Żużlowe różności
Dmuchane bandy tak dla wszystkich lig i to jak najszybciej, od tego zależy życie zawodników.
Jeśli chodzi o krzesełka, czy oświetlenie to zgoda, ale nie powinno być to kosztem dmuchanych band. Napewno przynosi to korzyści, ale głównie dla widzów, a ja jako widz wolę posiedzieć na betonie i obejrzeć bezpieczne zawody, niż patrzeć ze skórzanego fotela jak zawodnicy zabijają się o dechy.
Jeśli chodzi o krzesełka, czy oświetlenie to zgoda, ale nie powinno być to kosztem dmuchanych band. Napewno przynosi to korzyści, ale głównie dla widzów, a ja jako widz wolę posiedzieć na betonie i obejrzeć bezpieczne zawody, niż patrzeć ze skórzanego fotela jak zawodnicy zabijają się o dechy.
Niewiedziałem gdzie to napisać więc piszę tu:
Cytat z http://sportowefakty.pl/index.php?dysc_id=4&k1_id=45&k2_id=101&dzial_id=361&news_id=84120
(...) Geometria, nawierzchnia i długość toru w Rzeszowie są zbliżone do toru w Równem.(...)
I kto powie, że to nie Ukraina?

Cytat z http://sportowefakty.pl/index.php?dysc_id=4&k1_id=45&k2_id=101&dzial_id=361&news_id=84120
(...) Geometria, nawierzchnia i długość toru w Rzeszowie są zbliżone do toru w Równem.(...)
I kto powie, że to nie Ukraina?
Moim zdaniem albo:
1) "Józki" będą myślały, ze zawojują E-lige z obecnym skłądem (wzmocnionym ewntualni Walaskiem, albo i nie) i spadną z niej na "zbity pysk"...
2) (albo) dostaną w tym sezonie porządny zastrzyk gotówki od 2-giego sponsora strategicznego (może nawet i drugiej rafinerii... [Jasła]) i spokojnie utrzymają się w lidze (a może i nawet coś więcej zwojują).
Liczy się atmosfera... I nie chodzi tu o ściągnięciu "Profesora z Oxfordu" (czy też o jego żekomą pomoc, itd.)... tylko o klimat wokół Naszej (!) drużyny. Liczy się KASA (jak w Gorzowie, Ostrowie i Rzeszowie) oraz chęć awansu (!). Nistety Gorzów musi się obejść smakiem... Ostrów (mam nadzieje, że nie podzieli losu Gniezna i naszego).A... "Odrodzenie" Lubelskiego Speedway'a zależy od kibiców! Jeśli następny sezon będzie budowana drużyna, której zadaniem jest "przetrwać", to ja nie wierze żeby coś się ruszyło. Chyba rzeczywiście potrzebna jest "propaganda (Józkowa)" Tylko niestety chyba mało kto wierzy w to, bez wsparcia miasta (już nawet nie chodzi o głównego sponsora). By wejść do E-ligi trzeba mieć stadion na jej miare. Kibice i sponsor jaki by nie był, tego nie zapewni. Lubelski speedway moim zdaniem znajduje się w błędnym kole... Brak wsparcia miasta (czyt. E-liga = wymagania, których sponsor przecież nie wypełni [budowa oświetlenia, band,itd. ...]). , sponsorów i co za tym idzie wiary kibiców... Ehhh i tak głupi gadam...
Puenta: Wierzmy w drużynę! (nawet) ...wierzmy w wyższe jej cele! Cieszmy się speedway'em! W obecnym sezonie chyba zbyt wysokie oczekiwania miałem (i chyba nie tylko ja), wobec naszej drużyny. W najbliższym sezonie czas namieszać w tabeli 1 ligi, bo tu jest narazie nasze miejsce! Walczmy "u nas", cieszmy się walką na naszym torze i zwycięstwami w czasie "odrodzenia" jak jeździł "Rico", jak jeździł "Karlnik" gdy niemal weszliśmy do e-ligi... i gdy przyszedł Joonas "Wiking" Kylmakorpi w meczu z Gorzowem (mecz niewątpliwie przegrany, ale niech przyzna się ktoś kogo nie ruszyła jazda Joonasa). Nie żebym "dołował", ale trzeba znać swoje miejsce w szeregu...
