TÅ» Lublin - KSÅ» Krosno - mecz o wszystko!

żużel w Lublinie
Wiadomość
Autor
Snys
Zawodowiec
Posty: 1068
Rejestracja: 6 kwietnia 2004, o 17:51
Lokalizacja: Lublin

#201 Postautor: Snys » 24 lipca 2005, o 22:52

erger pisze: u nas brakowalo slaczki ktory te 3 punkty zdobylby z palcem w d... ale


gdyby Joonas sie nie rozbił...
gdyby Jelen nie mial defekt na starcie...
gdyby.....

Ale i tak zycze utrzymania, bo kibiców macie spox :wink:

portek

#202 Postautor: portek » 24 lipca 2005, o 22:55

erger pisze:
no trzeba przyznac ze na tle takiego krosna to sa mistrzami

jakiego krosna ? fakt faktem byliscie lepsi w tym meczu, ale faktem tez jest ze jechaliscie w pelnym skladzie u nas brakowalo slaczki ktory te 3 punkty zdobylby z palcem w d... ale nie ma co gdybac, jest jak jest, wygral lepszy w tym dniu, mam nadzieje ze obronimy I lige i spotkamy sie w przyszlym sezonie, wypraszam sobie tylko teksty w stylu "na tle takiego krosna"
Pozdrawiam


Wiesz...Ślączka pewnie przywiózłby te 3 punkty ale i nasi w ostatnim biegu jakby chcieli to też by mogli przywieść 5-1 a nie 1-5...i by było na koniec meczu 56-34 a czy Ślączka przywiózłby 7 punktów. Moze tak a moze nie :wink:

go!
Trener
Posty: 4269
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#203 Postautor: go! » 24 lipca 2005, o 22:56

erger pisze: mam nadzieje ze obronimy I lige i spotkamy sie w przyszlym sezonie, wypraszam sobie tylko teksty w stylu "na tle takiego krosna"


Obronicie, obronicie... możesz być spokojny (tak jak my dzisiaj) :wink:

A "takiego Krosna" czyli takiego jakie było dzisiaj - osłabionego :wink: :wink: :wink:

erger
Posty: 5
Rejestracja: 16 kwietnia 2005, o 12:23

#204 Postautor: erger » 24 lipca 2005, o 22:57

Snys pisze:
erger pisze: u nas brakowalo slaczki ktory te 3 punkty zdobylby z palcem w d... ale


gdyby Joonas sie nie rozbił...
gdyby Jelen nie mial defekt na starcie...
gdyby.....

Ale i tak zycze utrzymania, bo kibiców macie spox :wink:

Przeciez napisalem
ale nie ma co gdybac

Snys
Zawodowiec
Posty: 1068
Rejestracja: 6 kwietnia 2004, o 17:51
Lokalizacja: Lublin

#205 Postautor: Snys » 24 lipca 2005, o 23:02

erger pisze:
Snys pisze:
erger pisze: u nas brakowalo slaczki ktory te 3 punkty zdobylby z palcem w d... ale


gdyby Joonas sie nie rozbił...
gdyby Jelen nie mial defekt na starcie...
gdyby.....

Ale i tak zycze utrzymania, bo kibiców macie spox :wink:

Przeciez napisalem
ale nie ma co gdybac


Ale skoro zacząłeś....

Dobra, nie ma co gdybać :lol:

erger
Posty: 5
Rejestracja: 16 kwietnia 2005, o 12:23

#206 Postautor: erger » 24 lipca 2005, o 23:06

Snys pisze:
erger pisze:
Snys pisze:
erger pisze: u nas brakowalo slaczki ktory te 3 punkty zdobylby z palcem w d... ale


gdyby Joonas sie nie rozbił...
gdyby Jelen nie mial defekt na starcie...
gdyby.....

Ale i tak zycze utrzymania, bo kibiców macie spox :wink:

Przeciez napisalem
ale nie ma co gdybac


Ale skoro zacząłeś....

Dobra, nie ma co gdybać :lol:

No i to szyderstwo cie kiedys zgubi, przyznalem ze byliscie lepsi, a ty dalej kpisz... wstydz sie... :lol:

Snys
Zawodowiec
Posty: 1068
Rejestracja: 6 kwietnia 2004, o 17:51
Lokalizacja: Lublin

#207 Postautor: Snys » 24 lipca 2005, o 23:09

Ja ? No gdzie bym smiał....

Sluchaj, kazdy potrafi wylać swoje żale a potem dodać "NO ALE NIE MA CO GDYBAĆ".
Ja zrobiłem to samo i jestesmy kwiata...

