Z przebiegu meczu ten punkt mnie bardzo cieszy bo nawet przy naszym prowadzeniu widac bylo ze bedzie bardzo trudno gdy Lwy pojada koncowke juz bez juniorow. Brakowalo dzis Lambo, ktory moglby dorzucic ze 2 oczka ekstra. Ale to juz gdybanie.
Punkt nam cos tam daje. Zakladajac wtope Stali z Lesznem, wygrywamy z nimi za 3 w Lbn i jestesmy utrzymani. Niezaleznie od wynikow ostatniej kolejki. Trudne do wykonania ale mozliwe
Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Laguta jest warty polowe pieniedzy ktore dostal :( taka prawda niestety ale dla jednego meczu w Toruniu bylo warto (tym bardziej ze Michelsen wtedy pojechal spotkanie zycia w elidze). Jestesmy ciency jak dupa węża ale mielismy farta ze ktos byl gorszy od nas. Wierze ze byloby inaczej gdyby Zengi z nami byl od poczatku bo jednak zrobilby te punkty zamiast Dawida czy Lamberta a pewnie i w niektorych spotkaniach posprzątałby na dwucyfrowke. No nic cieszmy sie z tego co mamy :)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Gelo pisze:Dla AJ honorowe obywatelstwo miasta Lublina za ubiegły sezon, dla Dawida honorowe obywatelstwo za brata ale obu panom w Ekstralidze już podziękujemy. Grisza kiepski mecz zrekompensował ostatnim wyścigiem
Ano. Ci którzy cmokali, jaki to Złotówa nie jest najlepszy we wszechświecie chyba powoli zaczynają myśleć racjonalnie. Wczoraj i tak dobrze pojechał. Rosjanin pojechał w naszych barwach już 7 spotkań, z czego 2 naprawdę dobre i 1 przyzwoite wczoraj. Chyba nie tego oczekuje się od najdrozszego zawodnika ligi.
Jonsson i Lampart zgodnie z oczekiwaniami, liczyłem na nieco więcej ze strony Łełka. Niestety, ale widać jak na dłoni, że Doyle to za mało. Trzeba jeszcze co najmniej 1 zawodnika.
Nie ma ludzi niezastąpionych, ale są ludzie niepowtarzalni.
-
CKM1946
- Zawodowiec
- Posty: 1312
- Wiek: 32
- Rejestracja: 25 września 2018, o 11:49
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Dobry meczyk , atmosfera super a jeśli chodzi o sektor gości i infrastruktre to mi niczego nie brakowało. Piwo było, kiełbasa była , odlać się gdzie było a jeszcze wode dziewczyny za darmoche rozdawały.
Co do wyniku to mam mega niedosyt bo trzymaliście wynik tylko dzięki juniorce. Seniorzy zrobili różnice i znów dwa pierniki pojechali na dobrym poziomie. 15 bieg to kryminał Lindgrena że ruskiego głupka nie przytrzymał pod bandą.
Chcieliśmy z wami iść na piwko na rynek ale wasza policja niestety dała nam bana i niestety w eskorcie policji wywalili nas na trasę do Puław... ( może troche ekipa szumiała xd )
Nam 2 punkty dają prawie play offy a wy sie utrzymacie na 6 więc podsumowując nie ma lipy.
Apator K Apator S Apator kurwą był i jest.
Dobranoc
Co do wyniku to mam mega niedosyt bo trzymaliście wynik tylko dzięki juniorce. Seniorzy zrobili różnice i znów dwa pierniki pojechali na dobrym poziomie. 15 bieg to kryminał Lindgrena że ruskiego głupka nie przytrzymał pod bandą.
Chcieliśmy z wami iść na piwko na rynek ale wasza policja niestety dała nam bana i niestety w eskorcie policji wywalili nas na trasę do Puław... ( może troche ekipa szumiała xd )
Nam 2 punkty dają prawie play offy a wy sie utrzymacie na 6 więc podsumowując nie ma lipy.
Apator K Apator S Apator kurwą był i jest.