Przepraszam za off-topic...
1) "Józki" będą myślały, ze zawojują E-lige z obecnym skłądem (wzmocnionym ewntualni Walaskiem, albo i nie) i spadną z niej na "zbity pysk"...
2) (albo) dostaną w tym sezonie porządny zastrzyk gotówki od 2-giego sponsora strategicznego (może nawet i drugiej rafinerii... [Jasła]) i spokojnie utrzymają się w lidze (a może i nawet coś więcej zwojują).
Liczy się atmosfera... I nie chodzi tu o ściągnięciu "Profesora z Oxfordu" (czy też o jego żekomą pomoc, itd.)... tylko o klimat wokół Naszej (!) drużyny. Liczy się KASA (jak w Gorzowie, Ostrowie i Rzeszowie) oraz chęć awansu (!). Nistety Gorzów musi się obejść smakiem... Ostrów (mam nadzieje, że nie podzieli losu Gniezna i naszego).A... "Odrodzenie" Lubelskiego Speedway'a zależy od kibiców! Jeśli następny sezon będzie budowana drużyna, której zadaniem jest "przetrwać", to ja nie wierze żeby coś się ruszyło. Chyba rzeczywiście potrzebna jest "propaganda (Józkowa)" Tylko niestety chyba mało kto wierzy w to, bez wsparcia miasta (już nawet nie chodzi o głównego sponsora). By wejść do E-ligi trzeba mieć stadion na jej miare. Kibice i sponsor jaki by nie był, tego nie zapewni. Lubelski speedway moim zdaniem znajduje się w błędnym kole... Brak wsparcia miasta (czyt. E-liga = wymagania, których sponsor przecież nie wypełni [budowa oświetlenia, band,itd. ...]). , sponsorów i co za tym idzie wiary kibiców... Ehhh i tak głupi gadam...
Puenta: Wierzmy w drużynę! (nawet) ...wierzmy w wyższe jej cele! Cieszmy się speedway'em! W obecnym sezonie chyba zbyt wysokie oczekiwania miałem (i chyba nie tylko ja), wobec naszej drużyny. W najbliższym sezonie czas namieszać w tabeli 1 ligi, bo tu jest narazie nasze miejsce! Walczmy "u nas", cieszmy się walką na naszym torze i zwycięstwami w czasie "odrodzenia" jak jeździł "Rico", jak jeździł "Karlnik" gdy niemal weszliśmy do e-ligi... i gdy przyszedł Joonas "Wiking" Kylmakorpi w meczu z Gorzowem (mecz niewątpliwie przegrany, ale niech przyzna się ktoś kogo nie ruszyła jazda Joonasa). Nie żebym "dołował", ale trzeba znać swoje miejsce w szeregu...
Przepraszam za off-topic...
Jak poinformował prezes Polskiej Ligi Koszykówki Janusz Wierzbowski, główny sponsor PLK w ostatnich dwóch sezonach - PTC Era - zrezygnował w dniu dzisiejszym ze współpracy. Umowa ligi z Erą przestaje obowiązywać 30 września i nie będzie przedłużana.
Jest pole do popisu dla GKSÅ», taki sponsor to by bylo coÅ›.
- Lublin_Fan
- Zawodowiec
- Posty: 1369
- Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
- Lokalizacja: Lublin
PażaÅ‚sta: 9 октября 2005 года, 16:00
"Украина" (Ровно) - "КСЖ" (Кросно)
гонка за право в сезоне-2006 выступать в 1-й польской лиге
Tj 9. październik o godz 15.00 polskiego czasu z Krosnem jadą.
Wybierasz się ?? Tam na mecz przychodzi 20 tyś kibiców atmosfera niesamowita , dziewczyny ładne.
Więcej nie napisali o równym tylko o innych meczach ligi rosyjskiej i o rewanżu ich w Krośnie 16.10 .
