wychodzi na to, ze liga w tym sezonie jest okropnie nielogiczna.
gorzow - rybnik 47:43 - wydaje sie, ze to rybnik bedzie tu silniejszym zespolem. nastepnie rzeszow - rybnik 51:39 (fakt, czerwinski musial odwiedzic szpital). wydaje sie wiec, ze gorzow jedzie do rzeszowa po baty, szczegolnie wobec meczarni z grudziadzem, a tu masz...
rybnik rozwala u siebie krosno. opole tez jedzie tam po baty, a po 9 biegach jest po 30.
poki co, najpewniejszym zespolem jest nasz, bo prawie tylko przegrywa

, chociaz i u nas cudow nie brakuje. zawodnicy z extraligowym doswiadczeniem (piszcz, frankow) powoli tona w przecietnosci, podczas gdy dawny drugoligowiec punktuje az milo i gdyby nie problemy komunikacyjne przed mezem w krosnie to mialby pewnie najwyzsza srednia w naszym zespole.
najgorsze jest to, ze w calej tej karuzeli my jak na razie ciagle dostajemy po lbie. raz przeszkadza sedzia, innym razem dziury w torze, w ostrowie przynajmniej detale nie zawazyly... do tego pudlo z jesnem i frankowem i mamy niezly gips
pomyslec tylko, ze gdyby udalo sie uniknac chociaz jednego z wyzej wymienionych to nasza sytuacja w tabeli wygladalaby o niebo lepiej
rybnik - opole juz 40:31 (ufff)