Zawody amatorów
Fons miał licencję i 7 lat przerwy w startach.
Ogólnie ton rywalizacji nadawali zawodnicy, którzy kiedyś mieli licencję.Maciejewski, Fons, Jurasik, Piotr Galczewski i nasz Ryszard "Bartek" "Bzulo " Brzozowski.
Bartek miał pecha w swoim ostatnim bardzo ważnym wyścigu.Defekt motoru i przed samą metą minął go jeszcze Benio.Remis dawał naszym 17 punktów i baraż o złoto z Piłą i przy wczorajszej jeździe Bartka własnie ten medal był w naszym zasięgu.
Benio niestety wczoraj zaprezentował się zdecydowanie gorzej niz można było liczyć.Słabe starty były przyczyną chyba zbyt małej ilości punktów.
Nasz druga para też nie pojechała rewelacyjnie.Tu także starty były najwiekszym problemem.Chociaż start w biegu ze Świętochłowicami przegrany na 1:5 po ładnej walce na pierwszym łuku wyprzedzając Mika Widerę jednocześnie po wewnętrznej i zewnętrznej wyciągneli na 3:3.
Mistrz Polski amatorów Michał Widera po kontuzji miał wczoraj duże problemy zarówno za sprzętem jak i z jazdą (dwa upadki).Widać, że chciał ale nie było to to co w tamtym roku na finale.
Organizacja taka sobie.Regulamin przed zawodami był inny by po 20 wyścigach nagle się zmienił.Chyba najbardziej zawiedzeni byli zawodnicy Chóragana Zielona Góra.Regulamin sprzed zawodów dawał im baraż o 3 miejsce z naszymi regulamin po zaawodach już nie
Naszych (poza Bartkiem) zjadły chyba nerwy bo na naszym torze prezentują się zdecydowanie lepiej.
Najbardziej zadowolony z medalu był Jasio Sternik

Ogólnie ton rywalizacji nadawali zawodnicy, którzy kiedyś mieli licencję.Maciejewski, Fons, Jurasik, Piotr Galczewski i nasz Ryszard "Bartek" "Bzulo " Brzozowski.
Bartek miał pecha w swoim ostatnim bardzo ważnym wyścigu.Defekt motoru i przed samą metą minął go jeszcze Benio.Remis dawał naszym 17 punktów i baraż o złoto z Piłą i przy wczorajszej jeździe Bartka własnie ten medal był w naszym zasięgu.
Benio niestety wczoraj zaprezentował się zdecydowanie gorzej niz można było liczyć.Słabe starty były przyczyną chyba zbyt małej ilości punktów.
Nasz druga para też nie pojechała rewelacyjnie.Tu także starty były najwiekszym problemem.Chociaż start w biegu ze Świętochłowicami przegrany na 1:5 po ładnej walce na pierwszym łuku wyprzedzając Mika Widerę jednocześnie po wewnętrznej i zewnętrznej wyciągneli na 3:3.
Mistrz Polski amatorów Michał Widera po kontuzji miał wczoraj duże problemy zarówno za sprzętem jak i z jazdą (dwa upadki).Widać, że chciał ale nie było to to co w tamtym roku na finale.
Organizacja taka sobie.Regulamin przed zawodami był inny by po 20 wyścigach nagle się zmienił.Chyba najbardziej zawiedzeni byli zawodnicy Chóragana Zielona Góra.Regulamin sprzed zawodów dawał im baraż o 3 miejsce z naszymi regulamin po zaawodach już nie
Naszych (poza Bartkiem) zjadły chyba nerwy bo na naszym torze prezentują się zdecydowanie lepiej.
Najbardziej zadowolony z medalu był Jasio Sternik
W sobotę (01.10) na torze pilskiej Polonii odbył się mecz o Dmp amatorów pomiędzy Bygoszczą i Lublinem.
