Tak naprawde to z zawodnikow, ktorzy jeszcze nie podpisali kontraktow, mozna stworzyc niezla pierwszoligowa druzyne:
1. Wiltshire
2. Gjedde
3. Louis
4. Smolinski
5. Czerwinski
6. Kennett
7. Batchelor
8. Holder
Na Wiltshire'a szansa jest znikoma: nie wyobrazam sobie, zeby Todd calymi tygodniami szalal na windsurfingu albo zrywal pomarancze na farmie Adamsa, a na koniec tygodnia wpadal na mecz do Polski. Bez treningow, bez jazdy ligowej, na wysluzonych motocyklach (choc jeszcze jak widac po wynikach niezle ciagna, ale chyba nie bedzie w nie za bardzo inwestowal), no i za niemale pieniadze... Jedyna nadzieja na Wiltshire'a jest taka, ze zmieni zdanie i wroci do Europy. Szansa niewielka, ale juz kiedys po kontuzji obiecal bliskim, ze nie wroci do speedwaya i w swym przyrzeczeniu... nie wytrwal

Todda wciaz stac na sporo pierwszoligowych punktow, podobnie jak rok mlodszego od niego Chrisa Louisa - ale czy ktorys z nich jeszcze pokaze sie polskim kibicom?