"Украина" (Ровно) - "КСЖ" (Кросно)
гонка за право в сезоне-2006 выступать в 1-й польской лиге
Tj 9. październik o godz 15.00 polskiego czasu z Krosnem jadą.
Wybierasz się ?? Tam na mecz przychodzi 20 tyś kibiców atmosfera niesamowita , dziewczyny ładne.
Więcej nie napisali o równym tylko o innych meczach ligi rosyjskiej i o rewanżu ich w Krośnie 16.10 .

-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Zrodlo http://www.rempala.pl swoja droga dziwnie dla mnie wyglada ze na oficjalnej stronie braci Rempalow nie jest uwzgledniony Tomek a jedynie Jacek,Grzesiek i Marcin.Po ukazaniu się oświadczenia mechanika Roberta Wardzały w sprawie zajść w Karczmie Rzym swoją wersję wydarzeń przedstawił Marcin Rempała:
Nawiązując do oświadczenia pomocnika Roberta Wardzały, Marcina Niewoli chciałbym zdementować przedstawianą przez niego wersję zaistniałych zdarzeń w karczmie Rzym.
Oświadczenie przedstawiam późno z powodu wzmożonych ilości startów w zawodach w ostatnim czasie.
Faktycznie ok. godziny 3 nad ranem do naszego stolika dosiadł się Marcin Niewola, który wdał się ze mną w rozmowę.
Nie była to napewno miła pogawędka dwóch kolegów z uwagi że pijanego M.Niewolę nikt do naszego stolika nie zapraszał, dlatego dziś uważam że była to prowokacja Roberta Wardzały. Niestety doszło między nami do wymiany ostrych zdań. Temu wszystkiemu przysłuchiwała się żona menagera R.Kużdżała, która stanęła w mojej obronie.
Usłyszała od M.Niewoli wiele niecenzuralnych słów pod adresem jej i męża R.Kużdżała.
Na prośbę, aby odszedł od naszego stolika pomocnik M.Niewola zaczął szarpać Martę K. usiłując uderzyć ją w twarz.
Zobaczył tą sytuację Robert K. i stanął w obronie żony. Doszło między nimi do szamotaniny.
Pracodawca Niewoli, Robert Wardzała stał obok nie reagując.
Po 20 min. wychodząc na zewnątrz zostałem zaatakowany przez Roberta Wardzałę, który podciął mi nogi w efekcie tego upadłem na ziemię, a towarzyszący Wardzale Niewola i Fryś zaczęli mnie kopać po całym ciele.
Ujęli się za mną moi mechanicy. Gdy wydawało się, że nastąpił koniec kłótni i przepychanek wróciliśmy do lokalu i siedliśmy przy stole. Nagle ktoś złapał mnie za szyję i poczułem mocne uderzenia w twarz.
W efekcie tego doznałem złamania nosa. Okazało się, że uderzenia zadawał Niewola, który uderzył również kilkakrotnie moją dziewczynę. Do restauracji wkroczyła ochrona wyprowadzając Frysia i Niewolę, nie zezwalając im na wejście do budynku aż do rana.
Chciałbym dodać, że w każdej zgranej drużynie ta nieprzyjemna sytuacja byłaby wyjaśniona we własnym gronie, lecz po raz kolejny team Wardzały udowodnił, że woli prać brudy w ogólnopolskich mediach.
W imieniu swoim i kolegów chciałbym przeprosić prezesa Szczepana Bukowskiego i wszystkich kibiców za zaistniały incydent .
Problemy Startu Gniezno...
zobaczymy czy uda sie Startowi wyslac kogos na egzamin, jezeli nie, to nie beda mogli zakontraktowac obcokrajowca na przyszly sezon.
zobaczymy czy uda sie Startowi wyslac kogos na egzamin, jezeli nie, to nie beda mogli zakontraktowac obcokrajowca na przyszly sezon.
METHANOL ADVENTURE TEAM
Coraz wiącej klubów zaczyna mieć takie problemygrzesieck pisze:Problemy Startu Gniezno...
zobaczymy czy uda sie Startowi wyslac kogos na egzamin, jezeli nie, to nie beda mogli zakontraktowac obcokrajowca na przyszly sezon.