A powodzenia z Opolem życze szczerze...powaga 8)

Pozdrowionka

Geest
Senior
Posty: 659
Wiek: 38
Rejestracja: 16 stycznia 2004, o 21:29

#209 Postautor: Geest » 24 lipca 2005, o 23:51

hmm, bylbym zapomnial - dobre pary...

Snys
Zawodowiec
Posty: 1068
Rejestracja: 6 kwietnia 2004, o 17:51
Lokalizacja: Lublin

#210 Postautor: Snys » 24 lipca 2005, o 23:53

Ru$eK pisze:A co do wyniku to wyszło tak jak stawiałem i gdyby nie defekt Daniela to trafił bym tez z najlepszym zawodnikiem ekipy ;)


Wedlug mojego programu mimo defektu i tak nim został :wink:

Awatar użytkownika
Kaka
Szkółkowicz
Posty: 299
Wiek: 44
Rejestracja: 3 czerwca 2003, o 01:04
Lokalizacja: Lublin/Cambridge
Kontakt:

#211 Postautor: Kaka » 25 lipca 2005, o 00:15

Franek pojechal nadzwyczajnie (jak na niego), a reszta na swoim poziomie...tak najkrocej mozna podsumowac ten mecz. Zreszta w Krosnie kto ma jezdzic, kto ma sie identyfikowac z ta druzyna, skoro nie maja ani jednego wychowanka w skladzie. Wilk tak kreowany przez Krosno na lidera, a nie pokazal zupenie nic, juz Łukaszewicz zrobil wieksze wrazenie. Nie wiem po co u nas wprowadzano Smieje za Dominiczka, zupelnie bez sensu patrzac na dyspozycje obu.
Ogolnie: jest 1 liga w Lublinie jest 1 liga!!!
Czas na Rzeszow!!! :twisted:

Kalhorn
Junior
Posty: 330
Rejestracja: 10 kwietnia 2005, o 19:27

#212 Postautor: Kalhorn » 25 lipca 2005, o 03:45

Witam
Odnośnie dzisiejszego meczyku...
Wedłóg moljej subiektywnej opinii, najlepszy w naszej drużynie był:
numer 1. "Piszczyk". Poza pierwszym biegiem kiedy ledwo co utrzymał punktowaną pozycje, spisywał się znakomicie. Sprzętem dzisiaj naprawde nie dysponował (wyremontowane silniki po ostatnich meczach w Szwecji i z Rezszowem, po których własciwie nie miał na czym jeździć). Mimo wszystko to co zaprezentował dzisiaj na torze to niemalże poezja. Dla mnie (cichy) bohater spotkania.
"Focus" dzisiaj najszybszym był z naszych zawodników. Jeśli on zawsze jeździ na takich silnikach w Anglii... to chyba jednak 1 liga polska to inna bajka...
"Franek" - lider zespołu!!! Jeśli nie znajdzie on miejsca w naszym zespole w nastepnym sezonie to pzestane pić Perełke 8) ... heh... pojechał... tak jak miał jechać przez cały sezon u nas... tylko dlaczego mu nikt do cholery nie powiedział, że akurat nasz tor nie jest podobny do tego w Pile? :twisted:
"Jeleń" ... ładnie, a jednak znów coś zabrkło do kompleciku 8) pewnie defekt... szkoda...
Juniorzy.... ogólnie lepiej "Mały" szybszy sprzet... nie odpuszczał do końca... Adrian też ładna jazda "tyle ile fabryka dała", jednak mimo usilnych prób nie dał rady utrzymać pozycji, przed atakami rywala.
Joonas... Zawiódł mnie w pierwszych biegach... Może "beton" nie dla niego, albo przyłożenia źle dobrane (miał byc trening przed spotkaniem?). Później ładnie, chociaż bez tege "czegoś" co go porywało do walki (nawierzchnia toru?). Szkoda... Jonas zdrowiej.. zdobądź GP na długim torze i jeszcze pokaż na naszym stadionie swoją waleczną jazde... Ale przedewszystkim zdrowiej (litry piwa wypilismy zebyś zdrowiał, wiec kibiców swoich nie zawiedź :wink: )
A teraz "Krośnieńskie Wilki""
Ferjan - obiawiałem się , że będzie niedoścignion. Jak poszedł ze startu, tak do widzieli. Później nasi go "robili", a naszczęście nie ulegali szybkiemu słoweńcowi.
Łukaszewicz - ładna jazda... szybki dzisiaj na naszym torze, ale to nie zawsze starczyło. Jak dałą maszyna, tak jechał.
Wilk - największy walczak pośród "wilków". Jego pojedynki z "Piszczykiem" to dzisiaj naprawde były esencją żużla (trzeźwy byłem :wink:). Prawdziwa wola walki, dobrze przygotowany sprzęt... ehh.. mam nadzieje , że będzie film z tego spotkania...
Reszta... raczej bezbarwnie... Śpiewanek tylko troszke miał agresywną akcje jak z "Małym" walczył, ale walka to walka... 8)

