ravajas pisze:co spotkało Louisa w Częstochowie?
pozdrawia:
Rafał Borowski
Dla przypomnienia: kierownik startu nie zabrał po ruszeniu maszyny startowej w górę podpórki (stojaka) pod taśmę. Louis kończąc pierwsze okrążenie wjechał w tę podpórkę (stojak), później szpital, kontuzja (dość groźna) i... z tego co czytam tutaj powyżej permanentny brak ochoty na powtórne starty w Polsce. A szkoda, że z powodu indolencji jakiegoś funkcyjnego "leszcza" zahamowana została tak ciekawa kariera, a i polski żużel sporo stracił na nieobecności Louisa na naszych torach.
ukłoniki
lucki73