W złym kierunku to wszystko...
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...
Już w tym sezonie przerabialiśmy to samo...
Opole zostawiło "prawie" cały zeszłoroczny skład i jak im to wyszło ??
Ja nie mam nic przeciw temu aby Gniezno jezdziło w przyszłym sezonie w takim samym składzie jak obecnie, no bo niby co mi do tego? ALe lubie te drużyne i życzę im jak najlepiej. Chyba że obecni zawodnicy zostaliby niesamowicie dosprzętowieni. Przykład.. Stal Rzeszów, w tym roku mieli piekielnie szybkie motory.
Pozdraiwam,
Opole zostawiło "prawie" cały zeszłoroczny skład i jak im to wyszło ??
Ja nie mam nic przeciw temu aby Gniezno jezdziło w przyszłym sezonie w takim samym składzie jak obecnie, no bo niby co mi do tego? ALe lubie te drużyne i życzę im jak najlepiej. Chyba że obecni zawodnicy zostaliby niesamowicie dosprzętowieni. Przykład.. Stal Rzeszów, w tym roku mieli piekielnie szybkie motory.
Pozdraiwam,
trening czyni mistrza.
-
sledzio
sledzio pisze:.....................Czy ktoś może nagrał na kompa wiadomości sportowe o 22 z TVL3 jak pokazywali pierwszy wystep Hansa Nielsena w Lublinie...........
http://www.lub.tvp.pl dzial Magazyn Sportowy- Archiwum Magazynu Sportowego -zapisz element docelowy jako.................
The page cannot be displayed
Explanation: The Web server refused the connection, possibly because a service on the upstream server is inactive.
Try the following:* Refresh page: Search for the page again by clicking the Refresh button. The timeout may have occurred due to Internet congestion.
* Check spelling: Check that you typed the Web page address correctly. The address may have been mistyped.
* Access from a link: If there is a link to the page you are looking for, try accessing the page from that link.
* Contact website: You may want to contact the website administrator to make sure the Web page still exists. You can do this by using the e-mail address or phone number listed on the website home page.
Technical Information (for support personnel)
* Error Code 10061: Connection refused
* Background: When the gateway or proxy server contacted the upstream (Web) server, the connection was refused. This usually results from trying to connect to a service that is inactive on the upstream server.
Coś takiego mi się pokazuje jak chce tam wesjść. Co z tym zrobić?
-
Koper
- Trener
- Posty: 5490
- Wiek: 45
- Rejestracja: 8 października 2004, o 00:48
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Zdzisław K., to jeden z najbogatszych Polaków, właściciel ogólnopolskiej sieci sklepów RTV i AGD, sponsor żużla w Gorzowie. Od piątku ciąży na nim zarzut przywłaszczenia majątku.
O 1.00 w nocy z czwartku na piątek z centrum logistycznego Marsa na gorzowskim Zawarciu wyjeżdżały dwie ciężarówki zapakowane sprzętem RTV i AGD. Wyjazd zablokowali jego wierzyciele. Powiadomili prokuraturę, ta policję, która natychmiast przyjechała na miejsce. Nie było żadnej zadymy, ochrona nie stawiała oporu. Przez cały czwartek Zdzisław K. był przesłuchiwany. Prokuratura postawiła mu zarzut przywłaszczenia majątku.
Biznesmen się nie przyznał. Jak doszło do jego wielkiej kariery i dzisiejszych kłopotów?
Syrenka Bosto i Bill Clinton
Gdy był już wielkim bossem Marsa Zdzisław K., powtarzał, że jest wdzięczny za wyrzucenie go z państwowej posady w handlu, bo inaczej nigdy by swojego imperium nie zbudował.
Na bruku znalazł się w 1990 r. Wydzierżawił z żoną mały kiosk warzywny na Piaskach. Musiał wstawać o świcie, aby zdążyć syrenką bosto na giełdę warzywną. Sam targał 50-kilowe worki z kartoflami, stał za ladą, sprzątał sklep. Mieszkał niedaleko, przy ul. Puszkina, w typowym na tamte czasy jednorodzinnym domku z płaskim dachem.
