Co do samego meczu: wydatnie pomoglo Zielonce sprowadzenie Pedersena, w parze z Okoniem byli nie do objechania. O calym wyscigu decydowal praktycznie 1 luk, potem juz nie za czesto mozna bylo obserwowac jakies przetasowania. Zaskoczyl mnie na plus Suchecki, ladna jazda, widac cylo dobre spasowanie do tego toru(zreszta ja i innych zawodkiow ZG-no moze poza Klopotem
Szkoda ze nasi nie wykorzystali szansy, bo kto wie kiedy bedzie nastepna, ale i tak naleza sie chlopakom slowa podziekowania za ten sezon, mimo wielu niesprzyjajacych okolicznosci i tak zaszlismy bardzo daleko.
Co do rzeczy pozasportowych: to po 1 sle podziekowania 2 fanom ZKÅ»-tu za to ze zaprowadzili mnie i 3 moich kolegow (Dzuby , Sting i Mikas) na grob Kurmanka, tak bysmy pewnie szukali jego grobu dlugo, a tak od razu trafilismy na miejsce, jeszcze raz dzieki.
Po 2: Czesc pseudo-fanow Falubazu to po prostu dno kompletne, pol meczu prowadzili anty-doping przeciwko nam, rzucali jakies przedmioty itp. Najsmieszniejszy byl ten czlenio z megafonem, co twierdzil wszem i wobec, ze w Lublinie sa 4 ulice, chyba albo jest niewidomy, albo nie byl w zyciu w Lublinie, albo jedno i drugie. Rozumiem emocje, nerwy, ale niekotorzy naprawde pokazali wioche totalna, zal mi was i tyle, bo jakos w waszych kibicow nikt w Lublinie nie rzucal roznymi przedmiotami. Szkoda np. ze nie dopasowaliscie sie do poziomu waszej oprawy, ktora byla bardzo ladna(szczegolnie portrety waszych zawodnikow).
Niestety brakuje nam jeszcze do e-ligi( szczegolnie pod wzgledem infrastruktury). Myle, ze czas na zmiane Frankowa na kogos innego, po drodze w busie(ktorym mialem przyjemnosc jechac), padalo wiele nazwisk, mam nadzieje ze cos z tego bedzie. Pozdrawiam i aby nastepny sezon byl jeszcze lepszy.
PS Ilu was bylo, w Lublinie ilu was bylo