Lublin
1 Wojciech Mazur (3,3,3,1*,3) 13+1
2 Janusz Sternik (d,1,0,0) 1
3 Andrzej Tarczyluk (0,t,0,0,1) 1
4 Artur Małecki (R7,R7,R7,R7)
5 Tomasz ZajÄ…c (u2,2,1,1,3) 7
6 Marcin Robak ( 2*,2,0,3,2,u3) 9+1
7 Ryszard Brzozowski ( 3,3,3,2,3) 14
Bydgoszcz
9 Tomasz Adamczak (2,3,3,2,2) 12
10 Robert Bonin (1*,1,1,3,2) 8+1
11 Sławomir Wesołowski (2,w/su,w/su,3,w) 5
12 Piotr Tarnowski (1,2,2,0) 5
13 Piotr Galczewski (3,2,2,2*,1) 10+1
14 Dariusz Wesołowski (0,R15,R15,R15,R15) 0
15 Krzysztof Galczewski ( 1,1,1,1*,1*) 5+2
Mecz zakończył się wynikiem 45:45
W drużynie Bydgoszczy wystąpiło dwóch byłych zawodników Piotr Galczewski i występujący w na początku lat 90-tych Robert Bonin, który po 11 latach przerwy i jednym treningu poczynał sobie z biegu na bieg coraz pewniej.
Niebezpiecznie jeździł Sławomir Wesołowski.Dwa wykluczenia to efekt spowodowania upadków Sternika i Zająca.W niedzielnym meczu z Piłą po upadku ze swojej winy złamał
obojczyk.
W naszej drużynie z bardzo dobrej strony pokazali się Ryszard Brzozowski (jedyna porażka po problemach na starcie ze sprzęgłem) i Wojciech Mazur (w jednym z biegów problemy z gaźnikiem)
Pechowo jeździł Tomek Zając, który aż trzy razy zapoznał się z nawierzchnią toru (dwa razy z nie swojej winy).W ważnym biegu 14 po zmianie motocykla i ładnym wyjściu spod taśmy wygrał pokonując Bonina.
Słabo pojechali Andrzej Tarczyluk i Janusz "Mistrz pierwszego łuku"
Sternik.
Benio miał niedopasowany motocykl i ogólnie chyba ma spadek formy.Chociaż wykluczenie za dotknięcie taśmy było bardzo problematyczne.
Sternik po dobrych startach w dziecinny sposób tracił dobre pozycje.
Czarnym koniem naszej drużyny został Marcin Robak.Na nowym motocyklu zaprezentował dobre starty, odważną i skuteczną jazdę.
Lubelska drużyna amatorów została w roku 2005 drużynowym v-ce mistrzem Polski.
A w niedzielę po zwycięstwie nad Bydgoszczą 48:42 drużynowym mistrzem Polski została drużyna z Piły.
http://www.stacho.e-serwer.net/donkamizi
Upadki - biegi 5,10
14 i 15
Lublin
1 Wojciech Mazur (3,3,3,1*,3) 13+1
2 Janusz Sternik (d,1,0,0) 1
3 Andrzej Tarczyluk (0,t,0,0,1) 1
4 Artur Małecki (R7,R7,R7,R7)
5 Tomasz ZajÄ…c (u2,2,1,1,3) 7
6 Marcin Robak ( 2*,2,0,3,2,u3) 9+1
7 Ryszard Brzozowski ( 3,3,3,2,3) 14
Bydgoszcz
9 Tomasz Adamczak (2,3,3,2,2) 12
10 Robert Bonin (1*,1,1,3,2) 8+1
11 Sławomir Wesołowski (2,w/su,w/su,3,w) 5
12 Piotr Tarnowski (1,2,2,0) 5
13 Piotr Galczewski (3,2,2,2*,1) 10+1
14 Dariusz Wesołowski (0,R15,R15,R15,R15) 0
15 Krzysztof Galczewski ( 1,1,1,1*,1*) 5+2
Mecz zakończył się wynikiem 45:45
W drużynie Bydgoszczy wystąpiło dwóch byłych zawodników Piotr Galczewski i występujący w na początku lat 90-tych Robert Bonin, który po 11 latach przerwy i jednym treningu poczynał sobie z biegu na bieg coraz pewniej.
Niebezpiecznie jeździł Sławomir Wesołowski.Dwa wykluczenia to efekt spowodowania upadków Sternika i Zająca.W niedzielnym meczu z Piłą po upadku ze swojej winy złamał
obojczyk.
W naszej drużynie z bardzo dobrej strony pokazali się Ryszard Brzozowski (jedyna porażka po problemach na starcie ze sprzęgłem) i Wojciech Mazur (w jednym z biegów problemy z gaźnikiem)
Pechowo jeździł Tomek Zając, który aż trzy razy zapoznał się z nawierzchnią toru (dwa razy z nie swojej winy).W ważnym biegu 14 po zmianie motocykla i ładnym wyjściu spod taśmy wygrał pokonując Bonina.
