w całości...
A najlepiej to skoczyć do kiosku i se kupić tak jak ja to zrobiłem
http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3668621.html
Radzę szybko czytać bo Wybiórcza ma nieładny zwyczaj przenoszenia artykułów po kilku dniach do płatnego archiwum
EDIT:
Ehh, dopiero teraz zauważyłem, że tam nie ma całości tylko "zajawka", ale pewnie jutro-pojutrze sie pojawi w całości...
A najlepiej to skoczyć do kiosku i se kupić tak jak ja to zrobiłem
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Tu scany z dzisiejszego LSE
http://www.imagic.pl/files//341/skanuj0013.jpg- Detycujący tydzień co do sponsorów
http://www.imagic.pl/files//341/skanuj0006.jpg- wywiad z N. Kościuchem
http://www.imagic.pl/files//341/skanuj0013.jpg- Detycujący tydzień co do sponsorów
http://www.imagic.pl/files//341/skanuj0006.jpg- wywiad z N. Kościuchem
Ostatnio zmieniony 9 października 2006, o 14:43 przez Hans, łącznie zmieniany 1 raz.
Scany z wyborczej zrobil Lublin Fan, mam nadzieje ze nie ma nic przeciwko,ze umieszcze je tutaj dla reszty
http://i12.tinypic.com/2eav3n9.jpg
http://i12.tinypic.com/3469a14.jpg
http://i12.tinypic.com/3zs1nyp.jpg
http://i12.tinypic.com/40ljreu.jpg
http://i12.tinypic.com/2ch809v.jpg
http://i12.tinypic.com/2eav3n9.jpg
http://i12.tinypic.com/3469a14.jpg
http://i12.tinypic.com/3zs1nyp.jpg
http://i12.tinypic.com/40ljreu.jpg
http://i12.tinypic.com/2ch809v.jpg
Mikas, pomyśl chwilę. Przecież jakby Lublin Fan chciał to sam by je tu wrzucił
Skoro tego nie zrobił to widocznie miał jakiś powód 
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Pomyslalem ze pewnie tym powodem było to ze on umieścił to najpierw na swoim serwerze i nie chciałby aby wieksza ilosc osob tam wchodziła albo go zapchała, dlatego zrobione przez niego skany umiescilem gdzie indziej
Innych powodów nie zrozumiem, bo w koncu kazdy moze sobie gazete kupic i wątpie aby chciał chronic przed większa publiką teksty ogólnie dostępne w prasie 
Ehhh... Ty to zawsze wiesz najlepiej
A może ma chłopak udziały w Agorze
I wolałby żebyś jednak wydał te 1,50 PLN i kupił gazetę

A może ma chłopak udziały w Agorze
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
-
K.A.M.I.L.
- Zawodowiec
- Posty: 1210
- Rejestracja: 4 sierpnia 2004, o 17:25
- Lokalizacja: Southampton
- Kontakt:
Wywiad z Mariuszem Frankowem
Zostaję w Gdańsku
Jesteś zawodnikiem TŻ Lublin, jedynie wypożyczonym na ten sezon do Gdańska. Co po sezonie ?
- Są już jakieś wstępne plany, rozmawialiśmy o przyszłym sezonie. Prawdopodbnie pozostanę w Gdańsku, najbliżej mi do jazdy w Lotosie. Na pewno nie biorę pod uwagę startów w Lublinie, to już dla mnie zamknięty rozdział, o którym chę jak najszybciej zapomnieć.
Dlatego, że TŻ Lublin nie widzi Cię w składzie ?
- Dlatego, że mocno zawiodłem się na tym klubie i jego kierownictwie. Są słabi organizacyjnie i nieprzygotowani do profesjonalnego prowadzenia klubu.
Czyli twoje kontakty z Lublinem się kończą ?
- Tak na pewno zmienię przynależność klubową. Z Lublinem mam "kontrakt warszawski", któy dawał mi przynależność klubową. Z Lublinem łączą mnie tylko zaległości finansowe, jeszcze za poprzedni sezon. Sprawa jest w sądzie, ale nie wiem, czy to cokolwiek da. Są to pieniądze, które uczciwie zarobiłem na torze, ale nikt nie kwapi się, by je oddać.
Źródło: Lubelski Sport Express
Pozdrawiam
Zostaję w Gdańsku
Jesteś zawodnikiem TŻ Lublin, jedynie wypożyczonym na ten sezon do Gdańska. Co po sezonie ?
- Są już jakieś wstępne plany, rozmawialiśmy o przyszłym sezonie. Prawdopodbnie pozostanę w Gdańsku, najbliżej mi do jazdy w Lotosie. Na pewno nie biorę pod uwagę startów w Lublinie, to już dla mnie zamknięty rozdział, o którym chę jak najszybciej zapomnieć.
Dlatego, że TŻ Lublin nie widzi Cię w składzie ?
- Dlatego, że mocno zawiodłem się na tym klubie i jego kierownictwie. Są słabi organizacyjnie i nieprzygotowani do profesjonalnego prowadzenia klubu.
Czyli twoje kontakty z Lublinem się kończą ?