Lublin ma już 1 lige!!!
... a Krosno wkrótce do nas dołączy! :D

***KROSNO***
Posty: 3
Rejestracja: 10 lipca 2005, o 22:54

#213 Postautor: ***KROSNO*** » 25 lipca 2005, o 04:09

Właśnie wróciliśmy z dalekiego Lublina :) Napewno nie takiego wyniku się spodziewaliśmy. Spotkały się dwie bardzo wywównane drużyny, Lublin wcale nie jest lepszy sprzętowo ani personalnie. Największym waszym atutem był tor :!: :!: Wykorzystaliście to w 100%
W naszej ekipie zawiódł Rafał Wilk, bo gdyby pojechal na swoim normalnym poziomie 10-12 pkt. to My byśmy się z bonusa cieszyli. No ale taki jest sport i wczoraj wygrała lepsza drużyna to niepodlega dyskusji. Nie mam siły się już rozpisywać... padam po podróży :wink: Gratuluje wam zwycięstwa :!: :!: Pozdro z KROSNA do zobaczenia za rok :P :P

peterix
Szkółkowicz
Posty: 213
Rejestracja: 13 lipca 2004, o 07:20
Lokalizacja: Lublin

#214 Postautor: peterix » 25 lipca 2005, o 07:40

To co zaprezentował Piszczyk w meczu to poezja taktyki i myślenia na torze. :!:
A było mu dodatkowo trudno bo sprzęt nie szedł tak jak powinien.
Szczere i serdeczne pozdro dla kibiców z Krosna, którze wspaniale i kulturalnie dopingowali w czasie całego meczu. Za rok pewnie znowu się spotkamy, bo baraże na pewno będą dla Was.
Miłym zaskoczeniem były nowe krzesełka i oby tylko wytrzymały jak najdłużej :)
NIGDY WIĘCEJ 2-giej LIGI!
Jestem przeciw - dymom, zadymom i serpentynom

go!
Trener
Posty: 4269
Rejestracja: 7 lipca 2003, o 10:23

#215 Postautor: go! » 25 lipca 2005, o 07:58

peterix pisze:To co zaprezentował Piszczyk w meczu to poezja taktyki i myślenia na torze. :!:


A na mój gust to z deka demonizujecie z Piszczem. Poezja to to może była ale tylko i wyłącznie na tle reszty sezonu w wykonaniu naszych zawodników. A myśleć wymaga się od każdego (byle nie za wiele) :wink: Wydaje się że Tomek po prostu wczoraj nikogo i niczego się nie bał - fakt że sprzęt sporo poniżej normy...
Anyway - brawo dla Piszcza!

Awatar użytkownika
Kiry
Senior
Posty: 564
Wiek: 48
Rejestracja: 5 września 2002, o 14:09
Lokalizacja: ze starej szkoły

#216 Postautor: Kiry » 25 lipca 2005, o 09:08

Piszcz ojciec zwycięstwa :lol:
fantazja a nawet brawura niektórych poniosła
Akcja z 10 biegu nie może rzutować na postawe w całym meczu. Poza tym takie rozegranie pierwszego łuku to kiedyś wizytówka Jurka M.
"Krajowy lider" mocno się męczył (jak zwykle), był bardzo wolny, podobie jak na treningu i gdyby nie pechowy upadek Fina, zakończyłby starty na 12 biegu.
Druga sprawa to Dominiczak, szybki na starcie, szybki sprzet, ale zamyka gaz na wysokości żylety i stąd zera. Bardzo słusznie ze Moran puszczał Śmieje zamiennie.
Kloszard - tak samo szybki jak na treningu, ale dla zasady won. Udowodnił że jednak mozna jechac, szkoda ze tak pozno. Do tego jeszcze 15 bieg i prawie wsadzenie w dechy Focusa :evil: Dobrze wie ze w zimie nie zarobi tak jak teraz na torze, wiec walczył o swoje.