Dobranoc
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Dalej jestem tak zly na naszego pseudo menago , że sobie tego nie wyobrażacie . Mecz mógł się podobać , bo był na styku ALE...
PM-widać że szybkość była tylko te głupie błedy po trasie i wożenie się pod płot . Jednak swoje w meczu zrobił
AJ-pierwsze dwa biegi byl to ten sam AJ co rok temu , później coś pękło i już nie było tak kolorowo. Jednak ważne punkty zrobił.
GL-ewidentnie nasz tor mu nie lezy,on umie jechać juz nie jedno krotnie to udowadniał . Może za malo trenignów ? No nie wiem . 15 bieg poezja żużla.
DL-wolny strasznie wolny , szkoda tego biegu co GL go wywiózł Dawid miał słuszne pretensje , jednak E liga to chyba za wysokie progi dla niego . Dalej nasz tor to dla niego zagadka , na wyjazdach wygląda znacznie lepiej.
MM-aż miło patrzeć na radość tego chłopaka po wygranych biegach .15 bieg w wykonaniu z Griszą poezja , powiem Wam szczerze nie wyobrazam sobie naszego składu za rok bez niego.
WL-Czy w klubie nikt nie widzi i nie może mu zwrócić uwagi , że w każdym meczu popełnia jeden glupi błąd ?Lubie chłopaka , dużo dla nas zrobił ale te głupie błędy.
WT-brawa dla Ciebie Wiktor bo wczoraj pokazałeś pazur do walki . Gryzł tor ,walczył a do tego byl mega szybki . Bardzo dobrze się patrzy na jego jazdę .
Skarpety i Maciek Panowie czy to dla Was nie za wysokie progi ? Ten bieg 13 no masakra , chociaz po 1 łuku układało się na 3-3.
Nic mamy 1 pkt teraz tylko , wygrać z Gorzowem .Jednak boję się jednego , ze swój mecz sezonu będzie mial u nas PK . W każdej drużynie jest jeden zawodnik gości , który nic nie jedzie . Przyjeżdza do Lublina i ma swój mecz życia .
Mamy teraz akcję Gorzów , trenujemy spinamy poślady i gonimy Gorzów tak jak Apator.
Będzie to ostatni mecz sezonu w Lublinie , wspierajmy chłopaków dalej , a będziemy mieli powód do radości !
Brawa dla Madsena , Zagara i Lindgrena bo wczoraj pokazali jak się jeździ w E lidze
PM-widać że szybkość była tylko te głupie błedy po trasie i wożenie się pod płot . Jednak swoje w meczu zrobił
AJ-pierwsze dwa biegi byl to ten sam AJ co rok temu , później coś pękło i już nie było tak kolorowo. Jednak ważne punkty zrobił.
GL-ewidentnie nasz tor mu nie lezy,on umie jechać juz nie jedno krotnie to udowadniał . Może za malo trenignów ? No nie wiem . 15 bieg poezja żużla.
DL-wolny strasznie wolny , szkoda tego biegu co GL go wywiózł Dawid miał słuszne pretensje , jednak E liga to chyba za wysokie progi dla niego . Dalej nasz tor to dla niego zagadka , na wyjazdach wygląda znacznie lepiej.
MM-aż miło patrzeć na radość tego chłopaka po wygranych biegach .15 bieg w wykonaniu z Griszą poezja , powiem Wam szczerze nie wyobrazam sobie naszego składu za rok bez niego.
WL-Czy w klubie nikt nie widzi i nie może mu zwrócić uwagi , że w każdym meczu popełnia jeden glupi błąd ?Lubie chłopaka , dużo dla nas zrobił ale te głupie błędy.
WT-brawa dla Ciebie Wiktor bo wczoraj pokazałeś pazur do walki . Gryzł tor ,walczył a do tego byl mega szybki . Bardzo dobrze się patrzy na jego jazdę .
Skarpety i Maciek Panowie czy to dla Was nie za wysokie progi ? Ten bieg 13 no masakra , chociaz po 1 łuku układało się na 3-3.