- Tak na pewno zmienię przynależność klubową. Z Lublinem mam "kontrakt warszawski", któy dawał mi przynależność klubową. Z Lublinem łączą mnie tylko zaległości finansowe, jeszcze za poprzedni sezon. Sprawa jest w sądzie, ale nie wiem, czy to cokolwiek da. Są to pieniądze, które uczciwie zarobiłem na torze, ale nikt nie kwapi się, by je oddać.
Źródło: Lubelski Sport Express
Pozdrawiam
MOTOR LUBLIN
- Łoptymista
- Trener
- Posty: 3911
- Rejestracja: 15 kwietnia 2003, o 08:22
- Lokalizacja: Lublin
meesha pisze:Radzę szybko czytać bo Wybiórcza ma nieładny zwyczaj przenoszenia artykułów po kilku dniach do płatnego archiwum
Już jest w wersji elektronicznej:
http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3668636.html
ktoś to bardzo dobre podsumował na forum gazety, cytując Ryszarda Kapuścińskiego: "Zanim się o czymś napisze jedną stronę należy o tym
przeczytać sto".

Taaa, a ktoś inny - równie celnie - napisał na sportsboardzie:
A że nie "siedzi" to się nie pier***ł, tylko opisał to tak jak to wygląda (może i oczami osoby postronnej ale dzięki temu bardziej obiektywne).
I takiej wersji siÄ™ trzymajmy
Gdyby Jacek Hugo-Bader "siedział w żużlu", to ten tekst trafiłby do... szuflady
A że nie "siedzi" to się nie pier***ł, tylko opisał to tak jak to wygląda (może i oczami osoby postronnej ale dzięki temu bardziej obiektywne).
I takiej wersji siÄ™ trzymajmy
Ostatnio zmieniony 10 października 2006, o 14:27 przez meesha, łącznie zmieniany 1 raz.
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Ale czy zmienia to w jakimkolwiek stopniu sens całego tekstuKiry pisze:Szkoda że zabrakło mu choćby odrobiny rzetelności dziennikarskiej i nie raczył sprawdzić o czym pisze (wypadek Rafała Wilka)
Nie przesadzjamy, aż takiego oddziaływania społecznego jeden reportaż w gazecie nie ma. A że w żużlu ostatnio coraz mniej dobrego, a coraz więcej złego to jest fakt i Hugo-Bader nie jest na pewno sprawcą takiego stanu rzeczyA sam artykuł kto wie czy nie przysłuży się do antypromocji żużla i nie wyrządzi wiecej złego niż dobrego ...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Jest tez takie powiedzenie, ze "kto z boku patrzy, ten lepiej widzi". Ja z zainteresowaniem przeczytalem tekst Hugo Badera - czlowieka, ktory nie kreuje sie na znawce zuzla. Zainteresowal sie tematem, probowal swoimi sciezkami dociekac, co, jak i dlaczego. Zdarzylo mu sie pare pomylek, ale tekst oddaje tez sporo prawdy o polskim zuzlu, o presji, mentalnosci zawodnikow, o dziewczynach, dla ktorych chlopak-zuzlowiec to szansa na kase i pomysl na zycie. Troche moze Hugo Bader doklada od siebie, ale to "kolorowanie" tekstu, a nie nierzetelnosc czy proba zmieniania rzeczywistosci. W kazdym razie czyta go sie niezle. I nie uwazam, zeby wiele sie mylil.
Mini-zuzel w Lublinie i mamy co roku swojego Hliba a moze nawet Jonssona!
Nie trochę a dużo. Z mojego 3-godzinnego monologu zostało 5 min a i tak wszystko przekręcone, przemieszane, pomylone i pokoloryzowane. Właściwie to tylko kontekst został ale i tak w sumie bardzo dobrze to ujął.
" Jak powiedział mi jeden młody dziennikarz, niektórzy ludzie są genetycznie niezdolni do tego, żeby mówić prawdę" - Jacek Gajewski
Oczywiście, że ten tekst to antypromocja. Wszystko jest zinterpretowane w taki sposób, by wykazać z góry założoną tezę - że żużel w Polskim wykonaniu nie jest w ogóle sportem, tylko walką kogutów. "Onetowe" paplanie o walce na śmierć i życie - przecież to głupota. Huszcza jeździ ze 30 lat na żużlu i jakoś żyje. Z kibiców robi się krwiożercze bestie, które przychodzą na stadion tylko po to, żeby oglądać wypadki i inne mrożące krew w żyłach sceny, co jest kompletną nieprawdą.
Autor sam zauważa, że w Polsce żużlowcy zarabiają największe pieniądze. Podaje nawet kwoty. Czy to zatem dziwne, że istnieje coś takiego, jak presja wyniku? Albo inaczej. Kto, zarabiając choćby połowę tych pieniędzy, nie ma w pracy presji? Czy większa presja ciąży na żużlowcu w decydującym biegu, czy na lekarzu operującym dziecko? Prokuratorze żądającym dożywotniego więzienia? Notariuszowi klepiącemu umowę między przedsiębiorcami wartą milion dolarów? Czy choćby obszczymurowi piszącemu maturę?