Ogólnie jestem troche rozczarowany, bo liczyłem na okazalsze zwyciestwo (60-30) co zapowaidały 3 pierwsze biegi meczu i gdybiąc sobie niewiele brakowalo a tak by się skonczylo :lol:

Awatar użytkownika
papi
Trener
Posty: 5774
Rejestracja: 10 marca 2005, o 08:39
Lokalizacja: Lublin

#217 Postautor: papi » 25 lipca 2005, o 09:23

ja uważam że Dominiczak pojechał poprawnie. Wygrał 1 wyścig, a w 8 do ostatnich metrów gonił szmida. Fakt, kiedy przychodzi do decydującego ataku - zamyka gaz. Mam nadzieje, że jeszcze sie tego nauczy. Nie ma co szukać innych juniorów. Mamy 4 w szkółce, 2 zda licencje w tym roku + Śmieja i Dominiczak, a reszcie powiedzieć "do widzenia" :wink: A co do Piszcza to trzeba oddac mu to, że pojechał tak jak każdy od niego wymagał. To był najważniejszy mecz sezonu, poza 1 wyścigiem, kiedy mało nie przegrał z Golonką to jeździł bardzo mądrze. Szczególnie podobał mi sie bieg 5 kiedy wywoził Wilka jak mógl i szukał miejsca dla Franka. Ale niestety kloszard nie umie wyprzedzać po wewnętrznej i cała praca Tomka poszła na marne :evil:

Awatar użytkownika
Lublin_Fan
Zawodowiec
Posty: 1369
Rejestracja: 26 sierpnia 2002, o 18:10
Lokalizacja: Lublin

#218 Postautor: Lublin_Fan » 25 lipca 2005, o 10:28

Rozegranie pierwszego łuku 10 biegu to faktycznie rewelacyjna sprawa, ale nie heroizujcie tak Piszcza :) Wczoraj bardzo dobrze i przede wszystkim równo pojechali wszyscy seniorzy oraz Kylmakorpi. Zwycięstwo jest zasługą każdego z nich w niemal równej mierze. Można tylko zastanawiać czy Jeleń zrobiłby komplet, gdyby nie defekt.



Ps. A wracając do Piszcza :). Wczoraj zrobił swoją najładniejszą akcję sezonu. Ale i tak nic nie przebije meczu rok temu w Ostrowie, gdy na jednym łuku przyciął do krawężnika Pietrzyka a potem wywiózł pod płot Klingberga.



Pozdr.

Awatar użytkownika
Gelo
Leszek Demski
Posty: 15473
Rejestracja: 23 września 2002, o 12:11
Lokalizacja: Lublin

#219 Postautor: Gelo » 25 lipca 2005, o 11:13

To i mój komentarz. Uważam, że wygralismy za nisko proporcjonalnie do przebiegu meczu. Byliśmy zdecydowanie lepsi, ale parę punktów uciekło pechowo, dwa punkty prowadzący drużynę oddał rywalom wstawiając Śmieję za Małego - zupełnie niezrozumiała sytuacja. Co do Tomka - pojechał bardzo ładnie i mądrze ale... po pierwsze strasznie się meczy ze sprzętem - co było widać na treningu, po drugie nie wiem co on wyprawia na łukach, że momentalnie traci przewagę. Cos chyba nie tak z techniką pokonywania łuków.
Tak czy tak trzeba sie cieszyć z utrzymania ligi i mam osobistą radość, że na sobotnim treningu udało mi się trafić wynik ;).

Awatar użytkownika
grzesieck
Trener
Posty: 6180
Rejestracja: 22 maja 2003, o 19:59

#220 Postautor: grzesieck » 25 lipca 2005, o 11:34

"Franek! Zwolnij!" :lol: :lol: :lol:
METHANOL ADVENTURE TEAM

Zaratustra
Kadrowicz
Posty: 1523
Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
Lokalizacja: Lublin

#221 Postautor: Zaratustra » 25 lipca 2005, o 11:36

Pewne zwycięstwo, mogło być dużo wyższe, ale narzekać nie ma co. Nawet kibice obu drużyn zapałali do siebie niczym nieskrępowaną miłością :wink: Po prostu bajka :D