Wkrótce rozbudowaÅ‚ warzywniak i zaczÄ…Å‚ handlować w nim meblami. To byÅ‚ poczÄ…tek przedsiÄ™biorstwa handlowo-usÅ‚ugowego Mars. PrzejÄ…Å‚ sklep przy ul. Kosynierów GdyÅ„skich, w którym handlowaÅ‚ telewizorami. OtworzyÅ‚ Neptuna na gorzowskim Zawarciu, Interior na Staszica i pierwszy wielki magazyn przy ul. Podmiejskiej. Przez dÅ‚ugie lata gabinet miaÅ‚ w maÅ‚o reprezentacyjnym baraku przy Mieszka I. Å»yÅ‚ firmÄ…, sam o wszystkim decydowaÅ‚ i Å›niÅ‚ o potÄ™dze. Pod koniec lat 90. wymyÅ›liÅ‚, że aby uszczknąć coÅ› z konkurencyjnego rynku, musi wyjść poza miejskie opÅ‚otki. Sklepy Mars RTV i AGD zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Najpierw w zachodniej, potem w północnej Polsce. PierwszÄ… setkÄ™ przekroczyÅ‚ w 2002 r., rok później miaÅ‚ ich 250. W 2000 r. postawiÅ‚ flagowy okrÄ™t Marsa – najwiÄ™kszy w Lubuskiem dom handlowy Panorama (20 tys. mkw.).
Na trzecim piÄ™trze ulokowaÅ‚ biura i swój wielki gabinet ze skórzanymi fotelami. Na Å›cianie powiesiÅ‚ portret z prezydentem USA Billem Clintonem, któremu Å›ciska dÅ‚oÅ„. Zawsze zastrzega uczciwie, że to fotomontaż. DziÅ› ma wielkÄ… willÄ™ na ChwalÄ™cicach i pancerne mercedesy z kierowcami. – Moja ochrona uczestniczy w ćwiczeniach z najlepszymi fachowcami w kraju, choćby z żoÅ‚nierzami Gromu. Stać nas na to, żeby byÅ‚a do naszej dyspozycji, bo strzeżonego pan Bóg strzeże – mówiÅ‚ nam szef Marsa dwa miesiÄ…ce temu.
Miał zbawić żużel
Chwalił się wakacjami w Tajlandii czy na Florydzie i córką studiującą w USA. Nosił drogie garnitury i zegarki, modelowaną fryzurę. Przyjęcia z okazji dnia handlowca organizował w eleganckim hotelu Gracja. Irena i Zdzisław K. byli na ustach Gorzowa. Czasem były to plotki, jak ta, że sprzedali wszystko i wyjechali z kraju. Jedni ich podziwiali, inni wytykali mało salonowe maniery, zazdrościli i szeptali, że majątku nie mógł się dorobić uczciwie. Nie wierzyli w mit drogi od pucybuta do milionera, który K. sam upowszechniał.
Choć nie odżegnywaÅ‚ siÄ™ od dziaÅ‚alnoÅ›ci charytatywnej i wspieraÅ‚ różne akcje, dÅ‚ugo opieraÅ‚ siÄ™ namowom, aby wejść do sponsorowania sportu. W koÅ„cu ulegÅ‚. ZostaÅ‚ tytularnym sponsorem gorzowskiej drużyny żużlowej, z miejsca pospÅ‚acaÅ‚ dÅ‚ugi klubu i zalegÅ‚oÅ›ci wobec zawodników. – BÄ™dÄ… wyniki, to znajdÄ… siÄ™ pieniÄ…dze na prezenty dla żon i zabawki na dzieci – mawiaÅ‚, poklepujÄ…c żużlowców po plecach. Kiedy kapitan drużyny wwoziÅ‚ go na swoim motorze na stadion, 10-tysiÄ™czny tÅ‚um biÅ‚ brawo, a K. krzyczaÅ‚ do zawodników przez mikrofon: – No to do roboty! Zapieprzajcie zajebiÅ›cie!
