#411 Postautor: Krzysztof » 17 października 2004, o 15:55
Wiara była, nawet do 8 biegu. A potem ... Coś pie******ło i trudno. Zieloni zachowali E-ligę (ciekawe co pokażą w 2005?). Nam pozostaje wiara w awans z I-szego miejsca w przyszłym roku, ale trzeba poważnie zastanowić się, czy awansujemy, czy tak jak w tym roku (jak się uda to okey, jak nie to trudno). Bo jeśli chcemy awansować z I-szej pozycji trzeba sporych nakładów finansowych. Mianowicie (myślę, że nic się w GKSŻ nie zmieni odnośnie do tegorocznego regulaminu):
1. Znaleźć sponsora, który włoży kasy troszkę więcej, niż te śmieszne pieniądze, które daje SIPMA (dobry menedżer, jak chce to znajdzie). Nie mówię tu o wielkich nakładach budżetowych, ale skoro czyta się, że SIPMA daje na sezon 300,000 - 400,000 złotych, to jest śmieszne.
2. Zostawić Karlika, zna już nasz tor i tory większości rywali z I ligi (ewentualnie mocniejszy obco, który odpanie z SGP).
3. Wzmocnić się PEWNYM (tego nigdy nie wiadomo, ale ...) seniorem w miejsce Śledzia (Trumna niech zostanie w razie czego).
4. Zapewnić sprzęt chłopakom na miarę oczekiwań.
5. Zmusić włądze miasta do czynnego działania na rzecz sportu (tu mam na myśli żużel).
W przyszłym roku będzie też twardo/ciężko (RKM, Rzeszów, Gorzów), ale jak chcemy mieć E-Ligę, to trzeba obrać punkt Wybrzeża (wygrywać ile się da i wszędzie).
P.S.
Sorki za "gonitwę myśli" ale adrenalina + alkohol daje efekty.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 17 października 2004, o 15:59 przez
Krzysztof, łącznie zmieniany 1 raz.
...