Nic mamy 1 pkt teraz tylko , wygrać z Gorzowem .Jednak boję się jednego , ze swój mecz sezonu będzie mial u nas PK . W każdej drużynie jest jeden zawodnik gości , który nic nie jedzie . Przyjeżdza do Lublina i ma swój mecz życia .
Mamy teraz akcję Gorzów , trenujemy spinamy poślady i gonimy Gorzów tak jak Apator.
Będzie to ostatni mecz sezonu w Lublinie , wspierajmy chłopaków dalej , a będziemy mieli powód do radości !
Brawa dla Madsena , Zagara i Lindgrena bo wczoraj pokazali jak się jeździ w E lidze
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Ten mecz pokazał, jak bardzo przeciętną mamy drużynę. Zielona, Leszno, czy Sparta to są drużyny, które mogły nas oklepać i to zrobiły, ale tego ,że Włókniarz o mało nie wywiezie z Lublina kompletu punktów kompletnie się nie spodziewałem (a zakładałem, że juniorzy z Cze-wy coś dołożą od siebie).
Ten zlepek indywidualności, który pokazał nam się wczoraj na torze, trudno nawet nazwać drużyną. Każdy jedzie sobie, jeden przeszkadza drugiemu, nie ma żadnej próby ułożenia się w parę. Wyjątkiem od reguły był Łaguta, który beznadziejnie wychodził spod taśmy, ale zdarzało mu się "patrzeć po torze".
Nad Dawidem Lampartem i Andresaem nie będę się znęcał - jak było, każdy widział.
Łaguta jedzie źle, czasami przydaje się drużynie jego cwaniactwo i myślenie na torze, ale to nie jest to, czego się spodziewaliśmy.
Mamy cholerne szczęście z tym Toruniem. Przy bardziej wyrównanej lidze o barażu moglibyśmy tylko pomarzyć. Teoretycznie szanse na szóste miejsce jakieś są, ale skoro cała piątka seniorów Włókniarza potrafiła punktować regularnie w Lublinie, to dlaczego nie mieliby tego zrobić Woźniak, czy nawet Jakobsen :) Trudno mi po wczorajszym wyobrazić sobie wynik 50:40 ze Stalą.
Ten zlepek indywidualności, który pokazał nam się wczoraj na torze, trudno nawet nazwać drużyną. Każdy jedzie sobie, jeden przeszkadza drugiemu, nie ma żadnej próby ułożenia się w parę. Wyjątkiem od reguły był Łaguta, który beznadziejnie wychodził spod taśmy, ale zdarzało mu się "patrzeć po torze".
Nad Dawidem Lampartem i Andresaem nie będę się znęcał - jak było, każdy widział.
Łaguta jedzie źle, czasami przydaje się drużynie jego cwaniactwo i myślenie na torze, ale to nie jest to, czego się spodziewaliśmy.
Mamy cholerne szczęście z tym Toruniem. Przy bardziej wyrównanej lidze o barażu moglibyśmy tylko pomarzyć. Teoretycznie szanse na szóste miejsce jakieś są, ale skoro cała piątka seniorów Włókniarza potrafiła punktować regularnie w Lublinie, to dlaczego nie mieliby tego zrobić Woźniak, czy nawet Jakobsen :) Trudno mi po wczorajszym wyobrazić sobie wynik 50:40 ze Stalą.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Z drugiej strony skoro cała piątka seniorów Włókniarza punktowała regularnie w Lublinie to czemu nie mieliby tego zrobić w Gorzowie? ;)
Schronohala z funkcją żużlową dla Lublina!