Słabo pojechali Andrzej Tarczyluk i Janusz "Mistrz pierwszego łuku"
Benio miał niedopasowany motocykl i ogólnie chyba ma spadek formy.Chociaż wykluczenie za dotknięcie taśmy było bardzo problematyczne.
Sternik po dobrych startach w dziecinny sposób tracił dobre pozycje.
Czarnym koniem naszej drużyny został Marcin Robak.Na nowym motocyklu zaprezentował dobre starty, odważną i skuteczną jazdę.
Lubelska drużyna amatorów została w roku 2005 drużynowym v-ce mistrzem Polski.
A w niedzielę po zwycięstwie nad Bydgoszczą 48:42 drużynowym mistrzem Polski została drużyna z Piły.
http://www.stacho.e-serwer.net/donkamizi
Upadki - biegi 5,10
14 i 15
Reaktywacj żużla w Poznaniu, narazie w wydaniu amatorskim
Niestety, dosyć przeciętny występ Bartka Brzozowskiego.
http://www.sportowefakty.pl/index.php?d ... s_id=85450
http://www.sportowefakty.pl/index.php?d ... s_id=85450
Czy ludzie piszący punktację z turnieju nigdy nie mogą zrobić tego dokładnie ????
Bzulo ma 8 punktów i jest pierwszym rezerwowym.
Ale po kolei.
W swoim pierwszy biegu notuje defekt na prowadzeniu (awaria motoplatu) i traci swój motor.
W drugim upada na prowadzenie (ostatni łuk) jadąc przed Jurasikiem jednak wstaje i dobiega po jeden punkt (czwarty zawodnik również miał upadek).
W trzecim przegrywa z Borzykowskim.
Bieg 14 jadą Bzulo, Sternik, Zając i rezerwowy Kropidłowski.
Niestety po defekcie nasi dysponują tylko dwoma sprawnymi motorami.Jasio Sternik, któremu nie idzie najlepiej
oddaje swój "sprzęt" Bzulowi i tym samym wyklucza się sam z tego biegu.Po starcie prowadzi Bzulo, Zając za nimi daleko Kropidłowski.
Na wejściu w drugi łuk z własnej winy upada Zając i bieg jest przerwany.
Powtórka.Prowadzi Bzulo jednak jakaś tajemnicza ręka
w przerwie zakręciła mu kraniki paliwa i motocykl przestaje jechać.Po odkręceniu kraników udaje mu się dojechać do mety ale na doścignięcie Kropidłowskiego zabrakło czasu.
W swoim ostatnim starcie wygrywa (a nie jest drugi jak podajÄ… SF)
Zarówno Bzulo jak i Tomek Zając potracili pewne punkty i bezpośredni awans do przyszłorocznego finału.
Chociaż najprawdopodobniej Bartek Borzykowski (młody chłopak, pierwszy raz na takich zawodach) w przyszłym roku będzie zdawał licencję i zwolni miejsce dla Brzozowskiego.
Pecha miał Radek Maciejewski.W powtarzanym 3-krotnie biegu 9 za każdym razem pewnie prowadził.W ostatniej powtórce na drugim łuku ostatniego okrążenia urwał mu się łańcuszek sprzęgłowy.Upadek wyglądał bardzo groźnie a zawodnik został odwieziony do szpitala.Jak się póżniej dowiedzieliśmy najprawdopodobniej poza potłuczeniami nic poważnego się nie stało.
Słabo jeździł mistrz Polski amatorów Michał Widera.W biegu 16 wchodząc w drugi łuk spowodował upadek Piota Galczewskiego a jadący za nimi Paweł Wysocki zahaczył jeszcze Galczewskiego i z całym impetem uderzył w bandę.Skutek - złamana lewa ręka.
Zawody były nawet ciekawe, trochę mijanek, walki (czasami z torem
) taśmy, defekty, świece czyli wszystko co w speedwayu może się zdarzyć.
Co mogło zaskoczyć to liczba widzów - aż 4000 ludzi (tak mniej więcej, bo nia miał kto głów policzyć
)
Bzulo ma 8 punktów i jest pierwszym rezerwowym.
Ale po kolei.
W swoim pierwszy biegu notuje defekt na prowadzeniu (awaria motoplatu) i traci swój motor.
