Motor Lublin - Stal Gorzów 40:50
Ktoś już o tym pisał, ale musze jeszcze wspomnieć bo dla mnie to jest jakaś paranoja . Ile jeszcze lat ten Pan Gienek będzie kierownikiem wirażu? Ktoś stracił przytomność, a wtedy na 1 łuku był tylko on, ludzie krzyczą do niego żeby karetke wołał on w końcu po dłuższym czasie załapał o co chodzi i spacerkiem sobie szedł murawą komuś powiedzieć.Dopiero Hlib z Brzozowskim jak podeszli z miotłami żeby sprzątać tor to zobaczyli o co chodzi i pobiegi komuś powiedzieć. Poza tym ten Pan Gienek żeby cokolwiek podnieść z toru to chyba resztki sił używa do schylenia się . Może pora go zmienić czy musi się coś naprawdę gorszego stać 
MarianJ pisze:KOTI pisze:pieniadze za bilety oddawali niedlugo po "zakonczeniu" co prawda trzeba sobie bylo troche poczekac i otworzyli tylko 1 kase :/
Ja mam karnet ale byłem z grupką przyjaciół którzy mieli bilety,nie doczekaliśmy się otwarcia kas...czy będzie jeszcze jakaś możliwośc odebrania pieniędzy???
Tego to ja juz niestety nie wiem
woocash pisze:i jeszcze jeden fakt, kiedy tak wszyscy stali i czekali na rozwoj wydarzen na trybunie na 1-wszym luku doszlo do nieprzyjemnej sytuacji, zaslabl jeden z kibicow , wygladalo to dosyc powaznie, jednakze pozostali kibice i o dziwo ochroniarze z miro wlasciwie zareagowali , czego nie mozna powiedziec o pomocy lekarskiej, na ktora trzeba bylo troche poczekac, a pozniej rowniez mozna bylo miec zastrzezenia ( szczegolnie do sanitariuszy z karetki , ktora i tak byla bez lekarza) --> ta uwaga to tylko odnosnie organizowania imprez masowych
Sluszna uwaga
A dziwi mnie zachowanie takiego innego pana co chodzi sobie po torze w bialym ubraniu (fartuch czy cos takiego) z choragiewka i na nasze krzyki zupelnie nie reagowal..gluchy jakis czy co
Wielkie brawa dla Pawla za przytomnosc umyslu
Pozdro
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
W sumie dobrze, że deszcz nie przestał tak szybko padać, bo płacić za oglądanie 8-9 biegów (zaczęłoby sie chyba sciemniać) mi się nie kalkuluje
A tak poważnie, to smutno mi było jak ok.17:15 zobaczyłem praktycznie puste trybuny
Inny termin, przy innej pogodzie chyba dla klubu będzie lepszym rozwiązaniem, bo i więcej ludzi przyjdzie. Kolejna sprawa to wydawanie pieniędzy: totalny bałagan, przechodzenie od jednej do drugiej kasy i czekanie do godziny prawie w pół do ósmej. Czy nie można było pomyśleć i przy takiej pogodzie nie zamykać kas jeszcze przez jakiś czas po 17:30
, pozdr.
KOTI pisze:pieniadze za bilety oddawali niedlugo po "zakonczeniu" co prawda trzeba sobie bylo troche poczekac i otworzyli tylko 1 kase :/
Czy to oznacza,ze ci ktorzy nie czekali stracili mozliwosc zwrotu kasy?
Takie sytttuacje moga sie powtarzac i wydaje mi sie,ze powinny obowiazywac zawsze te same zasady.A spiker ogłaszajac decyzje o odwołaniu meczu powinien poinformowac gdzie i kiedy mozna odebrać pieniadze,ew. że mozna bedzie wejść na te same bilety w nowym terminie.
Kiedys zwroty złotówkowe odbierało sie w sekretariacie klubu.....a teraz ???
..........
-
Zaratustra
- Kadrowicz
- Posty: 1523
- Rejestracja: 10 marca 2005, o 10:24
- Lokalizacja: Lublin
InDorka pisze:A spiker ogłaszajac decyzje o odwołaniu meczu powinien poinformowac gdzie i kiedy mozna odebrać pieniadze,ew. że mozna bedzie wejść na te same bilety w nowym terminie.
No ale trzeba było wtedy właśnie czytać reklamy "czy cuś"
troche śmieszą mnie opinie, że Daniel powiniem pomagać przy torze, po pierwsze w piątek zaliczył upadek, a po drugie szansa na zwycięstwo była marna, więc nie ma co sie dziwic naszym zawodnikom ze woleli pojechać kiedy indziej. Stąd pretensje do niego są niezrozumiałe, podobnie jak okrzyki do Siwka "bierz sie za miotłe", po prostu szczyt kultury
. Tak samo z godziną, trudno było przewidzieć ze bedzie taka pogoda, przeciez jeszcze o 17 było naprawde ładnie, na probie toru nic nie wskazywalo na deszcz, mecz skonczylby sie po 19, wiec ciemno tez by jeszcze nie bylo. Ciekawy jestem co z torem, bo pewnie woda wsiąknie i tor bedzie dosyć mocno ubity, przydałoby sie bronowanie i dosypanie troche nawierzchni, ale wiem ze ten temat był juz poruszany, choc moze w koncu cos sie w tej kwestii zmieni 
Co do zwrotu kasy było tak : pani w kiosku przy pomocy policji zaczela wypłacać kase. Uczyniła to bodajże dwóm osobom, po czym nastąpiła awantura ze wziela jakies bilety i nie oddała kasy twierdzac ze wszystko sie zgadza i wypłaciła. W koncu zamknela okienko bo sie wkurzyla i tyle....ja na szczescie odzyskalem kase bo sie wbilem heh.
Aha...wywiesiła kartke ze BILETY WAŻNE POZOSTANĄ
Co dalej było....nie wiem
A co do godziny meczu to chodziły ploty
ze Siwek miał komunie jakąś tam i dlaltego tak pozno....heh nie wiem ile w tym prawdy , poza tym faktycznie nikt nie mogl przewidziec o ktorej zacznie lać.
Ale niefart z ta pogodÄ…
Aha...wywiesiła kartke ze BILETY WAŻNE POZOSTANĄ
Co dalej było....nie wiem
A co do godziny meczu to chodziły ploty
Ale niefart z ta pogodÄ…
papi pisze:Snys pisze:Aha...wywiesiła kartke ze BILETY WAŻNE POZOSTANĄ
Co dalej było....nie wiem
i co bedzie moglo kilka osob wejsc na przedarty bilet![]()
, coś mi sie to wydaje mało prawdopodobne, chyba pani z okienka faktycznie spanikowała i nie za bardzo wie co napisała
![]()
a nie mozna bedzie wymienic przedartego na nieprzedarty w kasie przed meczem ?