Dziś ludzie z branży mówią, że żużel go dobił. Gdy w wyniku coraz ostrzejszej konkurencji w Marsie rosły straty, wydał na drużynę prawie 1 mln zł, ale Mars RTV do ekstraligi nie wszedł.
Zapłacił 100 tys. kaucji
ZdzisÅ‚aw K. ma 350 sklepów w caÅ‚ym kraju. Jeszcze w zeszÅ‚ym roku snuÅ‚ plany otworzenia kolejnych – aż do 500. Kilka tygodni temu mówiÅ‚ nam jednak, że chce wejść na gieÅ‚dÄ™, dlatego ogranicza ekspansjÄ™ i redukuje zaÅ‚ogÄ™. Jak grom z jasnego nieba gruchnęła w koÅ„cu wieść, że K. zgÅ‚osiÅ‚ wniosek o upadÅ‚ość Marsa. Choć jest na kolanach, zaproponowaÅ‚ wierzycielom szaleÅ„czo, aby podarowali mu poÅ‚owÄ™ ze 130 mln zÅ‚ dÅ‚ugów, a resztÄ™ spÅ‚aci w ratach. JeÅ›li siÄ™ nie zgodzÄ…, Mars upadnie i 1,5 tys. pracowników pójdzie na bruk.
Jeszcze w piątek policjanci liczyli towar w centrum na Zawarciu. Według wstępnych szacunków wartość zabezpieczonego towaru sięga 9 mln zł. Zdzisław K. wpłacił 100 tys. poręczenia majątkowego, dostał zakaz opuszczania kraju.
Prezes ogólnopolskiej sieci sklepów ze sprzętem RTV i AGD Mars Zdzisław K. ma prokuratorskie zarzuty. Wszedł w konflikt z prawem, gdy wczorajszej nocy próbował wywieźć z magazynów dwa TIR-y cudzego towaru.
Wczoraj tuż po północy przed centrum logistyczne firmy najbogatszego gorzowianina zajechały radiowozy. Policjanci z prokuratorskim nakazem w ręku zatrzymali na Zawarciu dwie gotowe do odjazdu ciężarówki pełne towaru, zajęli też zapasy w magazynie. W sumie za 7,5 mln zł.
Policja na pomoc
Sprzęt składowany w magazynach i załadowany do aut formalnie należał do producentów i dostawców, wierzycieli Marsa. Zgodnie z umową firma musiała na każde wezwanie udostępniać przedstawicielom kilku wierzycieli dokumenty towaru i hale. Jednak w środę wieczorem odprawiono ich sprzed hal z kwitkiem, a do odjazdu wyszykowano dwa TIR-y pełne towaru. Wtedy wierzyciele powiadomili o sprawie prokuraturę, a ta zażądała wydania towaru. Na pomoc wezwano policję, która miała zablokować wywózkę.
Dotarliśmy do mężczyzny, który reprezentuje wierzycieli Marsa i był obecny podczas nocnej akcji. - Nie skomentuję niczego. Proszę dzwonić w piątek - powiedział. Nie zgodził się na publikację swoich danych, zastrzegł też do naszej wiadomości nazwę firmy windykacyjnej, którą reprezentuje.
Było spokojnie
Wczoraj popołudniu rzecznik miejskiej policji Sławomir Konieczny potwierdził udział policjantów w nocnej akcji:
- Przebiegła bez problemów. Teraz sprawą zajęła się prokuratura i nasz wydział do walki z przestępczością gospodarczą. Więcej nie mogę powiedzieć.
Rzecznik prokuratury Dariusz Domarecki powiedział nam, że przedsiębiorcy przedstawiono wczoraj zarzut przywłaszczenia mienia wielkiej wartości. Za przestępstwo to grozi nawet do dziesięciu lat więzienia. - Zdzisław K. złożył obszerne wyjaśnienia. Nie przyznał się do winy. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł oraz wydał zakaz opuszczania kraju - powiedział rzecznik.