Szkoda Joonasa, mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. Widać było wczoraj, że te maszyny nie ciągną mu tak jak poprzednio u nas. Piszczyk strasznie wolny na dystansie, ale doświadczenie pierwsza klasa :!: Patrząć na jego zachowanie na łuku miałem wrażenie, że mu ręcę "nie wytrzymują" (to tak a propos tego, że go doganiali na wirażach). Może to tylko wrażenie, nie wiem.
Daniel i Adam to zdecydowanie najlepsza para w naszym zespole. Szkoda tego defektu, ale było super.
Juniorzy też zrobili to co do nich należało. Mieli wygrać i wygrali. A to, że 5:1 to jeszcze lepiej :)
Franek chyba wziął sobie do serca moje słowa i trzy razy nie patrzył przy starcie na buty przywożąc trójki. ( Niech ktoś napisze, bo mi się wydaje, że w jednym z wyścigów na pierwszym łuku Franków też pomógł Piszczowi i nasi po raz drugi wygrali 5:1, to chyba był bieg dwunasty)
Pierwsza liga została obroniona, bo tak to niestety trzeba nazwać i wydaje się, że sezon dla naszych się skończył, pozdr.

kylong
Junior
Posty: 387
Rejestracja: 25 października 2004, o 20:08
Kontakt:

#222 Postautor: kylong » 25 lipca 2005, o 11:46

nareszcie była jakaś atmosfera na stadionie kilka fal pare okrzyków nie to co np. na meczu z grudziądzem no i krzesełka. jedno pytanie czy na trybune honorową bitety były za 25 zł??

w nocy oglądałem mecz toruń tarnów i upadek joonasa w biegu 13 wydał mi się bardzo podobny do upadku puszałkowskiego w biegu 13 :idea:

pozdro
Nie odnajdzie więcej nas ta druga liga...!

meesha
Trener
Posty: 7685
Wiek: 45
Rejestracja: 30 marca 2004, o 23:44
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

#223 Postautor: meesha » 25 lipca 2005, o 11:47

Zaratustra pisze:i wydaje się, że sezon dla naszych się skończył, pozdr.

I to jest właśnie największa lipa z tymi play-off'ami :? Wiadomo, że może się zdarzyć, że pokonamy Rzeszów i pojedziemy dalej 8) :P ale najprawdopodobniej sezon żużlowy w Lublinie skończy się 14 sierpnia. Kompletna padaka :!: Pierwszy mecz był 10 kwietnia więc cały sezon potrwa ledwie 4 miesiące i parę dni. I weź człowieku czekaj znów 8 długich miesięcy :evil: :evil: :evil:
T. Lorek: Gdyby ktoś obudził cię w środku nocy i zapytał: z czym kojarzy ci się Polska, to co byś odpowiedział?

H. Nielsen: Nie zdążyłbym przetrzeć oczu, a już mówiłbym o pierwszym występie w meczu ligowym w barwach Motoru Lublin. 1990 rok...

Awatar użytkownika
Talib
Zawodowiec
Posty: 1189
Rejestracja: 6 sierpnia 2003, o 15:28
Lokalizacja: Łódź

#224 Postautor: Talib » 25 lipca 2005, o 12:02

meesha pisze:
Zaratustra pisze:i wydaje się, że sezon dla naszych się skończył, pozdr.

I to jest właśnie największa lipa z tymi play-off'ami :? Wiadomo, że może się zdarzyć, że pokonamy Rzeszów i pojedziemy dalej 8) :P ale najprawdopodobniej sezon żużlowy w Lublinie skończy się 14 sierpnia. Kompletna padaka :!: Pierwszy mecz był 10 kwietnia więc cały sezon potrwa ledwie 4 miesiące i parę dni. I weź człowieku czekaj znów 8 długich miesięcy :evil: :evil: :evil:


No nic nie stało na przeszkodzie leciutko podłożyć się Krosnu :lol: i odjechać jeszcze dwa mecze z Opolem, a potem baraże i w perspektywie być może nawet wycieczka za wschodnią granicę 8) ...

sledzio

#225 Postautor: sledzio » 25 lipca 2005, o 12:03

meesha pisze:
Zaratustra pisze:i wydaje się, że sezon dla naszych się skończył, pozdr.

I to jest właśnie największa lipa z tymi play-off'ami :? Wiadomo, że może się zdarzyć, że pokonamy Rzeszów i pojedziemy dalej 8) :P ale najprawdopodobniej sezon żużlowy w Lublinie skończy się 14 sierpnia. Kompletna padaka :!: Pierwszy mecz był 10 kwietnia więc cały sezon potrwa ledwie 4 miesiące i parę dni. I weź człowieku czekaj znów 8 długich miesięcy :evil: :evil: :evil:

Nikt Tobie nie karze czekać , zawsze możesz odwiedzic inny stadion np Tarnów czy Rzeszów :P