-
KibicMotoru
- Szkółkowicz
- Posty: 189
- Wiek: 35
- Rejestracja: 2 czerwca 2019, o 20:06
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Wczorajszy mecz był bardzo zacięty i emocjonujący od początku do końca. Po 14 biegu miałem chwilę zwątpienia w remis ale na szczęście sport po raz kolejny pokazał ,że wszystko jest możliwe i do końca nie można niczego być pewnym. W końcu moim zdaniem był dobry tor , do walki i oby taki sam był na meczu z Gorzowem. Powiem szczerze nie spodziewałem się aż tak ciężkiej przeprawy ale to jest Ekstraliga i każdy mecz jest na noże. Włókniarz też ma o co jechać co w naszym przypadku jest plusem , ponieważ pojedzie do Gorzowa mam nadzieję po zwycięstwo. Swoją drogą chętnie widział bym w Lublinie w przyszłym sezonie kogoś z 3 Madsen/Lindgren/Zagar. Czy Lambert pojechał by lepiej od Jonssona/D. Lamparta ? Nie wiem, ale obu nie widzę w składzie na przyszły sezon. E-liga to dla nich za wysokie progi . Łaguta od, którego wymaga się 10 w każdym meczu znowu poniżej tego poziomu, chodz chwała mu za ten bieg 15 i uratowanie bezcennego punktu. Podsumowując skończyło się dla nas szczęśliwie, prowadziliśmy, przegrywaliśmy, ostatecznie sprawiedliwy remis. Przed nami mecz z Gorzowem. Bardzo ciężki, bo znając nasze szczęście mecz życia objedzie Kildemand/ Kasprzak. Trzeba przygotować taki tor jak z Włókniarzem i trenować. O samo zwycięstwo będzie ciężko nie mówiąc o bonusie, ale może w końcu wszystko nam wyjdzie i w końcu szczęście w tym sezonie się do nas uśmiechnie. Może Lambert wróci ? Zobaczymy.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Po 14 biegu to ja do zony smsa napisalem ze mecz przegrany
Nie wierzylem nic a nic ze Wlokniarz da sie tak powiezc.
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Kargolo pisze:Z drugiej strony skoro cała piątka seniorów Włókniarza punktowała regularnie w Lublinie to czemu nie mieliby tego zrobić w Gorzowie? ;)
Niby racja, ale mimo wszystko więcej daje szans temu, że Częstochowa pojedzie do Gorzowa na wycieczkę, bez konieczności jakiejkolwiek walki. No chyba, że Miedziński z Przedpełskim zejdą za tydzień w meczu z Grudziądzem do swojego poziomu...:)
Nie obraziłbym się, gdyby sezon zasadniczy zakończył się po następnej kolejce:
Lublin 50:40 Gorzów, Częstochowa 48:42 Grudziądz. Wtedy jedziemy na piknik do Grudziądza*.
* zakładając porażkę Gorzowa z Lesznem ;)
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Zaratustra pisze:Mamy cholerne szczęście z tym Toruniem.
Co to jest w ogóle za gadanie? Jakie szczęście? Co? Toruń stracił jakieś punkty przy zielonym stoliku? Jechali sezon np. bez Doyle'a czy Iversena? Mieli jakieś kłopoty finansowe przed sezonem? Pokonaliśmy ich w sportowej walce, udowodniliśmy, że nie jesteśmy najsłabszą drużyną w lidze. Co ma do tego szczęście? O takowym mogliby np. mówić kibice Orła czy Loko, bo utrzymanie mieli z automatu po wykluczeniu Stali, ale my je wywalczyliśmy na torze (no prawie wywalczyliśmy), wałcząc na równym zasadach z 7 pozostałymi drużynami. Szczęście nie ma tutaj kompletnie nic do rzeczy. Nie deprecjonujmy tego, co udało nam się w tym roku zrobić.
Co do meczu. Sam mocno liczyłem wczoraj na 2 pkt. Wydawało mi się, że nawet ta nasza mocno przeciętna seniorka da radę słabo jeżdżącemu Włókniarzowi. Nie udało się, trudno. Ale mecz był fajny, emocjonujący, a jeden punkt właściwie w naszej sytuacji jest tak samo dobry jak 2. I tak musimy liczyć na to, że Gorzów jutro przegra. Jeśli tak się stanie, to dalej wszystko jest w naszych rękach. Wystarczy za tydzień walnąć pierwszy raz od 24 lat 50 punktów w Elidze na własnym torze :) Czy to możliwe, to już inna para kaloszy.