Układ albo upadek
Jeszcze kilka miesięcy temu Mars zapowiadał wejście w przyszłym roku na giełdę papierów wartościowych. Ale wczoraj złożył w sądzie gospodarczym wniosek o ogłoszenie upadłości firmy z możliwością zawarcia układu z wierzycielami. - Wniosek zostanie rozpatrzony przez sąd po wniesieniu w ciągu siedmiu dni 50 tys. zł opłaty - powiedział nam rzecznik Sądu Okręgowego Marek Rafalski. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, zobowiązania firmy za dostawy towarów i usług wynoszą 130 mln zł. Mars proponuje redukcję swoich długów o połowę i spłatę reszty w ratach. Jeśli wierzyciele się na to nie zgodzą, sąd ogłosi upadłość Marsa. Wtedy syndyk masy upadłościowej spłaci długi firmy.
Wczoraj nie udało nam się porozmawiać z nikim z firmy Mars. Niedostępny był dla nas także właściciel. Zdzisław K. już kilka dni temu odmówił nam odpowiedzi na jakiekolwiek pytania na temat kłopotów firmy.
Zdzisław K. budował swoje imperium wiele lat. Skutecznie. W ostatnim rankingu najbogatszych Polaków za 2005 r. sporządzonym przez tygodnik ,,Wprost'' z majątkiem szacowanym na 270 mln zł zajął 61 miejsce. Życiową wisienką na torcie i największą dumą biznesmena było wybudowane pięć lat temu centrum handlowe Panorama na gorzowskim osiedlu Górczyn.
Zrodlo: http://www.gazetalubuska.pl
-
sledzio
- motorlublin
- Szkółkowicz
- Posty: 217
- Rejestracja: 7 marca 2003, o 21:31
- Lokalizacja: LUBLIN
MOSiR ogłosił konkurs na stanowisko dyrektora placówki.Kandydaci muszą
mieć m.in.wykształcenie wyzsze magisterskie,legitymować się 5 letnim
stazem pracy,z tego co najmniej 3 letnim na stanowisku kierowniczym.
Mieć predyspozycję organizatorsko-menedżerskie i znać zagadnienia
marketingu sportowego.
Nabór potrwa do końca listopada.
Dotychczasowy dyrektor MOSiR,Marian Drabko po 14 latach pracy
w placówce odszedł na emeryturę.(Źródło-Kurier Lubelski)
Może znajdzie sie jakiś kandydat spośród naszych formuowiczów
Kandydaci są ,ale nie chce ich wymieniać z nicka
To ważny wybór,od tego zalezy jak będą" prowadzone" obiekty MOSiR-u w Lublinie,
w tym nasz stadion.
mieć m.in.wykształcenie wyzsze magisterskie,legitymować się 5 letnim
stazem pracy,z tego co najmniej 3 letnim na stanowisku kierowniczym.
Mieć predyspozycję organizatorsko-menedżerskie i znać zagadnienia
marketingu sportowego.
Nabór potrwa do końca listopada.
Dotychczasowy dyrektor MOSiR,Marian Drabko po 14 latach pracy
w placówce odszedł na emeryturę.(Źródło-Kurier Lubelski)
Może znajdzie sie jakiś kandydat spośród naszych formuowiczów
Kandydaci są ,ale nie chce ich wymieniać z nicka
To ważny wybór,od tego zalezy jak będą" prowadzone" obiekty MOSiR-u w Lublinie,
w tym nasz stadion.
Podobno jednym z kandydatów jest nasz obecny dyrektor klubu
Ja ze swojej strony na to stanowisko zaproponowałbym Luckiego73, wreszcie coś by wtedy ruszyło i mielibyśmy stadion z prawdziwego zdarzenia, tylko nie wiem czy spełnia wszystkie wymogi formalne.
Ja ze swojej strony na to stanowisko zaproponowałbym Luckiego73, wreszcie coś by wtedy ruszyło i mielibyśmy stadion z prawdziwego zdarzenia, tylko nie wiem czy spełnia wszystkie wymogi formalne.
Ostatnio zmieniony 19 października 2005, o 17:18 przez mikas, łącznie zmieniany 1 raz.


