ravajas pisze:powoływanie się na zachowanie politykierów nie jest najrozsądniejsze. jeszcze ktoś gotów uznać, że dobro lubelskiego speedwaya leży im na sercu. nie bądźmy dziećmi. Pozdrawiam
Jak bardzo politykom zależy na lubelskim żużlu to doskonale wiemy i nie raz można było się o tym przekonać. Fajnie, że Żuk pofatygował się na mecz, szkoda, że trafił na mecz który był rozgrywany po bardzo intensywnych opadach (ja przedwczoraj nawet wątpiłem że mecz w ogóle się odbędzie), później jeszcze miała miejsce niecodzienna sytuacja przebicia dmuchanej bandy, a przed meczem naciski na sędziego ze strony Krakowa, że tor nie nadaje się dojazdy, aż Puszakowski musiał udowadniać na próbie toru, że można na pełnym gazie pokonywać łuki. To wszystko bardzo przedłużało zawody, szczególnie właśnie na początku, później tempo było już nieco lepsze.
Zobaczymy jak Żuk (jeśli będzie prezydentem Lublina) potraktuje stadion przy Zygmuntowskich, czy wykona jakieś działania aby go modernizować, czy też oleje totalnie jak był olewany przez poprzednie lubelskie władze. Jeśli coś w tym temacie się ruszy to będziemy mogli powiedzieć, że wizyty władz miasta mają jakiś większy sens niż tylko zaprezentowanie się przed potencjalnymi wyborcami w kontekście przyszłych wyborów samorządowych.
Wracając do toru to wczoraj był przede wszystkim przyczepny, ale takie bywają zawsze po opadach i jakoś nie tylko Puszakowski ale chociażby Baran (zdobywca czystego kompletu) pokazali jak należy radzić sobie na takim torze jaki mieliśmy wczoraj w Lublinie.