Nie znoszę tego pieprzenia sportowców o presji. Presja jest wszędzie. Jest to normalne zjawisko w każdej odpowiedzialnej pracy. Ale tylko sportowcy mogę się na nie powoływać jako na okoliczność usprawiedliwiającą słabe wyniki.
Autor sam zauważa, że w Polsce żużlowcy zarabiają największe pieniądze. Podaje nawet kwoty. Czy to zatem dziwne, że istnieje coś takiego, jak presja wyniku? Albo inaczej. Kto, zarabiając choćby połowę tych pieniędzy, nie ma w pracy presji? Czy większa presja ciąży na żużlowcu w decydującym biegu, czy na lekarzu operującym dziecko? Prokuratorze żądającym dożywotniego więzienia? Notariuszowi klepiącemu umowę między przedsiębiorcami wartą milion dolarów? Czy choćby obszczymurowi piszącemu maturę?
Nie znoszę tego pieprzenia sportowców o presji. Presja jest wszędzie. Jest to normalne zjawisko w każdej odpowiedzialnej pracy. Ale tylko sportowcy mogę się na nie powoływać jako na okoliczność usprawiedliwiającą słabe wyniki.
Witam wszystkich i pozdrawiam!
ArtykuÅ‚ jest w gruncie rzeczy niezÅ‚y, jednak pachnie laizmem. Choćby ten "spirytus" stosowany jako paliwo do motocykli czy wchodzenie w wiraż z prÄ™dkoÅ›ciÄ… 100 km/h. Wprawdzie wikipedia podaje okreÅ›lenie alkoholu metylowego jako "spirytus drzewny", ale chyba nie taki spirytus miaÅ‚ na myÅ›li autor artykuÅ‚u. Åatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż laikowi pisać o specyfice żużla.
A w ogóle potrzebny jest obszerny artykuł w prasie laickiej, ale o pozytywach żużla. Czy nie można np napisać o pięknych mijankach, meczach na styku, zostawianiu miejsca pod bandą, niezatapialnym A. Huszczy itp. ?
To właśnie lubią prawdziwi kibice, a nie kraksy i łamanie kości.
ArtykuÅ‚ jest w gruncie rzeczy niezÅ‚y, jednak pachnie laizmem. Choćby ten "spirytus" stosowany jako paliwo do motocykli czy wchodzenie w wiraż z prÄ™dkoÅ›ciÄ… 100 km/h. Wprawdzie wikipedia podaje okreÅ›lenie alkoholu metylowego jako "spirytus drzewny", ale chyba nie taki spirytus miaÅ‚ na myÅ›li autor artykuÅ‚u. Åatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż laikowi pisać o specyfice żużla.
A w ogóle potrzebny jest obszerny artykuł w prasie laickiej, ale o pozytywach żużla. Czy nie można np napisać o pięknych mijankach, meczach na styku, zostawianiu miejsca pod bandą, niezatapialnym A. Huszczy itp. ?
To właśnie lubią prawdziwi kibice, a nie kraksy i łamanie kości.
Z żużla powstałeś i w żużel się obrócisz
Mi osobiście artykuł się podoba, dla wielu osób może to być również zachęta do żużla, że coś się w nim dzieje, bo jak rozmawiam z kimkolwiek kto nigdy nie był na żużlu, to myśli ze to jeżdzi 4 w kółko i nic się nie dzieje. Artykuł ukazuje, że w tym sporcie wiele się dzieje, jest walka, jest dreszczyk emocji i są wypadki... nawet smiertelne.
Czy to jest antyreklama? Myślę, że można to dwojako rozumieć, jednych przyciągnie, innych zniechęci.
Naprawde nie wiem czego na mnie "usiadłaś" ale nie mam ochoty na polemikę z Tobą i raczej jej nie będę mieć, więc mam prośbę nie odpisuj na moje posty ponieważ nie bardzo chce mieć akurat z Tobą cokolwiek wspólnego.
Pozdrawiam!
Czy to jest antyreklama? Myślę, że można to dwojako rozumieć, jednych przyciągnie, innych zniechęci.
zazwyczaj tego nie robię ale skoro Ty zawsze wszystkich poprawiasz więc nabiję sobie posta
Naprawde nie wiem czego na mnie "usiadłaś" ale nie mam ochoty na polemikę z Tobą i raczej jej nie będę mieć, więc mam prośbę nie odpisuj na moje posty ponieważ nie bardzo chce mieć akurat z Tobą cokolwiek wspólnego.
Pozdrawiam!
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
mikas pisze:Innych powodów nie zrozumiem, bo w koncu kazdy moze sobie gazete kupic i wątpie aby chciał chronic przed większa publiką teksty ogólnie dostępne w prasie
Od dzis dostępne nie tylko w prasie ale również na portalu gazeta.pl Ponadto można obejrzeć film, w ktorym Jacek Hugo-Bader opowiada o swoim artykule:
http://sport.gazeta.pl/sport/1,65026,3668636.html