Ogólnie nie rozumiem trochę tego wiecznego utyskiwania na nasz zespół niemal przez cały sezon. Mamy najsłabszą seniorkę w lidze, słabszą nawet od Torunia. Ale przecież wiedzieliśmy o tym już w listopadzie. Dojście Griszy niewiele tu zmieniło. Juniorzy mieli nadrabiać i niemal we wszystkich spotkaniach to robili. Do przynajmniej 7 miejsca to wystarczyło, a przecież wszyscy wzięlibyśmy je w ciemno przed pierwszym meczem sezonu. Czy było nas stać na więcej? Moim zdaniem nie. Można gadać o Ziółkowskim, Kuciapie, naszym torze, sędziach i innych okolicznościach, ale suma summarum 6-7 miejsce jest dobrym wyznacznikiem naszej pozycji w tym sezonie.
Mamy dwa główne problemy kadrowe:
1) Brak kozaka - lidera absolutnego. Takowego ma niemal każda drużyna w tej lidze. Takiego gościa, który stając pod taśmą z seniorami nr. 2-5 przeciwnika, gwarantuje 3 pkt (okazjonalnie 2). Wrocek ma Taja/Janowskiego, Zielona - Vacula, Czewa - Madsena, GKM - Artioma, Stal - Zmarzlika, Toruń - Doyle'a. My nie mamy nikogo. Michelsen i Łaguta tak jak mogą wygrać każdy bieg, tak mogą dać się niemal w każdym przywieźć na 1:5.
2) Dwie duże dziury w postaci AJ-a/Dawida/Lambo. Jakbyśmy mieli kogoś, kto pasuje do pkt. 1, to byłby w stanie on trochę maskować postawę tej dwójki. Ale nie mamy i musimy liczyć, ze cała piątka naszych seniorów pojedzie przynajmniej przyzwoicie, na poziomie 5-6 pkt, albo któryś junior wystrzeli na 8+. Gdyby był Zengi, to pewnie te 4 pkt więcej udałoby się wyciągnąć i dzisiaj byśmy szykowali się na zakończenie bardzo udanego sezonu za tydzień. Zengi wymiataczem nie jest, ale jednak te co najmniej 6-7 pkt w meczu niemal gwarantuje.
Mamy też dwa bardzo mocne atuty:
1) Paweł Miesiąc - jeden z najlepszych zawodników drugiej linii w tej lidze. Paweł nie jest i nie będzie liderem w Elidze. Występuje u nas w tej roli z braku laku. Ale to jest skarb, bo absolutnie nie przeszkadza mu jazda jako doparowy, a jest w stanie spokojnie klepać od 7 pkt w górę w każdym meczu.
2) Bardzo mocną juniorkę, w przyszłym sezonie być może najmocniejszą w lidze.
Jeśli uda się zatrzymać trzon tej drużyny, to mamy naprawdę fajną pozycję wyjściową przed nowym sezonem.
Wiec może zamiast jęczeć po każdym meczu jak to jest źle i strasznie, cieszmy się po prostu fajnym sezonem jaki nam zaserwowała nasza drużyna. A jedna albo dwie truskawki na torcie jeszcze przed nami. Za tydzień z Gorzowem i potem ewentualnie baraże. Będzie dobrze.
Motor 2024: 1.Holder 2.Cierniak 3. Lindgren 4.Kubera 5.Zmarzlik 6.Przyjemski 7.Bańbor 8.Jaworski
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Drużyna po powrocie Zengoty i zakontraktowaniu lidera pokroju Doyla to kandydat do medalu. Ew. opcja bardziej ekonomiczna i dołączenie Kasprzaka. Wtedy wyrównany skład Laguta, Michelsen, Kasprzak, Zengota, Miesiąc, mocni juniorzy też powinna zapewnić miłą walkę. A wczorajszy mecz odsłonił nasze mankamenty, czyli brak lidera typu Madsen i pierwszoligowych AJ & DL.
Re: Motor Lublin - Włókniarz Częstochowa ( 2.08.2019 r g.20:30)
Po meczu wczoraj kibic Czewy powiedział nam że Drabik dogadany z Czewą , a Doyle do Wrocka.