W drugim upada na prowadzenie (ostatni łuk) jadąc przed Jurasikiem jednak wstaje i dobiega po jeden punkt (czwarty zawodnik również miał upadek).
W trzecim przegrywa z Borzykowskim.
Bieg 14 jadą Bzulo, Sternik, Zając i rezerwowy Kropidłowski.
Niestety po defekcie nasi dysponują tylko dwoma sprawnymi motorami.Jasio Sternik, któremu nie idzie najlepiej
Na wejściu w drugi łuk z własnej winy upada Zając i bieg jest przerwany.
Powtórka.Prowadzi Bzulo jednak jakaś tajemnicza ręka
W swoim ostatnim starcie wygrywa (a nie jest drugi jak podajÄ… SF)
Zarówno Bzulo jak i Tomek Zając potracili pewne punkty i bezpośredni awans do przyszłorocznego finału.
Chociaż najprawdopodobniej Bartek Borzykowski (młody chłopak, pierwszy raz na takich zawodach) w przyszłym roku będzie zdawał licencję i zwolni miejsce dla Brzozowskiego.
Pecha miał Radek Maciejewski.W powtarzanym 3-krotnie biegu 9 za każdym razem pewnie prowadził.W ostatniej powtórce na drugim łuku ostatniego okrążenia urwał mu się łańcuszek sprzęgłowy.Upadek wyglądał bardzo groźnie a zawodnik został odwieziony do szpitala.Jak się póżniej dowiedzieliśmy najprawdopodobniej poza potłuczeniami nic poważnego się nie stało.
Słabo jeździł mistrz Polski amatorów Michał Widera.W biegu 16 wchodząc w drugi łuk spowodował upadek Piota Galczewskiego a jadący za nimi Paweł Wysocki zahaczył jeszcze Galczewskiego i z całym impetem uderzył w bandę.Skutek - złamana lewa ręka.
Zawody były nawet ciekawe, trochę mijanek, walki (czasami z torem
Co mogło zaskoczyć to liczba widzów - aż 4000 ludzi (tak mniej więcej, bo nia miał kto głów policzyć
Skąd masz takie dokładne informacje ?? Już któryś raz z koleji zauważyłem że w temacie amatorów zdajesz relacje z zawodów bardzo szczegółowo. Dzięki Ci za to
Swoją drogą "Bartek" mógł pojechać troszki lepiej...
Janusz Sternik poraz kolejny nie pokazał nic oprócz chęci jazdy.
Pozdrawiam.
Swoją drogą "Bartek" mógł pojechać troszki lepiej...
Janusz Sternik poraz kolejny nie pokazał nic oprócz chęci jazdy.
Pozdrawiam.
trening czyni mistrza.
Fork pisze:Skąd masz takie dokładne informacje ?? Już któryś raz z koleji zauważyłem że w temacie amatorów zdajesz relacje z zawodów bardzo szczegółowo. Dzięki Ci za to........
To proste.Na zawodach mam swojego zaufanego człowieka, który wszystko notuje
Edit
http://www.stacho.e-serwer.net/donkamizi/
Biegi 9 i 16 oraz poznańskie dziewczyny
Jestem pod wrazeniem tego co zrobli dzialacze w Poznaniu, troche zycia spedzilem w tym miescie, wlasnie niedaleko kompleksu sportowego Olimpia, chyba najladniejszego w calej Polsce. Zawsze sie zastanawialem bedac tam, kiedy to wroca czasy Poloneza Poznan, a nie wygladalo to kolorowo, bo obiekty spotrowe popadaly w coraz wieksza ruine..wszystko idzie w dobrym kierunku, na zawodach amatorow 4000 lebkow
, to pokazuje ile mozna zgormadzic kibicow dzieki prawidlowej reklamie, oczywiscie nie tylko, bo wjazd byl za free 
"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski
Turniej jak zwykle nudny
Zawodnicy prezentowali rozny poziom, od calkiem pewnego pokonywania lukow az do niemoznosci jakiejkolwiek jazdy
Kilka upadkow, tylko jedna karetka, nienadarzala ze zworzeniem zawodnikow z toru
. Kibicow malo, napici panowie szukajacy zadymy
cos jeszcze chcesz wiedziec

"Kto nie potępia - ten przyzwala" - Jan Karski


